scarhart
08.02.08, 09:55
Moim zdaniem, można te sprawe rozumieć i interpretować wielorako,
ale za każdym razem wydaje się to być prowokacją.
Rzecz w tym,że nie wiadomo czy prowokatorem była strona polska czy
rosyjska. Polityczne skutki prowokacji są najbardziej "przydatne"
Gazecie ( oddalają podejrzenia o ukryte sprzyjanie wpływom
rosyjskim w Polsce) i PiS-owi "potwierdzaja tezy Bielana.
Czy slusznie główkuje?