bogucjusz
25.01.08, 12:14
0. Najwazniejszym powodem, zawierajacym w sobie wszystkie ponizsze, jest
bezplatna promocja w mediach. Promocja wyjatkowo atrakcyjna, charakteryzujaca
sie nastepujacymi atrybutami:
1. Powaga i splendor.
Surowe miny. Kamienne twarze. Wyprasowane garnitury. Nastroj podniosly.
Nastroj uroczysty. Nawet najwieksze kurduple rosna w oczach w takich
okolicznosciach. Powaga to patos. Wielkosc. Waznosc.
Co jest najwiekszym wrogiem polityka? - Smiesznosc. Tu nikt nie zazartuje,
nikt nie wysmieje, ostrzem satyry nie blysnie. Zaloba wprowadza darmowy okres
ochronny polityka przed humorem.
2. Dobrym wujkiem być...
Jak dobrze poglaskac po glowkach poszkodowane rodziny przy blasku fleszow.
Ojcowskim gestem przygarnac. Na ekranach milionow telewizorow wspomozenie
przyobiecac. Kwoty smieszne, nic nie znaczace przy aferach i hulankach elit
rzadzacych - a jakie robia wrazenie. Telewidzowie, wytresowanie przez
brazylijskie telenowele, ocieraja lzy z oczu - nasz prezio jak matka. Pochyli
sie nad maluczkimi. Jaki ludzki pan!
3. Ręką sprawiedliwości pogrozić...
Politycy klesk zywiolowych nie lubia. Nie tylko dlatego, ze skala zniszczen
stanowi wtedy powazny problem dla budzetu. Brakuje tam sprawcow. Czynnika
ludzkiego. Kozla ofiarnego, wobec ktorego mozna dumnie, jak ogon pawia, okazac
karzacy majestat wladzy. Publika, otarlszy lzy, czuje ow dreszcz wspolnego,
slusznego gniewu, jakze pieknie konkretyzujacego sie w slowach polityka.
Slowach, malujacych obraz sprawnej machiny policyjno-sadowej, dziarskich
komandosow z karabinami, zakladajacych kajdanki, surowych sedziow z orlem na
piersi. "Tak, tak, juz my ich dostaniemy, niekompetentnych organizatorow,
nierzetelnych wykonawcow, szemrane firmy, kapitalistow i wrogow ludu,
oszczedzajacych na ludzkim bezpieczenstwie! Zajmiemy sie tym osobiscie!
Drzyjcie!" I ponownie drzy publika, a dreszcz to slodki i budujacy. Ludzki
pan, ale sprawiedliwy. Potrafi huknac piescia w stol. Juz on im pokaze, gdzie
raki zimuja! Jak dobrze miec takiego pana. Jak dobrze byc z nim, a nie
przeciwko...