To są żarty?

27.01.08, 00:42
"Wyjaśniamy, iż przez cały wieczór po katastrofie wojskowego
samolotu CASA, pięciu oficerów BBN miało włączone służbowe telefony
komórkowe, ale żaden z nich nie otrzymał połączenia z Dyżurnej
Służby Operacyjnej Sił Zbrojnych RP."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4872335.html

To jakiś żart? Z tymi "telefonami komórkowymi". Oni chyba nie mówią
serio, że w kosztującym podatników 15 mln zł rocznie, urzędzie ds.
bezpieczeństwa może nie być nikogo pod telefonem stacjonarnym? No
chyba nie są aż tak bezczelni by mówić to serio?
    • porannakawa20 Re: To są żarty? 27.01.08, 00:48
      Podczas balangi?
      W pomieszczeniu alarmowym nikogo nie było przy środkach łączności?
      Nikt tam telewizorka choćby nie ma?
      Pomieszczenie alarmowe z dyżurującymi oficerami? Pięcioma?
      I żaden nie usłyszał alarmu?
      Co to była za balanga?
      • 440417mz Re: To są żarty? 27.01.08, 01:09
        Prezydent z kotem Busiem wyjechali to myszy harcowały.
    • douglasmclloyd Re: To są żarty? 27.01.08, 00:49
      buffalo_bill napisał:

      > To jakiś żart? Z tymi "telefonami komórkowymi". Oni chyba nie mówią
      > serio, że w kosztującym podatników 15 mln zł rocznie, urzędzie ds.
      > bezpieczeństwa może nie być nikogo pod telefonem stacjonarnym? No
      > chyba nie są aż tak bezczelni by mówić to serio?

      Telefony stacjonarne wyszły z mody. W Polsce, jak nie masz komórki, to jesteś
      nikim ;)
      Poza tym kto chciałby pełnić dyżur, skoro BBN dostało dodatkowo tylko 4,4 milona
      na swoją działalność. Starczyło tylko na komórki.

    • dr_schab Takie same jak obecny skład RBN :-) 27.01.08, 01:02
      "28 grudnia 2005 prezydent Lech Kaczyński powołał nową Radę
      Bezpieczeństwa Narodowego.

      Władysław Stasiak – Szef BBN i sekretarz RBN od 24 sierpnia 2006 do
      8 sierpnia 2007 i od 19 listopada 2007

      Jarosław Kaczyński – prezes PiS

      Ludwik Dorn – poseł PiS

      Anna Fotyga - szefowa Kancelarii Prezydenta od 29 listopada 2007,
      członkini od 7 września 2006

      Aleksander Szczygło – poseł PiS, członek od 14 marca 2007"
      • kum.z.antalowki Jeden wyjechał, a pozostała piatka nie odbierała 27.01.08, 04:05
        telefonów?
        I za taką organizacje pracy im płacimy 15 milionów rocznie?
        • douglasmclloyd Re: Jeden wyjechał, a pozostała piatka nie odbier 27.01.08, 04:08
          kum.z.antalowki napisał:

          > telefonów?
          > I za taką organizacje pracy im płacimy 15 milionów rocznie?

          Ten co wyjechał też by nie odebrał. Nie oszukujmy się.
          • www.nasznocnik.pl Panowie, obawiam się, że mylicie ze sobą... 27.01.08, 19:25
            ...RBN i BBN (aczkolwiek trudno byłoby powiedzieć, że obie te
            instytucje nie mają ze sobą związku ;)
      • venus99 Re: Takie same jak obecny skład RBN :-) 27.01.08, 19:54
        i wszystko jasne.
        chociaż w składzie brakuje mi jakiegos kapelana.w tej sytuacji
        bardzo by sie przydał.
    • a-wariatka-tanczy Nie żarty tylko próba (nieudolna) ukrycia prawdy 27.01.08, 01:09
      z komunikatu urzędników BBN.

      Nieprawdą jest więc, że DSO SZ RP nie była w stanie skontaktować się
      telefonicznie z dyrektorem Departamentu Systemu Obronnego BBN oraz
      czterema innymi oficerami BBN, którzy zostali wytypowani do
      kontaktów w sytuacjach szczególnych"

      z komunikatu MON
      Od godziny 19.35 do godziny 19.40 Dyżurna Służba Operacyjna Sił
      Zbrojnych RP podjęła kilkukrotną próbę, powiadomienia o katastrofie
      samolotu Casa – 295M płk Mirosława Wiklika – dyrektora Departamentu
      Systemu Obronnego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Następnie podjęto
      kolejne próby skontaktowania się z kilkoma oficerami BBN wskazanymi,
      zgodnie z obowiązującymi procedurami, przez płk M. Wiklika.

      płk Wiklik wiedział bo MON go poinformowało
      gen Polko wiedział z mediów
      czyli wysocy stopniem i stanowiskiem ludzie prezia wiedzieli
      i nie uważali za stosowne powiadomić go bo (cyt. Polko)
      "tylko o 4 ofiarah było wiadomo"

      w domysle - za mała katastrofa aby prezia denerwować?
      no a teraz Polko musi swój kardynalny błąd przykryc
      kłamstwami. Tyle, że Polko to żołnierz nie od myslenia a od
      czarnej roboty więc na konf. nieumiejetnie mataczył a potem milczał
      gdy dziennikarze zapytali dlaczego on sam nie poinformował prezia

      u normalnego prezia Polko juz byłby out a z nim jeszcze tych
      czterech od komórek
    • opornik4 Re: To są żarty? 27.01.08, 06:39
      Nie,to juz nie sa zarty.
      A gdyby to nie byla "tylko" katastrofa samolotu - a naruszenie
      naszych granic przez jakies oscienne panstwo?
      Strach sie bac.
      • zapijaczony_ryj Oni maja powazniejsze sprawy na głowie 27.01.08, 07:02
        Trzeba zaplanować kto w którym samochodzie w drodze na lotnisko,i z lotniska.
        Zrobić grafik, uzgodnić z drogówką, gdzie wtyłaczyć światła i zamknąć ulice dla
        ruchu,
        A wy tu o pier dołach ...
        To sa wazne dla otoczenia Rezia sprawy

        pl.youtube.com/watch?v=hgDEjfx2JAI&feature=related
        • opornik5 Re:W Łodzi to Prezia obstawiało chyba z 10 aut!!! 27.01.08, 20:02
          A ilu ochroniarzy z BOR-u?
          To rzeczywiście nie są żarty.
      • zdenek.blacha Re: To są żarty? 27.01.08, 09:05
        > Nie,to juz nie sa zarty.
        > A gdyby to nie byla "tylko" katastrofa samolotu - a naruszenie
        > naszych granic przez jakies oscienne panstwo?
        > Strach sie bac.

        Nie ma się czego bać, dziennikarze nas przecież obronią. Są najlepiej POinformowani oraz mogą wykonać serie takich POrażających artykułów uprzedzających, że nikt się wówczas nie odważy napadać. Sam słyszałem o pewnej gazecie (różnej od "Gazety Przygranicznego Miasta" :-)), która szybciej drukowała replikę niż zdążyło wyjść oskarżycielskie słowo z TV ...
        • kum.z.antalowki Re: To są żarty? Żarty to bedą, gdy dostana premie 27.01.08, 15:40
          i kolejne generalskie awansy. Podobno szef BBN, p. Stasiak jeszcze nie jest
          generałem. Gdyby to była prawda, to byłoby to poważne, wręcz skandaliczne
          zaniedbanie. Co tam jakis telefon... to zawsze można zwalić na Tuska i domagać
          się tysiąc sto czterdziestych przeprosin.
      • man_sapiens Re: To są żarty? 27.01.08, 20:07
        > A gdyby to nie byla "tylko" katastrofa samolotu - a naruszenie
        > naszych granic przez jakies oscienne panstwo?

        Armia i rząd zrobiłyby co trzeba. A Kaczyński mniejszy, gdyby już doszedł do
        siebie, zostałby o tym poinformowany i ogłosił żałobę albo coś w tym stylu.
        I bardzo dobrze, popaprańców z PiS lepiej trzymać z daleka od poważnej pracy,
        którą zajmują się dorośli panowie.
    • l.o.r.t.e.a To są skutki zrobienia z Pałacu Prezydenckiego 27.01.08, 19:28
      przechowalnika dla pisowskich ministrów.

      Lech kaczyński dając im wszystkim pracę, pogrzebał swoje sznase w
      następnych wyborach.
    • doc.holliday Re: To są żarty? 27.01.08, 19:35
      buffalo_bill napisał:

      > "Wyjaśniamy, iż przez cały wieczór po katastrofie wojskowego
      > samolotu CASA, pięciu oficerów BBN miało włączone służbowe telefony
      > komórkowe,

      Tylko ze numery tych telefonów zna Kamiński(chudy) , Ziobro, Engelking, i
      oczywiscie Janecki z Wprostu.

      Mogli di nich zadzwoniec, ale nie zrobili tego. Dlaczego?
    • 440417mz Re: To są żarty? 27.01.08, 20:05
      Śmieszno i straszno,kak tigra yebat mawiają Rosjanie.
Pełna wersja