Jak ścieki wyciekły z komputera

IP: *.toya.net.pl 25.08.03, 20:09
Ważne jest w jaki sposób dane dotarły do dziennikarza a nie co
się dzieje ze sciekami. Ciekawe , bardzo ciekawe !!!
    • Gość: smoki Re: To chyba już szczyt niepraworzadnosci IP: *.syd.ihug.com.au 25.08.03, 20:16
      przestępca(bo jak spuszcza scieki to jest przestepcą) nie
      kwestionuje prawdziwosci stwierdzenia faktów, tylko sposoby
      zdobycia informacji o przestepstwie.
      • Gość: kropka Re: To chyba już szczyt niepraworzadnosci IP: *.bb.online.no 25.08.03, 20:52
        Szczyt rodem z peerelu.
        Nieistotne było kto ukradł, zgnoił, zachachmęcił,najważniejsze
        kto to ujawnił i jak do prawdy doszedł. Ten ostatni to dopiero
        dla waaaadzy groźny przestępca! Dziękujmy Bogu, że mamy wolną
        prasę i dziennikarzy. którzy chcą służyć społeczeństwu.
    • Gość: smoki Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: *.syd.ihug.com.au 25.08.03, 20:20
      A nie jest przestepstwem prowadzenie sledztwa i żądanie
      podpisywania oswiadczeń, że nie popełniło się "PRZESTEPSTWA"
      ujawnienia informacji super tajnych. informowanie o ewentualnym
      przestepstwie nie powinno byc przestepstwem bez wzgledu na
      supertajność informacji
    • Gość: JZ Jak ścieki wyciekły z komputera IP: 146.21.1.* 25.08.03, 20:26
      A co z odpowiedzialnoscia za zrzut sciekow. Dlaczego kierownik
      nie napisze oswiadczenia ze to nieprawda! Zreszta nie wazne
      dlugo miejmy nadzieje kierownikiem nie bedzie. A ze uzywa metod
      jak z minionej epoki
    • kataryna.kataryna Re: Jak ścieki wyciekły z komputera 25.08.03, 20:26
      Czyżby kolejny wniosek o zwolnienie dziennikarza z tajemnicy dziennikarskiej
      się szykował?

      Pocieszny jest ten Latawiec "dane opublikowane przez gazetę są prawdziwe, ale
      źle zinterpretowane". To znaczy? Jak wielkie jest pole do interpretacji
      informacji o tym, że ścieki nielegalnie spuszczono do potoku? Co tu w ogóle
      jest do interpretowania? Ścieki albo nie ścieki, spuszczono albo nie
      spuszczono, do potoku albo nie do potoku, tak albo nie, tu nie ma co
      interpretować do jasnej anielki.
      • Gość: Nike Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: 62.181.178.* 26.08.03, 00:23
        Ojjj, raz było więcej gówien, raz szczyn, nie zawsze po równo.
        Więc interpretacja też różna...
    • Gość: kuba Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: 192.169.2.* 25.08.03, 20:28
      Komisarz policji bedzie wyjasnial jak dane zostaly wykradzione
      z komputera. To jest teraz dla niego najwazniejsze. Nie
      obchodzi go,ze ludzie w Nowym Targu pija skazona wode. Od tego
      sa dziennikarze, zeby wyjawiac afery, a policja, zeby je sigac.
      A kierownictwo zakladu powinno odpowidziec nie tylko za
      zatrucie rzeki ale rowniez za szantarz wobec pracownikow.
    • Gość: rubikon Ścieki w głowie Dariusza Latawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 20:35
    • Gość: jarzyna Dobra taktyka IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 20:40
      Dobre. Znowu okazało się że najlepszą formą obrony jest atak.
      Ciekawe kto wygra? Pewnie oczyszczalnia.
      • Gość: kr Re: Dobra taktyka IP: *.arc.ab.ca 25.08.03, 20:50
        Polska ciagle przegrywa z Latawcami, Rywinami, Kwiatkowskimi,
        Czarzastymi, Millerami , Barcikowskimi... dalej dopisz sobie sam
        • kataryna.kataryna Re: Dobra taktyka 25.08.03, 20:52
          Gość portalu: kr napisał(a):

          > Polska ciagle przegrywa z Latawcami, Rywinami, Kwiatkowskimi,
          > Czarzastymi, Millerami , Barcikowskimi... dalej dopisz sobie sam



          Niestety, długie posty obcina.
    • Gość: z syfu Jak w sprawie Rywina, kidyś to MO biło, a bity opowiad IP: *.pl / 192.168.100.* 25.08.03, 20:55
      odpowiadał jeszcze za nieposzanowanie godła, bo oprawcy czapka
      spadła. W telewizji publicznej zaczęto krzyczeć łap złodzieja.
      Wszyscy złodzieje łączcie się, jest okazja, bo wymieniają
      legitymacje.
    • Gość: Radek Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: *.bb.online.no 25.08.03, 21:04
      Tajemnice państwowe i służbowe oraz tzw. lojalność kurtyną dla
      przestępstw, nadużyć, samowoli i korupcji. Co badają
      prokuratorzy na usługach władzy? Nie dowody wyłożone jak kawa
      naławę tylko sposoby dojścia do dowodów. Vide:taśma z Rywinem,
      aresztowanie Kalasa, bo ujawnił przez NIK nie to , co milerkom
      potrzeba, i to tak od góry do dołu, na wszystkich szczeblach. I
      to się skończy. Dzięki nieustępliwej prasie, dążeniu do prawdy.
    • minderbinder1 Re: Jak ścieki wyciekły z komputera 25.08.03, 21:10
      Co to za bełkot! To prawda, że wziąłem cudzy samochód bez pozwolenia, ale go
      nie ukradłem. No i jeszcze te oświadczenia pracowników i doniesienie na
      dziennikarza. Towarzystwo jest coraz bardziej bezczelne.

      Wie ktoś może, ile za to grozi za te ścieki?
      • kataryna.kataryna Re: Jak ścieki wyciekły z komputera 25.08.03, 21:18
        minderbinder1 napisał:

        > Co to za bełkot! To prawda, że wziąłem cudzy samochód bez pozwolenia, ale go
        > nie ukradłem. No i jeszcze te oświadczenia pracowników i doniesienie na
        > dziennikarza. Towarzystwo jest coraz bardziej bezczelne.
        >
        > Wie ktoś może, ile za to grozi za te ścieki?


        Nie wiem czy ten paragraf dałoby się w tym przypadku zastosować:

        Art. 183 KK. Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przerabia, unieszkodliwia
        albo przewozi odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że
        może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w
        świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze
        pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.


        • minderbinder1 Re: Jak ścieki wyciekły z komputera 25.08.03, 21:25
          A wiesz może, ile grozi dziennikarzowi:)?
          • Gość: catharsis Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:31
            minderbinder1 napisał:

            > A wiesz może, ile grozi dziennikarzowi:)?

            Przestępca stanie się ofiarą, jeśli okaże się że dyrektor oczyszczalni to
            jakiś pociotek okręgowego prokuratora albo znajomy znajomych. potem sciągną
            transporter i wjadą nim do domu dziennikarza za ujawnienie tajnych danych lub
            za kradzież tajemnicy państwowej.

            a ludzie w Nowym Targu będą nadal zdychać jak zdychali na tyfus.

            A tak na serio to jakiś czas temu głośno było, że nie można dojść kto zatruwa
            ujęcie wody pitnej w Nowym Targu. Sanepid nie wiedział.
            Dyrektor podobnie jak te ścieki powinien zostać wylany. Nie do Dunajca
            oczywiście.
    • Gość: as Tow. majerczyka g.o obchodza gnoje syfiace zakopane... IP: *.geol.uni-heidelberg.de 25.08.03, 21:18
    • Gość: Filip Dziennikarze tez sie myla!! (albo klamia) IP: *.acn.pl 25.08.03, 22:00
      Jak widze dla wszystkich na forum sprawa jest jasna.
      Kierownik winny, dziennikarz cacy.
      A moze dziennikarz sukal senscaji i swiadomie wprowadzil
      czytelnikow w blad? - chcial dostac premie, grozi mu zwolnienie
      z pracy, itd., itp.
      Czy dziennikarz zna sie na ochronie srodowiska, skad wiadomo, ze
      wlasciwie interpretowal dane?
      Skad wiadomo, ze dane, ktore zdobyl dziennikarz sa kompletne?
      Pytania moznaby mnozyc.
      Natomiast smrod juz powstal i kierownk zakladu juz zostal na
      niniejszym forum osadzony. Jezeli okaze sie, ze bylo inaczej,
      tj. kierownik ma racje, a dziennikarz sie myli, ukaze sie
      sprostowanie na 7 stronie "Tygodnika Podhalanskiego", a zadna
      wiadomosc na to forum nie dotrze.
      Kierownikowi zlamano katiere, a dziennikarz najwyzej powie,
      ze "pomimo dolozonych staran" sie pomylil.
      Badzmy bardziej krytyczni wobec doniesien prasy. Dziennikarze
      nie sa wszechwiedzacy (i nigdy nie beda)
      Howk!
      • m.malone Kolego Filip!!! 25.08.03, 22:37
        Słyszałeś może kiedyś o takim co wyskoczył z konopi? I może jeszcze wiesz co to
        znaczy, pieszczochu??
      • Gość: catharsis Re: Dziennikarze tez sie myla!! (albo klamia) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:38

        > Kierownikowi zlamano katiere, a dziennikarz najwyzej powie,
        > ze "pomimo dolozonych staran" sie pomylil.
        > Badzmy bardziej krytyczni wobec doniesien prasy. Dziennikarze
        > nie sa wszechwiedzacy (i nigdy nie beda)

        Jeżeli prawda ma zwyciężać, to po co kneblować usta pracownikom. jeśli
        wszystko jest jasne i cacy to każdy pracownik powinien to dziennikarzowi
        potwierdzić. a nie powie nic niestosownego jeśli naprawdę wszystko było cacy.
        stąd taki osąd, że coś tam musi być porządnie nie tak skoro wprowadzono nowe
        środki ostrożności przed kolejnym "wyciekiem" tym razem do prasy.

        a tak pozatym to wszelkie dane dotyczące środowiska i jego ochrony są na mocy
        konwencji z Aarchaus ratyfikowanej przez Polskę są jawne. I każdy obatel (nie
        tylko Polski) ma prawo ich się domagać od stosownej instytucji (jeśli zachodzi
        wobec niej jakieś podejrzenie, że zatruwa środowisko - czyniąc to dodatkowo w
        konflikcie z obowiązującym prawem).

        Dziwię się tylko,że dziennikarz o tym nie wiedział.
        Prawda=Jawność
      • kataryna.kataryna Re: Dziennikarze tez sie myla!! (albo klamia) 25.08.03, 22:38
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > Jak widze dla wszystkich na forum sprawa jest jasna.
        > Kierownik winny, dziennikarz cacy.
        > A moze dziennikarz sukal senscaji i swiadomie wprowadzil
        > czytelnikow w blad? - chcial dostac premie, grozi mu zwolnienie
        > z pracy, itd., itp.


        Jasne, dlatego kierownik powiedział, że fakty podane przez dziennikarza były
        zgodne z prawdą.



        > Czy dziennikarz zna sie na ochronie srodowiska, skad wiadomo, ze
        > wlasciwie interpretowal dane?



        A co tu jest do interpretacji? Przecież sam kierownik potwierdził fakty a je
        trudno interpretować na ileś sposobów.


        > Skad wiadomo, ze dane, ktore zdobyl dziennikarz sa kompletne?



        Od kierownika Latawca. Potwierdził prawdziwość danych.



        > Pytania moznaby mnozyc.



        Można. Latawiec właśnie to robi.



        > Natomiast smrod juz powstal i kierownk zakladu juz zostal na
        > niniejszym forum osadzony. Jezeli okaze sie, ze bylo inaczej,
        > tj. kierownik ma racje, a dziennikarz sie myli, ukaze sie
        > sprostowanie na 7 stronie "Tygodnika Podhalanskiego", a zadna
        > wiadomosc na to forum nie dotrze.


        Kierownik potwierdził dane!


        > Kierownikowi zlamano katiere, a dziennikarz najwyzej powie,
        > ze "pomimo dolozonych staran" sie pomylil.



        Na razie nic jeszcze kierownikowi nie złamano, póki co sam prowadzi swoje
        kierownicze śledztwo kto sypnął. Myślisz, że gdyby był czysty kazałby swoim
        pracownikom podpisywać oświadczenia?



        > Badzmy bardziej krytyczni wobec doniesien prasy. Dziennikarze
        > nie sa wszechwiedzacy (i nigdy nie beda)


        Nie są i nigdy nie będą ale gdyby nie oni guzik byśmy wiedzieli o tym co się
        dzieje w naszym kraju i za nasze pieniądze. Jeśli na kogoś jeszcze można w tym
        kraju liczyć to na dziennikarzy właśnie.



        > Howk!
      • Gość: catharsis Prawo do informacji o środowisku w Konstytucji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 22:49
        Konstytucyjną podstawą żądania udostępnienia informacji o środowisku jest art
        74 ust.3 zgodnie z którym każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie
        środowiska.

        Ograniczajac taki dostęp lub go zabraniając dyrektor łamie nie tylko
        postanowienia Europejskiej konwencji o dostępie do informacji o środowisku ale
        także i Ustawę Zasadniczą.

        Każdy obywatel ma zagwarantowane konstytucyjne prawo do wglądu do wszelkich
        dokumentów urzędowych w tym zakresie. Jeżeli takie istniały tylko w komputerze
        oczyszczalni to dziennikarz wytropił kolejną aferę.
        • minderbinder1 Re: Prawo do informacji o środowisku w Konstytucj 25.08.03, 22:55
          Gość portalu: catharsis napisał(a):

          > Konstytucyjną podstawą żądania udostępnienia informacji o środowisku jest art
          > 74 ust.3 zgodnie z którym każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie
          > środowiska.
          >
          > Ograniczajac taki dostęp lub go zabraniając dyrektor łamie nie tylko
          > postanowienia Europejskiej konwencji o dostępie do informacji o środowisku
          ale
          > także i Ustawę Zasadniczą.
          >
          > Każdy obywatel ma zagwarantowane konstytucyjne prawo do wglądu do wszelkich
          > dokumentów urzędowych w tym zakresie. Jeżeli takie istniały tylko w
          komputerze
          > oczyszczalni to dziennikarz wytropił kolejną aferę.

          No tak, w tej dziwnej Konstytucji są różne dziwne rzeczy, takie jak np. równość
          wobec prawa.
          • Gość: catharsis Re: Prawo do informacji o środowisku w Konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 23:25
            >
            > No tak, w tej dziwnej Konstytucji są różne dziwne rzeczy, takie jak np.
            równość
            >
            > wobec prawa.

            no wiadomo, że ci równiejsi to świnie.

            ale te przepisy o dostępie umiejętnie stosowane są naprawdę skuteczne. sama
            się o tym przekonałam. efektem zastosowania tegoż było ściągnięcie z w-wki
            kontroli do opolskiego urzędu wojewódzkiego. takie niby nic a jednak coś.
            teraz pilnują się już. Wszelkie informacje o inwestycjach mogących pogorszyć
            stan środowiska, raporty, dane są umieszczane w publicznych wykazach i
            wszystko można sprawdzić samemu.

            może od tego źródła dziennikarz powinien zacząć swoje dziennikarskie śledztwo?
            • minderbinder1 Re: Prawo do informacji o środowisku w Konstytucj 25.08.03, 23:40
              Gość portalu: catharsis napisał(a):


              > ale te przepisy o dostępie umiejętnie stosowane są naprawdę skuteczne. sama
              > się o tym przekonałam. efektem zastosowania tegoż było ściągnięcie z w-wki
              > kontroli do opolskiego urzędu wojewódzkiego. takie niby nic a jednak coś.
              > teraz pilnują się już. Wszelkie informacje o inwestycjach mogących pogorszyć
              > stan środowiska, raporty, dane są umieszczane w publicznych wykazach i
              > wszystko można sprawdzić samemu.

              > może od tego źródła dziennikarz powinien zacząć swoje dziennikarskie śledztwo?

              Nie wiem, nie znam się na tych sprawach, ale to wszystko wygląda dosyć dziwnie.
              Wpisywano spuszczanie ścieków do rzeki do komputera przedsiębiorstwa. Jeżeli
              jest tak, jak piszesz, że w to wszystko można mieć wgląd, to to przecież nie ma
              sensu. Chyba że liczyli tylko na stałe kontrole zaprzyjaźnionych już urzędowych
              kontrolerów, którzy chętnie biorą. To jest nawet łatwo wyobrażalne w naszym
              kraju.
              Z drugiej strony Latawiec nie skarży o podanie nieprawdziwych informacji przez
              dziennikarza, tylko o ich kradzież.
              • Gość: catharsis Re: Prawo do informacji o środowisku w Konstytucj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 00:14

                > Z drugiej strony Latawiec nie skarży o podanie nieprawdziwych informacji
                przez
                > dziennikarza, tylko o ich kradzież.

                I dlatego działalność tego Latawca powinny skontrolować stosowne organa. Jest
                nim Inspekcja Ochrony Środowiska i Wydział Ochrony Środowiska w Urzędzie
                Wojewódzkim - w tym przypadku Małopolskim. Do tego jest jeszcze SANEPID,
                Inspekcja Sanitarna itp. Dodatkową sprawą tą mogą chcieć się zainteresować
                organizacje pozarządowe posiadające swoich prawników i specjalistów.
                Dyrektor może sobie jeszcze podskakiwać ale na niewiele mu się to przyda. Są
                stosowne procedury, które najbardziej skorumpowani boją się łamać bo zasada
                jest jedna: w papierach ma się wszystko zgadzać. A gdzie się nie zgadza - tam
                znajdzie się jakiś życzliwy, któremu przełożony zaszedł za skórę i wpuści w
                ten temat np. dziennikarza.

                Pozostaje tylko pytanie: co z dyrektorem? Domyślam się, że jeśli ma
                przyjaciół, którzy go zatrudnili to oni mu wybaczą. Tak samo jak p. Waniek
                Sokołowskiej. Ostatnio zapytana co ma zamiar zrobić w sprawie jej kłamstw,
                odpowiedziała: jeśli prokuratura postawi jej konkretne zarzuty to wtedy się
                zastanowię.
                Zawsze najjaśniejsza instancja może przecież powiedzieć miłosiernie: wybaczam.
                I wtedy sprawy dalej się bedą toczyć swoim śmierdzącym trybem, a my choćbyśmy
                klawiaturę starli - wpływu na to mieć nie będziemy.

      • Gość: Nike Re: Dziennikarze tez sie myla!! (albo klamia) IP: 62.181.178.* 26.08.03, 00:33
        Aleś wyskoczył, jak z konopi. Palisz coś? Wydało się, kto
        spowodował gehennę (nie boję się użyć takiego słowa) nowotarżan
        i ty śmiesz występować po stronie przestępców? A wiesz, co to
        jest współudział? A?
    • Gość: Cover Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: 80.48.246.* 25.08.03, 23:02
      Gówno nie oliwa a na wieszch wypływa.... teraz czekam na serie
      procesów !
      • Gość: Z pod samiuśkich Tater Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 02:41
        Bardzo wysoko oceniam pracę naszej lokalnej "Gazety
        Podhalańskiej" która zajęła się pierwsza sprawą przekrętów w
        Urzędzie Skarbowym, porusza sprawy nieczystych interesów
        naszych "świętych krów", czyli kochanych polityków,
        np.A.Bachledy Curusia, co to przed Papieżem klękał i oscypki
        chciał dla siebie opatentować :)Dziennikarzom gratuluję odwagi!
        Mieszkańcy Podhala trzymają kciuki.
    • Gość: człowiek TO SKANDAL!!! IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 13:09
      To kolejny przykład kpin z demokracji!! Nie ścigają truciciela,
      ale Gościa co to wykrył! Widac policja z Zakopanego nachlała
      sie tej zatrutej wody co niemiara. Popijała nią wołowinę
      skażoną chorobą Krojcwenda Jakoba!
    • Gość: HGU Re: Jak ścieki wyciekły z komputera IP: *.usask.ca 26.08.03, 16:27
      Oj Wy nieprofesjonalni Kuzyni
      Przeciez na tym polega praca dziennikarza-inwestygatora, ze
      publikuje to co innym nie wsmak!! Doskonal zrobil i efekty juz
      widac. Brawo dla prasy.
    • Gość: Tomek Ważne, że zatruwano wodę a nie że dane wyciekły!! IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 18:27
      Ale ludzie są gupie.. będą chronić przestępców... tfu!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja