palnick_1
23.01.08, 11:33
Proponowana tu ordynacja uwalnia nas od cyklicznego politycznego
pata koalicyjnego. Unikamy dzięki niej kontredansów w Sejmie
paraliżujących skuteczną pracę parlamentu. Ostatnie lata pokazują,
że koalicje oznaczają nadmierny wpływ na państwo marginalnego
partnera politycznego, który jest warunkiem istnienia większości w
sejmie. Często, też ten margines psuje ocenę partii, która wygrała
wybory, ponieważ jest ona zmuszona wprowadzać durne pomysły
koalicjanta.
We Włoszech, gdzie przez pół wieku było 70 rządów wprowadzono
podobne rozwiązanie i nastąpił ozdrowieńczy spokój. Taki system
oznacza POPRAWĘ jakości demokracji oraz ograniczenie partyjniackich
manewrów w czasie kadencji. Może on również wymusić pewną dyscyplinę
w elektoracie a co najważniejsze zniknie postawa: "głosowałbym na
LiD ale oni i tak nie wejdą - to poprę PO".
W rezultacie mamy szansę poznać rzeczywiste poparcie poszczególnych
partii. Również małe partie mają szansę na reprezentacę w Sejmie
dającą możliwość uczestniczenia w debacie parlamentarnej.
Widzę same zalety.
Zwycięzca bierze wszystko a za 4 lata zostanie oceniony przez
wyborców za WŁASNE TYLKO działania i zaniechania.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=49146695&a=49146695