zapijaczony-ryj
05.02.08, 08:42
Pan premier Tusk jest jednym z nielicznych, którym sie to udało. Zadowolić
pana prezydenta. A jak ciężko dogodzić zwanemu najwyższym autorytetem, to
chyba nie muszę wyjaśniać, bo jest to tajemnicą Poliszynela.
Pozostaje zapytać czym Go tak zadowolił?
I tu sprawa nie jest juz taka prosta, bo nie bardzo wiem jak rozumieć słowa
pana prezydenta, "pierwszy raz byłem tak szeroko konsultowany"?
Zaś moje osobiste spostrzezenia są zgoła inne. Uważąm, ze Tusk po raz pierwszy
dokonał "poskromnienia złośnica".
I chwała mu za to.
www.dziennik.pl/polityka/article118908/Moskwa_godzi_Tuska_z_Kaczynskim.html