Gość: Cezary Trąbski Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.adsl.tele2.no 25.10.04, 11:10 Czy potrzebny nam nowy odkupiciel?! Redakcja Super Ekspresu zapomniała najwidoczniej zażądać jeszcze od córki bohaterki denucjacji na dziadka i pradziadka do redakcji SE oraz własnej samokrytyki i odcięcia się od grzechu przeszłości. Ciekaw jestem na ile pokoleń redakcja Super Ekspresu pragnie rozciągnąć grzech „pierworodny”, co?! Ideowo cały artykuł to leninowsko-stalinowski styl rewolucji kulturalnej niejakiego Mao i stalinizm w czystej formie. Cały tekst jest żenujący i przypomina, bowiem czasy, kiedy to człowiek sam gnębił się grzechem pierworodnym. Potrzebny był ludzkości odkupiciel dla możliwości wyzwolenia się z niewolniczego sposobu myślenia. Szanowna redakcjo Super Ekspresu zbrodnia, kara, czy świętość nie są dziedziczne, każdy z nas płynie własnym kajakiem i za niego odpowiada. Serdeczne pozdrowienia dla Redakcji Super Ekspresu Cezary Trąbski „Historia Nicefora została zapisana po to by pokazać, jak ważne jest przebaczenie między ludźmi.” Nicefor z Antiochii (Syria), męczennik Wybaczenie Koledzy Nicefor ze Saprycjuszem Przyjaźń poświęcili animuszem Przez kłótnię Saprycjusza kapłana Długa znajomość została zerwana Rychło Nicefor grzechu pożałował Kapłana modlitwą uhonorował Lecz Saprycjusz nadal nosił urazę Czuł do Nicefora straszną odrazę Walerian głowy kapłanom ścina Data prześladowcy chrześcijanina Na ścięcie Saprycjusza skazał Saprycjusz urazy nie wymazał Saprycjusz nie dał przebaczenia Na długiej drodze do stracenia Nicefor błagał o pojednanie Daremnie prosił o zjednanie Nicefor w miłości do bliźniego Na kapłana szafot wszedł za niego Nicefor darował własne życie Aby Saprycjusz istniał w bycie Cezary Trąbski 2004-10-25 11:07:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kafar Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:46 Panie Cezary, czy to pańska twórczość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.stenaline.com 11.11.04, 11:23 To też sprawa wymagająca pilnego załatwienia. ------------------- ONZ zaleca Polsce złagodzenie przepisów o aborcji ES 07-11-2004, ostatnia aktualizacja 08-11-2004 09:02 Złagodźcie przepisy antyaborcyjne, nie dyskryminujcie kobiet - zalecił polskiemu rządowi Komitet Praw Człowieka ONZ Dziesięć dni temu Polska przedstawiła w Genewie raport o tym, jak przestrzega praw człowieka. Komitet Praw Człowieka ONZ korzystał też z kontrraportów organizacji pozarządowych, z których - tradycyjnie już - najaktywniejsza była Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Jej szefowa Wanda Nowicka: - Komitet podzielił naszą ocenę sytuacji kobiet i uwzględnił nasze postulaty. Komitet pochwalił rząd za stworzenie urzędu Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn i za "wysiłki na rzecz polepszenia sytuacji kobiet", ale potem już tylko krytykował. Jego "głębokie zaniepokojenie" wzbudzają skutki polskiego prawa antyaborcyjnego. Co więcej, nawet kobiety uprawnione do legalnej aborcji (gwałt, kazirodztwo, zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety, ciężkie uszkodzenie płodu) nie zawsze są w stanie z tego prawa korzystać. Na przeszkodzie stają postawy lekarzy i ich poglądy religijne zabraniające zabijania "życia nienarodzonego". Komitet skrytykował rząd za to, że nie bada takich utrudnień w legalnej aborcji oraz nie zna skali podziemia aborcyjnego. Obok Irlandii Polska ma w Europie najbardziej restrykcyjne prawo antyaborcyjne, oba kraje nie dopuszczają do aborcji z tzw. względów społecznych. Komitet zalecił nam złagodzenie prawa, a także praktyki aborcyjnej. Chciałby też, by Polska wprowadziła szerszy dostęp do refundowanych leków i poradnictwa antykoncepcyjnego oraz prowadziła rzetelną edukację seksualną w szkołach. Zdaniem Komitetu Polki są też dyskryminowane w pracy. Dlatego domaga się egzekwowania ich prawa do równego z mężczyznami wynagrodzenia za pracę tej samej wartości oraz równego dostępu do kierowniczych stanowisk. Zalecenia Komitetu Praw Człowieka nie są dla Polski twardym zobowiązaniem, ale - zdaniem Joanny Weshler z Human Rights Watch - mają sporą wagę. Bo Komitet, uznawany za ciało raczej fachowe niż polityczne, cieszy się międzynarodowym uznaniem. W następnym raporcie Polska będzie musiała się wytłumaczyć, jak zrealizowała zalecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Linia dzieląca Polaków - ciekawy punkt widzenia... IP: *.stenaline.com 11.11.04, 12:20 Linia dzieląca Polaków Autor: dokowski Data: 10.11.2004 22:24 W czasach PRL linia podziału była wyraźna: ci, którzy godzili się z socjalizmem i panowaniem ZSRR oraz my, którzy pragnęliśmy dla Polski wolności i kapitalizmu. Niewielkie były grupki niezdecydowanych – zwolenników socjalizmu z suwerennością na wzór Rumunii czy Jugosławii, czy odwrotnie, zwolenników kapitalizmu z zachowaniem pełnej zależności (geo)politycznej od ZSRR. Ta linia dzieląca Polaków była oczywiście tylko częścią linii dzielącej świat, oddzielającej wolny świat od sowieckiego imperium zła. Dzisiaj już ta dawna linia jest nieaktualna. Aby zrozumieć przebieg nowej linii podziału, należy zrozumieć jej powstanie. Zacznijmy więc od tego, w jaki sposób stara linia została poprzerywana w Polsce. W czasach PRL polscy antykomuniści wywodzili się z pięciu różnych systemów wartości: 1. Wolne duchy, czyli ludzie zafascynowani wolnym światem - miejscem rozwoju osobistego i obywatelskiego, żyjący w szacunku dla godności i indywidualności, ludzie ceniący różnorodność postaw i kultur, zwolennicy mieszanych małżeństw, legalizacji narkotyków i wolnej miłości, obrońcy uciśnionych mniejszości i wymierających gatunków, bojownicy praw człowieka i społeczeństwa obywatelskiego, aktywiści organizacji pozarządowych, wrogowie władców i urzędników, przekonani, że najważniejszym obowiązkiem policji jest ochranianie ich przed tymi, którzy nie chcą tolerować ich samowoli i odmienności. 2. Biznesmeni i marzący o tym, by nimi zostać, ludzie zafascynowani możliwością robienia pieniędzy, inwestowania, wrogowie barier, granic, ceł i koncesji, spekulanci i gracze giełdowi, zwolennicy wielkiego lub małego biznesu, misjonarze wolnego handlu, wyznawcy wolnego rynku i własności prywatnej, wielbiciele państwa prawa, którego najważniejszym obowiązkiem jest ochrona przed złodziejami i nieuczciwą konkurencją. 3. Fanatycy religijni, wierni wyznawcy idei sprzecznych z komunizmem, misjonarze i wychowawcy, pragnący wychowywać dzieci i młodzież inaczej niż komuna, w większości katolicy uznający autorytet Kościoła, Watykanu i Papieża, zwolennicy powrotu czasów sprawowania przez kler rządu dusz. Policja powinna przede wszystkim ścigać bezbożników. 4. Nacjonaliści marzący o Wielkiej Rzeczypospolitej, pragnący odzyskać władzę nad Litwinami, Rusinami i Ukraińcami, to zwolennicy silnej armii mającej przewagę nad słabymi sąsiadami. Bojący się Niemiec, jedynego sąsiada silniejszego od Polski, nie bali się pogardzanego ZSRR - upadającego już kolosa na glinianych nogach; nieufni wobec Czech i Watykanu, zwolennicy sojuszu z odrodzonymi Wielkimi Węgrami, którzy powinni mieć władzę imperialną nad Słowakami i Rumunami tak jak my nad Litwinami i Ukraińcami. Policja jest niepotrzebna, żandarmeria wystarczy. 5. Zwyczajni uczciwi patrioci polscy, ceniący swój honor i cierpiący z powodu poniżenia Polski przez ZSRR, poniżania obywateli przez władze i urzędników, poniżania ludzi przez zbrodniczy system. Państwo i policja są po to, by nagradzać uczciwych za patriotyzm i karać nieuczciwych. Po upadku ZSRR, po prywatyzacji PRL i wejściu Polski do NATO, skrystalizowała się nowa linia podziału (świata i Polski), trwało to kilka ładnych lat, ale pozwoliło odnaleźć się ludziom w nowej Polsce, pozwoliło im podjąć decyzję, czy głosować na postkomunistów czy przeciwko nim. Którzy ludzie teraz, po upadku socjalizmu i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, przeszli na stronę zła? Odpowiedź jest łatwa teraz, gdy zagadnienie tak klarownie przedstawiłem. Grupa trzecia, czyli ludzie religijni, przyłączyli się do czerwonych. A stało się tak dlatego, że czerwoni nagle zaczęli przyznawać się do religijności lub udawać religijnych. Nagle okazało się, że czerwoni nie chcą już dla swoich dzieci wychowania innego niż religijne, nagle uznali autorytet Papieża. Stało się jasne, że grupa trzecia nie ma już powodu walczyć z czerwonymi, bo czerwoni wyparli się wiary w komunizm. Okazało się, że dawni wrogowie, konkurenci o rząd dusz, nagle stali się sojusznikami w walce o władzę, okazało się, że czerwoni chętnie wesprą Kościół w jego dążeniu do władzy w zamian za bezkarność w zakresie złodziejstwa i korupcji. Nowa linia podziału bardzo wyraźnie oddziela teraz trzy grupy: wolne duchy, biznesmeni i uczciwi patrioci – od dwóch grup: socjaliści i religijni. Wątpliwość można mieć jedynie, po której stronie stoją nacjonaliści. Większość z nich konsekwentnie opowiada się tradycyjnie przeciwko Niemcom, więc polska racja stanu nakazuje trwać im wiernie przy sojuszu z USA, co implikuje poparcie dla wartości wolnego świata. Jednak nie wszyscy nacjonaliści popierają wolność i kapitalizm - niektórzy stanęli po stronie socjalizmu i Kościoła, niektórzy opowiedzieli się przeciwko USA i biznesowi. Mamy tutaj kilka orientacji: 1. Szowiniści, czyli wrogowie każdego, nawet sojusznika, szczególnie potężnego, ponieważ taki sojusznik, nawet USA, zawsze w końcu zechce zamienić sojuszników w niewolników. Polska może być wielka i wolna tylko wtedy, gdy będzie zawierać sojusze ze słabszymi (aby oszukać i zamienić ich w niewolników) i będzie odnosić się wrogo do wszystkich mocarstw. 2. Antysemici, nawet ci z tradycji endeckiej, też z konieczności przeszli na stronę postkomuny, gdyż nie można być wrogiem Żydów i jednocześnie popierać USA. Oczywiście tradycyjny antysemityzm zawsze towarzyszy wrogości do bankierów, handlarzy i w ogóle ludzi bogatych. Nowoczesny antysemityzm, stworzony przez Stalina, jest oczywiście nieodłącznym elementem postsowieckiej mentalności, która pozwala czerwonym kraść, a winę zwalać na Żydów lub mityczną żydokomunę. 3. Nacjonaliści religijni, czyli ludzie naiwnie wierzący, że polska racja stanu leży w pogłębianiu zależności lennej od Watykanu. Pan Bóg z pewnością odwdzięczy się narodowi, który pozwoli katolickiemu klerowi sobą rządzić. Takim ludziom jest bardzo bliska mentalność bolszewickich pachołków. Tacy ludzie wierzą, że wierna służba (Rosji w wypadku PZPR i SLD) zawsze owocuje łaską Pana. Pokora i posłuszeństwo, całowanie po rękach i lizanie dupy, to ich druga natura, wszystko jedno czy jest to tłusty ksiądz czy nadęty funkcjonariusz partyjny. Teraz można już spróbować nakreślić nową linię podziału pomiędzy dobrem i złem w Polsce, współczesną polską prawicą a współczesną polską lewicą. Ta linia jest oczywiście małą częścią linii dzielącej świat, oddzielającej wolny świat od nowego imperium zła. Po stronie zła stoją teraz następujące grupy: postkomuniści (SLD i PSL) i inne cwaniaki, fundamentaliści i nacjonaliści religijni, antysemici i szowiniści Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy, którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni” jest mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. Poznamy ich po tym, że widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL, Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską. Odpowiedz Link Zgłoś
paganinni Re: Linia dzieląca Polaków - ciekawy punkt widzen 11.11.04, 14:56 Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy, > którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni̶ > 1; jest > mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. ----uhahaha ale to dobre. kulczyki i inne tzw. biznesowe zlodzieje, ktore obrobily Polske i zamienily ja w ruine to dobre duchy!;(((( juz dawno nie czytalem nic tak smiesznego i smutnego zarazem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Duma z Polskości? IP: *.stenaline.com 13.11.04, 07:43 Czy jesteśmy dumni z bycia Polakami? Wojciech Szacki 12-11-2004, ostatnia aktualizacja 12-11-2004 21:05 Jestem dumny, że jestem Polakiem - deklaruje dziś 90 proc. ankietowanych przez CBOS. Ale poczucie dumy w ciągu ostatniej dekady w narodzie osłabło. Dziesięć lat temu dumnych z polskości było 96 proc. badanych. Zdecydowanie zmienił się też rozkład szczegółowych odpowiedzi - w 1994 r. 73 proc. Polaków odpowiadało, że są "bardzo dumni" z tego, że są Polakami, a 23 proc. - że "dość dumni". W 2004 r. jest to odpowiednio 54 i 36 proc. Brak dumy z polskości deklarują przeważnie ludzie młodzi, wykształceni i mieszkający w miastach. - Nie przesądzałbym, że to jakieś dramatyczne załamanie patriotyzmu wśród młodych, to raczej wyraz niechęci do patetycznego języka i podniosłych deklaracji - mówi prof. Jerzy Jedlicki, historyk idei. Nieczęsto wskazujemy na Polskę, gdy odpowiadamy na pytanie: "z kim lub czym czujesz się najbardziej związany?". 67 proc. badanych wybrało odpowiedzi: "ze społecznością lokalną, miejscowością, w której mieszkam" lub "z regionem, krainą". "Z Polską" - tak odpowiedziało tylko 18 proc. Dalsze 32 proc. ankietowanych wskazało na nią w drugiej kolejności. Razem to tylko 50 proc., a jak pamiętamy, dumę z polskości deklarowało 90 proc. Oba pytania dotyczą prawie tego samego, skąd więc rozziew w odpowiedziach? - Można to tłumaczyć tym, że poczucie dumy wielu ankietowanych traktuje jako obowiązek, jako prawidłową odpowiedź. To pokazuje, że do takich sondaży trzeba podchodzić z dystansem - komentuje Jedlicki. Poczucie związania z Polską rośnie wraz z wiekiem i wykształceniem, a także mieszkaniem w mieście, w żadnej jednak grupie ankietowanych nie przeważa nad związkiem ze społecznością lokalną. Wreszcie, gdy przychodzi nam ocenić typowego Polaka i typowego Europejczyka, to dużo lepiej wypada ten drugi: jest bardziej przedsiębiorczy, zdyscyplinowany, odpowiedzialny, tolerancyjny i schludny i rzadziej nadużywa alkoholu. - Mamy kompleks niższości wobec Europejczyków. Bierze się on głównie z poczucia, że Polska jest w stosunku do Europy zapóźniona cywilizacyjnie, że jesteśmy biedniejsi, a w naszym kraju nie jest tak czysto i porządnie. Przy tym dla Polaków "Europejczyk" oznacza wciąż przeważnie człowieka z Zachodu, mimo wejścia do Unii niewielu respondentów deklaruje poczucie związku z Europą - mówi Jedlicki. CBOS, 18-21 czerwca, próba reprezentatywna 961 osób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motłoch Palnick, komu ty proponujesz świadome głosowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 14:52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17895809 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demokrata Re: Palnick, komu ty proponujesz świadome głosowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 16:26 Wyeliminujmy z zycia spolecznego wrogow demokracji, tych czlonkow partyjno- przestepczych koterii, pozbadzmy sie zwolennikow dyktatury i zamordyzmu, pogonmy lewicowa nomenklature zakorzeniona wciaz gleboko w poprzednim systemie. Jaka korzysc mozemy odniesc z pogadanek, awanturek prowadzonych publicznie miedzy niby-wrogami? Jaki sukces moze nam dac ten marnie odegrany spektakl? Żadnego sukcesu. Staczamy sie jedynie w dol po rowni pochylej, pokonujemy trase od demokracji do anarchii lub do dyktatury. Szanse mamy tylko jedna, zawarta jest ona w trzech slowach dekomunizacja, defaszyzacja, demokracja. Czas otworzyc oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Co nas dzieli... 16.05.05, 01:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=23914282 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutny "polactwo" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 21:26 Termin ten wykorzystal ostatnio w swojej ksiazce Rafal Ziemkiewicz. To okreslenie opisuje pewnego rodzaju mentalnosc, ktorą scharakteryzowac mozna krotko: dupkowatosc. Innymi slowy postawa taka cechuje ludzi prostych, czasem wrecz prymitywnych, ktorzy maja metne pojecie o tym czym jest moralnosc albo etyka. Niestety, ale wielu naszych rodakow o takiej mentalnosci (robotniczo-chlopskiej - 45 lat PRLu zrobilo swoje) jest niejako wizytowka naszej Ojczyzny za granica. Dosc powiedziec, ze jaskrawym przykladem jest tu polska pozal sie Boze diaspora w USA, ktora na skrajnie negatywna opinie zapracowala sobie rzetelnie i cierpliwie. Polak (stereotypowo) to nie tylko pol-zwierze, ale antysemita, rasista, zlodziej, cwaniak. Polski pisarz mieszkajacy w Nowym Jorku (Glowacki) w programie Lisa "Co z ta Polska" powiedzial, ze najgorsza rzecza jaka moze zrobic Polak w potrzebie w USA to zwrocic sie o pomoc do swoich rodakow. Nie dosyc, ze mu nie pomoga, to jeszcze go dobija po prostu. Przykladow "polactwa" moznaby mnozyc. Wystarczy spojrzec na nasz kochany Sejm, na lepperiade ogarniajaca nasze spoleczenstwo, na Lige Polskich Rodzin, ktorych to czlonkow w innych czasach nazwano by po prostu zdrajcami Ojczyzny i wieszano by ich na rogatkach miast. Targowiczanie tez obwiescili sie jedynymi obroncami polskosci i wiadomo jak to sie skonczylo. Warto wspomniec o Radiu Maryja, o polskim Kosciele katolickim, ktory dziala w stanie dziwnej schizofrenii. Z jednej strony funcjonuja sprawnie w jej lonie srodowiska oswieconych intelektualistow, filozofow i etykow, ktorzy sa mistrzami w swoich dziedzinach, z drugiej strony Kosciol w jakis tam sposob toleruje ludzi pokroju ks. Jankowskiego szermujacego antysemityzmem i trafiajacego z takimi pogladami do kanalii swojego autoramentu. Wlaczam telewizor i widze "prawdziwych katolikow" ujadajacych z grymasem nienawisci na twarzach, chcacych bic ludzi o innych niz oni pogladach, tepo wpatrujacych sie w swiat ich otaczajacy... Az dziw bierze, ze ci ludzie, tak skorzy do rekoczynow, wlasnie przed chwila wyszli ze mszy swietej, podczas ktorej slyszeli o milosci do blizniego czy o Jezusie Chrystusie... Polactwo. Niektorzy mowia, ze to zjawisko mozna tez nazwac "wiesniactwem" i ze z nim, wsrod naszej mlodziezy wiaze sie zjawisko "dresiarstwa". Na przykladzie kosciola sw. Brygidy w Gdansku widac, ze tego typu oszolomstwo ogarnia ludzi bez wzgledu na pochodzenie czy wiek. Wyznacznikiem czesto jest wyksztalcenie. Im nizsze, tym glupota upada na podatniejszy grunt i ogarnia umysly tych biednych prawie zezwierzeconych ludzi. U nas o wyzsze wyksztalcenie niestety nie trudno, wiec i wsrod "magistrow" znajda sie "yntelygenci"... Jednak dane mowia same za siebie: milosnicy Samoobrony i LPR rekrutuja sie glownie sposrod ludzi o zdecydowanie najnizszym wyksztalceniu... A potem...coz...potem glupota generuje podlosc. Czego mozna wymagac od ludzi, ktorzy kompletnie nie umieja odrozniac dobra od zla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 22:00 Tak, jak miaem nadzieję, że bardzo rozsądny wątek dyskusji zapropopnowany ptrzes "palnic'ka" przyniesie być oże ostrą dyskusję wnoszącą się ponad podziały, z przykrością musdzę stwierdzić, że Polska parafianizmem stoi. Głosy wsparcia można policzyć na palczch. Przypomins mi sie Reduta Ordona Mickiewicza. Chyba Palinck ma racje, coraz częściej milcząc. Historia jest bezlitosnai ma w czterech literach rzucane kalumnie ograniczając się tylko do oceny rozpatrywanej rzeczywistości. Zawalczyliście sporo. Nie mnie to oceniać w imię katalogu. Czy nie wartro czasem zastanowić się nad kurtkami rzucanymi w pogoni przed wilkami? (pamiętnmiki naszych sybiraków). Fakt, że jest to aluzja do krzykliwej oceny zmiany sposobu indoktrynacji na bardziej cudotwócze, choć nike weryfikowalne. Serdecznie polecam artykuł: info.onet.pl/1,15,11,8723283,26080644,1372077,0,forum.html O pewnyuch zaszłościach między pierwszym premierwm a pewnym abo. reprezentującyum Episkopat informowałem podając konkretne źródła. Lepiej zaśpiewajmy Pietrzaka: Gsdyby Polska była Polską. W kontekście powyżsego znacznie to lepiej brzmi, niż w czasie komuny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.stenaline.com 29.12.04, 08:06 Znów gorąco w polityce. Może warto odgrzać ten wątek? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18920289 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtrans RATUNEK DLA POLSKI. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:54 tyle się już pisało, mówiło, najmądrzejsi politycy się wypowiadali, o tym jak to u nas w kraju jest źle i niedobrze, jak to Polska wzdłuż i wszerz jest obsiana korupcją, przestępczością, Polacy surowo wypowiadają się w sodażach o tym, że mają wszystkiego już dość etc. jednak dalej wybierają polityków, którzy nic nie robią, tylko mówią, obiecują, kłócą się nie wiadomo o co (tzn. wiadomo, o pieniądze) ale zaskakujące jest to, że teraz już cały sejm i senat, bez wyjątku, wdały się w tą kłótnię, i nikt tak naprawdę tam nie myśli o tym, żeby działać, żeby zajmować się sprawami naprawdę ważnymi i istotnymi dla społeczeństawa, dla Nas, dla ludzi, którzy ich wybrali, piszę to, żeby się Was spytać czy Wy też to zauważacie, czy jak oglądacie codziennie te afery to nie ściska Was w gardle? nie załamujecie rąk? nie zastanawiacie się, że zaraz zaraz, coś tu jest nie tak, przecież nie tak powinno być, oni (politycy) są tam dla nas, przynajmnije teoretycznie? no i wkońcu czy nie wydaje się Wam, że sposobów na uzdrowienie naszej sytuacji w kraju jest dość sporo? nie nasuwają Wam się takie pomysł? wydają się proste? ale jednak nikt tam "U góry" jakoś do tej pory na nie nie wpadł? czy to nie jest przerażające? ja podam parę moich pomysłów, ale tylko dlatego, żeby się spytać czy Wam się nasuwają identyczne? jeżeli macie inne to podajcie je tutaj, może któryś, mądry polityk, który chce być bliżej społeczeństwa, i czyta czasami opinie internatów, znajdzie się tutaj i to przeczyta (choć to wydaje mi się mało prawdopodobne)? parę prostych pomysłów: 1)ilu jest obok nas, pijaków, menelów i co za tym idzie rodzin patologicznych? w których najbardziej cierpią dzieci, bo rodzice dostają z opieki na nie pieniądze, ale niestety te pieniądze zostawiają w sklepach monopolowych, ale najgorsze jest to, że tym ludziom się wydaje, że im się od państwa polskiego należy, przejawiają postawę roszczeniową, natomiast jeślyby się zaczęło od nich czegoś wymagać to: "nie", bo przecież "im się tylko należy!!!" otóż prostym, ale żmudnym i długo trwającym sposobem, na wyeliminowanie patologii jest zlikwidowanie przyczyny tego zjawiska, a mianowicie, danie tym ludziom pracy, ponieważ praca to jedna zp odstawowych potrzeb człowieka, ale wiemy, że w naszym kraju pracy jak na lekarstwo, więc, mam inny pomysł: tyle jest w Polsce rowów melioracyjnych zarosniętych trawą, na których wyczyszczenie nigdy nie ma pieniędzy, a co roku w lato, gdy pojawia się widmo powodzi, wszyscy sobie o tym przypominają, tyle brudu jest u nas w miastach, naokoło nas, papierów, śmieci, liści, dlaczego np. pijacy, którzy dostają od państwa pieniądze (rozumiem, są potrzebujący więc trzeba im to zapewnić) od opieki społecznej, dostają te pieniądze, ale nic w zamian nie oddają państwu? czy jeśliby się te pieniądze które dostają, zamieniło na wypłaty za prace interwencyjne? jeśliby się kazało przychodzić tym ludziom codziennie do pracy trzeźwym, bo inaczej grozioły im odebranie pomocy? lub gdyby zamiast pieniędzy, które dostają tacy ludzie na dzieci, na ich potrzeby, na ksiązki, podręczniki, wyżywinienie i ubrania, dawać bony na powyższe rzeczy w wybranych sklepach, które podpiszą umowy z urzędami? to taka sposobność wydania nieprawidłowego tych pieniędzy znacząco by zmalała (ja wiem, że coniektózy szybko poczuli by interes, i zaczęli by to sprzedawać, wymieniać itd. ale to jest już utrudnione) czy to naprawdę zły pomysł? albo trudno na niego wpaść? 2) mamy coraz wicej liczącą grupę więźniów, którzy ostatnio strajkowali bo mieli nieurozmaicone posiłki, (bo np. codziennie był salceson) ale tak naprawdę mają zapewniony byt (wiem, więzienie to zła rzecz, ograniczenie wolności etc.) proponuję, aby tacy więźniowie zaczęli na siebie zarabiać, tyle jest pól, po pegeerowskich ugorów, wspomnianych wcześniej prac interwencyjnych? dlaczego akurat oni nie mogliby się rehabilitować właśnie w takiej pracy? (niektórzy postawią tutaj argument, że to praca na otwartej przestrzeni, z której łatwo uciec, ale jest na to sposób, każdy z więźniów byłby wcześniej informowany, że jakakolwiek próba ucieczki będzie surowo karana, tzn. strażnik może strzelić po pierwszym upomnieniu) czy to też jest zły pomysł?? tera już pomysły ekonomiczno-polityczne: 3) wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, to naprawdę wielka dla nas szansa, pod warunkiem, że dobrze wykorzystamy oferowaną nam pomoc w postaci dotacji, dlaczego do tej pory, w polskim rządzie nie powstał pomysł, aby w naszym budżecie, utworzyć specjalną rezerwę finansową, z której były by finansowane projekty (rozbudowy infrastruktury kolejowej, drogowej, rozwoju przemysłu, promocji polski, rozwoju firm i przedsiębiorstw), które starają się o dotację z uni, a wymagają wkładu własnego? czy to tak naprawdę takie trudne? przecież, akurat wiemy, że te pieniądze nie zostałyby wyrzucone w błoto, bo i tak, jeślbyśmy chcieli sami sfinansować te projekty, to musielibyśmy wyłożyć o wiele więcej, to są inwestycje, które bardzo dobrze zaowocują w przyszłości, ale znowu pomysł zły czy trudny do wymyślenia? 4)kolejnym pomysłem jest skończenie z głupotą Polaków, którzy co wybory, dają się nabierać na kiełbasę wyborczą i głosują na tych, którzy już kilkakrotnie obiecywali i nic z tego nie wyniknęło, ale to najtrudniejsze zadanie, bo Polacy są trudnoreformowalnym narodem, ale musimy spróbować i wybierać ludzi młodych, nie skażonych starym, socjalistycznym systemem, wykształconych, mających wiele pomysłów, inicjatywę, energię, odwagę, musimy ich wybrać i im zaufać, ale nie mamy nic do stracenia, bo jeśli wybierzemy starych to wiem co nas czeka, a jeśli wybierzemy nowych, młodych ,to przynajmniej mamy nadzieję, na poprawę, wystarczy chcieć! 5a) zreformować wkońcu dobrze polski system edukacji, położyć nacisk na naukę języków obcych od najmłodszych lat, nawet kosztem innch, ale i tak w Polsce bardzo rozbudowanych programowo, przedmotów 5b) inwestować o wiele więcej w polską naukę, badania, pomysły. Polacy to zdolny naród, tylko niestety potrzeba do tego wszystkiego pieniędzy, a inwestujemy w innowacje, najmniej spośród wszystkich krajów członkowskich Unii i tych pomysłów możnaby było wymyślać, mnożyć i wymieniać bez liku.. pytanie mam tylko jedno, proszę mnie uświadomić czy Wy też macie takie albo podobne pomysły? czy to są pomysły złe, niewłaściwe, z bajki? ja wiem, że potrzeba na nie pieniędzy, ale pieniądze zaoszczędzone, na usprawnieniu systemu opieki społecznej, mogłyby właśnie pójść na naukę i na polskie inwestycje, wystarczy tylko chcieć jeśli macie jakieś pomysły, albo chcecie się wypowiedzieć to bardzo zapraszam, wkońcu od konstruktywnych rozmów i wymiany poglądów wszystko powinno się zaczynać pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyliberał Apel do młodych IP: *.stenaline.com 18.01.05, 17:53 APEL PRZEDWYBORCZY DO MŁODZIEZY!!! "Jest rok 1988, jestem w klasie maturalnej technikum mechaniczno- elektrycznego. W tym roku zaczynają zjawiać się u nas przedstawiciele różnych zakładów pracy z tej branży oferując miejsca zatrudnienia w swoich firmach. Proponują stałą i pewną pracę w tych zakładach jak również możliwości wypoczynku w szerokiej bazie socjalnej tych firm a nawet możliwość odrobienia służby wojskowej poprzez pracę u nich..." To nie sen ani marzenia, to wspomnienia jednego z nas, członków FRONTU ANTYKAPITALISTYCZNEGO. Podobne wspomnienia ma każdy z nas i wielu ludzi starszego pokolenia w naszym kraju. Jednak Wam, młodszym rocznikom odebrano możliwość życia w normalnym kraju, gdyż po roku 1989 wyprzedano za bezcen lub wręcz oddano za darmo w prywatne ręce (najczęściej obce) dorobek całych pokoleń naszych rodaków. Właśnie dlatego Wy, młodzi ludzie nie macie teraz gdzie pracować, nie możecie normalnie żyć i zakładać rodzin, niektórzy z Was bezmyślnie stoją pod blokami i sklepami z piwem nie widząc dla siebie normalnych i uczciwych perspektyw. Jedynie nasze elity polityczno-finansowe będą Was kierowały na zachód, byście tam rywalizowali z inną ludnością napływową z krajów Afryki i Azji o możliwość czyszczenia kapitalistycznych kiblów. Niestety, takie są perspektywy dla większości z Was. Oczywiście niektórym uda się osiągnąć coś więcej (na przykład co setnemu z Was), gdyż kapitalistyczny system jest tak skonstruowany, by co niektórzy napchali swe kieszenie i merdali z zadowolenia ogonkami chwaląc ten stan. Jednak szansa, że właśnie TOBIE się to uda jest znikoma, najczęście w poszukiwaniu tak zwanego "lepszego życia" wylądujesz na śmietniku lub w więzieniu, nawet będąc wykształconym i inteligentnym osobnikiem. Czy coś ten stan może zmienić??? TAK Jedną z takich szans są tegoroczne wybory parlamentarne i właśnie gdy weźmiesz w nich udział głosując na odpowiednie partie zwiększasz SWOJE szanse na lepsze jutro dla siebie i swoich dzieci. Tych, którzy na co dzień nie interesują się polityką pragniemy poinformować, że tylko SAMOOBRONA i LIGA POLSKICH RODZIN po dojściu do władzy mogą chociaż trochę polepszyć los niezamożnych obywateli w naszym kraju, czyli właśnie TOBIE i Twoim najbliższym. PAMIETAJ!!! Im mniej liberalnego tak zwanego "wolnego rynku", tym większa szansa że właśnie TY będziesz miał skromne ale godne życie. Nie wierz w bzdury rozpowszechniane przez partie popierające nierówność społeczną i skrajną biedę większej części narodu jak Platforma Obywatelska, Unia Wolności, Unia Polityki Realnej a także Sojusz Lewicy Demokratycznej (przez wszystkie lata swoich rządów partie te realizowały lub będą realizować zbrodniczy "plan Balcerowicza"). Drugą taką szansą jest rozpowszechnianie tego apelu w swoim środowisku i swojej miescowości. PAMIETAJ!!! Im więcej osób przeczyta ten apel i pójdzie do wyborów głosując na Samoobronę lub LPR tym większa szansa, że to właśnie TY i TWOJA rodzina będzie miała w przyszłości lepiej. Niech każdy kto może drukuje ten apel, a ci którzy mogą niech rozwieszają go w swoim otoczeniu, róbcie też z niego ulotki, gdyż trzeba z nim trafić do jak najszerszej rzeszy ludzi, także tych bez dostępu do mass mediów. PAMIETAJ!!! FRONT ANTYKAPITALISTYCZNY ruszył. I Ty możesz przyłączyć się do niego. Jeśli chcesz działać napisz pod ten adres mailowy. antyliberal@freemail.nl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick RATUNEK DLA POLSKI.Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? IP: *.stenaline.com 23.01.05, 19:56 Zdaniem jednego z forumowiczów są one lekarstwem na większość plag: 1.JOW polepsza skład parlamentu, z tej prostej przyczyny, że kandydat musi wykazać się kwalifikacjami przed swoimi wyborcami, musie umieć ich przekonać. Nie może to być ktoś - jak wielu posłów w obecnym Sejmie - który nie mumie nawet zabrać publicznie głosu, a w Izbie tkwi tylko po to, by podnosić rękę (i to z pomocą specjalnej ściągi przygotowanej przez obsługę Klubu Parlamentarnego) w odpowiednim momencie. 2.JOW wprowadza na scenę polityczną ODPOWIEDZIALNOŚĆ posła przed wyborcami. Poseł musi się liczyć przede wszystkim ze swoimi wyborcami, a nie partyjnymi bossami. Wyborcy wiedzą kogo wybierają i do kogo mieć pretensje. Mały, 60-cio tysięczny okręg wyborczy pozwala kandydatowi na bezpośredni kontakt z jego wyborcami. Może zatem ich poznać, ich problemy a nawet nawiązać z nimi osobisty kontakt. (Tymczasem obecnie wielu posłów uważa, że przyjmowanie wyborców w biurze poselskim to strata czasu.) 3. JOW wymaga odpowiedzialności od wyborcy, ponieważ w odróznieniu od ordynacji proporcjonalnej daje mu realny wływ na wynik wyborów. Wybierając w okręgu jednomandatowym nie możemy machnąć ręką: "ach.co to da"? JOW daje nam okazję do wykazania naszej dojrzałości i odpowiedzialności. 4.JOW pozwala odwołać posła Jeśli poseł się skompromituje lub zawiedzie Twoje zaufanie dziś nie można zrobić nic. Komisja Etyki Poselskiej zadba by mu się nie stała zbytnia krzywda. Na przykład: Gabriel Janowski zajada kotlety na mównicy Sejmu RP www.netgate.com.pl/kdk/referendum/artykuly/z4.htm W wyborach JOW takiego polityka można wyrzucić na zbity łeb. Podobnie jak i tych, którzy w ferworze kariery zapominają o wyborcach i przeskakują z partii do partii. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Mentalność Polaków przeszkodą? 09.02.05, 08:42 Marian Hemar Teoria względności Gdy się ludzi ocenia Z różnych punktów widzenia -- Ciekawa rzecz, jak się skala Pewnych wartości zmienia. Wada staje się cnotą, A zaletą Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 27.05.05, 01:43 Czy naprawdę chcemy mieć prezydenta, spoconego kurdupla, który usiłował z bratem ukraść Księżyc? Czy nie stać nas np. na wybór pani prof. Ewy Łętowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 16.06.05, 23:39 Niestety drogi Palnicku. W tym gronie oszolomów 3RP widzących tylko własne jedynie słuszne racje jest już chyba stanowczo za późno. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 20.07.05, 00:11 Chcą dać małpie brzytwę a nawet dwie :(( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26674723 Odpowiedz Link Zgłoś
purple oj prawda prawda...Ale jak to w życiu bywa 17.06.05, 00:18 skąd wziać tych uczciwych? Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
aurora.we.mgle uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 17.06.05, 00:32 do angazowania sie w zycie spoleczne. Jesli pozostawimy polityke zawodowym politykierom, wowczas wszyscy przegramy, bo to jest teren negatywnego doboru, czyli darwinizmu wstecznego. Teraz do wladzy garna sie zazwyczaj troglodyci, za jakis czas beda to tyranozaury;)) I tak jest na calym swiecie, z wyjatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 28.07.05, 19:27 aurora.we.mgle napisała: > uczciwi są ale trzeba ich zachęcać do angazowania sie w zycie spoleczne. > Jesli pozostawimy polityke zawodowym politykierom, wowczas wszyscy przegramy, > bo to jest teren negatywnego doboru, czyli darwinizmu wstecznego. Teraz do > wladzy garna sie zazwyczaj troglodyci, za jakis czas beda to tyranozaury;)) > I tak jest na calym swiecie, z wyjatkami. -------------------- Idą wybory. To co buntujemy się? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 28.07.05, 20:21 Wątek przypominany jest w odpowiednim czasie. Pozdrawiam z nadzieją, że częściej będziesz tu bywał przypominając sobie wieczorne Polaków rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora.we.mgle Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 29.07.05, 00:48 OK, buntujem sie, tylko pytanie - jak? Ja nie mam entuzjazmu do zadnego z obecnych kandydatow na preza, pozostanie mi glosowac na mniejsze zlo. Moze jakos jednak udaloby sie namowic p. Letowska, Palnicku? Moze napiszemy do niej petycje, my ludzie forumowie, reporezentanci narodu? Przzyanam Ci, ze jestem przerazona, bo widze, ze na calym swiecie sprawy ida ku zlemu (tzn. faszyzm wciska sie do krajow dotad demokratycznych) - i niekt nie wie, jak ten proces zatrzymac. Ale cos trzeba robic, chyba ulotki rozdawawac znajomym, zeby nie glosowali na politykierow i zachecac uczciwych, zeby startowalli do sejmu. Kiedy zamykaja listy wyborcze? pozdro:) Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 00:16 Żydzi nie uznali Pana naszego, nie możemy uznać Żydów" (św. Pius X) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 07:17 edico napisał: > Żydzi nie uznali Pana naszego, nie możemy uznać Żydów" > (św. Pius X) ------------ Politycy nie uznali Społeczeństwa naszego, nie możemy uznać polityków ? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 09:52 Doskonała transskrypcja. Taka prawda powinna trafić pod strzechy! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Polacy nie chcą głosować.Jak nie wierzyć w mądrość 24.08.05, 08:19 Narodu? Czujemy zatem intuicyjnie, że jesteśmy oszukiwani na potęgę. Odrzucanie farsy wyborczej może odnieść skutek w postaci otrzeźwienia "polityków" na poziomie 5 - 10% frekwencji. ---------------- Polacy nie chcą głosować PAP 24-08-2005, ostatnia aktualizacja 24-08-2005 07:13 PRZEGLĄD PRASY: W wyborach do Sejmu weźmie udział prawdopodobnie tylko 40 proc. wyborców - szacuje "Życie Warszawy". Z sondaży wynika, że czeka nas najniższa frekwencja w historii O 460 mandatów poselskich i 100 senatorskich ubiega się w tym roku rekordowa liczba 11 tys. kandydatów, czyli dwa razy więcej niż poprzednio. Ale coraz mniej Polaków ma ochotę poprzeć rozrastającą się klasę polityczną. - Z badań jednego z amerykańskich ośrodków wynika, że spośród 247 krajów branych pod uwagę przy badaniu frekwencji w latach 1990- 2000 Polska zajęła 217. miejsce, między Czadem i Ghaną - mówi gazecie historyk idei prof. Marcin Król. Przypomina, że nawet najwyższa 62-proc. frekwencja, jaką osiągnęliśmy w wyborach parlamentarnych w 1989 r., była niższa niż średnia w krajach Europy Zachodniej. Od tamtej pory było tylko gorzej. - W sierpniu tego roku aż 58 proc. badanych przez CBOS deklarowało, że będzie głosować w wyborach parlamentarnych. Podobnie mówi 62 proc. respondentów TNS OBOP - informuje socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego dr Tomasz Żukowski. - To wynik poprawności politycznej. Ludzie wiedzą, że wypada iść do wyborów. W rzeczywistości frekwencja będzie znacznie niższa. Gdyby wybory odbyły się teraz, realnie zagłosowałoby 35-40 proc. - dodaje socjolog. Z badań przeprowadzonych przez CBOS po ostatnich wyborach w 2001 r. wynika, że ze swojego prawa wyborczego najczęściej nie korzystali bezrobotni (60 proc.), robotnicy niewykwalifikowani (52 proc.) oraz gospodynie domowe (51 proc.), a także pracownicy fizyczno-umysłowi (51 proc.). Jako przyczyny absencji respondenci najczęściej wskazywali wypadki losowe, brak przekonania, że po wyborach nastąpią zmiany w kraju, a także "protestacyjną" odmowę uczestnictwa w wyborach w związku z pogarszającą się sytuacją w kraju - czytamy w "Życiu Warszawy". Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Polacy nie chcą głosować.Jak nie wierzyć w mą 06.09.05, 15:47 Re: Polacy nie chcą głosować a to oznaka zbiorowej Autor: jaceq Data: 24.08.2005 11:04 + dodaj do ulubionych wątków palnick napisał: > mądrości Narodu. Reakcję "klasy politycznej" spowodować może jednak dopiero > frekwencja na poziomie 5-10%. Gdybym miał wróżyć, to tendencja (spadku frekwencji) się utrzyma przez dwudziestolecie. Tzw. "klasa" polityczna już reaguje w swojej niezmierzonej mądrości, wykorzystując zjawisko na swój sposób. Z jednej strony mamy egzotycznych kandydatów, powrzaskujących do kontrkandydatów: "dosyć się skompromitowaliście, tera, Q, ja!". Z drugiej - starzy, zahartowani w bojach okupanci sejmowych ław, wyszukując coraz to nowych sztuczek, przyczyny niskiej frekwencji szukają w tych "egzotycznych" (patrz wywiad Dorna w "ozonie"). Swoją drogą, ciekawe, że nawet ci najbardziej umoczeni, wielokrotnie skompromitowani pi..cy szukają swojej szansy. Widać 'wadza', kto jej raz posmakował... toż Kwachu by kandydował jak nic na 3 kadencję, gdyby mógł. Rychowi "Myndzie" Cz. ciepło w tej Brukseli i wygodnie, to pisze palant bloga i taka z tego korzyść, że się uśmiać można. Nawet Parys coś podobno kombinuje, jak koń pod górkę. Gdyby każdorazowo ogłosić amnestię przed wyborami, to pewnie podaż kandydatów przekroczyłaby wielokrotnie popyt, bo wypuszczone z więzień towarzycho poczułoby się politycznie wyposzczone i wśród kandydatów zobaczylibyśmy takiego np. ex-(p)osła Kolasińskiego, co to za schyłku poprzedniej kadencji spieprzał z Polski na resztkach immunitetu i go później słowacka policja chyciła w przebraniu katabasa. A gdyby jeszcze dano szanse umarłym... czy nie poczułby w sobie kandydackiego imperatywu zombie "tamtego" Sekuły? Jaskiernia: ten ci będzie kandydował do us...nej śmierci i nie okaże nawet resztki jakiejś marnej przyzwoitości, jak Oleksy, który kręci nosem na senat, ale może się zdecyduje w swojej dumie urażonej. Na co on liczy? Że marszałkiem zostanie znowu? Że go jakiś Milczanowski podniesie, otrzepie z kurzu i ponownie wywoła do tablicy? Oj, czuję przez skórę, że będą na ul. Wsiowej gonitwy po jesieni i rękoczyny (dlaczego budynek jest okrągły? żeby się opozycja po kątach chować nie mogła) przy których całkiem udatne naśladowanie orangutana przez posła Gabryjela to będzie malutkie piweczko. Ja chętnie zagłosowałbym na posła Witaszka, gdyby się gdzie indziej przeniósł z tej partii kryminalistów. Imponuje mi jego spokój i umiejętność nic nie mówienia, gdy się nie ma nic do powiedzenia. Na tle obecnych sejmowych rekrutów to bardzo wiele. Kłaniam Ci się, palnick, nisko. _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś