socjalliberal
19.03.08, 20:39
Na początek, zanim przejdę do sedna, powiem że gardzę PiSem. Za co, to chyba
wiadomo, tu nie ma co tłumaczyć. Ale powiem też, że gardzę PO. A już na pewno
jej zwolennikami na forum. Bo o ile koniunkturalizm PiS można zrozumieć (gdy
rządzili - lekarze w kamasze, a teraz Wielcy Obrońcy Służby Zdrowia), to
jednak po formacji PO i jej zwolennikach, zgodnie z ***noblesse oblige***
należy oczekiwać więcej. A czym sobie zasłużyliście na moją pogardę?
Żałosne jest to, że wasz pogląd na daną sprawę zależy jedynie od tego, jaka
formacja jest przy władzy, a nie jaka jest sytuacja. Nie jesteście w stanie
nawet zauważyć, że PO kropka w kropkę, słowo w słowo powtarza język
poprzedniej formacji. Tyle, że jak mówiłem, wy jesteście jeszcze bardziej
żałośni. Bo was nie ogłupia żadne naziolskie radyjko, nie jesteście
wyzyskiwani przez jakąś czarną mafię. Od was można oczekiwać samodzielności
myślenia, jesteście zazwyczaj lepiej wykształceni. A tymczasem, pomimo tych
wszystkich zalet w porównaniu z PiSowczykami, jesteście im podobni. To jest
tragedia narodowa.
Teraz sedno:
www.lekarzpolski.pl/archiwum/publicystyka/16052006.html
najlepsze fragmenty:
Nic na korzyść nie zmieniło się od ostatnich danych z października 2004 gdy
godzinowa stawka brutto pracy lekarza, zatrudnionego w publicznym szpitalu
wynosiła średnio 10,47 zł za 1 GODZINĘ ETATOWĄ (1760zł/1etat) i sytuowała
się (ROCZNIK STATYSTYCZNY 2005 GUS) pomiędzy pracownikami z wykształceniem
podstawowym (9,54zł/ godz.) a pracownikami z wykształceniem gimnazjalnym
(11,27zł /godz.). Do zarobków lekarskich 1760 zł/etat „brutto uzusowione”
(liczone bez nadgodzin) podobne zarobki mają “robotnicy pomocniczy transportu
i tragarze” 1740 zł/etat (też bez nadgodzin)- oni jednak nie są zmuszani do
dodatkowej ciągłej pracy w nocy i w święta.
Wg danych (dotychczas oficjalnie nie publikowanych) lekarz zatrudniony w
szpitalu pracuje oprócz etatu jeszcze ok. 101,36 godzin-głównie w nocy i w dni
wolne i to dopiero razem daje sumę wystarczającą lekarzowi na przeżycie.
Nadgodziny (które jako tzw. “dyżury” są niezbędne dla szpitali z powodu
rzeczywistego braku lekarzy) są przemilczane i opłacane niezgodnie z
kodeksem pracy ani z dyrektywą europejską.
-podstawowym i niepełnym podstawowym 9,54 zł/godzinę
-gimnazjalnym
11,27 zł/godzinę
-zasadniczym zawodowym
9,91zł/godzinę
-średnim ogólnokształcącym
12,56zł/godzinę
-średnim zawodowym
12,65 zł/godzinę
-policealnym
13,10 zł/godzinę
-wyższym z tytułem inżyniera lub licencjata 20,37 zł/godzinę (dopisek
socjalliberała: to jak to jest, mówi się, że lekarz po studiach nie powinien
od razu zbijać kokosów, a tu się okazuje, że byle licencjacik z zarządzania i
marketingu ma dwa razy więcej niż LEKARZ (czyli po studiach 6 a nie 3-letnich)
- jak tam, mordy opadły?)
-wyższym z tytułem doktora lub magistra lub równoważnym 25,24 zł/godzinę
(dopisek by socjalliberał - patrz wyżej, tu dopiero jest tytuł równoważny z
tytułem lekarza - 25zł vs 10zł)
Koniec fragmentów ciekawych.
Pewnie powiecie, że bzdura, że premier Tusk mówił coś innego, że to nie tak,
że to zupełnie co innego niż za PiSu.
Jasne, to zajrzyjcie do swoich wypowiedzi sprzed roku. I do wypowiedzi
PiSowczyków sprzed roku. Wspaniała inwersja.
W latach 50-tych Stalin mówił, że lekarze i tak sobie dorobią prywatnie. W
latach 2005-2007 mówił to Kaczyński. A teraz mówi to Tusk.
Pokaż lekarzu co masz w garażu mówił najpierw Kaczyński. Teraz Tusk to
powtarza, już nie wierzy, że lekarze mało zarabiają. Ale jak był potrzebny
jełop do reklamy wyborczej, to się wtedy uważało, że zarabiają mało. No i w
reklamówce tuż przed wyborami też się mówiło, jak to biednie.
A tu prosze - PO wygrało, i nagle im pensje wzrosły o 500% wychodzi z
wypowiedzi Platformersów! Niesamowite! Cuda, panowie, cuda! Pensje wzrosły,
mimo że nikt niczego nie podnosił!
Nagle się mówi o korupcji lekarzy - jakoś kiedyś każdy orientował się, że to
temat zastępczy i w ogóle niesprawiedliwe chamstwo i żadne usprawiedliwienie
dla płacenia 10zł/h lekarzom, szczególnie jak wyszła na jaw sprawa Mirosława
G. A teraz nagle ci sami co tak mówili, wracają do tej PiSowskiej pałki.
Przecież to jest Ż-A-Ł-O-S-N-E.
Mógłbym tak dalej wymieniać, ale chyba już jasno wykazałem, jak bardzo co
niektórzy się skundlili. Nawet nie chce mi się wierzyć, że to mogą być
normalni ludzie, to po prostu funkcjonariusze partyjni, okazuje się, że z PO
jest ich tyle samo co z PiSu, szczekają w interesie swojej partii, a nie Polski.
Bo chyba normalni ludzie nie potrafili by tak diametralnie w ciągu jednego
dnia(dnia wyborów) zmienić swoich poglądów o 180 stopni. To po prostu
niemożliwe. A jeśli możliwe, to współczuję tym ludziom. Są gorsi od moheru.
I jakby co, bo się domyślam jaka będzie większość odpowiedzi - SLD też gardzę,
bo to taka sama uczciwość jak w wykonaniu PO, gdy partia mieniąca się za
lewicową obcina wsparcie studentom czy likwiduje Fundusz Alimentacyjny.
A teraz drogie dzieci, możecie pocałować misia w...