borbali
27.01.08, 13:38
Hieny dziennikarskie i PISdzielce ciągle posądzają Tuska o działania
zmierzające do startu w wyborach prezydenckich chociaż on sam
takiego zamiaru nie wyraził.Tak głupie spekulowanie nie mieści się w
głowie przeciętnie inteligentnego obywatela.Gdyby Tusk miał takie
dalekosiężne zamiary to nie obejmowałby tak trudnego i śliskiego
stanowiska jako premier.Słaby premier to szansa wygrania wyborów
prezydenckich żadna.
Jest druga strona tego rozumowania.Gdyby Tusk okazał się dobrym
premierem[co jest bardzo prawdopodobne] to jego start w wyborach
zagwarantuje mu wygraną już w pierwszej rundzie.I tego boją się
wszelkiej maści wrogowie Platformy co dowodzi,że w duchu wierzą w
Tuska jako skutecznego premiera.
----------------
PISdzielce kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.