camille_pissarro
28.02.08, 22:50
Który to już z kolei raz ? Pamietam doskonale sprwę wypadku Otylii
Jędrzejczak - mało by brakowało a wina byłaby jadącego poprawnie z
przeciwka innego uczestnika ruchu drogowego-najlepiej gdyby się w
ogóle nie znalazł wówczas w tym czasie i precyzyjnie w tym miejscu.
==>
Podobnie wczoraj z synem W.Zientarskiego.Argumentuje się, że który
to wypadek w tym miejscu, że jest nierówna nawerzchnia ( dosłownie
muldy na jezdni ),że drogowcy obiecali ją naprawić a słowa nie
dotrzymali itd. itp.
Tylko "zapomina się" , że dokładnie w tym miejscu obowiązuje
ograniczenie prędkości do 50 km/h a M.Zientarski swym samochodem
jechał "grubo" ponad 100 km/h - czytaj circa 200 km/h.
Mediokracja w całej krasie ...