Aspekty wizyty Tuska w USA

08.03.08, 15:01
"
Z sondażu „Rz” wynika, że prawie trzy czwarte Polaków uważa utrzymywanie wiz
przez Amerykanów za ważny lub bardzo ważny problem. Polska opinia publiczna
coraz mniej obawia się też tarczy. Badania sprzed kilku miesięcy wskazywały,
że 55 proc. Polaków jej nie chce. Teraz przeciwników jest mniej niż połowa.

Polacy wiążą sprawy tarczy i wiz. Zapytani, co nasz kraj powinien uzyskać w
zamian za zgodę na zainstalowanie w Polsce elementów tarczy antyrakietowej, na
pierwszym miejscu stawiają właśnie zniesienie wiz (31 proc.), a na drugim –
długoterminową pomoc militarną (18 proc.). Zaledwie 4 proc. zadowoliłoby się
zapewnieniem, że Polska jest ważnym sojusznikiem USA.

[..]

– Postawienie kwestii zniesienia wiz jako jednego z głównych warunków zgody na
tarczę uważałbym za bardzo rozsądne zachowanie. W takich sytuacjach trzeba się
koncentrować na tym, co ma praktyczne znaczenie. Czyli w tej chwili na wizach,
a nie na zbrojeniu się na wypadek ataku Rosjan – mówi „Rz” Anders Aslund,
ekspert Instytutu Petersona w Waszyngtonie.

Całkiem innego zdania jest Peter Brooks, były wysoki rangą urzędnik Pentagonu,
a obecnie ekspert ds. bezpieczeństwa Fundacji Heritage: – Nie należy mieszać
jabłek i pomarańczy – wizy mają wymiar czysto polityczny, a tarcza jest
bardziej związana z bezpieczeństwem. Wasz kraj ma naprawdę poważny problem z
Rosją.

Politolog Kostrzewa-Zorbas zwraca uwagę, że rząd zapomniał zdefiniować, jak
chce zacieśniać stosunki z USA. Jako przykład podaje to, że w programie wizyty
Tuska brakuje spotkania z przedstawicielami Partii Demokratycznej, „a to, że
wybory prezydenckie wygra demokratyczny kandydat, jest bardzo prawdopodobne”.

Z sondażu „Rz” wynika też, że stosunek Polaków do Ameryki się pogarsza. –
Wątpliwości dotyczące polityki amerykańskiej to tendencja ogólnoeuropejska –
podkreśla amerykanista prof. Zbigniew Lewicki.
Źródło : Rzeczpospolita"

www.rp.pl/artykul/103676.html
    • browiec1 Re: Aspekty wizyty Tuska w USA 08.03.08, 15:11
      No wczoraj byl artykul ze Tusk stwierdzil, iz ten rzad skonczyl z
      proszeniam Amerykanow o zniesienie wiz.I bardzo slusznie moim
      zdaniem.Wizy nie sa az tak (wbrew pozorom) palacym problemem jak sie
      nektorym wydaje,nie wyjezdza znowu tez do Stanow jakas ogromna
      liczba Polakow a ci ktorzy jechac chca i tak dostaja je czesciej niz
      jeszcze niedawno. W kazdym razie wiza obrony przeciwlotniczej nie
      zalatwimy:)
      • matrek Re: Aspekty wizyty Tuska w USA 08.03.08, 15:39
        browiec1 napisał:

        > No wczoraj byl artykul ze Tusk stwierdzil, iz ten rzad skonczyl z
        > proszeniam Amerykanow o zniesienie wiz.I bardzo slusznie moim
        > zdaniem.Wizy nie sa az tak (wbrew pozorom) palacym problemem jak sie
        > nektorym wydaje,nie wyjezdza znowu tez do Stanow jakas ogromna
        > liczba Polakow a ci ktorzy jechac chca i tak dostaja je czesciej niz
        > jeszcze niedawno. W kazdym razie wiza obrony przeciwlotniczej nie
        > zalatwimy:)



        Ovzywiscie ze tak. Wokol wiz mozna bylo zabiegac, gdy nie bylo wazniejszych
        rzeczy do zalatwienia.

        Wkladanie natomiast tej coraz mniej istotnej sprawy do jednego worka ze sprawami
        najbardziej zywotnymi dla bezpieczenstwa i interesow panstwa, moze mu tylko
        zaszkodzic.
      • axx611 Re: Aspekty wizyty Tuska w USA 08.03.08, 15:47
        Szkoda ze nie bedzie poruszal tego tematu. Amerykanie nie lubia tego
        tematu a to za sprawa bardzo silnego lobby bylych obywateli
        polskich pochodzenia zydowskiego caly czas domagajacych sie
        zalatwienia sprawy mienia pozostawionego w Polsce(sen.Feldstain
        CA).Polakom pozbawionym obywatelstwa 68r zostanie przywrocone,lepiej
        pozno niz wcale. Zupelnie zreszta slusznie ale dlaczego w koncu
        niewielka grupa polakow ma nie miec tych wiz. Praca w USA stala
        sie niestety niezbyt atrakcyjna dla polakow o czym amerykanie
        niestety nie wiedza. No i fakt ze tylko USA sa jedynym krajem ktory
        ma obiekcje co do wiz ,w szczegolnosci dla polakow. Przeciez kazdego
        dnia granice przekracza kilka setek latynosow. Sa zatrudniani
        wszedzie i wszyscy o tym wiedza. Nie ma praktycznie zadnych
        deportacji a dlugosc granicy czyni jej kontrole niemozliwa a takze
        zbyt kosztowna. Na wszystkich budowach w Waszyngtonie i nie tylko
        pracuja latynosi. To samo restauracje i hotele. Z pewnoscia
        obsluguja rowniez i pracownikow amerykanskich agencji. Za czasow
        komuny podobna sytuacja byla z odwiedzaniem ZSRR. BYl calkowicie
        zamkniety i turystycznie skanalizowany do kilku wizytowych
        miast.Ograniczone prywatne kontakty a byl to przeciez wzorzec do
        nasladowania ktory teraz seruja polakom USA. Sojusznik pierwszej
        klasy.Zalatwilem kiedys wycieczke w gory kaukazu (Elbrus)
        wplacilem pieniadze i czekalem ale sie nie doczekalem ,pieniadze
        zwrocono bez podania powodu. Leszek Mayer cos mowil ze sa jakies
        bitki ale przeciez nikt tego nie traktowal powaznie.RFU byla tylko
        imperialistyczna tuba.
        Zatem dobrze byloby panie Tusk aby Pan te rozmowy przeciagnal i
        naobiecywal. Moze poklepia Pana po plecach co maja opanowane do
        perfekcji.No i zadnej tarczy. Niedlugo ekipa sie zmieni i zawsze sa
        zmiany. Pojawil sie kryzys finansowy. Ropa drozeje,soviet ma coraz
        wiecej pieniedzy i nie mozna go zbombardowac,to przykre.
        Jezeli Pan podpisze to nie bedzie Pan w przyszlosci prezydentem do
        czego sie przyczynie w demokratyczny sposob.
        • matrek Re: Aspekty wizyty Tuska w USA 08.03.08, 15:55
          axx611 napisał:

          >
          > dnia granice przekracza kilka setek latynosow. Sa zatrudniani
          > wszedzie i wszyscy o tym wiedza.


          Mieszkam w latynowskim stanie, z ktorego jak pisalo jakis czas temu USA Today
          wielu amerykanow wyjezdza, twierdzac ze chca zyc w USA, a nie w panstwie ameryki
          srodkowej. A gdy jestem w Miami, gdziekowliek sie nie rusze, musze sie tlumaczyc
          ze nie znam hiszpanskiego. Obojetnie czy chodzi o Paylessa, TJ Max, restauracje,
          czy fryzjera, bo gdzie nie wejde, zaraz do mnie po hiszpansku.
Pełna wersja