camille_pissarro
17.02.08, 10:57
zatem czas na krótkie resume.wzięli sie za to juz zawodowi
analitycy. Ja przedstawię bardzo krótka moją ocenę.
==>
Otóż premier D.Tusk jak obserwuję chcę dojechać na patencie
lawirowania , niezajmowania jednoznacznego stanowiska w wielu
istotnych sprawach.Niektórzy z analityków ( Tomasz Palta )twierdzą ,
że jest to świadoma taktyka, by nie zdradzać swych właściwości w
posttożsamościowej polityce i to jest niewątpliwie prawdą.
Taktyka bezwyrazistości, mydłkowatości, braku zajmowania
jednoznacznego stanowiska w kwestiach natury społecznej, ekonomicznej
, obyczajowej jest obliczona na efekt by nikomu nie nadepnąć na
odcisk, a tym samym spełniająca wszelkie znamiona politycznej
poprawności.
Owszem taka taktyka jest jak najbardziej stosowna w odwołaniu się do
pewnej pokaźnej grupy społecznej - ludzi circa trzydziestki, ktorzy
nie interesują się polityką, z różnych przyczyn -
najczęściej jest to po prostu brak czasu ( ale to doskwiera dziś
większosci ludzi pracy ). Otóż tej grupy społecznej nie interesują
przyczyny i zarzewia konfliktów, które w normalnej demokracji są
zdrowym objawem i chlebem powszednim - oni chcą mieć święty spokój i
administratora, który im będzie relacjonował, że wszystko jest na
tzw. "right track".
==>
D.Tuskowi takie rozwiązanie jego speców od image'u jest jak
najbardziej na rękę, wszak on ma takie predyspozycje ma zakodowane w
swym DNA.
==>
Pytanie czy takie zachowacze działanie, kalkulowane na ślizganie się
i pływanie wystarczy by zostać najemcą Pałacu Namiestnikowskiego na
Krakowskim Przedmieściu ?
Według mnie nie za bardzo, bo chociaż udało się D.Tuskowi poruszyć
tą coraz bardziej liczną grupę młodych ludzi, należy wziąć także pod
uwagę i to, że Ci młodzi mają dobrą pamięć a to nie jest czynnik ,
który będzie sprzyjał obecnemu premierowi w ubieganiu się o fotel
prezydencki...