torpeda.wulkaniczna
09.03.08, 22:18
Jutro, 10 marca minie już miesiąc od 68 rocznicy wywózki Polaków na
Sybir. Nie było głośnej medialnej akcji na temat przywrócenia
ocalałym i ich potomkom obywatelstwa polskiego. Nikt nie wygłaszał
patetycznych mów o hańbie, zapomnieniu i moralnym obowiązku
naprawienia szkód. Media nie tokowały od rana do nocy o
cierpieniach, zapomnieniu i krzywdzie rodaków.
Nie było w pałacu prezydenckim uroczystości, orderów, przemówień.
Szef sejmowej komisji do spraw łączności z Polonią, Marek Borowski
był pochłonięty innymi obowiązkami i nikt z patriotycznych
parlamentarzystów nie domaga się wywalenia go na zbity p..k z tej
funkcji.
Trwa akcja czczenia martyrologii polskich Żydów odjeżdżających z
polskich dworców wagonami sypialnymi i pierwszej klasy za żelazną
kurtynę. Ci, którzy chcieli pozostać, pozostali. Szary tubylec za
udaremnioną próbę podróży w tym samym kierunku wędrował za kratki.
O tych, którzy często na śmierć, wywożeni byli w bydlęcych wagonach
cisza. Żyją jeszcze ocalali i ich potomkowie gdzieś tam w stepach
Kazachstanu bez polskich paszportów i nie oczekują od premiera
Schetyny konferencji prasowej i błyskawicznych decyzji.
Nie mają własnego głośnego lobby, którym powinno być całe 38
milionów Polaków.
Oni są z natury cisi.