a-wariatka-tanczy
15.02.08, 11:23
za premierem i dzieci mu nie pilnuje
No i sami za wszystko Tuskowie płacą
Prawda pisiaki jakie to trudne do zrozumienia?
www.dziennik.pl/polityka/article124825/Premier_jezdzi_bez_ochrony.html
Premier wybrał się na kilkudniowy urlop we włoskie Dolomity - raj
amatorów białego szaleństwa. Jest z nim cała najbliższa rodzina:
żona Małgorzata, córka Kasia i syn Michał z narzeczoną.
Polscy narciarze z niedowierzeniem patrzyli, jak szef rządu sam
siedzi za kierownicą auta - pisze "Fakt". "Premier Donald Tusk
wyjechał na urlop prywatnym samochodem i jego prywatną decyzją było,
aby nie zabierać ze sobą w podróż ochrony Biura Ochrony Rządu" -
powiedziała Gazecie.pl rzecznik rządu Agnieszka Liszka.
Tuskowie zatrzymali się w zwyczajnym domu wypoczynkowym. Od samego
rana jeżdżą na nartach. Wczoraj wstali o 9.00, zjedli szybko
wspólnie śniadanie i już o godzinie 10 ruszyli na stok - relacjonuje
bulwarówka.