Niech zyja kretynskie "newsy" samolot, ktory ulegl

25.01.08, 21:59
katastrofie nie byl ubezpieczony ....
wiadomosci.onet.pl/1680345,11,item.html
Ciekawe kto ubezpieczy samolot, ktory potencjalnie moze dzialac w warunkach
wojennych i ile wysokosc oplaty za polise by wynosila wtedy. Pewnie z pol
budzetu MON.

    • hanusia.arendt Bardziej niż kretyńskie. 25.01.08, 22:02
      Towarzystwa ubezpieczeniowe nie odpowiadają za szkody powstałe w
      strefie działań wojennych.Po co ubezpieczać wojskowy
      transportowiec ,który ma za zadanie latać właśnie wtakie strefy?
    • hummer Jesteś skinem? 25.01.08, 22:03
      frank_drebin napisał:

      > katastrofie nie byl ubezpieczony ....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74863352&a=74863452
      • frank_drebin Hmmm jakby ci to. Ech tak mysle, jesli nie widzisz 25.01.08, 22:06
        podstawowych roznic miedzy watkiem moim a skina ???? Skin narzeka, ze to afera
        ja uwazam, ze to kretynizm walenie po oczach takim tytulem ------
        Cos jeszcze ?
        hummer napisał:

        > frank_drebin napisał:
        >
        > > katastrofie nie byl ubezpieczony ....
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74863352&a=74863452
        • hummer Re: Hmmm jakby ci to. Ech tak mysle, jesli nie wi 25.01.08, 22:08
          frank_drebin napisał:

          > podstawowych roznic miedzy watkiem moim a skina ???? Skin narzeka, ze to afera
          > ja uwazam, ze to kretynizm walenie po oczach takim tytulem

          Napisałem do Agory, nie takie afery się tu dzieją. Zobaczymy co na to GIWI.
          • frank_drebin A tego to juz akurat nie rozumiem, ze napisales. 25.01.08, 22:12
            On ma inne podejscie do sprawy - uwaza, ze takie samoloty powinny byc
            ubezpieczane, ja ze nie z oczywistych powodow jakie wyluszczylem powyzej.
            Ale to tylko roznica podejsc do sprawy - nie wiem za co mialby byc banowany jego
            watek ????
            hummer napisał:

            > Napisałem do Agory, nie takie afery się tu dzieją. Zobaczymy co na to GIWI.
            >
            • hummer Re: A tego to juz akurat nie rozumiem, ze napisal 25.01.08, 22:16
              frank_drebin napisał:

              > Ale to tylko roznica podejsc do sprawy - nie wiem za co mialby byc banowany jeg
              > o
              > watek ????

              Chodzi o ogólne podejście do sprawy FK. Jak widzisz rozmawiamy tu przyjacielsko.
              Czy z tego powodu należy kogoś banować?
    • a-siek Bez przesady. I tak się MON spisał, bo mogli wpisa 25.01.08, 22:16
      w ustawę obowiązkowe OC tych maszyn.
      Podobna sytuacja miała miejsce w NFZ, kiedy warunkiem podpisania
      kontraktu na usługi medyczne byla polisa OC. Wysokość składki
      rocznej bodajże w PZU wynosiła 90% sumy ubezpieczenia. I wszyscy
      dzielnie zawierali umowy i bulili, bo nie mieli wyjścia.
      • frank_drebin Zal komentowac socjalizm wbity do glow do bolu. 25.01.08, 22:18
        Bez ubezpieczenia za przeproszeniem nie mozesz pierdnac we wlasnej wannie .....
        a-siek napisała:

        > w ustawę obowiązkowe OC tych maszyn.
        > Podobna sytuacja miała miejsce w NFZ, kiedy warunkiem podpisania
        > kontraktu na usługi medyczne byla polisa OC. Wysokość składki
        > rocznej bodajże w PZU wynosiła 90% sumy ubezpieczenia. I wszyscy
        > dzielnie zawierali umowy i bulili, bo nie mieli wyjścia.
        >
        >
    • dramon Ty tak zawsze lubisz papugować tematy innych ? 25.01.08, 22:19
      • frank_drebin Nie czytalem tamtego watku, a i podejscie troche 25.01.08, 22:26
        inne - kretynskosc newsa mnie glownie wkurza.
        • dramon Mnie też !!! 25.01.08, 22:34
          • frank_drebin To trzeba bylo zalozyc watek a nie teraz masz do 25.01.08, 22:40
            mnie pretensje ze ja zalozylem ........
    • rydzyk_smigly Samolot wojskowy można ubezpieczyć 25.01.08, 22:27
      od pęknięcia opony przy lądowaniu na Okęciu w trakcie lotu
      ćwiczebnego oraz złego uchwycenia steru wysokości przez pilota
      wskutek zbyt długiego paznokcia u jego małego palca, co w obu
      wypadkach może skutkować zniszczeniem maszyny.
      To kwestia wzajemnej fantazji ubezpieczającego i ubezpieczyciela,
      Franiu De.
      • a-siek Można taki samolot ubezpieczyć od wszystkiego 25.01.08, 22:31
        ino składka będzie równa 100 procent wartości samolociku.
        • frank_drebin Zapomnialas dodac, ze w skali rocznej ----- co np. 25.01.08, 22:36
          po dwoch latach daje nam .... dosc delikatnie mowiac spore pieniadze
          a-siek napisała:

          > ino składka będzie równa 100 procent wartości samolociku.
          >
          • a-siek Oczywiście, że rocznej 25.01.08, 22:46
            Przy 10 samolotach mogłoby się okazać, ze rok ubezpieczenia równa
            się wartości nowego samolotu.

            frank_drebin napisał:

            > po dwoch latach daje nam .... dosc delikatnie mowiac spore
            pieniadze
            > a-siek napisała:
            >
            > > ino składka będzie równa 100 procent wartości samolociku.
            > >
            >
            >
        • rydzyk_smigly To zależy od potencjalnego ryzyka. 25.01.08, 22:40
          W Afg. możliwość strącenia stingerem jest jak 1:20 (na roboczo), co
          znakmicie zwiększa ratę polisy. Rozbicie aeroplanu wskutek
          podrapania I-go pilota przerośniętym paznokciem wyhodowanym na palcu
          wskazującym mechanika pokładowego jest jak 1:1.000.000 (również na
          roboczo)
          Takie statystyki prowadzą ubezpieczyciele, w zależności od czego
          składka może być równa 1000 procentom wartości samolotu.
          Albo i 1/1000.
          • a-siek Statystyki mają sens kiedy dotyczą licznej 25.01.08, 22:52
            populacji.

            Tutaj jest poniekąd wróżenie z fusów. Czyli składka będzie wynosić
            tyle ile wynochodzi z szacunków plus margines bezpieczeństwa czyli
            dopuszczalnego błędu.
            Moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo że ubezpieczanie jest
            nieuzasadnione ekonomicznie.
            • hummer Każdy ma swych ekonomistów 25.01.08, 23:02
              a-siek napisała:

              > Moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo że ubezpieczanie jest
              > nieuzasadnione ekonomicznie.

              Państwo i ubezpieczyciel - uzgadniają stawkę, zgoda ubezpieczenie, brak zgody,
              brak ubezpieczenia. Swoją drogą co Korwin myśli o ubezpieczeniach?
              • a-siek Korwin uważa że ubezpieczenia zabijają poczucie 25.01.08, 23:11
                odpowiedzialności.
                • hummer Zakazać Totolota 25.01.08, 23:16
                  a-siek napisała:

                  > odpowiedzialności.

                  By jeden odpowiedzialnie wygrał milion, prawie 30 mln muszą stracić inni.

                  A tak serio to odpowiedzialność wiąże się również z liczeniem sił na zamiary.
                  Trzeba przyznać, że Korwin nie jest tu przykładem. Ma wiele ambicji ale mało
                  siły (przebicia).

                  Idąc śladem Korwina ZUS czy inne tego typu dobrodziejstwa nie są potrzebne, gdyż
                  każdy może sobie zabezpieczyć byt, po jego uważaniu.
                  • frank_drebin I tak powinno byc. Kazdy powinien swoj byt 25.01.08, 23:24
                    zabezpieczyc po uwazaniu i podstawa DOBROWOLNIE. Wiem straszliwe to zeby ludzie
                    mysleli sami o sobie -
                    • hummer Zakazana nawet przez Nowy Testament :) 25.01.08, 23:28
                      frank_drebin napisał:

                      > zabezpieczyc po uwazaniu i podstawa DOBROWOLNIE. Wiem straszliwe to zeby ludzie
                      > mysleli sami o sobie -
                      • frank_drebin Mozesz zostac pionierem nowej dziedziny nauki - 25.01.08, 23:55
                        teologii ubezpieczen. Zycze powodzenia ;)
            • rydzyk_smigly Zgoda, do pewnego momentu, 25.01.08, 23:06
              jako że w warunkach niewojennych, samolot wojskowy nie musi być
              traktowany jako przedmiot podwyższonego ryzyka. Możliwe, że nasi
              ubezpieczyciele żądają słonych stawek za podobne operacje, ale w
              ramach wolności gospodarczej można przecie ubezpieczyć się jeśli nie
              w UE to na świecie, wzorem kompanii żeglugowych czy również
              lotniczych. Sprawdzał to ktoś naszym MON?
              Ręczę, że nie; które to by byłoby prawo Parkinsona?
      • frank_drebin Jasne ze mozna wszystko. Przeciez nie zaprzeczy- 25.01.08, 22:32
        lem. Wyrazilem tylko watpliwosc za ILE ........
        rydzyk_smigly napisała:

        > od pęknięcia opony przy lądowaniu na Okęciu w trakcie lotu
        > ćwiczebnego oraz złego uchwycenia steru wysokości przez pilota
        > wskutek zbyt długiego paznokcia u jego małego palca, co w obu
        > wypadkach może skutkować zniszczeniem maszyny.
        > To kwestia wzajemnej fantazji ubezpieczającego i ubezpieczyciela,
        > Franiu De.
        • rydzyk_smigly Odpowiadam 25.01.08, 22:49
          Za to co zdarzyło się w Mirosławcu, jeśli właściciel samolotu by
          przewidział możliwość zajścia skutku (błąd pilota najprawdopodobniej)
          - składka z pewnością byłaby poniżej standardowej.

          Nie mnie o tym sądzić - uważam, że "Siemion powiedział, że zgodnie z
          prawem międzynarodowym nie ma obowiązku ubezpieczania statków
          powietrznych należących do państwa" to ucieczka przed czymś, co w
          normalnych krajach jest praktykowane.
          Bo u nas - to polska bida z każdego kąta wyglądająca, zdawanie się
          na Opatrzność i umiejętność latania na drzwiach od stodoły.
          • frank_drebin Kraje i przyklady. Na moje np. to ubezpieczalnie w 25.01.08, 23:04
            USA juz by zbankrutowaly po wyplacaniu odszkodowan za zniszczony sprzet
            wojskowy. Chyba, ze uzyjesz "argumentu", ze USA to nienormalny a przede
            wszystkim biedny kraj ;)
            rydzyk_smigly napisała:
            to ucieczka przed czymś, co w
            > normalnych krajach jest praktykowane.
            > Bo u nas - to polska bida z każdego kąta wyglądająca, zdawanie się
            > na Opatrzność i umiejętność latania na drzwiach od stodoły.
            • frank_drebin P.S. I jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Jesli je- 25.01.08, 23:13
              stes tak za ubezpieczaniem sprzetu wojskowego to zeby dobrze skalkulowac skladke
              ubezpieczalnia powinna znac plany danego rzadu co do jego uzycia - czyli w
              skrocie wiedziec czy np. dany rzad ma zamiar zaangazowac sie w jakikolwiek
              sposob w jakis konflikt zbrojny. No to juz bylaby niezla paranoja zeby
              jakikolwiek rzad zdradzal swoje plany firmie ubezpieczeniowej. Nie wspomne juz o
              tym, ze ten swiat tak zbudowano, ze konflikt wojenny moze zaistniec z dnia na dzien.

              frank_drebin napisał:

              > USA juz by zbankrutowaly po wyplacaniu odszkodowan za zniszczony sprzet
              > wojskowy. Chyba, ze uzyjesz "argumentu", ze USA to nienormalny a przede
              > wszystkim biedny kraj ;)
              > rydzyk_smigly napisała:
              > to ucieczka przed czymś, co w
              > > normalnych krajach jest praktykowane.
              > > Bo u nas - to polska bida z każdego kąta wyglądająca, zdawanie się
              > > na Opatrzność i umiejętność latania na drzwiach od stodoły.
              >
              >
              • hummer Czy loty po kraju są również tajne? 25.01.08, 23:21
                frank_drebin napisał:

                > stes tak za ubezpieczaniem sprzetu wojskowego to zeby dobrze skalkulowac skladk
                > e
                > ubezpieczalnia powinna znac plany danego rzadu co do jego uzycia - czyli w
                > skrocie wiedziec czy np. dany rzad ma zamiar zaangazowac sie w jakikolwiek
                > sposob w jakis konflikt zbrojny. No to juz bylaby niezla paranoja zeby
                > jakikolwiek rzad zdradzal swoje plany firmie ubezpieczeniowej.

                Latające TAXI mogłoby się nie spodobać obywatelom jakby było jawne.
            • rydzyk_smigly Sprzęt wojskowy może latać na działania wojenne 25.01.08, 23:13
              jak również na opryskiwanie stonki czy też wozić ludzi na pokazach w
              Radomiu. Rozbić się może tu i tam, choć ryzyko rozwalenia się
              samolotu przy likwidacji stonki bądź na pokazie lotniczym jest równe
              zeru, co powoduje minimalną ratę ubezpieczeniową.
              CASA z Mirosławca leciała jako taksówka. Winni, moim zdaniem sa
              czynownicy z MON, ratują własną duupę.
              • frank_drebin Nie sciemniaj teraz. Cos napisalem a ty na boki 25.01.08, 23:19
                idziesz prosze o konkretne odpowiedzi na to:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74868058&a=74871548
                i na to:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=74868058&a=74871913
                Na razie jakos nie umiesz na jw. odpowiedziec tylko plywasz konstruujac "teorie"
                w stylu gdyby babcia byla dziadkiem i dlatego nalezy ubezpieczac sprzet wojskowy.
                KONKRET plissss :)
    • hawranekslonko Re: Niech zyja kretynskie "newsy" samolot, ktory 25.01.08, 22:59
      Czy wiecie ktore panstwa ubezpieczaja swoje samoloty wojskowe?
      • hummer Ubezpieczyć można od zadań bojowych, jak i 25.01.08, 23:04
        hawranekslonko napisał:

        > Czy wiecie ktore panstwa ubezpieczaja swoje samoloty wojskowe?

        lotów TAXI. W polisie wiele można zawrzeć.
        • hawranekslonko Re: Ubezpieczyć można od zadań bojowych, jak i 25.01.08, 23:10
          Dzielisz wlos na czworo ale milo sie rozmawia.Pozdrawiam.
          • hummer Również pozdrawiam. 25.01.08, 23:19
            hawranekslonko napisał:

            > Dzielisz wlos na czworo ale milo sie rozmawia.Pozdrawiam.

            Ja, dzielę włos na czworo, to co ma powiedzieć GIWI? :) Jak stanie na dywaniku?
            • hawranekslonko Re: Również pozdrawiam. 25.01.08, 23:28
              Poszedlem po kawe lub bylem w toalecie.Sa sposoby.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja