z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce..

05.03.08, 14:32
W rzepie pod felietonem RAZA-a przeczytałam post niejakiego kiksa 11, który
tak mi się spodobał (wyraża doskonale to, co sama myślę i czuję w sposób
perfekcyjny), że postanowiłam go rozpowszechnić. Mam nadzieję, że autor nie ma
nic przeciwko temu:)

blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/03/04/odwolanie-raczynskiej-nie-pomoze-urbanskiemu/
# kiks11 Pisze:
04/03/2008 o 22:45

drogie misie z pisu i wielbiciele pisspiewców, wymieńcie sobie naród, bo ten
niestety nie chce waszego przepisu na zycie, a im dalej w lata, tym mniej
bedzie zwolenników zamordzia, elektorat się wykruszy, niestety biologia jest
nieubłagana, a młodzi chcą swobody i normalności, a nie bogoojczyźnianych
tekstów o …, no właśnie o czym? Sami nie wiecie o co wam chodzi, poprostu
nienawidzicie wszystkich inaczej myslących, nie godzicie się na liberalizm w
zyciu gospodarczym i prywatnym, nie potraficie samodzielnie funkcjonowac i
dlatego potrebny jest wam ktoś, kto poprowadzi was przez zycie za rączkę i
obraliście sobie za wodza JK, niestety wielkiego zyciowego nieudacznika,
któremu dorobiliście gębę geniusza wyprzedzającego na trzy ruchy do przodu, za
wyjątkiem oceny mozliwości wygrania wyborów i oceny oczekiwań społecznych.
Taki model państwa już mieliśmy, KC PZPR wiedział wszystko lepiej, pilnował
moralności, uczciwości, jakości czytanych ksiązek, a nawet decydowął kiedy
obywatele mają gasić światło, czerpiecie garściami wzorce z tamtych lat
ubierając je w słowa, których nie powinno się mieszać do niskich rozgrywek
politycznych, jak patriotyzm, ojczyzna, Polska. Jesteście śmieszni i
jednocześnie żal mi was, bo marnujecie swoje naturalne zdolności do walki z
cieniami, a nie na pomnażanie dobrobytu własnego i kraju. Nic nie rozumiecie
ze współczesności, szkoda.
    • hawranekslonko Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 14:38
      A moze kawalek pustyni bledowskiej dac PISowi w wieczna dzierzawe niech sobie
      Wolske zaloza.
    • wariant_b Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 15:05
      Podpiszę się pod Twoją opinią.
      Mam nadzieję, że nie masz nic przeciw temu?
    • elena4 Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 15:13
      Półmózgi slogany debilne wspaniale opanowały. Dobra robota
      antykaczystowscy propagandziści!!!!
      • jaa_ga Oto język PiS damy n/t 05.03.08, 15:18

        • elena4 Re: Oto język PiS damy n/t 05.03.08, 15:20
          E, ja jestem typ, powiedzmy Madame Sans Gene.
          Damy sa w PO i w nuworyszowskim SLD. Rozumiesz," Bawimy sie jak
          damy. Jak nie damy to sie nie bawimy"
          • wariant_b Re: Oto język PiS damy n/t 05.03.08, 15:22
            Ale dałaś!
            • elena4 Re: Oto język PiS damy n/t 05.03.08, 15:24
              A będą mnie tu od dam wyzywać.
              • wariant_b ;?))) 05.03.08, 15:36
                • elena4 Re: ;?))) 05.03.08, 15:39
                  To co usłyszałeś, hehehehe.
                  • wariant_b Re: ;?))) 05.03.08, 15:48
                    No, zabawne było. Mało mi fajka nie wypadła.
                    Musisz więcej pisać na luzie, bo nieźle Ci idzie.
                    • elena4 Re: ;?))) 05.03.08, 15:56
                      Ale ja tu naprawdę przychodzę wylewac swoje frustracje.
                      Jestem obrażona na swiat za to, że nie chce być perfekcyjny.
                      • wariant_b Re: ;?))) 05.03.08, 16:25
                        Ale świat się na Ciebie wcale nie gniewa!

                        Fakt, nikt nie przepada za frustratami, ale przecież
                        potrafisz być zabawna. Może zmień nastawienie?
                        • elena4 Re: ;?))) 05.03.08, 17:24
                          Zmienić nastawienie bo swiatu się nie podoba? No way.
                          • wariant_b Re: ;?))) 05.03.08, 17:49
                            A zmienić, bo mi się podobasz bardziej jako wesoła i błyskotliwa,
                            niż zacięta i zasadnicza. Miałabyś zapisany jeden dobry uczynek.
                            (I ja również). Może to mało, ale zawsze coś.
                • lucyperek2 Jak każdy rasowy i żarliwy bolszewik 05.03.08, 15:41
                  koleżanka woli być nazywana towarzyszką.
                  • elena4 Re: Jak każdy rasowy i żarliwy bolszewik 05.03.08, 15:45
                    Nie jestem bolszewikiem. Jestem zwolennikiem liberalnej gospodarki,
                    przy jednoczesnym zachowaniu tradycji w innych dziedzinach zycia.
                    Utożsamiam sie z chrzescijańską demokracją.
                    • woda.woda No, Eleno, 05.03.08, 15:52
                      tutaj już pojechałaś niczym dama.
        • belo-ved Re: Oto elana PiS'dama? n/t 05.03.08, 19:18
      • basia.basia a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 15:28
        elena4 napisała:

        > Półmózgi slogany debilne wspaniale opanowały. Dobra robota
        > antykaczystowscy propagandziści!!!!

        Pytam ja, półmózg i antykaczystowska propagandzistka (o, jak miło:) tyle
        komplementów:))
        • elena4 Re: a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 15:30
          Meritum? Brak.
          • basia.basia Re: a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 15:48
            pomówmy np. o tym fragmencie:

            "wymieńcie sobie naród, bo ten
            niestety nie chce waszego przepisu na zycie, a im dalej w lata, tym mniej
            bedzie zwolenników zamordzia, elektorat się wykruszy, niestety biologia jest
            nieubłagana, a młodzi chcą swobody i normalności, a nie bogoojczyźnianych
            tekstów"
            • elena4 Re: a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 15:54
              Swoboda i normalność nie jest sprzeczna z Bogoojczyźnianymi
              tekstami. Swoboda tak. Róbta co chceta nie. Tolerancja i
              modernizacja tak, bałwochwalcze uwielbienie i przyjmowanie nowinek
              kosztem utraty tradycji nie. Zamordzie nie. Dyscyplina tak.
              Wszystkie mądre narody kierują się takimi zasadami. przynajmniej
              kierując sie nimi doszły do czegos.
              • basia.basia Re: a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 16:25
                elena4 napisała:

                > Swoboda i normalność nie jest sprzeczna z Bogoojczyźnianymi
                > tekstami.

                Jest, jeżeli taki tekst mówi np., że tylko my jesteśmy prawdziwymi patriotami,
                bo mamy etos akowski czy tym podobne dyrdymały.
                "Dyrdymały" dlatego, że główni pisowscy ideolodzy dwaj własną matkę postarzyli i
                przerobili jej życiorys tak, by ją do Powstania wmontować. Po drugie - coraz
                mniej wśród nas ludzi, którzy pamiętają czasy Powstania a coraz więcej takich,
                dla których jest to jedno z wielu tragicznych wydarzeń w naszej histroii.


                Swoboda tak. Róbta co chceta nie. Tolerancja i
                > modernizacja tak, bałwochwalcze uwielbienie i przyjmowanie nowinek
                > kosztem utraty tradycji nie.

                A jakiś przykład na to bałwochwalcze....?

                Zamordzie nie. Dyscyplina tak.
                > Wszystkie mądre narody kierują się takimi zasadami. przynajmniej
                > kierując sie nimi doszły do czegos.

                Jak mam rozumieć tę dyscyplinę?
        • elena4 Re: a choć słowo na temat meritum madame? 05.03.08, 15:38
          Ay sorry. to o antykaczystowskich propagandzistach to nie bylo o
          tobie,tylko o tych ktorzy wbili tę mantre do półmózgów. No chyba, że
          jesteś jedną z nich.
        • lucyperek2 chcesz z czekistką rozmawiać na argumenty ? 05.03.08, 15:38
          Doradzam dużo efektywniejszą rozmowę z betonową ścianą. Ona w przeciwieństwie do
          oddanych Panu Bonaparstkowi Pierwszemu przynajmniej słucha.
          • elena4 Re: chcesz z czekistką rozmawiać na argumenty ? 05.03.08, 15:41
            Ale czego mam słuchać?
            Wykutej na pamięć mantry?
            Przez dwa lata się jej nasłuchałam/
            To raczej moje argumenty nie trafią do waszych głów, bo ta
            propagandowa mantra jest zaporą.
            • basia.basia Re: chcesz z czekistką rozmawiać na argumenty ? 05.03.08, 15:50
              elena4 napisała:

              > To raczej moje argumenty nie trafią do waszych głów, bo ta
              > propagandowa mantra jest zaporą.

              To wykręt, nic więcej:)
    • 1normalnyczlowiek kiks11,jak typowy głupTusek,ni w ząb nie zrozumiał 05.03.08, 15:49
      ... z tekstu, pod którym się wpisał. Równie dobrze mógł się wpisać pod dyskusją
      na temat produkcji buraka cukrowego - przynajmniej byłby wśród swoich.

      kiks11 wie!!! ... wie,że ten naród, że ta młodzież nie chce ani PiSu, że nie
      chcą wiedzieć jaka naprawdę była historia Polski, wiedzą, że to wszystko jest
      nudne i do niczego nie potrzebne ...
      Nie trąci to trochę już ponad 16-letnimi naukami pewnego guru i spustoszeniem
      jakie uczynił w niektórych mózgach???

      > z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce
      > drogie misie z pisu i wielbiciele pisspiewców, wymieńcie sobie naród, bo ten
      niestety nie chce waszego przepisu na zycie,
      > a im dalej w lata, tym mniej bedzie zwolenników zamordzia, elektorat się
      wykruszy, niestety biologia jest nieubłagana, a młodzi chcą swobody i
      normalności, a nie bogoojczyźnianych tekstów o …, no właśnie o czym?

      ---> kiks11 musi być strasznie młodą osobą, skoro nawet nie zdążył zauważyć jak
      jedyne poprawne i jedyne nieomylne środowisko wdeptywało w ziemię każdego, kto
      miał inne poglądy ... prawdopodobnie ostatnio wmówiono kiksowi11, że co prawda
      wdeptywano, ale zawsze z miłością i uśmiechem na ustach ... no i zawsze po to by
      żyło się lepiej. :)
      • elena4 Re: kiks11,jak typowy głupTusek,ni w ząb nie zroz 05.03.08, 16:03
        Poczekaj. Dorośnie to i jego wdepczą. Niekoniecznie Kaczyści,
        hehehe.
      • basia.basia kiks11,jak typowy głupTusek 05.03.08, 16:06
        1normalnyczlowiek napisał:

        > ... z tekstu, pod którym się wpisał. Równie dobrze mógł się wpisać pod dyskusją
        > na temat produkcji buraka cukrowego - przynajmniej byłby wśród swoich.

        Powiedziałabym, że to jest typowa metoda pisowska czyli ustawianie przeciwnika w
        roli niedojdy oraz wmawianie publice, że niedojda myśli, mówi i pisze to, co się
        pisowcom akurat nadaje do udowodnienia tezy.

        >
        > kiks11 wie!!! ... wie,że ten naród, że ta młodzież nie chce ani PiSu, że nie
        > chcą wiedzieć jaka naprawdę była historia Polski, wiedzą, że to wszystko jest
        > nudne i do niczego nie potrzebne ...

        Nie zauważyłam, żeby kiks11 wspomniał cokolwiek o znajomości historii. Kto
        twierdzi, że historia Polski jest nudna i do niczego niepotrzebna?



        > Nie trąci to trochę już ponad 16-letnimi naukami pewnego guru i spustoszeniem
        > jakie uczynił w niektórych mózgach???

        Co trąci? To co sam napisałeś czy co imputujesz kiksowi11?

        >
        > ---> kiks11 musi być strasznie młodą osobą, skoro nawet nie zdążył zauważyć
        > jak

        Bo tylko osoby cokolwiek starsze napisałyby również o wielu bolączkach, o
        których żaden pisowiec nigdy by nie zapomniał.
        Że Michnik jest be, że Niemcy na nas czyhają, że wszędzie wrogowie
        i na dodatek nikt nas nie lubi.


        > jedyne poprawne i jedyne nieomylne środowisko wdeptywało w ziemię każdego, kto
        > miał inne poglądy ... prawdopodobnie

        No, no! Tu jest sugestia, że może i ten kisk11 nie taki głupi sam z siebie tylko
        mu michnikoidy pranie mózgu zrobiły:)


        ostatnio wmówiono kiksowi11, że co prawda
        > wdeptywano, ale zawsze z miłością i uśmiechem na ustach ... no i zawsze po to b
        > y
        > żyło się lepiej. :)

        A co będzie jak w ciągu paru lat powstanie 2000 km autostrad i dróg
        ekspresowych, obywateli przestaną krępować głupawe przepisy, podatki zostaną
        obniżone, dziura budżetowa załatana a PKB będzie wzrastać w tempie 5% rocznie?
        • doc.torov Re: kiks11,jak typowy głupTusek 05.03.08, 16:23
          basia.basia napisała:


          > A co będzie jak w ciągu paru lat powstanie 2000 km autostrad i dróg
          > ekspresowych, obywateli przestaną krępować głupawe przepisy, podatki zostaną
          > obniżone, dziura budżetowa załatana a PKB będzie wzrastać w tempie 5% rocznie?

          Napiszą że to zasługa opozycjii bo nie przeszkadzała tak jakim
          przeszkadzała Platforma, a wogóle gdyby oni rządzili to byłoby
          4000 km autostrad, podatki obnizono by 2 razy większe, dziurę
          załatano by 3 razy lepij, a PKB wzrastałoby 10% rocznie.
          • basia.basia to, to to!!! 05.03.08, 16:27
            doc.torov napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            >
            > > A co będzie jak w ciągu paru lat powstanie 2000 km autostrad i dróg
            > > ekspresowych, obywateli przestaną krępować głupawe przepisy, podatki zost
            > aną
            > > obniżone, dziura budżetowa załatana a PKB będzie wzrastać w tempie 5% roc
            > znie?
            >
            > Napiszą że to zasługa opozycjii bo nie przeszkadzała tak jakim
            > przeszkadzała Platforma, a wogóle gdyby oni rządzili to byłoby
            > 4000 km autostrad, podatki obnizono by 2 razy większe, dziurę
            > załatano by 3 razy lepij, a PKB wzrastałoby 10% rocznie.

            :))))))))))))))

            Chcieliśmy ale nam nie dali. I jeszcze Wojewódzki i Majewski byli nam wbrew, i
            rąbek spódnicy nam przeszkadzał:))))))))))))
        • pro100 Re: kiks11,jak typowy głupTusek 05.03.08, 16:31
          basia.basia napisała:

          > A co będzie jak w ciągu paru lat powstanie 2000 km autostrad i dróg
          > ekspresowych, obywateli przestaną krępować głupawe przepisy, podatki zostaną
          > obniżone, dziura budżetowa załatana a PKB będzie wzrastać w tempie 5% rocznie?
          >
          basiuuuu! tu już przekroczyłaś wszelkie granice humoru :)))))))))) nie można tak znienacka, bo sobie inni moga klawiaturę zapluć. trzeba czytelnika stopniowo przygotować - a teraz opowiem dowcip - mała przerwa i lecisz, a nie tak łubudu między oczy.
        • 1normalnyczlowiek Czyżbyś kiksa11 uznawała za pisowca??? 05.03.08, 16:51
          basia.basia napisała:

          > Powiedziałabym, że to jest typowa metoda pisowska czyli ustawianie przeciwnika w roli niedojdy

          >>>> "drogie misie z pisu i wielbiciele pisspiewców, wymieńcie sobie naród, bo ten niestety nie chce waszego przepisu na zycie..."
          ---> Potrafisz przeczytać, ocenić i porównać ten cytat ze swoją tezą?


          > oraz wmawianie publice, że niedojda myśli, mówi i pisze to, co się pisowcom akurat nadaje do udowodnienia tezy.

          ---> Tu niczego nie trzeba wmawiać. Wystarczy w tamtym tekście zamiast JK i "pisowców" wstawić AM i "agorowców" a okaże się bardziej trafiony.

          No a do tego te perfidne kłamstwa kiksa11:
          "poprostu nienawidzicie wszystkich inaczej myslących, nie godzicie się na liberalizm w zyciu gospodarczym i prywatnym, nie potraficie samodzielnie funkcjonowac ... "

          Inaczej myślących to nienawidzi Niesiołowski, Geremek, Michnik ...
          a za liberalizmem są, ale nie w wydaniu postkomunistów, czyli nie mającym nic wspólnego z wolną konkurencją i wolnym rynkiem.

          > Nie zauważyłam, żeby kiks11 wspomniał cokolwiek o znajomości historii. Kto twierdzi, że historia Polski jest nudna i do niczego niepotrzebna?

          ---> Nie chcesz, to nie widzisz gdzie próbuje ośmieszyć pojęcie patriotyzmu i historię pisząc o "bogoojczyźnianych tekstach".

          > Co trąci? To co sam napisałeś czy co imputujesz kiksowi11?

          ---> Imputuję mu to co michnikologia mu amputowała, czyli brak samodzielności myślenia i wyciągania wniosków.
    • 1normalnyczlowiek "Odpowiedź" Kaski(Pysiola) idealnie pasuje 05.03.08, 16:07
      ""Byle nie PiS!"

      Bardzo ciekawie i sensownie pan zaczal, po czym wstawil takiego buka, ze az mnie przymurowalo.
      Przez kilkanascie lat w tzw. mainstreamowych mediach nie bylo praktycznie zadnych dziennikarzy, reprezentujacych inny od - nazwijmy go: trzeciorzeczpospolitowy szablon mysleniowy i stamtadze dogmaty.

      Pojawienie sie innych, wypchnietych - wydawaloby sie juz skutecznie w tzw. niszowosc ( ktory to termin n.b. nabral zabarwienia negtywnego, kpiarskiego) wywolalo szok i lawine pomyj ze strony establishmentu IIIRP, w tym takze nalezacych do niego kolegow po piorze.

      To nie PiS podzielil dziennikarzy, ale rzeczywistosc, tyle ze do 2005 podzial ten byl w glownych mediach nieobecny.

      Rzeczywistosc nalezy przyjmowac taka, jak ona jest. Niewiele pomoze zakrywanie jej w gl. mediach, ktore przez blisko 20 lat publikowaly niczym w starym dowcipie o Stalinie - aby sie wodz cieszyl.

      Mainstream dziennikarski w ogole nie byl przygotowany na taka zmiane, zareagowal swietym oburzeniem, drwina, manipulacja i swoistym wykluczeniem tych, ktorzy nie przylaczyli sie do zmasowanego ataku na "nowych". Wszystkie negatywy, ktore pan wymienil pojawily sie i u t r w a l i l y jako model postepowania dlugo zanim PiS doszedl do wladzy i w okresie, kiedy za samodzielnosc myslenia dziennikarzy wyrzucano z pracy.

      To nie PiS podzielil dziennikarzy, ale rzeczywistosc, ktora upomniala sie o swoje przy nowelizowaniu ustawy o lustracji. Ale przeciez PiS wygral poprzednie wybory m.in. dzieki temu, ze owa nowelizacje obiecal! Sie wiec niech pan teraz obrazi na spoleczenstwo...

      Dziwnie pan konczy, zalecajac wrecz, aby za dziennikarzy myslal kto inny. Az trudno nie skojarzyc takiego "rozwiazania" z urzedem cenzury.

      Prosze zdjac sobie z oczu antyPiSowskie klapki, bo przeslaniaja one i panu rzeczywistosc. Rzeczywistosc,w ktorej PiS nie zostal rozjechany niczym walec ( medialny?) w kolejnych wyborach i nie zapadl sie w otchlan niebytu, ale jest najwieksza partia opozycyjna z wzmocnionym elektoratem.

      Ani panu, ani nikomu innemu ta rzeczywistosc nie musi sie podobac, ale obrazanie sie na nia i nawolywanie do lobotomii polskiego dziennikarstwa ... pan wybaczy, ale pan kompletnie nie rozumie na czym polega demokracja, wolnosc opinii i wolnosc slowa, jak rowniez - na czym polega dziennikarstwo.

      Kaska
      2008-01-05 18:31Pyzol"
      urbanowicz.salon24.pl/54973,index.html
      Tylko czy skiksowane pokolenie jest w stanie to przeczytać, a do tego jeszcze zrozumieć? Wszak to wysiłek intelektualny przekraczający często możliwości czytaczy GW.
    • woda.woda Co tu komentować? 05.03.08, 16:13
      Tekst Ziemkiewicza jest słaby - i tu nie ma czego za bardzo
      komentować.

      Tekst Kiksa jest również słaby - uogólniajjący i emocjonalny. No i
      przerysowany.
      • basia.basia Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:32
        woda.woda napisała:

        > Tekst Ziemkiewicza jest słaby - i tu nie ma czego za bardzo
        > komentować.
        >
        > Tekst Kiksa jest również słaby - uogólniajjący i emocjonalny. No i
        > przerysowany.

        A mnie się właśnie dlatego tak spodobał! To jest jakby krzyk zniecierpliwienia a
        z drugiej strony doskonale wyrażony odwieczny
        bunt młodych przeciw "starym". Czyli chcemy iść do przodu a nie dreptać w
        miejscu i szarpać się z przebrzmiałymi sprawami.
        • woda.woda Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:42

          > A mnie się właśnie dlatego tak spodobał! To jest jakby krzyk
          zniecierpliwienia
          > a
          > z drugiej strony doskonale wyrażony odwieczny
          > bunt młodych przeciw "starym".

          OK, Basiu, rozumiem :)
          Ale i tak ma on sie nijak to tekstu Ziemkiewicza :)

          • wariant_b Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:56
            woda.woda napisała:
            > Ale i tak ma on sie nijak to tekstu Ziemkiewicza :)

            W pewnym sensie - ma się. To nie był pierwszy tekst Ziemkiewicza,
            więc i polemika była jakby z całokształtem, a nie przypadkową
            wypowiedzią w incydentalnej sprawie. Czy Ty zwracasz większą
            uwagę, na motywach czego wypowiedział się dzisiaj Pan Prezes?
            Wiesz, czemu to ma służyć i z tym polemizujesz. Znaczy, ja wiem,
            a Ciebie tylko podejrzewam o to samo.
            • woda.woda Re: Co tu komentować? 05.03.08, 17:00
              Przyznam ze skruchą, że od dawna nie zwracam uwagi na to, co mówi
              Pan Prezes.
              Nie czytam równiez tego, co pisze Pan Ziemkiewicz.

              Możesz mieć więc rację, że nie chwytam całokształtu sprawy i
              reakcja Kiksa na biadolenie Ziemkiewicza to zwykłe
              zniecierpliwienie tym, co on firmuje swoim nazwiskiem. To
              takie "spieprzaj dziadu" a rebours.

              Jeśli tak, to zwracam honor Basi :)
          • basia.basia Re: Co tu komentować? 05.03.08, 21:42
            woda.woda napisała:


            >
            > OK, Basiu, rozumiem :)
            > Ale i tak ma on sie nijak to tekstu Ziemkiewicza :)
            >

            To prawda:) Kiks11 zareagował na wpisy pisowców pod felietonem, beznadziejnym
            tym razem, RAZ-a:)
        • wariant_b Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:45
          Obie Was rozumiem. I mam problem.

          (Choć za bunt młodych tego bym nie uznał. Młodzi są bardziej dosadni
          i oszczędniejsi w formie).
      • wariant_b Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:38
        Ale na teksty wyważone i wyprane z emocji mało kto zwraca uwagę.
        Za trudne są i takie jakieś niemedialne.

        Nie tak dawno, przy okazji książki Grossa, zwracał na to uwagę Michnik.

        Chyba za szybko żyjemy:)
        • woda.woda Re: Co tu komentować? 05.03.08, 16:47
          Teksty całkiem wyprane z emocji to są książki telefoniczne :)

          Tu Ziemkiewicz napisał kolejny użalający się tekst - niewart uwagi.

          Ja rozumiem, że ktoś może bardzo emocjonalnie reagować negatywnie
          na tzw IV RP. Może to i dobrze. Ale ja wolę takie teksty, które
          pokazują na czym polegało rzeczywiste zło tej IV RP.






          • homosovieticus Co tu komentować, komusza ta "woda",że aż miło? 05.03.08, 16:59
            woda.woda napisała:
            Ale ja wolę takie teksty, które
            > pokazują na czym polegało rzeczywiste zło tej IV RP.

            Czyżby na próbie budowy silnego polskiego państwa zabiegajacego w
            polityce o interesy wszystkich swoich obywateli oraz prawa, które
            lekceważyć NIKT nie powinien?
            • woda.woda Homoś, 05.03.08, 17:04
              czy ja ci zabraniam wierzyć w Prezesa?

              Tak, że czep się tramwaju.

              • homosovieticus tramwaj porusza prąd elektryczny a Ciebie siano. 05.03.08, 17:17
                • wikul Re: tramwaj porusza prąd elektryczny a Ciebie sia 05.03.08, 20:50
                  Do tej pory było odwrotnie, prąd poruszał tramawaj. Czy to PiS
                  zmienił ten porządek zgodnie ze znaną maksymą prezesa "że nikt nam
                  nie wmówi ze białe jest białe a czarne czarne" ?
          • wariant_b Re: Co tu komentować? 05.03.08, 17:04
            woda.woda napisała:

            > Tu Ziemkiewicz napisał kolejny użalający się tekst - niewart uwagi.

            Nie wiem, prawdę mówiąc sporadycznie udaje mi się doczytać tekst,
            który nie jest wart uwagi. Ograniczyłem się więc do części komentarzy.

            > Ja rozumiem, że ktoś może bardzo emocjonalnie reagować negatywnie
            > na tzw IV RP. Może to i dobrze. Ale ja wolę takie teksty, które
            > pokazują na czym polegało rzeczywiste zło tej IV RP.

            No właśnie - na czym? Jak to ubrać w słowa?
            • woda.woda Re: Co tu komentować? 05.03.08, 17:11
              > No właśnie - na czym? Jak to ubrać w słowa?

              Na próbie zrujnowania podstawy demokracji: trójpodziału władzy
              Na aprobacie dla oszczerstw (wiem, ale nie powiem) i insynuacji
              Na metodzie odwetu (TKM)
              Na makiawelicznym pomyśle, że "świńskie metody uświniają dzieło"
              (jak mówił prof. Kotarbiński)

              Można kontunuować
              • wariant_b Re: Co tu komentować? 05.03.08, 17:29
                No widzisz, jak Ty to ładnie potrafisz nazwać.

                Mnie tylko narusza zmysł symetrii i estetykę.
                Po prostu źle znoszę asymetryczne systemy wartości.
                Wkur... mnie "naszość" i kryteria moralne "ad hoc".

                PS. Dzięki za przywołanie prof. Kotarbińskiego.
                Trochę jakby zapominamy o takich Ludziach.
    • scarhart Wpis ten świadczy dobitnie, że są wsród nas młodzi 05.03.08, 16:43
      ludzie,którzy udają dorosłych lub dorośli udający ludzi młodych.
      Kimkolwiek więc jest Autor tego wpisu to z pewnością jest to
      wpis,który nie wyszedł z kompa człowieka samodzielnie myślącego.
      Nieznajomość własnej historii oraz bezkrytyczne naśladownictwo nowej
      mody ideologicznej ( postmodernizm) każe szukać Autora tego wpisu
      wśród ludzi z SLD.
      • scarhart Dodam jeszcze,że pomysł z "wymianą narodu" 05.03.08, 16:53
        został zaczerpniety w czasie "szeptanej polemiki" z rzecznikiem
        reżimu Jaruzelskiego, Jerzym Urbanem, który, w czasach przygotowywań
        się PZPR-u do wprowadzenia Stanu Wojennego ( reżim spowodował braki
        artykułów żywnosciowych w sklepach), cynicznie oświadczył,że "Rząd
        wyżywi się sam"
      • basia.basia to do mnie czy do kiksa 11? 05.03.08, 22:45
        scarhart napisał:

        > ludzie,którzy udają dorosłych lub dorośli udający ludzi młodych.
        > Kimkolwiek więc jest Autor tego wpisu to z pewnością jest to
        > wpis,który nie wyszedł z kompa człowieka samodzielnie myślącego.
        > Nieznajomość własnej historii oraz bezkrytyczne naśladownictwo nowej
        > mody ideologicznej ( postmodernizm) każe szukać Autora tego wpisu
        > wśród ludzi z SLD

        Poniżej napisałeś co Ci się zdaje w związku z "wymianą narodu" a mnie się to nie
        skojarzyło z Urbanem i SLD tylko z pewną rozmową premiera Mazowieckiego z
        marszałkiem Kozakiewiczem, w czasie której premier ubolewał jaki to ciemny naród
        mamy - wybrał Wałęsę zamiast niego.
    • homosovieticus Ta basia. basia nigdy chyba nie wydorośleje 05.03.08, 18:15
      Córeczka palce lizać a Mama podlotka udaje i wyświchtanymi
      głupotkami forumowiczów częstuje.
      • wariant_b Re: Ta basia. basia nigdy chyba nie wydorośleje 05.03.08, 18:21
        Nie dla psa kiełbasa...
        • hrabia.mileyski Dosłownie parę słów 05.03.08, 18:29
          Napisze teraz, bo później nie mam czasu.

          Szanowna Basiu
          Mam nieodparte wrażenie, że cytujesz wypowiedź jakiegoś nieznanego sobie
          człowieka, nie zadając sobie przy tym trudu opatrzenia jej własną, chocby bardzo
          uproszczoną refleksją.
          To, co nasuwa sie już przy pierwszych zdaniach tego tekstu, to obraz człowieka
          (a mniemam, że jednoczesnie niemałej grupy ludzi), który będąc w transie walczy
          jak do czerwoności rozgrzany wojownik wpierw z kimś, kto objawił mu sie jako
          wróg, potem rzuca sie na obrazy, a na końcu miota się w nierozstrzygalnym boju z
          własnym cieniem.
          Dlaczego akurat wymieniam taką sekwencję?
          Nikomu nie trzeba przypominać prostych faktów, że w październiku ubiegłego roku
          dokonała sie retransformacja, której oczekiwała i z radością przywitała spora
          liczba Polaków-wyborców. Szczególnie tych młodych, dla których obiektywny bieg
          czasu, który dotyczy przecież nie tylko bliskiego postrzegania, ale i bardziej
          skomplikowanych i niekiedy nieco bardziej oddalonych procesów, a do których
          również nalezy zaliczyć także zmieniajacą się politykę, nie jest częstokroć dla
          nich sprawą godną uwagi. Deklarują wszem i wobec, że nie nalezy kierować wzroku
          do tyłu, ze ważne jest to, co teraz. Pragną zagarnąć dla siebie więcej i więcej
          przestrzeni, wierząc w to, ze jest ona przygotowana specjalnie dla nich. Szli do
          ostatnich wyborów wierząc, że Ziemia Obiecana jest na wyciągnięcie ręki i oni
          nią zawładna niepodzielnie. Z euforią witali kazdy odkrywany po kolei obraz tego
          raju, ukazywany przez aspirujących do władzy czarodziejów, którzy przaśną
          rzeczywistość mieli przemienić w krainę prawdziwych cudów. Rzecz sie stała,
          poprzednia ekipa została pokonana, a na czele Narodu stanęła upragniona władza.
          Wydawało sie, że odtąd znikna zjawy i zmory, ze nareszcie młodzi ludzie odetchną
          z ulgą. Lecz mimo spektakularnej wiktorii dzieje sie rzecz niebywała: zwycięzcy
          jakby zapomnieli, że stąpają po raju i głowy swe zwrócili do tyłu, do przeszłości.
          Wydaje się im, ze ktoś inny wciąż nimi włada, ze wpływa na ich prawa i
          obowiązki, ze trzyma ich za gardło. Walczą nadal, nie widząc, że to obrazy,
          duchy i cienie. Myslę, że niektóre duchy są w rzeczywistości ich własnymi - to
          zmory własnych fobii i niekiedy powaznych niedoskonałości. Zbyt wielu ludzi nie
          ma odwagi, by sie do nich przyznać - wolą swoje słabości przypinać innym. I trwa
          ten szaleńczy, chocholi taniec, mimo iż w sferze deklaratywnej rzecz ma się
          całkiem odmiennie. Wyglada to na niespotykaną hipokryzję, lecz jak mogło do tego
          dojść?
          W tekście, który przytaczasz autor żąda (od duchów własnie - choć czy tylko od
          nich?) liberalnej gospodarki, liberalnego podejścia do pozostałych dziedzin
          życia. Skoro żąda, to pewnie odczuwa ich brak. Dlaczego? Przecież stanął na
          Ziemi Obiecanej, tutaj według obietnic nie istniał kompromis - poczatek nowej
          epoki miał nastapić niezwłocznie, niemal natychmiast. Realiści słusznie w tym
          momencie wtrącą uwagę, że tak naprawdę na wszystko potrzeba choć odrobiny czasu.
          W porządku, ale dobrze byłoby poznać chociaż kierunki i plany. Te nie powinny i
          nie mogą rodzić się w nieokreslonej przyszłości i poza świadomością społeczną.
          Bo cóż dane nam jest oceniać i osądzać? Pytanie wydaje sie być dobrze postawione
          i wydawałoby sie ,ze może być jedynie kłopot z odpowiedzią. Lecz ku zdumieniu
          licznej grupy obserwatorów życia publicznego kłopot uległ rozwiazaniu - zamiast
          martwić się dniem dzisiejszym, a już nie daj Boże przyszłym mamy pod ręką znane
          nam już duchy. Duchy przeszłości, lub jak kto woli zeszłej kadencji. Rację mieli
          ci, którzy w sukcesie wyborczym Platformy dopatrywali się nie miłości do
          przyszłych zwycięzców, lecz zwierzęcej wprost nienawiści do pokonanych. To
          uczucie okazało sie trwalsze i po dziś dzień trwa jako własnie walka z cieniami.
          Irracjonalna, ale bazująca na dość (paradoksalnie) realnych podstawach. Pierwszą
          z nich jest obawa i strach, drugą określiłbym jako w pełni świadome działanie
          ośrodków skupiających się wokół władzy, której bardzo nie zalezy, by dziś
          ktokolwiek zbyt dociekliwie obserwował jej działania. Nie trzeba nikogo
          uświadamiać o roli spolegliwych mediów. To one wypracowują strategię
          informacyjną, rzucając odbiorcom juz nie tylko obrazy i słowa, ale też pewne
          formuły i klucze, dzieki którym wiele zjawisk mozna niejako w sposób
          zautomatyzowany opisać i ogarnąć. Takim słowem - kluczem stało się okreslenie
          "Normalność".Zastąpiło skompromitowany powszechnie "cud". Okazało sie ono bardzo
          pozyteczne i nadzwyczaj pojemne. Przydaje sie nie tylko rządzącym, ale i zwykłym
          zjadaczom chleba. Dodajmy, że dotyczy to tych, dla których dzisiejsza władza
          jest tą, którą obrali i wspieraja. Tu warto sie na moment zatrzymać.
          Szafowanie tą "normalnością" w wypowiedziach wielu uczestników dyskusji zbyt
          często wydaje się oznaczać, iż mamy tu do czynienia z formą alibi dla własnych
          niedoskonałości, o których wspomniałem wcześniej.Najpowazniejsza z nich to
          rozlewająca sie szeroko ignorancja - mimo inflacyjnej ilości przeróznych
          dyplomów i fakultetów ogólne wykształcenie nowych pokoleń Polaków jest na coraz
          niższym, zastraszającym wrecz poziomie. Wybitny staje sie ten, kto potrafi pisać
          po polsku bez błędów ortograficznych. Powrotem do "normalności" jest też na
          przykład pozostawienie na wysokich stanowiskach w życiu publicznym ludzi, którzy
          działali na szkode Polski i Polaków, "normalnością" jest afirmacja mniejszości
          seksualnych i jednoczesna walka z ludźmi wierzącymi, jest nią też pochwała
          planów edukacyjnych, zmierzających do praktycznej eliminacji wiedzy historycznej
          polskich dzieci i młodzieży, łagodne traktowanie przestępców przy jednoczesnej
          chęci karania przeciwników politycznych i wiele wiele innych.
          Autor tego tekstu (Basia tego nie potepia) wykazuje sie szczególnym cynizmem,
          pisząc o "nieubłaganej biologii", która w sposób (pewnie wolałby inaczej)
          naturalny odbierze mu ideologicznych wrogów i przeciwników politycznych. Pewnie
          jest dziś szczenięciem, ale "nieubłagana biologia" i jego sięgnie.
          Cynizm posunięty do ostatnich granic, bo oparty na pogardzie i braku
          jakiegokolwiek szacunku dla tych, którzy myślą cokolwiek inaczej. To nie
          odosobniony przypadek - tak dziś zbudowane sa standardy "zwycięzców". Dla Basi
          to odbicie jej własnych poglądów "w sposób perfekcyjny". Basia, jak zapewne
          wielu tutejszych dyskutantów jest jeszcze w tym rozpaczliwie niedojrzałym wieku,
          gdzie raj wydaje się wieczny.
          Ale i oni kiedyś odczują pogardę i nienawiść wychowanej na podobnych wartościach
          młodziezy. "Nieubłagana biologia".
          • wariant_b Re: Dosłownie parę słów 05.03.08, 18:56
            hrabia.mileyski napisał:
            (za dużo, żeby cytować - litości hrabio).

            A może cytowanemu przez basię.basię autorowi chodziło tylko o to,
            żeby żyć w normalnym i życzliwym ludziom kraju i nie być na siłę
            wciąganym w czyjeś prywatne rozgrywki. Może po prostu miał już dość.

            Może po prostu zapytamy, co miał na myśli.
            O, już zapytałem:
            blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/03/04/odwolanie-raczynskiej-nie-pomoze-urbanskiemu/#comment-13861
            • hrabia.mileyski Re: Dosłownie parę słów 05.03.08, 19:09
              Wystarczy poczytać - po co cytować?
              Nie namawiam nikogo nawet do czytania; dziś przecietny człowiek czyta jedna
              książkę na rok i dwie linijki tekstu na forum.

              > A może cytowanemu przez basię.basię autorowi chodziło tylko o to,
              > żeby żyć w normalnym i życzliwym ludziom kraju


              Widać, że jednak nie czytałeś. Gościowi tak nalezy się życzliwość ludzka, jak
              sam jest zyczliwy.
              • woda.woda Święte słowa, Hrabio. 05.03.08, 19:13
                Gościowi tak nalezy się życzliwość ludzka, jak
                > sam jest zyczliwy.

                mam nadzieję, że odnosisz je równiez do siebie.


                • 1normalnyczlowiek Ty tak jak basia x2,nie pomyślisz a wnioskujesz 05.03.08, 20:12
                  woda.woda napisała: Święte słowa, Hrabio.
                  mam nadzieję, że odnosisz je równiez do siebie.

                  ---> Dlaczego "masz nadzieję"? Czyżbyś nie była w stanie przeczytać tego co on napisał i zmuszona jesteś domyślać się, jak on traktuje te sprawy? Przeczytaj a zobaczysz, że są ludzie, którzy nie muszą stosować różnych miar ... w przeciwieństwie ...
              • wariant_b Re: Dosłownie parę słów 05.03.08, 19:48
                hrabia.mileyski napisał:

                > Wystarczy poczytać - po co cytować?

                Przepraszam, bo w tym zamieszaniu zapomniałem pogratulować.
                Rzeczywiście, ładnie to napisałeś. Dobry tekst.
                Nie moja bajka, ale wstydzić się nie musisz.

                Popolemizujemy, jak będziesz miał czas.
              • basia.basia Re: Dosłownie parę słów 05.03.08, 23:33
                hrabia.mileyski napisał:

                > Wystarczy poczytać - po co cytować?
                > Nie namawiam nikogo nawet do czytania; dziś przecietny człowiek czyta jedna
                > książkę na rok i dwie linijki tekstu na forum.

                Ja czytam troszkę więcej ale przyznam, że mnie Twój esej zmęczył okropnie. Cały
                pisany jest z takiego punktu widzenia, który dla mnie jest niezrozumiały i nie
                do przyjęcia. Sam go doskonale scharakteryzowałeś tymi słowami:

                > Gościowi tak nalezy się życzliwość ludzka, jak
                > sam jest zyczliwy.

                Skreśliłeś tego kiksa wiedząc o nim tylko to, co wysnułeś z paru napisanych
                przez niego zdań. I nie bierzesz pod uwagę tego, że ja
                np. z tych samych zdań wysnułam całkiem inny wniosek - życzliwy dla kiksa.

                Sąd Twój jest kategoryczny, jedynie słuszny. Ja okazałam się bezrefleksyjna,
                popieram ciemne siły, nie doceniam histroii itp.
                Uczyniłeś się sędzią, oceniasz mnie i kiksa, odmawiasz nam prawa
                do życzliwości ludzkiej.

                To jest po prostu śmieszne:) Idiotyczne też.
                Nie mieszaj do tego postmodernizmu, Michnika, Urbana i całej reszty.
                Wbij sobie do głowy, że mamy prawo (ja i kiks) myśleć to, co myślimy, korzystać
                z wolności słowa. Mimo, że jestem konserwatystką to uważam, że wszystkie inne
                światopoglądy mają rację bytu, o ile nikt nie zmusza do ich wyznawania, i o ile
                nie zagrażają współobywatelom.

                A na koniec wyrażę moje osobiste przekonanie, na którym opieram wiarę w to, że
                nie zagraża nam powrót ciemnych mocy, układów i innych upiorów, którymi nas
                straszycie. Uważam po prostu, że karierowicz który w celu dobrego "ustawienia
                się" zwróci się do już "ustawionych"
                przez stare układy, prędzej czy później przegra z tym, który karierę zrobi
                dzięki własnemu talentowi i pracy.
                Przykładów na to wiele i wszędzie. Popatrzmy w stronę PiS > kariery panów
                Netzla, Kornatowskiego, Kaczmarka i wielu innych załamały się nie tak dawno. Ale
                jest pani Sterżyńska, RPO Kochanowski.
                No i działają mechanizmy demokracji a i ludzie coraz rozsądniej oceniają
                rzeczywistość, bo np. SO i LPR odeszły w siną dal a tą samą drogą podąża LiD:)
                Mnóstwo młodzieży siedzi "na saksach" i przygląda się przy tym jak urządzone są
                inne kraje a to bardzo ważne, bo zostanie wykorzystane:)


                >
                > > A może cytowanemu przez basię.basię autorowi chodziło tylko o to,
                > > żeby żyć w normalnym i życzliwym ludziom kraju
                >
                >
                > Widać, że jednak nie czytałeś. Gościowi tak nalezy się życzliwość ludzka, jak
                > sam jest zyczliwy.
                • hrabia.mileyski Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 10:51
                  Jak zwykle brak mi czasu, więc odpowiem tylko w kilku słowach. Poza tym wypada
                  odpisywać.
                  Z zalem stwierdzam, że główna teza mego postu nie pozostawiła śladu w twoim
                  odbiorze. Standardowo uzywa sie na tym forum określenia "czytaj ze
                  zrozumieniem". Można też wcale nie czytać i czasem jest to lepsze rozwiązanie,
                  niz czynienie to w jakiś ekwilibrystyczny sposób, lub na wspak. W tych warunkach
                  sama dyskusja wydaje się zupełnie nieistotna, jeśli rozmówca nie chce
                  potwierdzać z góry załozonej tezy, w tym przypadku twojej - nawet nie
                  oryginalnej, a wywiedzionej wprost od innej osoby.
                  Moim głównym wątkiem (a całkiem pominietym, lub niezrozumiałym) jest bezsensowna
                  walka z cieniami i stosunek okreslonej klasy ludzi do współtworzonej przez nich
                  rzeczywistości, często niestety wirtualnej, lecz mającej wpływ na realne zachowania.
                  Ty zaś traktujesz temat personalnie (to w stosunku do mnie) i emocjonalnie (to
                  juz jako twój osobisty dodatek).
                  Wyjętą z kontekstu odpowiedź innemu dyskutantowi przyznałas nieuzasadnioną miarę
                  clou mojego dość obszernego postu. To nie ta mysl, nie ten kontekst i nie ten
                  sens. Ale tak było ci wygodnie. Zapewne czytanie dłuższego tekstu cię męczy
                  (teraz zauwazyłem, że expressis verbis sama to przyznajesz).
                  Bądź zatem jedynie zadowolona z tego, że przedłuzyłem twój wątek i może na tym
                  poprzestańmy.
                  • wariant_b Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 11:16
                    Drogi Hrabio,

                    Stwierdzenie:

                    "Wyjętą z kontekstu odpowiedź innemu dyskutantowi przyznałas
                    nieuzasadnioną miarę clou mojego dość obszernego postu. To nie ta mysl, nie ten
                    kontekst i nie ten sens. Ale tak było ci wygodnie."

                    Byłoby sensowne, gdyby nie fakt, że zaczynasz od post od:

                    "Szanowna Basiu
                    Mam nieodparte wrażenie,.."

                    Drogi Hrabio, mogę zrozumieć, że czytanie Twojego postu męczy
                    basię.basię, ale że Ciebie męczy...
                    • hrabia.mileyski Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 11:55
                      Czyste nieporozumienie, które urasta do rangi tematu zasadniczego. Basia
                      zacytowała to:"> Gościowi tak nalezy się życzliwość ludzka, jak
                      > sam jest zyczliwy.", a było to wyjęte z całkiem innego postu. Sam nie wiem,
                      dlaczego tak własnie uczyniła.
                      Basia rozwiewa też inne watpliwości, pisząc:"Ja czytam troszkę więcej ale
                      przyznam, że mnie Twój esej zmęczył okropnie. Cały
                      pisany jest z takiego punktu widzenia, który dla mnie jest niezrozumiały i nie
                      do przyjęcia."
                      O tym wspomniałem w poście powyżej. Wg Basi poglądy, które nie sa jej własnymi
                      nadaja sie jedynie do odrzucenia. Ale na tym Basia nie poprzestaje - z podziwu
                      godna szczerością przyznaje, że nie zrozumiała tego czegoś, co łaskawie nazwała
                      "punkt widzenia".
                      To nie był punkt, Basiu, to był cały długaśny post!

                      Odnosząc się do tego, co piszesz przyznaję ci rację: uważam, że pisanie "mam
                      wrażenie" jest błędem. Sam się z tego często śmieję, gdyż sposób postrzegania
                      rzeczywistości poprzez "wrażenia" jest charakterystyczny dla osób co najmniej
                      nawiedzonych.
                      Co do reszty powtarzam: tworzy się jakies monstrualne nieporozumienie.
                      Na marginesie: mam nieodparte podejrzenie, że podobnie jak woda, mianowałes się
                      samozwańczym recenzentem cudzych postów. Mnie to w zasadzie nie przeszkadza,
                      chciałem jedynie zaznaczyc, jak bardzo jest to widoczne.
                      • woda.woda Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 12:16
                        Recenzowanie cudzych postów jest zachowaniem właściwym dla forum,
                        mozna powiedzieć - immanentnym.

                        Cytat o życzliwości jest jak najbardziej a'propos, ponieważ - choć
                        wiem, że tego do wiadomości nie przyjmiesz - właśnie brak
                        życzliwości w Tobie, w ludziach, którzy przegrali wybory i ich
                        akolitach jest powodem, dla którego stracili oni władzę.

                        Przywrócenie zyczliwości nazywamy tu normalnością. Chcemy, aby było
                        normalnie, czyli życzliwie.
                        Bardzo mnie to cieszy, że dla młodych ludzi, którzy mieli wielki
                        wpływ na odsunięcie od władzy ludzi niezyczliwych, życzliwość ma
                        tak dużą wartość. To dobrze wrózy naszej ojczyźnie.

                        Tak więc twoja teoria cieni jest tylko twoją wewnętrzną teorią,
                        twoim przekonaniem, które w konfrontacji ze śwoiatem zewnętrznym
                        nie wytrzymuje próby.

                        • hrabia.mileyski Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 12:25
                          Zamiast odpowiedzi cytat z tekstu, który tu komentujemy, a który wymownie
                          swiadczy o swoistej "życzliwości" zarówno autora, jak i tzw. "młodych ludzi",
                          którzy przyjmują takie "zyczliwości" jako też własne:

                          "drogie misie z pisu i wielbiciele pisspiewców, wymieńcie sobie naród, bo ten
                          niestety nie chce waszego przepisu na zycie, a im dalej w lata, tym mniej
                          bedzie zwolenników zamordzia, elektorat się wykruszy, niestety biologia jest
                          nieubłagana, a młodzi chcą swobody i normalności, a nie bogoojczyźnianych
                          tekstów o …, no właśnie o czym? Sami nie wiecie o co wam chodzi, poprostu
                          nienawidzicie wszystkich inaczej myslących, nie godzicie się na liberalizm w
                          zyciu gospodarczym i prywatnym, nie potraficie samodzielnie funkcjonowac i
                          dlatego potrebny jest wam ktoś, kto poprowadzi was przez zycie za rączkę i
                          obraliście sobie za wodza JK, niestety wielkiego zyciowego nieudacznika,
                          któremu dorobiliście gębę geniusza wyprzedzającego na trzy ruchy do przodu, za
                          wyjątkiem oceny mozliwości wygrania wyborów i oceny oczekiwań społecznych.
                          Taki model państwa już mieliśmy, KC PZPR wiedział wszystko lepiej, pilnował
                          moralności, uczciwości, jakości czytanych ksiązek, a nawet decydowął kiedy
                          obywatele mają gasić światło, czerpiecie garściami wzorce z tamtych lat
                          ubierając je w słowa, których nie powinno się mieszać do niskich rozgrywek
                          politycznych, jak patriotyzm, ojczyzna, Polska. Jesteście śmieszni i
                          jednocześnie żal mi was, bo marnujecie swoje naturalne zdolności do walki z
                          cieniami, a nie na pomnażanie dobrobytu własnego i kraju. Nic nie rozumiecie
                          ze współczesności, szkoda."


                          Szkoda na to miejsca, ale tekst przypomniałem w całości, żeby nie było dalszych
                          nieporozumień.

                          Bez obaw, swojego w całości juz nie zamieszczę. Lecz dla chcących - stopień
                          "życzliwości" w obydwu tekstach jest do porównania.
                          • woda.woda Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 12:37
                            Ja już tu pisałam, że ten tekst nie podoba mi się jako zbyt
                            emocjonalny.

                            Tę samą treść można było napisać całkiem inaczej, ale wytłumaczono
                            mi, że autor po prostu się wkurzył, bo nie jest mu wszystko jedno.
                            Zgadzam się, że odniesienia do biologii są niedopuszczalne.

                            Niemniej napisany jest zgodnie z teorią: jak Kuba Bogu, tak Bóg
                            Kubie. Moje uwagi o życzliwości odnosiły się bardziej do tego, co
                            napisałes ty.
                            • hrabia.mileyski Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 12:50
                              Wytłumaczono ci, że autor się wkurzył? Rzecz jasna jest to zrozumiałe i
                              usprawiedliwione. Jak tez i to, że w tej sytuacji lepiej zaatakować kogos, kto
                              sie może nie wkurzył (o tym nie informował), ale chce coś na ten temat
                              powiedzieć, w sposób bardziej ogólny. Dodatkowo nalezy domagac sie, by zachować
                              życzliwość dla kogos, komu się kołata w głowie "biologiczne rozwiązanie" dla
                              ideowych przeciwników.

                              W tym miejscu jakże wymowny staje się cytat z Wody:
                              "Bardzo mnie to cieszy, że dla młodych ludzi, którzy mieli wielki
                              wpływ na odsunięcie od władzy ludzi niezyczliwych, życzliwość ma
                              tak dużą wartość. To dobrze wrózy naszej ojczyźnie."
                              Musze uciekać. Może zajrzę później.
                            • basia.basia a propos biologii... 06.03.08, 16:22
                              woda.woda napisała:

                              > Zgadzam się, że odniesienia do biologii są niedopuszczalne.
                              >

                              Mnie odwrotnie. Powiem dlaczego.
                              Tak się składa, że od kilku lat mam bliższe kontakty z krajem bardziej
                              cywilizowanym niż nasz, co sprawia że raz po raz robię
                              różne fundamentalne odkrycia, które są możliwe dopiero wtedy jak
                              się tam żyje (lub ma bezpośrednie relacje) i widzi z bliska jak działa aparat
                              państwowy i obywatele. Odkrycia są smętne, niestety:( Na przykład złapałam się
                              na tym, że mnie trenowano w latach komuny na niewolnika a nie zdawałam sobie z
                              tego sprawy.

                              Przykład? Dwa.

                              Pewna młoda emigrantka dwukrotnie usprawiedliwiała się przed swoim pracodawcą,
                              że nie dostarczyła jeszcze dyplomu ukończenia studiów wyższych i słyszała "nic
                              nie szkodzi" ale za trzecim razem usłyszała > nie rozumiem Twojego problemu,
                              przecież nie żądałem okazania dyplomu i nadal nie jest mi on potrzebny, o co Ci
                              chodzi z tym dyplomem?
                              Potem się okazało, że nie trzeba udowadniać stosem dokumentów, że
                              się jest osobą wiarygodną, wykształconą, niekaraną, mieszka się tu czy ówdzie itd.
                              To jest kwestia elementarnego zaufania, które gdy zostanie zawiedzione spotyka
                              się z tak ostrymi restrykcjami, że bardzo rzadko
                              ktoś się waży na taki eksperyment.
                              A ja miałam pretensje, że ten dyplom niegotów, bo to i owo.

                              Inna sprawa. Kiedy się chodzi po Londynie to po pewnym czasie rzuca się w oczy,
                              że raczej nie grozi tam nikomu przejechanie przez samochód czy autobus. Najpierw
                              się głupio czułam (znowu to idiotyczne myślenie niewolnicze) ilekroć ledwie się
                              zbliżałam do przejścia dla pieszych a już nadjeżdżające samochody zwalniały
                              gwałtownie i zatrzymywały się aż raczę przejść. Podświadomie uważałam za
                              nieracjonalne, by 10 samochodów się zatrzymało, bym ja jedna jedyna miała
                              najpierw przejść na drugą stronę ulicy. Oduczyłam się kiedy się przekonałam, że
                              jest to normalne i oczywiste oraz wielokrotnie zaobserwowałam jak (najczęściej)
                              dziewczyna wychodzi ze sklepu prosto na jezdnię kierując się do innego sklepu,
                              po drugiej stronie ulicy.
                              I nie zważa na 2 piętrusy, bo wie, że one się muszą zatrzymać! Kierowcy prowadzą
                              tak, że muszą wziąć pod uwagę panienki, które mają w oczach zakupowy obłęd:)
                              I jeszcze mimo świateł i namalowanej zebry wielkie napisy: Look left, look
                              right. Najpierw myślałam: czyżby tacy tępi byli?

                              A konkluzja jest taka > bardzo wielu z nas nie wyjeżdżało nigdzie a jak już
                              wyjeżdżało to z wycieczką i mało może wiedzieć o tym do czego służy gdzie
                              indziej administracja rządowa itp.
                              Oczywiście nigdzie nie ma ideału ale większości z nas nawet do głowy nie
                              przychodzi, że nasze państwo traktuje nas jak potencjalnych oszustów, kłamców,
                              wydrwigroszy, przygłupów i w ogóle element wielce kłopotliwy, przeszkadzający,
                              itp. Toleruje nas z wielką trudnością.
                              I dla wielu z nas jest już za późno, żeby się mentalnie zmienić:(
                              Młodzież jest nadzieją naszego kraju i tyle.
                              • wariant_b Re: a propos biologii... 06.03.08, 21:41
                                basia.basia napisała:

                                "Oczywiście nigdzie nie ma ideału ale większości z nas nawet do głowy
                                nie przychodzi, że nasze państwo traktuje nas jak potencjalnych
                                oszustów, kłamców, wydrwigroszy, przygłupów i w ogóle element wielce
                                kłopotliwy, przeszkadzający, itp. Toleruje nas z wielką trudnością."

                                To nie do końca jest tak basiu.basiu. Państwo to też my.
                                Sami nawzajem traktujemy się jak potencjalnych oszustów, kłamców,
                                wydrwigroszy, przygłupów itd. Nasi urzędnicy nie uczą się tego
                                na kursach - oni to przynoszą ze sobą. Da się to tłumaczyć biedą
                                i zacofaniem - ale też nie do końca. Dramat IV RP też nie polega
                                na tym, że znalazła się garstka szpetnych ludzi i wygrali wybory.
                                Dramat polega na tym, że jest całe zaplecze społeczne dla tego
                                typu osobowości i jest im z tym dobrze. Nie chcą zmian. Zadowala
                                ich bylejakość, bo to niczego nie wymaga. Tragedią jest przyzwolenie
                                na zło, takie drobne, dla swoich. Brak wymagań wobec siebie samego,
                                swojego najbliższego otoczenia.

                                > I dla wielu z nas jest już za późno, żeby się mentalnie zmienić:(
                                > Młodzież jest nadzieją naszego kraju i tyle.

                                Może, młodzi szybciej się dostosowują. W sensie pozytywnym, ale
                                i negatywnym. Ale zmiany nie zaczną się od młodzieży, będą się
                                musiały zacząć od ponownego zdefiniowania, co to jest wspólny
                                interes i zrozumienia jego sensu.
                        • 1normalnyczlowiek Dlaczego znowu kłamiesz? 06.03.08, 13:03
                          woda.woda napisała: właśnie brak życzliwości w Tobie, w ludziach, którzy przegrali wybory i ich akolitach jest powodem, dla którego stracili oni władzę.

                          ---> Brak życzliwości a właściwie wprost nienawiść do ludzi, widoczna była u Bartoszewskiego, Sikorskiego, Nowaka, Karpiniuka, Tuska, Niesiołowskiego ... i ich akolitów - a mimo to wygrali wybory.
                          Życzliwość nie polega na miłym mówieniu i uśmiechaniu się, skoro w parze nie idą czyny to potwierdzające. Na jakiej zasadzie wymagasz, by ludzie obrażani, niesprawiedliwie oskarżani, potulnie to znosili?
                          Czy władza oraz jej akolici (wręcz wyznawcy) pozbawiona jakichkolwiek hamulców w opluwaniu innych ludzi ma jakiekolwiek prawo wymagać od "dożynanych watah", od "bydła" milczenia ... owiec?

                          > Przywrócenie zyczliwości nazywamy tu normalnością. Chcemy, aby było
                          > normalnie, czyli życzliwie.

                          ---> "Chcemy żebyście się uśmiechali, jak będziemy was skubać ..." :)
                          Młodzież już to zaczęła zauważać.
                      • wariant_b Re: Dosłownie parę słów 06.03.08, 13:16
                        hrabia.mileyski napisał:

                        > Czyste nieporozumienie, które urasta do rangi tematu zasadniczego.
                        > Basia zacytowała to:"> Gościowi tak nalezy się ...

                        Ależ Hrabio, całą trójką wiemy, że był to najkrótszy zwarty fragment
                        wyrażający i streszczający całość postu. Co miała zacytować?
                        Celowo pożyczyła go z innego postu. Z pełną premedytacją.

                        > O tym wspomniałem w poście powyżej. Wg Basi poglądy, które nie sa
                        > jej własnymi nadaja sie jedynie do odrzucenia...

                        Ależ Hrabio, czy do Twojego postu nie odnosi się to w podobnym
                        stopniu? Symetria zobowiązuje nie mniej niż szlachectwo.

                        > Na marginesie: mam nieodparte podejrzenie, że podobnie jak woda,
                        > mianowałes się samozwańczym recenzentem cudzych postów...

                        Ten typ tak mam.

                        > Mnie to w zasadzie nie przeszkadza...

                        I słusznie, bo chwaląc od strony literacko-formalnej Twoją
                        wypowiedź, nie wdałem się w polemikę z treścią merytoryczną
                        w związku z sygnalizowanym przez Ciebie brakiem czasu.
                        Dopiero zacznie przeszkadzać.
                        • hrabia.mileyski Wariancie i Wodo 06.03.08, 13:43
                          Zawsze lepiej komentować Mileyskiego, niż trzymać się wątku, prawda?

                          Ale doceniam zainteresowanie.

                          Znów zwiewam, bo jestem jedynie z doskoku. Nie przeszkadzam.
    • allspice Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 19:16
      Nie,nie nie cały naród. zabierzcie ze sobą owe 16% stale wiernych
      partii i prezesowi a reszcie dajcie spokój:)
    • etta2 Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 19:25
      BARDZO dobry tekst kiksa11. To też moje myslenie i mój sposób
      odczuwania "dobrodziejstwa" IV RP. Tym bardziej, że bardzo dobrze
      pamiętam PRL i tworzenie PRL_bis napawa mnie obrzydzeniem. A
      szczególnie odrzuca wciskanie, że tylko pisdactwo to prawdziwi
      patrioci, prawdziwi Polacy, uczciwi i moralni. Wszyscy inni, to
      złodzieje kęcący lody, komuniści, zydzi, masoni i moralnie upadli.
      Tymczasem...jak się przyjrzeć, pisdactwo tak samo kradnie, tak samo
      (lub jeszcze bardziej beszczelnie) kłamie, zadaje się z byłymi TW,
      OZI, komuchami i innej maści łajdakami.
    • dystans4 Co tu komentować 05.03.08, 20:16
      Taki jest charakter polskiej prasy (napisałem tak, bo nie o
      dziennikarstwo, czy publicystykę chodzi), że innych tekstów z
      zasady nie publikuje. Jakiś czas temu ktoś zaproponował mi
      napisanie czegoś dla Rzepy, dopomógł w przebiciu się przez filtry.
      Zacząłem starannie wybierać temat, przygotowywać się do pisania
      artykułu. Ale właśnie w tym czasie rozpoczęła się rewolucja
      moralna, odzyskana została redakcja Rzepy i tak ja straciłem zapał
      do sprawy, jak też nie spodziewałem się tolerowania własnych
      poglądów przez p.o. komisarza politycznego („na zebraniach kolegium
      redakcyjnego zachowuje w sposób nieodpowiadający jego FORMALNEJ
      funkcji”). Znajomy z Rzepy (już tam nie pracuje) powiedział „tekst
      jest myślący, takich się nie publikuje”.
      Ale nie koniec na tym. Dwa teksty zostały pokazane w kilku innych
      redakcjach i wszędzie jedna i ta sama odpowiedź: to się nie mieści
      w profilu pisma (szczególnie, jeśli opiniotwórcze i kolorowe).
      Mając świadomość oryginalności kilku postawionych tez, za każdym
      razem pytałem, czy jest gdzieś w nich fałsz i za każdym razem
      odpowiedź była negatywna. Przykład podałem, by wskazać
      ograniczenia, jakim, w różnym stopniu, podlegają autorzy.
      Także na tym forum, nie tak dawno ukazał się wpis poświęcony ocenie
      Wałęsy, w kontekście możliwej nominacji do „rady mędrców UE”, i
      tylko jeden, bardzo zwięzły, komentarz, miał charakter
      merytoryczny. Akurat tu mogłaby mieć miejsce dyskusja merytoryczna,
      jednak nikt więcej nie zechciał się wypowiedzieć.

      Można wiele merytorycznych uwag na temat wprowadzania w życie
      projektu RP PiS podać, w tym kilka nieoczywistych. W komentowanym
      artykule Ziemkiewicz wpasował się w główny nurt rzepowych
      żurnalistyki i wypowiedział w stylu powszechnie akceptowalnym.
      Przedstawiony odbiór świata na poziomie emocji (o niczym więcej nie
      było), moim zdaniem, odpowiada rzeczywistości.

      Pozdrowienia
    • lauriane Re: z pisu.. wymieńcie sobie naród..ten..nie chce 05.03.08, 22:40
      L. No (cholera) co tu zrobic z tymi 5-cioma milionami ?
      Na Madagascare ?
      J.C.
    • frank_drebin Epigon. Pierwszy to Geremek chcial wymieniac narod 05.03.08, 22:43
      niedorosly do demokracji ;)
      • cics Re: Epigon. Pierwszy to Geremek chcial wymieniac 06.03.08, 16:55
        To znacznie dłuższa tradycja. Dołożę do listy nazwisko 'Bertold
        Brecht'
    • basia.basia "Patriotyzm po polsku" 06.03.08, 16:39
      Gorąco polecam, jest a propos ten tekst:

      wiadomosci.onet.pl/1705744,11,item.html
      • piglowacki „To były dwa lata wolności.” 06.03.08, 21:57

        A ja a propos ten „wywiad”:

        www.pis.org.pl/article.php?id=11842

        …”„To były dwa lata wolności. Tylko przez te dwa lata miałem poczucie, że żyję w
        wolnym kraju.” To były, oczywiście, wypowiedzi skrajne, ale one przez swoją
        skrajność, modelowość, dobrze opisują o co tutaj chodzi. Ta grupa jakby
        odzyskała nadzieję i poczucie siły, poczucie, że może rządzić, że może wrócić do
        władzy.”…

        …”Nam została przyprawiona gęba ludzi posługujących się jakimś straszliwym,
        agresywnym językiem”…

        …”Ale wracając do języka. Zależność tego, co o nas piszą od tego, co my mówimy i
        jak, jest minimalna. Gdybym nie powiedział o „łże-elicie”, czy „stoją tam, gdzie
        stało ZOMO”, to znaleziono by cokolwiek innego.”…

        …”Jestem atakowany dlatego, że w ogóle jestem. W istocie nie wiem, czy nawet
        ogłoszenie przeze mnie wycofania się z polityki, rezygnacji z mandatu
        poselskiego i schowanie się do mysiej dziury by wystarczyło, czy musiałbym
        popełnić samobójstwo, albo przynajmniej gdzieś wyjechać na Antarktydę, żeby się
        ode mnie odczepiono.”…

        …”Mechanizm tych ataków jest prosty: ich autorzy traktują PiS, a w szczególności
        mnie, jako zagrożenie swoich interesów. Dlatego nie zaprzestaną ataków. W tej
        chwili chcą atakować przez prezydenta. ”…

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
        przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
        konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
        hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
        zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
        - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja