haen1950
24.01.08, 10:26
W telefonie, rano, z mieszkania spanikowanego Zioberka po
samobójstwie Barbary Blidy?
Odetchnąłbym z ulgą. To takie ludzkie i normalne załatwić dobrze
płatną synekurę za damskie usługi. Przy okazji robienie polityki
załatwianie niewygodnych dziennikarzy.
Kaczmarek własnie opisuje, jak sprytnie Zioberek protegował swoją
kochankę u obu Kaczorów i Urbańskiego.