My tu gadugadu a jutro

10.02.08, 17:24
pan Zbigniew Z. będzie się spowiadał u swoich byłych podwładnych :D
    • marouder.eu Re: My tu gadugadu a jutro 10.02.08, 17:34
      Czy wiadomo przed kim konkretnie stanie ob. Ziobro Z.?
      • zoro_wieczorowo_poro Re: My tu gadugadu a jutro 10.02.08, 18:41
        chyba przed tym samym przed którym już stawali:
        "
        Ziobro będzie prawdopodobnie ostatnim przesłuchiwanym świadkiem, który
        uczestniczył w słynnej już naradzie u ówczesnego szefa rządu przed planowanym
        zatrzymaniem Blidy. Wcześniej łódzcy śledczy przesłuchali już innych uczestników
        tego spotkania: ówczesnego naczelnego prokuratora wojskowego Tomasza Szałka, b.
        szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. komendanta głównego policji Konrada
        Kornatowskiego, ówczesnego szefa ABW Bogdana Święczkowskiego oraz szefa CBA
        Mariusza Kamińskiego."
        wiadomosci.onet.pl/1689004,11,1,1,,item.html
        • semperignotus Re: My tu gadugadu a jutro 10.02.08, 18:54


          „Jak PiS z Polski diabła wypędzał”

          (tekst P. Szumiec)

          Bajka nadwiślańska



          Pewnego razu, stado aniołów,

          By się naradzić, siadło do stołu;

          I uradzili, tam przy tym stole,

          Że kraj się tapla w piekielnej smole.



          Archanioł Jarek wydał rozkazy:

          Serafin Lepper, co jest bez skazy,

          I Anioł Giertych, ten słusznej rasy,

          Ze mną obmyją z tej smoły masy!



          Tak się rodziła krucjata czwarta,

          Po to, by z kraju wypędzić czarta,

          Co przy Okrągłym siadł kiedyś Stole,

          Porażające czyniąc swawole.



          (A tak nawiasem: pomnicie, zgredy?

          Archanioł Jarek też był tam wtedy!)



          Ruszyło zatem aniołów plemię,

          By w myśl swych zasad oczyścić ziemię:

          W pierwszym szeregu skrzydłami macha

          Cherubin Ziobro, oraz wataha

          Skrzydlatych zuchów od Kamińskiego –

          Drżyj Belzebubie przed siłą jego!



          W szeregu drugim zapiały z góry

          Te w kominiarkach anielskie chóry:

          CeBeeeeeŚ, ABeeeeeWu i CeBeeeeeA,

          Aż serce roście, gdy chór ten gna!



          Zwykle zlatują gdzieś bladym świtem,

          I szum kamery lubią mieć przy tem,

          A nim zadzwonią na Anioł Pański,

          Już jest rozbity układ szatański.



          W trzecim szeregu cud anieliczki:

          Skrzydełka białe, kraśne policzki,

          Prym tutaj wodzi Beger z Hojarską -

          One też czarta chcą dopaść dziarsko!



          Jeszcze stanęło szeregów kilka,

          By wygnać diabła, jak z lasu wilka,

          A za pomyślność tej ekspedycji

          Rydzyk odprawił siedem audycji.





          Nim przystąpili do oddiablania,

          Archanioł Jarek wytropił drania,

          I do aniołów wrzasnął słowami:

          Diabłem jest każdy, kto nie jest z nami!



          I tak się stała jasność w tej kwestii,

          Gdzie trzeba szukać śladów tej bestii.



          Zwarli się wszyscy w szyku anieli,

          Ci, co to chcieli - ci, co musieli,

          By do stóp rzucić synom narodu,

          Porażających wiele dowodów.



          Szybko zaczęli węszyć i szukać,

          Tropić i śledzić, stukać i pukać,

          Tutaj nagrywać, tam podsłuchiwać -

          Tak chcieli układ diabli wykiwać.



          Trwało to trochę, bo rzecz to znana,

          Wiele ma oblicz ta twarz szatana,

          A na dodatek nie jest mu przykro,

          Gdy się rozmnaża poprzez in vitro.



          Aniołów spręża się armia cała,

          Aż tu, o rany!, rzecz niebywała:

          Niektórym świętym, tym biało-piórym,

          Zaczęły rosnąć…różki od góry.



          Pierwszy Lipiński wypuścił czółki,

          Bo Beger chciała z nim wejść do spółki,

          I na dodatek, spryciula mała,

          Mikro kamerą wszystko nagrała.



          A potem zeszła nieszczęść lawina,

          Archaniołowi już rzednie mina,

          Bo zamiast układ obnażyć srogi,

          Jego aniołkom wyrosły rogi.



          Anioł Łyżwiński zwijał się żwawo,

          Przyprawiał różki na lewo, prawo,

          Diabli cień rzucił na tę krucjatę,

          Więc teraz wącha kwiaty zza kratek.



          Serafin Lepper przywarł do stołka,

          Zrobił archanioł z niego aniołka,

          Bo taka była chwili potrzeba,

          By i diabełkom przychylić nieba.



          Lecz gdy nie było potrzeby chwili,

          Znów go archanioł diabłem uczynił,

          A potem znowu, chwila nastała:

          Że na anielskich był piedestałach.



          By w archanioła wczuć się logikę:

          Tak trzeba było, by rozbić klikę.



          Kaczmarek Janusz zbiesił się w locie,

          Na nie to piętro w pewnym Mariocie;

          Kornatowskiego też diabli wzięli,

          No więc z Kaczmarkiem siedzi już w celi.



          W tej samej sprawie w diabła wyrasta,

          Jaromir Netzel – duma Trójmiasta,

          I ten aniołek już jest na pryczy -

          Archanioł Jarek ciszej już krzyczy.



          I w tym temacie miał Ryszard Krauze

          Mieć w życiorysie dwuletnią pauzę.

          Lecz ten aniołek jest ciut strzeżony –

          Od Lecha chronią go telefony.



          Lech też raz odkrył, którejś niedzieli,

          Że z diabłem łoże małżeńskie dzieli,

          Bo żona nie jest już anielicą,

          Lecz prosto z piekieł dna czarownicą.



          Następny poszedł za kratki Lipiec,

          Ten sobie musiał skrzydełka przypiec,

          Miast w piłce nożnej studzić gorączkę

          On na łapówki miał lepką rączkę.



          A przecież mieli być tak niewinni,

          Inni szatani mieli być czynni,

          Sprawa tym głupsza, że do tej pory,

          Nie wyśledzono diabelskiej sfory.



          Na koniec pointa, historii finał:

          Słusznie archanioł krucjatę wszczynał,

          Szkoda jedynie, że im przerwali,

          Bo by się wszyscy…pozamykali.





          WYSTĄPILI:
          STANISŁAW BISZTYGA, SEWERYN BLUMSZTAJN, PIOTR BOROŃ, KRZYSZTOF BOSAK, BRONISŁAW
          CIEŚLAK, JERZY FEDOROWICZ, JAN GABRUKIEWICZ, KRZYSZTOF JANIK, JANUSZ
          KORWIN-MIKKE, PAWEŁ KOWAL, BOGUSŁAW KRZECZKOWSKI, JACEK KURSKI, SANDRA
          LEWANDOWSKA, RENATA LISOWSKA, JACEK MAJCHROWSKI, AGNIESZKA MALATYŃSKA, JANUSZ
          MAKSYMIUK, KATARZYNA PIEKARSKA, MAŁGORZATA RADWAN-BALLADA, ELŻBIETA
          RADZISZEWSKA, IRENEUSZ RAŚ, JAN ROKITA, JOANNA SENYSZYN, JANUSZ SEPIOŁ, KRYSTYNA
          SIENIAWSKA, BOGUSŁAW SONIK, KS. KAZIMIERZ SOWA, TERESA STARMACH, ZBIGNIEW
          WASSERMANN, BRONISŁAW WILDSTEIN, JANUSZ WOJCIECHOWSKI, ANDRZEJ ZOLL

          REŻYSERIA I SCENARIUSZ: ADOLF WELTSCHEK
          KOSTIUMY I SCENARIUSZ: MAŁGORZATA ZWOLIŃSKA
          KOORDYNACJA PRODUKCJI I SCENARIUSZ: JACEK STANKIEWICZ
          SCENOGRAFIA: PIOTR PLESNER
          OPRACOWANIE MUZYCZNE I ARANŻACJA: ROMAN OPUSZYŃSKI
    • haen1950 Re: My tu gadugadu a jutro 10.02.08, 20:09
      Oba Kaczory Zioberka i Święczkowskiego już sprzedały. Będą
      twierdzić, że byli przez nich dezinformowani.

      Dlatego bardzo ważne są zeznania Kaczmarka i Kornatowskiego, że
      jednak znali stan faktyczny i ich dezaprobatę dla takiego
      postępowania. Kaczor w takim wypadku powinien był zarządzić jeszcze
      jeden audyt tego postępowania.

      Ciekawe, czy ten przygłup zdaje sobie sprawę, że jego uczestnictwo w
      tych naradach spowodowało jego absolutną odpowiedzialność za
      podejmowane tam decyzje? Tam się nie głosowało. Był jeden szef.

      Ziobro właśnie w taki sposób będzie się bronił.
      • zoro_wieczorowo_poro Re: My tu gadugadu a jutro 10.02.08, 20:19
        świetnie to Heniu ująłeś. Należy również dodać, że Zbigniew Z. będzie odpowiadał
        na pytania jutro jako świadek i każde łgarstwo w takim przypadku jest przestępstwem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja