RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY!

    • Gość: Cezary Trąbski Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.adsl.tele2.no 25.10.04, 11:10
      Czy potrzebny nam nowy odkupiciel?!

      Redakcja Super Ekspresu zapomniała najwidoczniej zażądać jeszcze od córki
      bohaterki denucjacji na dziadka i pradziadka do redakcji SE oraz własnej
      samokrytyki i odcięcia się od grzechu przeszłości. Ciekaw jestem na ile pokoleń
      redakcja Super Ekspresu pragnie rozciągnąć grzech „pierworodny”, co?!
      Ideowo cały artykuł to leninowsko-stalinowski styl rewolucji kulturalnej
      niejakiego Mao i stalinizm w czystej formie.

      Cały tekst jest żenujący i przypomina, bowiem czasy, kiedy to człowiek sam
      gnębił się grzechem pierworodnym. Potrzebny był ludzkości odkupiciel dla
      możliwości wyzwolenia się z niewolniczego sposobu myślenia.

      Szanowna redakcjo Super Ekspresu zbrodnia, kara, czy świętość nie są
      dziedziczne, każdy z nas płynie własnym kajakiem i za niego odpowiada.

      Serdeczne pozdrowienia dla Redakcji Super Ekspresu
      Cezary Trąbski


      „Historia Nicefora została zapisana po to by pokazać, jak ważne jest
      przebaczenie między ludźmi.”

      Nicefor z Antiochii (Syria), męczennik

      Wybaczenie

      Koledzy Nicefor ze Saprycjuszem
      Przyjaźń poświęcili animuszem
      Przez kłótnię Saprycjusza kapłana
      Długa znajomość została zerwana

      Rychło Nicefor grzechu pożałował
      Kapłana modlitwą uhonorował
      Lecz Saprycjusz nadal nosił urazę
      Czuł do Nicefora straszną odrazę

      Walerian głowy kapłanom ścina
      Data prześladowcy chrześcijanina
      Na ścięcie Saprycjusza skazał
      Saprycjusz urazy nie wymazał

      Saprycjusz nie dał przebaczenia
      Na długiej drodze do stracenia
      Nicefor błagał o pojednanie
      Daremnie prosił o zjednanie

      Nicefor w miłości do bliźniego
      Na kapłana szafot wszedł za niego
      Nicefor darował własne życie
      Aby Saprycjusz istniał w bycie

      Cezary Trąbski
      2004-10-25 11:07:31





      • Gość: Kafar Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:46
        Panie Cezary, czy to pańska twórczość?
    • Gość: Palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.stenaline.com 11.11.04, 11:23
      To też sprawa wymagająca pilnego załatwienia.
      -------------------

      ONZ zaleca Polsce złagodzenie przepisów o aborcji

      ES 07-11-2004, ostatnia aktualizacja 08-11-2004 09:02

      Złagodźcie przepisy antyaborcyjne, nie dyskryminujcie kobiet - zalecił
      polskiemu rządowi Komitet Praw Człowieka ONZ

      Dziesięć dni temu Polska przedstawiła w Genewie raport o tym, jak przestrzega
      praw człowieka. Komitet Praw Człowieka ONZ korzystał też z kontrraportów
      organizacji pozarządowych, z których - tradycyjnie już - najaktywniejsza była
      Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Jej szefowa Wanda Nowicka: -
      Komitet podzielił naszą ocenę sytuacji kobiet i uwzględnił nasze postulaty.

      Komitet pochwalił rząd za stworzenie urzędu Pełnomocnika ds. Równego Statusu
      Kobiet i Mężczyzn i za "wysiłki na rzecz polepszenia sytuacji kobiet", ale
      potem już tylko krytykował.

      Jego "głębokie zaniepokojenie" wzbudzają skutki polskiego prawa
      antyaborcyjnego. Co więcej, nawet kobiety uprawnione do legalnej aborcji
      (gwałt, kazirodztwo, zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety, ciężkie
      uszkodzenie płodu) nie zawsze są w stanie z tego prawa korzystać. Na
      przeszkodzie stają postawy lekarzy i ich poglądy religijne zabraniające
      zabijania "życia nienarodzonego". Komitet skrytykował rząd za to, że nie bada
      takich utrudnień w legalnej aborcji oraz nie zna skali podziemia aborcyjnego.

      Obok Irlandii Polska ma w Europie najbardziej restrykcyjne prawo antyaborcyjne,
      oba kraje nie dopuszczają do aborcji z tzw. względów społecznych. Komitet
      zalecił nam złagodzenie prawa, a także praktyki aborcyjnej. Chciałby też, by
      Polska wprowadziła szerszy dostęp do refundowanych leków i poradnictwa
      antykoncepcyjnego oraz prowadziła rzetelną edukację seksualną w szkołach.

      Zdaniem Komitetu Polki są też dyskryminowane w pracy. Dlatego domaga się
      egzekwowania ich prawa do równego z mężczyznami wynagrodzenia za pracę tej
      samej wartości oraz równego dostępu do kierowniczych stanowisk.

      Zalecenia Komitetu Praw Człowieka nie są dla Polski twardym zobowiązaniem, ale -
      zdaniem Joanny Weshler z Human Rights Watch - mają sporą wagę. Bo Komitet,
      uznawany za ciało raczej fachowe niż polityczne, cieszy się międzynarodowym
      uznaniem. W następnym raporcie Polska będzie musiała się wytłumaczyć, jak
      zrealizowała zalecenia.
    • Gość: Palnick Linia dzieląca Polaków - ciekawy punkt widzenia... IP: *.stenaline.com 11.11.04, 12:20
      Linia dzieląca Polaków

      Autor: dokowski
      Data: 10.11.2004 22:24

      W czasach PRL linia podziału była wyraźna: ci, którzy godzili się z
      socjalizmem i panowaniem ZSRR oraz my, którzy pragnęliśmy dla Polski wolności
      i kapitalizmu. Niewielkie były grupki niezdecydowanych – zwolenników
      socjalizmu z suwerennością na wzór Rumunii czy Jugosławii, czy odwrotnie,
      zwolenników kapitalizmu z zachowaniem pełnej zależności (geo)politycznej od
      ZSRR. Ta linia dzieląca Polaków była oczywiście tylko częścią linii dzielącej
      świat, oddzielającej wolny świat od sowieckiego imperium zła.

      Dzisiaj już ta dawna linia jest nieaktualna. Aby zrozumieć przebieg nowej
      linii podziału, należy zrozumieć jej powstanie. Zacznijmy więc od tego, w
      jaki sposób stara linia została poprzerywana w Polsce.

      W czasach PRL polscy antykomuniści wywodzili się z pięciu różnych systemów
      wartości:

      1. Wolne duchy, czyli ludzie zafascynowani wolnym światem - miejscem rozwoju
      osobistego i obywatelskiego, żyjący w szacunku dla godności i
      indywidualności, ludzie ceniący różnorodność postaw i kultur, zwolennicy
      mieszanych małżeństw, legalizacji narkotyków i wolnej miłości, obrońcy
      uciśnionych mniejszości i wymierających gatunków, bojownicy praw człowieka i
      społeczeństwa obywatelskiego, aktywiści organizacji pozarządowych, wrogowie
      władców i urzędników, przekonani, że najważniejszym obowiązkiem policji jest
      ochranianie ich przed tymi, którzy nie chcą tolerować ich samowoli i
      odmienności.

      2. Biznesmeni i marzący o tym, by nimi zostać, ludzie zafascynowani
      możliwością robienia pieniędzy, inwestowania, wrogowie barier, granic, ceł i
      koncesji, spekulanci i gracze giełdowi, zwolennicy wielkiego lub małego
      biznesu, misjonarze wolnego handlu, wyznawcy wolnego rynku i własności
      prywatnej, wielbiciele państwa prawa, którego najważniejszym obowiązkiem jest
      ochrona przed złodziejami i nieuczciwą konkurencją.

      3. Fanatycy religijni, wierni wyznawcy idei sprzecznych z komunizmem,
      misjonarze i wychowawcy, pragnący wychowywać dzieci i młodzież inaczej niż
      komuna, w większości katolicy uznający autorytet Kościoła, Watykanu i
      Papieża, zwolennicy powrotu czasów sprawowania przez kler rządu dusz. Policja
      powinna przede wszystkim ścigać bezbożników.

      4. Nacjonaliści marzący o Wielkiej Rzeczypospolitej, pragnący odzyskać władzę
      nad Litwinami, Rusinami i Ukraińcami, to zwolennicy silnej armii mającej
      przewagę nad słabymi sąsiadami. Bojący się Niemiec, jedynego sąsiada
      silniejszego od Polski, nie bali się pogardzanego ZSRR - upadającego już
      kolosa na glinianych nogach; nieufni wobec Czech i Watykanu, zwolennicy
      sojuszu z odrodzonymi Wielkimi Węgrami, którzy powinni mieć władzę imperialną
      nad Słowakami i Rumunami tak jak my nad Litwinami i Ukraińcami. Policja jest
      niepotrzebna, żandarmeria wystarczy.

      5. Zwyczajni uczciwi patrioci polscy, ceniący swój honor i cierpiący z powodu
      poniżenia Polski przez ZSRR, poniżania obywateli przez władze i urzędników,
      poniżania ludzi przez zbrodniczy system. Państwo i policja są po to, by
      nagradzać uczciwych za patriotyzm i karać nieuczciwych.

      Po upadku ZSRR, po prywatyzacji PRL i wejściu Polski do NATO, skrystalizowała
      się nowa linia podziału (świata i Polski), trwało to kilka ładnych lat, ale
      pozwoliło odnaleźć się ludziom w nowej Polsce, pozwoliło im podjąć decyzję,
      czy głosować na postkomunistów czy przeciwko nim. Którzy ludzie teraz, po
      upadku socjalizmu i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, przeszli na
      stronę zła?

      Odpowiedź jest łatwa teraz, gdy zagadnienie tak klarownie przedstawiłem.
      Grupa trzecia, czyli ludzie religijni, przyłączyli się do czerwonych. A stało
      się tak dlatego, że czerwoni nagle zaczęli przyznawać się do religijności lub
      udawać religijnych. Nagle okazało się, że czerwoni nie chcą już dla swoich
      dzieci wychowania innego niż religijne, nagle uznali autorytet Papieża. Stało
      się jasne, że grupa trzecia nie ma już powodu walczyć z czerwonymi, bo
      czerwoni wyparli się wiary w komunizm. Okazało się, że dawni wrogowie,
      konkurenci o rząd dusz, nagle stali się sojusznikami w walce o władzę,
      okazało się, że czerwoni chętnie wesprą Kościół w jego dążeniu do władzy w
      zamian za bezkarność w zakresie złodziejstwa i korupcji.

      Nowa linia podziału bardzo wyraźnie oddziela teraz trzy grupy: wolne duchy,
      biznesmeni i uczciwi patrioci – od dwóch grup: socjaliści i religijni.
      Wątpliwość można mieć jedynie, po której stronie stoją nacjonaliści.
      Większość z nich konsekwentnie opowiada się tradycyjnie przeciwko Niemcom,
      więc polska racja stanu nakazuje trwać im wiernie przy sojuszu z USA, co
      implikuje poparcie dla wartości wolnego świata. Jednak nie wszyscy
      nacjonaliści popierają wolność i kapitalizm - niektórzy stanęli po stronie
      socjalizmu i Kościoła, niektórzy opowiedzieli się przeciwko USA i biznesowi.
      Mamy tutaj kilka orientacji:

      1. Szowiniści, czyli wrogowie każdego, nawet sojusznika, szczególnie
      potężnego, ponieważ taki sojusznik, nawet USA, zawsze w końcu zechce zamienić
      sojuszników w niewolników. Polska może być wielka i wolna tylko wtedy, gdy
      będzie zawierać sojusze ze słabszymi (aby oszukać i zamienić ich w
      niewolników) i będzie odnosić się wrogo do wszystkich mocarstw.

      2. Antysemici, nawet ci z tradycji endeckiej, też z konieczności przeszli na
      stronę postkomuny, gdyż nie można być wrogiem Żydów i jednocześnie popierać
      USA. Oczywiście tradycyjny antysemityzm zawsze towarzyszy wrogości do
      bankierów, handlarzy i w ogóle ludzi bogatych. Nowoczesny antysemityzm,
      stworzony przez Stalina, jest oczywiście nieodłącznym elementem
      postsowieckiej mentalności, która pozwala czerwonym kraść, a winę zwalać na
      Żydów lub mityczną żydokomunę.

      3. Nacjonaliści religijni, czyli ludzie naiwnie wierzący, że polska racja
      stanu leży w pogłębianiu zależności lennej od Watykanu. Pan Bóg z pewnością
      odwdzięczy się narodowi, który pozwoli katolickiemu klerowi sobą rządzić.
      Takim ludziom jest bardzo bliska mentalność bolszewickich pachołków. Tacy
      ludzie wierzą, że wierna służba (Rosji w wypadku PZPR i SLD) zawsze owocuje
      łaską Pana. Pokora i posłuszeństwo, całowanie po rękach i lizanie dupy, to
      ich druga natura, wszystko jedno czy jest to tłusty ksiądz czy nadęty
      funkcjonariusz partyjny.

      Teraz można już spróbować nakreślić nową linię podziału pomiędzy dobrem i
      złem w Polsce, współczesną polską prawicą a współczesną polską lewicą. Ta
      linia jest oczywiście małą częścią linii dzielącej świat, oddzielającej wolny
      świat od nowego imperium zła.

      Po stronie zła stoją teraz następujące grupy: postkomuniści (SLD i PSL) i
      inne cwaniaki, fundamentaliści i nacjonaliści religijni, antysemici i
      szowiniści

      Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy,
      którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni” jest
      mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. Poznamy ich po tym, że
      widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL,
      Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską.


      • paganinni Re: Linia dzieląca Polaków - ciekawy punkt widzen 11.11.04, 14:56
        Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy,
        > którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni̶
        > 1; jest
        > mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”.
        ----uhahaha
        ale to dobre. kulczyki i inne tzw. biznesowe zlodzieje, ktore obrobily Polske i
        zamienily ja w ruine to dobre duchy!;((((
        juz dawno nie czytalem nic tak smiesznego i smutnego zarazem.
        • Gość: Palnick Duma z Polskości? IP: *.stenaline.com 13.11.04, 07:43
          Czy jesteśmy dumni z bycia Polakami?

          Wojciech Szacki 12-11-2004, ostatnia aktualizacja 12-11-2004 21:05

          Jestem dumny, że jestem Polakiem - deklaruje dziś 90 proc. ankietowanych przez
          CBOS. Ale poczucie dumy w ciągu ostatniej dekady w narodzie osłabło. Dziesięć
          lat temu dumnych z polskości było 96 proc. badanych.

          Zdecydowanie zmienił się też rozkład szczegółowych odpowiedzi - w 1994 r. 73
          proc. Polaków odpowiadało, że są "bardzo dumni" z tego, że są Polakami, a 23
          proc. - że "dość dumni". W 2004 r. jest to odpowiednio 54 i 36 proc.

          Brak dumy z polskości deklarują przeważnie ludzie młodzi, wykształceni i
          mieszkający w miastach. - Nie przesądzałbym, że to jakieś dramatyczne załamanie
          patriotyzmu wśród młodych, to raczej wyraz niechęci do patetycznego języka i
          podniosłych deklaracji - mówi prof. Jerzy Jedlicki, historyk idei.

          Nieczęsto wskazujemy na Polskę, gdy odpowiadamy na pytanie: "z kim lub czym
          czujesz się najbardziej związany?". 67 proc. badanych wybrało odpowiedzi: "ze
          społecznością lokalną, miejscowością, w której mieszkam" lub "z regionem,
          krainą". "Z Polską" - tak odpowiedziało tylko 18 proc. Dalsze 32 proc.
          ankietowanych wskazało na nią w drugiej kolejności. Razem to tylko 50 proc., a
          jak pamiętamy, dumę z polskości deklarowało 90 proc. Oba pytania dotyczą prawie
          tego samego, skąd więc rozziew w odpowiedziach?

          - Można to tłumaczyć tym, że poczucie dumy wielu ankietowanych traktuje jako
          obowiązek, jako prawidłową odpowiedź. To pokazuje, że do takich sondaży trzeba
          podchodzić z dystansem - komentuje Jedlicki.

          Poczucie związania z Polską rośnie wraz z wiekiem i wykształceniem, a także
          mieszkaniem w mieście, w żadnej jednak grupie ankietowanych nie przeważa nad
          związkiem ze społecznością lokalną.

          Wreszcie, gdy przychodzi nam ocenić typowego Polaka i typowego Europejczyka, to
          dużo lepiej wypada ten drugi: jest bardziej przedsiębiorczy, zdyscyplinowany,
          odpowiedzialny, tolerancyjny i schludny i rzadziej nadużywa alkoholu.

          - Mamy kompleks niższości wobec Europejczyków. Bierze się on głównie z
          poczucia, że Polska jest w stosunku do Europy zapóźniona cywilizacyjnie, że
          jesteśmy biedniejsi, a w naszym kraju nie jest tak czysto i porządnie. Przy tym
          dla Polaków "Europejczyk" oznacza wciąż przeważnie człowieka z Zachodu, mimo
          wejścia do Unii niewielu respondentów deklaruje poczucie związku z Europą -
          mówi Jedlicki.

          CBOS, 18-21 czerwca, próba reprezentatywna 961 osób
      • Gość: Motłoch Palnick, komu ty proponujesz świadome głosowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 14:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17895809
        • Gość: demokrata Re: Palnick, komu ty proponujesz świadome głosowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 16:26
          Wyeliminujmy z zycia spolecznego wrogow demokracji, tych czlonkow partyjno-
          przestepczych koterii, pozbadzmy sie zwolennikow dyktatury i zamordyzmu,
          pogonmy lewicowa nomenklature zakorzeniona wciaz gleboko w poprzednim systemie.
          Jaka korzysc mozemy odniesc z pogadanek, awanturek prowadzonych publicznie
          miedzy niby-wrogami? Jaki sukces moze nam dac ten marnie odegrany spektakl?
          Żadnego sukcesu. Staczamy sie jedynie w dol po rowni pochylej, pokonujemy trase
          od demokracji do anarchii lub do dyktatury. Szanse mamy tylko jedna, zawarta
          jest ona w trzech slowach dekomunizacja, defaszyzacja, demokracja. Czas
          otworzyc oczy.
          • palnick Co nas dzieli... 16.05.05, 01:01
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=23914282
    • Gość: Smutny "polactwo" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 21:26
      Termin ten wykorzystal ostatnio w swojej ksiazce Rafal Ziemkiewicz.
      To okreslenie opisuje pewnego rodzaju mentalnosc, ktorą scharakteryzowac
      mozna krotko: dupkowatosc. Innymi slowy postawa taka cechuje ludzi prostych,
      czasem wrecz prymitywnych, ktorzy maja metne pojecie o tym czym jest
      moralnosc albo etyka. Niestety, ale wielu naszych rodakow o takiej
      mentalnosci (robotniczo-chlopskiej - 45 lat PRLu zrobilo swoje) jest niejako
      wizytowka naszej Ojczyzny za granica. Dosc powiedziec, ze jaskrawym
      przykladem jest tu polska pozal sie Boze diaspora w USA, ktora na skrajnie
      negatywna opinie zapracowala sobie rzetelnie i cierpliwie. Polak
      (stereotypowo) to nie tylko pol-zwierze, ale antysemita, rasista, zlodziej,
      cwaniak. Polski pisarz mieszkajacy w Nowym Jorku (Glowacki) w programie
      Lisa "Co z ta Polska" powiedzial, ze najgorsza rzecza jaka moze zrobic Polak
      w potrzebie w USA to zwrocic sie o pomoc do swoich rodakow. Nie dosyc, ze mu
      nie pomoga, to jeszcze go dobija po prostu.
      Przykladow "polactwa" moznaby mnozyc. Wystarczy spojrzec na nasz kochany
      Sejm, na lepperiade ogarniajaca nasze spoleczenstwo, na Lige Polskich Rodzin,
      ktorych to czlonkow w innych czasach nazwano by po prostu zdrajcami Ojczyzny
      i wieszano by ich na rogatkach miast. Targowiczanie tez obwiescili sie
      jedynymi obroncami polskosci i wiadomo jak to sie skonczylo.
      Warto wspomniec o Radiu Maryja, o polskim Kosciele katolickim, ktory dziala w
      stanie dziwnej schizofrenii. Z jednej strony funcjonuja sprawnie w jej lonie
      srodowiska oswieconych intelektualistow, filozofow i etykow, ktorzy sa
      mistrzami w swoich dziedzinach, z drugiej strony Kosciol w jakis tam sposob
      toleruje ludzi pokroju ks. Jankowskiego szermujacego antysemityzmem i
      trafiajacego z takimi pogladami do kanalii swojego autoramentu. Wlaczam
      telewizor i widze "prawdziwych katolikow" ujadajacych z grymasem nienawisci
      na twarzach, chcacych bic ludzi o innych niz oni pogladach, tepo wpatrujacych
      sie w swiat ich otaczajacy... Az dziw bierze, ze ci ludzie, tak skorzy do
      rekoczynow, wlasnie przed chwila wyszli ze mszy swietej, podczas ktorej
      slyszeli o milosci do blizniego czy o Jezusie Chrystusie...
      Polactwo. Niektorzy mowia, ze to zjawisko mozna tez nazwac "wiesniactwem" i
      ze z nim, wsrod naszej mlodziezy wiaze sie zjawisko "dresiarstwa". Na
      przykladzie kosciola sw. Brygidy w Gdansku widac, ze tego typu oszolomstwo
      ogarnia ludzi bez wzgledu na pochodzenie czy wiek. Wyznacznikiem czesto jest
      wyksztalcenie. Im nizsze, tym glupota upada na podatniejszy grunt i ogarnia
      umysly tych biednych prawie zezwierzeconych ludzi. U nas o wyzsze
      wyksztalcenie niestety nie trudno, wiec i wsrod "magistrow" znajda
      sie "yntelygenci"... Jednak dane mowia same za siebie: milosnicy Samoobrony i
      LPR rekrutuja sie glownie sposrod ludzi o zdecydowanie najnizszym
      wyksztalceniu... A potem...coz...potem glupota generuje podlosc. Czego mozna
      wymagac od ludzi, ktorzy kompletnie nie umieja odrozniac dobra od zla?
      • palnick Re: "polactwo" 12.09.05, 01:35
        nie dziwię się, żeś smutny.
    • Gość: Ed Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 22:00
      Tak, jak miaem nadzieję, że bardzo rozsądny wątek dyskusji zapropopnowany
      ptrzes "palnic'ka" przyniesie być oże ostrą dyskusję wnoszącą się ponad
      podziały, z przykrością musdzę stwierdzić, że Polska parafianizmem stoi. Głosy
      wsparcia można policzyć na palczch. Przypomins mi sie Reduta Ordona
      Mickiewicza. Chyba Palinck ma racje, coraz częściej milcząc. Historia jest
      bezlitosnai ma w czterech literach rzucane kalumnie ograniczając się tylko do
      oceny rozpatrywanej rzeczywistości.
      Zawalczyliście sporo. Nie mnie to oceniać w imię katalogu. Czy nie wartro
      czasem zastanowić się nad kurtkami rzucanymi w pogoni przed wilkami?
      (pamiętnmiki naszych sybiraków). Fakt, że jest to aluzja do krzykliwej oceny
      zmiany sposobu indoktrynacji na bardziej cudotwócze, choć nike weryfikowalne.
      Serdecznie polecam artykuł:
      info.onet.pl/1,15,11,8723283,26080644,1372077,0,forum.html
      O pewnyuch zaszłościach między pierwszym premierwm a pewnym abo.
      reprezentującyum Episkopat informowałem podając konkretne źródła.

      Lepiej zaśpiewajmy Pietrzaka: Gsdyby Polska była Polską.
      W kontekście powyżsego znacznie to lepiej brzmi, niż w czasie komuny!!!
      • Gość: Palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! IP: *.stenaline.com 29.12.04, 08:06
        Znów gorąco w polityce. Może warto odgrzać ten wątek?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18920289
    • Gość: wojtrans RATUNEK DLA POLSKI. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 18:54
      tyle się już pisało, mówiło, najmądrzejsi politycy się wypowiadali, o tym jak
      to u nas w kraju jest źle i niedobrze, jak to Polska wzdłuż i wszerz jest
      obsiana korupcją, przestępczością, Polacy surowo wypowiadają się w sodażach o
      tym, że mają wszystkiego już dość etc.
      jednak dalej wybierają polityków, którzy nic nie robią, tylko mówią,
      obiecują, kłócą się nie wiadomo o co (tzn. wiadomo, o pieniądze) ale
      zaskakujące jest to, że teraz już cały sejm i senat, bez wyjątku, wdały się w
      tą kłótnię, i nikt tak naprawdę tam nie myśli o tym, żeby działać, żeby
      zajmować się sprawami naprawdę ważnymi i istotnymi dla społeczeństawa, dla
      Nas, dla ludzi, którzy ich wybrali,

      piszę to, żeby się Was spytać czy Wy też to zauważacie, czy jak oglądacie
      codziennie te afery to nie ściska Was w gardle? nie załamujecie rąk? nie
      zastanawiacie się, że zaraz zaraz, coś tu jest nie tak, przecież nie tak
      powinno być, oni (politycy) są tam dla nas, przynajmnije teoretycznie?
      no i wkońcu czy nie wydaje się Wam, że sposobów na uzdrowienie naszej
      sytuacji w kraju jest dość sporo? nie nasuwają Wam się takie pomysł? wydają
      się proste? ale jednak nikt tam "U góry" jakoś do tej pory na nie nie wpadł?
      czy to nie jest przerażające?
      ja podam parę moich pomysłów, ale tylko dlatego, żeby się spytać czy Wam się
      nasuwają identyczne? jeżeli macie inne to podajcie je tutaj, może któryś,
      mądry polityk, który chce być bliżej społeczeństwa, i czyta czasami opinie
      internatów, znajdzie się tutaj i to przeczyta (choć to wydaje mi się mało
      prawdopodobne)?

      parę prostych pomysłów:

      1)ilu jest obok nas, pijaków, menelów i co za tym idzie rodzin
      patologicznych? w których najbardziej cierpią dzieci, bo rodzice dostają z
      opieki na nie pieniądze, ale niestety te pieniądze zostawiają w sklepach
      monopolowych, ale najgorsze jest to, że tym ludziom się wydaje, że im się od
      państwa polskiego należy, przejawiają postawę roszczeniową, natomiast jeślyby
      się zaczęło od nich czegoś wymagać to: "nie", bo przecież "im się tylko
      należy!!!"
      otóż prostym, ale żmudnym i długo trwającym sposobem, na wyeliminowanie
      patologii jest zlikwidowanie przyczyny tego zjawiska, a mianowicie, danie tym
      ludziom pracy, ponieważ praca to jedna zp odstawowych potrzeb człowieka, ale
      wiemy, że w naszym kraju pracy jak na lekarstwo, więc, mam inny pomysł: tyle
      jest w Polsce rowów melioracyjnych zarosniętych trawą, na których
      wyczyszczenie nigdy nie ma pieniędzy, a co roku w lato, gdy pojawia się widmo
      powodzi, wszyscy sobie o tym przypominają, tyle brudu jest u nas w miastach,
      naokoło nas, papierów, śmieci, liści, dlaczego np. pijacy, którzy dostają od
      państwa pieniądze (rozumiem, są potrzebujący więc trzeba im to zapewnić) od
      opieki społecznej, dostają te pieniądze, ale nic w zamian nie oddają państwu?
      czy jeśliby się te pieniądze które dostają, zamieniło na wypłaty za prace
      interwencyjne? jeśliby się kazało przychodzić tym ludziom codziennie do pracy
      trzeźwym, bo inaczej grozioły im odebranie pomocy? lub gdyby zamiast
      pieniędzy, które dostają tacy ludzie na dzieci, na ich potrzeby, na ksiązki,
      podręczniki, wyżywinienie i ubrania, dawać bony na powyższe rzeczy w
      wybranych sklepach, które podpiszą umowy z urzędami? to taka sposobność
      wydania nieprawidłowego tych pieniędzy znacząco by zmalała (ja wiem, że
      coniektózy szybko poczuli by interes, i zaczęli by to sprzedawać, wymieniać
      itd. ale to jest już utrudnione) czy to naprawdę zły pomysł? albo trudno na
      niego wpaść?

      2) mamy coraz wicej liczącą grupę więźniów, którzy ostatnio strajkowali bo
      mieli nieurozmaicone posiłki, (bo np. codziennie był salceson) ale tak
      naprawdę mają zapewniony byt (wiem, więzienie to zła rzecz, ograniczenie
      wolności etc.) proponuję, aby tacy więźniowie zaczęli na siebie zarabiać,
      tyle jest pól, po pegeerowskich ugorów, wspomnianych wcześniej prac
      interwencyjnych? dlaczego akurat oni nie mogliby się rehabilitować właśnie w
      takiej pracy? (niektórzy postawią tutaj argument, że to praca na otwartej
      przestrzeni, z której łatwo uciec, ale jest na to sposób, każdy z więźniów
      byłby wcześniej informowany, że jakakolwiek próba ucieczki będzie surowo
      karana, tzn. strażnik może strzelić po pierwszym upomnieniu)
      czy to też jest zły pomysł??

      tera już pomysły ekonomiczno-polityczne:
      3) wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, to naprawdę wielka dla nas szansa, pod
      warunkiem, że dobrze wykorzystamy oferowaną nam pomoc w postaci dotacji,
      dlaczego do tej pory, w polskim rządzie nie powstał pomysł, aby w naszym
      budżecie, utworzyć specjalną rezerwę finansową, z której były by finansowane
      projekty (rozbudowy infrastruktury kolejowej, drogowej, rozwoju przemysłu,
      promocji polski, rozwoju firm i przedsiębiorstw), które starają się o dotację
      z uni, a wymagają wkładu własnego? czy to tak naprawdę takie trudne?
      przecież, akurat wiemy, że te pieniądze nie zostałyby wyrzucone w błoto, bo i
      tak, jeślbyśmy chcieli sami sfinansować te projekty, to musielibyśmy wyłożyć
      o wiele więcej, to są inwestycje, które bardzo dobrze zaowocują w
      przyszłości, ale znowu pomysł zły czy trudny do wymyślenia?

      4)kolejnym pomysłem jest skończenie z głupotą Polaków, którzy co wybory, dają
      się nabierać na kiełbasę wyborczą i głosują na tych, którzy już kilkakrotnie
      obiecywali i nic z tego nie wyniknęło, ale to najtrudniejsze zadanie, bo
      Polacy są trudnoreformowalnym narodem, ale musimy spróbować i wybierać ludzi
      młodych, nie skażonych starym, socjalistycznym systemem, wykształconych,
      mających wiele pomysłów, inicjatywę, energię, odwagę, musimy ich wybrać i im
      zaufać, ale nie mamy nic do stracenia, bo jeśli wybierzemy starych to wiem co
      nas czeka, a jeśli wybierzemy nowych, młodych ,to przynajmniej mamy nadzieję,
      na poprawę, wystarczy chcieć!

      5a) zreformować wkońcu dobrze polski system edukacji, położyć nacisk na naukę
      języków obcych od najmłodszych lat, nawet kosztem innch, ale i tak w Polsce
      bardzo rozbudowanych programowo, przedmotów
      5b) inwestować o wiele więcej w polską naukę, badania, pomysły. Polacy to
      zdolny naród, tylko niestety potrzeba do tego wszystkiego pieniędzy, a
      inwestujemy w innowacje, najmniej spośród wszystkich krajów członkowskich Unii

      i tych pomysłów możnaby było wymyślać, mnożyć i wymieniać bez liku.. pytanie
      mam tylko jedno, proszę mnie uświadomić czy Wy też macie takie albo podobne
      pomysły? czy to są pomysły złe, niewłaściwe, z bajki?
      ja wiem, że potrzeba na nie pieniędzy, ale pieniądze zaoszczędzone, na
      usprawnieniu systemu opieki społecznej, mogłyby właśnie pójść na naukę i na
      polskie inwestycje, wystarczy tylko chcieć

      jeśli macie jakieś pomysły, albo chcecie się wypowiedzieć to bardzo
      zapraszam, wkońcu od konstruktywnych rozmów i wymiany poglądów wszystko
      powinno się zaczynać

      pozdrawiam serdecznie


      • Gość: antyliberał Apel do młodych IP: *.stenaline.com 18.01.05, 17:53

        APEL PRZEDWYBORCZY DO MŁODZIEZY!!!

        "Jest rok 1988, jestem w klasie maturalnej technikum mechaniczno-
        elektrycznego. W tym roku zaczynają zjawiać się u nas przedstawiciele różnych
        zakładów pracy z tej branży oferując miejsca zatrudnienia w swoich firmach.
        Proponują stałą i pewną pracę w tych zakładach jak również możliwości
        wypoczynku w szerokiej bazie socjalnej tych firm a nawet możliwość odrobienia
        służby wojskowej poprzez pracę u nich..."

        To nie sen ani marzenia, to wspomnienia jednego z nas, członków FRONTU
        ANTYKAPITALISTYCZNEGO. Podobne wspomnienia ma każdy z nas i wielu ludzi
        starszego pokolenia w naszym kraju. Jednak Wam, młodszym rocznikom odebrano
        możliwość życia w normalnym kraju, gdyż po roku 1989 wyprzedano za bezcen lub
        wręcz oddano za darmo w prywatne ręce (najczęściej obce) dorobek całych
        pokoleń naszych rodaków.

        Właśnie dlatego Wy, młodzi ludzie nie macie teraz gdzie pracować, nie możecie
        normalnie żyć i zakładać rodzin, niektórzy z Was bezmyślnie stoją pod blokami
        i sklepami z piwem nie widząc dla siebie normalnych i uczciwych perspektyw.
        Jedynie nasze elity polityczno-finansowe będą Was kierowały na zachód, byście
        tam rywalizowali z inną ludnością napływową z krajów Afryki i Azji o
        możliwość czyszczenia kapitalistycznych kiblów.

        Niestety, takie są perspektywy dla większości z Was. Oczywiście niektórym uda
        się osiągnąć coś więcej (na przykład co setnemu z Was), gdyż kapitalistyczny
        system jest tak skonstruowany, by co niektórzy napchali swe kieszenie i
        merdali z zadowolenia ogonkami chwaląc ten stan. Jednak szansa, że właśnie
        TOBIE się to uda jest znikoma, najczęście w poszukiwaniu tak
        zwanego "lepszego życia" wylądujesz na śmietniku lub w więzieniu, nawet będąc
        wykształconym i inteligentnym osobnikiem.


        Czy coś ten stan może zmienić???

        TAK

        Jedną z takich szans są tegoroczne wybory parlamentarne i właśnie gdy
        weźmiesz w nich udział głosując na odpowiednie partie zwiększasz SWOJE szanse
        na lepsze jutro dla siebie i swoich dzieci.
        Tych, którzy na co dzień nie interesują się polityką pragniemy poinformować,
        że tylko SAMOOBRONA i LIGA POLSKICH RODZIN po dojściu do władzy mogą chociaż
        trochę polepszyć los niezamożnych obywateli w naszym kraju, czyli właśnie
        TOBIE i Twoim najbliższym.
        PAMIETAJ!!!
        Im mniej liberalnego tak zwanego "wolnego rynku", tym większa szansa że
        właśnie TY będziesz miał skromne ale godne życie. Nie wierz w bzdury
        rozpowszechniane przez partie popierające nierówność społeczną i skrajną
        biedę większej części narodu jak Platforma Obywatelska, Unia Wolności, Unia
        Polityki Realnej a także Sojusz Lewicy Demokratycznej (przez wszystkie lata
        swoich rządów partie te realizowały lub będą realizować zbrodniczy "plan
        Balcerowicza").


        Drugą taką szansą jest rozpowszechnianie tego apelu w swoim środowisku i
        swojej miescowości.
        PAMIETAJ!!!
        Im więcej osób przeczyta ten apel i pójdzie do wyborów głosując na Samoobronę
        lub LPR tym większa szansa, że to właśnie TY i TWOJA rodzina będzie miała w
        przyszłości lepiej.
        Niech każdy kto może drukuje ten apel, a ci którzy mogą niech rozwieszają go
        w swoim otoczeniu, róbcie też z niego ulotki, gdyż trzeba z nim trafić do jak
        najszerszej rzeszy ludzi, także tych bez dostępu do mass mediów.

        PAMIETAJ!!!
        FRONT ANTYKAPITALISTYCZNY ruszył.
        I Ty możesz przyłączyć się do niego. Jeśli chcesz działać napisz pod ten
        adres mailowy.
        antyliberal@freemail.nl
    • Gość: Palnick RATUNEK DLA POLSKI.Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? IP: *.stenaline.com 23.01.05, 19:56
      Zdaniem jednego z forumowiczów są one lekarstwem na większość plag:

      1.JOW polepsza skład parlamentu, z tej prostej przyczyny, że kandydat musi
      wykazać się kwalifikacjami przed swoimi wyborcami, musie umieć ich przekonać.
      Nie może to być ktoś - jak wielu posłów w obecnym Sejmie - który nie mumie
      nawet zabrać publicznie głosu, a w Izbie tkwi tylko po to, by podnosić rękę
      (i to z pomocą specjalnej ściągi przygotowanej przez obsługę Klubu
      Parlamentarnego) w odpowiednim momencie.

      2.JOW wprowadza na scenę polityczną ODPOWIEDZIALNOŚĆ posła przed wyborcami.
      Poseł musi się liczyć przede wszystkim ze swoimi wyborcami, a nie partyjnymi
      bossami. Wyborcy wiedzą kogo wybierają i do kogo mieć pretensje. Mały, 60-cio
      tysięczny okręg wyborczy pozwala kandydatowi na bezpośredni kontakt z jego
      wyborcami. Może zatem ich poznać, ich problemy a nawet nawiązać z nimi
      osobisty kontakt. (Tymczasem obecnie wielu posłów uważa, że przyjmowanie
      wyborców w biurze poselskim to strata czasu.)

      3. JOW wymaga odpowiedzialności od wyborcy, ponieważ w odróznieniu od
      ordynacji proporcjonalnej daje mu realny wływ na wynik wyborów.
      Wybierając w okręgu jednomandatowym nie możemy machnąć ręką: "ach.co to da"?
      JOW daje nam okazję do wykazania naszej dojrzałości i odpowiedzialności.

      4.JOW pozwala odwołać posła



      Jeśli poseł się skompromituje lub zawiedzie Twoje zaufanie dziś nie można
      zrobić nic. Komisja Etyki Poselskiej zadba by mu się nie stała zbytnia
      krzywda.
      Na przykład:
      Gabriel Janowski zajada kotlety na mównicy Sejmu RP

      www.netgate.com.pl/kdk/referendum/artykuly/z4.htm
      W wyborach JOW takiego polityka można wyrzucić na zbity łeb. Podobnie jak i
      tych, którzy w ferworze kariery zapominają o wyborcach i przeskakują z partii
      do partii.
    • palnick Mentalność Polaków przeszkodą? 09.02.05, 08:42
      Marian Hemar


      Teoria względności


      Gdy się ludzi ocenia
      Z różnych punktów widzenia --
      Ciekawa rzecz, jak się skala
      Pewnych wartości zmienia.

      Wada staje się cnotą,
      A zaletą
    • palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 27.05.05, 01:43
      Czy naprawdę chcemy mieć prezydenta, spoconego kurdupla, który usiłował z
      bratem ukraść Księżyc?
      Czy nie stać nas np. na wybór pani prof. Ewy Łętowskiej?
    • edico Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 16.06.05, 23:39
      Niestety drogi Palnicku.
      W tym gronie oszolomów 3RP widzących tylko własne jedynie słuszne racje jest już
      chyba stanowczo za późno.

      pzdr
      • palnick Re: RATUNEK DLA POLSKI. ODRZUĆMY PODZIAŁY! 20.07.05, 00:11
        Chcą dać małpie brzytwę a nawet dwie :((

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26674723
    • purple oj prawda prawda...Ale jak to w życiu bywa 17.06.05, 00:18
      skąd wziać tych uczciwych?
      Ciao
      • aurora.we.mgle uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 17.06.05, 00:32
        do angazowania sie w zycie spoleczne. Jesli pozostawimy polityke zawodowym
        politykierom, wowczas wszyscy przegramy, bo to jest teren negatywnego doboru,
        czyli darwinizmu wstecznego. Teraz do wladzy garna sie zazwyczaj troglodyci, za
        jakis czas beda to tyranozaury;)) I tak jest na calym swiecie, z wyjatkami.
        • palnick Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 28.07.05, 19:27
          aurora.we.mgle napisała:

          > uczciwi są ale trzeba ich zachęcać do angazowania sie w zycie spoleczne.
          > Jesli pozostawimy polityke zawodowym politykierom, wowczas wszyscy przegramy,
          > bo to jest teren negatywnego doboru, czyli darwinizmu wstecznego. Teraz do
          > wladzy garna sie zazwyczaj troglodyci, za jakis czas beda to tyranozaury;))
          > I tak jest na calym swiecie, z wyjatkami.
          --------------------
          Idą wybory.
          To co buntujemy się?
          • edico Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 28.07.05, 20:21
            Wątek przypominany jest w odpowiednim czasie.

            Pozdrawiam z nadzieją, że częściej będziesz tu bywał przypominając sobie
            wieczorne Polaków rozmowy.
          • aurora.we.mgle Re: uczciwi sa, ale trzeba ich zachecac ... 29.07.05, 00:48
            OK, buntujem sie, tylko pytanie - jak? Ja nie mam entuzjazmu do zadnego z
            obecnych kandydatow na preza, pozostanie mi glosowac na mniejsze zlo. Moze
            jakos jednak udaloby sie namowic p. Letowska, Palnicku? Moze napiszemy do niej
            petycje, my ludzie forumowie, reporezentanci narodu? Przzyanam Ci, ze jestem
            przerazona, bo widze, ze na calym swiecie sprawy ida ku zlemu (tzn. faszyzm
            wciska sie do krajow dotad demokratycznych) - i niekt nie wie, jak ten proces
            zatrzymac. Ale cos trzeba robic, chyba ulotki rozdawawac znajomym, zeby nie
            glosowali na politykierow i zachecac uczciwych, zeby startowalli do sejmu.
            Kiedy zamykaja listy wyborcze?
            pozdro:)
    • edico Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 00:16
      Żydzi nie uznali Pana naszego, nie możemy uznać Żydów"
      (św. Pius X)
      • palnick Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 07:17
        edico napisał:

        > Żydzi nie uznali Pana naszego, nie możemy uznać Żydów"
        > (św. Pius X)
        ------------
        Politycy nie uznali Społeczeństwa naszego, nie możemy uznać polityków ?
        • edico Re: A MOZE TO:., 29.07.05, 09:52
          Doskonała transskrypcja. Taka prawda powinna trafić pod strzechy!
    • palnick Polacy nie chcą głosować.Jak nie wierzyć w mądrość 24.08.05, 08:19
      Narodu? Czujemy zatem intuicyjnie, że jesteśmy oszukiwani na potęgę. Odrzucanie
      farsy wyborczej może odnieść skutek w postaci otrzeźwienia "polityków" na
      poziomie 5 - 10% frekwencji.
      ----------------
      Polacy nie chcą głosować

      PAP 24-08-2005, ostatnia aktualizacja 24-08-2005 07:13

      PRZEGLĄD PRASY: W wyborach do Sejmu weźmie udział prawdopodobnie tylko 40 proc.
      wyborców - szacuje "Życie Warszawy". Z sondaży wynika, że czeka nas najniższa
      frekwencja w historii

      O 460 mandatów poselskich i 100 senatorskich ubiega się w tym roku rekordowa
      liczba 11 tys. kandydatów, czyli dwa razy więcej niż poprzednio. Ale coraz
      mniej Polaków ma ochotę poprzeć rozrastającą się klasę polityczną.

      - Z badań jednego z amerykańskich ośrodków wynika, że spośród 247 krajów
      branych pod uwagę przy badaniu frekwencji w latach 1990- 2000 Polska zajęła
      217. miejsce, między Czadem i Ghaną - mówi gazecie historyk idei prof. Marcin
      Król. Przypomina, że nawet najwyższa 62-proc. frekwencja, jaką osiągnęliśmy w
      wyborach parlamentarnych w 1989 r., była niższa niż średnia w krajach Europy
      Zachodniej.

      Od tamtej pory było tylko gorzej. - W sierpniu tego roku aż 58 proc. badanych
      przez CBOS deklarowało, że będzie głosować w wyborach parlamentarnych. Podobnie
      mówi 62 proc. respondentów TNS OBOP - informuje socjolog z Uniwersytetu
      Warszawskiego dr Tomasz Żukowski.

      - To wynik poprawności politycznej. Ludzie wiedzą, że wypada iść do wyborów. W
      rzeczywistości frekwencja będzie znacznie niższa. Gdyby wybory odbyły się
      teraz, realnie zagłosowałoby 35-40 proc. - dodaje socjolog.

      Z badań przeprowadzonych przez CBOS po ostatnich wyborach w 2001 r. wynika, że
      ze swojego prawa wyborczego najczęściej nie korzystali bezrobotni (60 proc.),
      robotnicy niewykwalifikowani (52 proc.) oraz gospodynie domowe (51 proc.), a
      także pracownicy fizyczno-umysłowi (51 proc.).

      Jako przyczyny absencji respondenci najczęściej wskazywali wypadki losowe, brak
      przekonania, że po wyborach nastąpią zmiany w kraju, a także "protestacyjną"
      odmowę uczestnictwa w wyborach w związku z pogarszającą się sytuacją w kraju -
      czytamy w "Życiu Warszawy".
      • palnick Re: Polacy nie chcą głosować.Jak nie wierzyć w mą 06.09.05, 15:47
        Re: Polacy nie chcą głosować a to oznaka zbiorowej

        Autor: jaceq
        Data: 24.08.2005 11:04 + dodaj do ulubionych wątków


        palnick napisał:
        > mądrości Narodu. Reakcję "klasy politycznej" spowodować może jednak dopiero
        > frekwencja na poziomie 5-10%.

        Gdybym miał wróżyć, to tendencja (spadku frekwencji) się utrzyma przez
        dwudziestolecie. Tzw. "klasa" polityczna już reaguje w swojej niezmierzonej
        mądrości, wykorzystując zjawisko na swój sposób. Z jednej strony mamy
        egzotycznych kandydatów, powrzaskujących do kontrkandydatów: "dosyć się
        skompromitowaliście, tera, Q, ja!". Z drugiej - starzy, zahartowani w bojach
        okupanci sejmowych ław, wyszukując coraz to nowych sztuczek, przyczyny niskiej
        frekwencji szukają w tych "egzotycznych" (patrz wywiad Dorna w "ozonie"). Swoją
        drogą, ciekawe, że nawet ci najbardziej umoczeni, wielokrotnie skompromitowani
        pi..cy szukają swojej szansy. Widać 'wadza', kto jej raz posmakował... toż
        Kwachu by kandydował jak nic na 3 kadencję, gdyby mógł. Rychowi "Myndzie" Cz.
        ciepło w tej Brukseli i wygodnie, to pisze palant bloga i taka z tego korzyść,
        że się uśmiać można. Nawet Parys coś podobno kombinuje, jak koń pod górkę.
        Gdyby każdorazowo ogłosić amnestię przed wyborami, to pewnie podaż kandydatów
        przekroczyłaby wielokrotnie popyt, bo wypuszczone z więzień towarzycho
        poczułoby się politycznie wyposzczone i wśród kandydatów zobaczylibyśmy takiego
        np. ex-(p)osła Kolasińskiego, co to za schyłku poprzedniej kadencji spieprzał z
        Polski na resztkach immunitetu i go później słowacka policja chyciła w
        przebraniu katabasa. A gdyby jeszcze dano szanse umarłym... czy nie poczułby w
        sobie kandydackiego imperatywu zombie "tamtego" Sekuły?
        Jaskiernia: ten ci będzie kandydował do us...nej śmierci i nie okaże nawet
        resztki jakiejś marnej przyzwoitości, jak Oleksy, który kręci nosem na senat,
        ale może się zdecyduje w swojej dumie urażonej. Na co on liczy? Że marszałkiem
        zostanie znowu? Że go jakiś Milczanowski podniesie, otrzepie z kurzu i ponownie
        wywoła do tablicy? Oj, czuję przez skórę, że będą na ul. Wsiowej gonitwy po
        jesieni i rękoczyny (dlaczego budynek jest okrągły? żeby się opozycja po kątach
        chować nie mogła) przy których całkiem udatne naśladowanie orangutana przez
        posła Gabryjela to będzie malutkie piweczko.
        Ja chętnie zagłosowałbym na posła Witaszka, gdyby się gdzie indziej przeniósł z
        tej partii kryminalistów. Imponuje mi jego spokój i umiejętność nic nie
        mówienia, gdy się nie ma nic do powiedzenia. Na tle obecnych sejmowych rekrutów
        to bardzo wiele.

        Kłaniam Ci się, palnick, nisko.

        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja