TNS OBOP - Interesujące badanie

20.03.08, 08:40
"Ponad połowa Polaków deklaruje poparcie dla Platformy
Obywatelskiej, co więcej - popularność partii Donalda Tuska stale
rośnie - wynika z sondażu TNS OBOP dla "Dziennika". Ale uwaga - aż
co trzeci badany wobec PO odczuwa obojętność.
Mimo zawirowań na scenie politycznej, Platforma wciąż rośnie w siłę
(59 proc.), wzrost poparcia odnotował też LiD (10 proc.). A to
wszystko kosztem spadku popularności partii Jarosława Kaczyńskiego
(23 proc.) i PSL (4 proc.).

Łyżka dziegciu w beczce miodu

Natomiast na pytanie, "Jakie emocje odczuwasz wobec Platformy
Obywatelskiej?" połowa Polaków odpowiedziała, że odczuwa szacunek i
sympatię. Podziw wobec partii Donalda Tuska odczuwa jedynie 7 proc.
badanych, a po 2 proc. - czułość i miłość.

W tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu. Prawie jedna trzecia
respondentów (29 proc.) wobec PO odczuwa obojętność. Co dziesiąty
badany przyznał się do niechęci, a 8 proc. zadeklarowało wobec PO
brak szacunku. Po 2 proc. badanych odpowiedziało, że wobec Platformy
odczuwa odrazę, pogardę i nienawiść.

Sondaż przeprowadzono 19 marca na reprezentatywnej próbie 1000
dorosłych Polaków."

Różne odcienie od niechęci do nienawiści wobec platformy to 20%
badanych. To w większości elektorat PiS. Ale tylko 2% to nawalony,
ścisły elektorat rydzykowy. Coraz mniej tego moherowego towarzystwa.

Kaczory walcząc o poparcie tego elektoratu tracą o wiele więcej, niż
zyskują. Głupota i dziadostwo, fobie i fascynacje. Pod Jasną Górą,
gdy Rydzyk łaskawie pozwolił Kaczorowi przemówić do 150 tys swych
wielbicieli, temu ostatniemu coś się przestawiło w procedurach
myślowych.


    • m.rycho Re: TNS OBOP - Interesujące badanie 20.03.08, 08:47
      Przy tak durnej opozycji nie ma dla PO alternatywy.W sumie to nie
      dobrze bo rządzący muszą czuć oddech opozycji żeby im palma nie
      odbiła.
      Głupi odrzuca to co widzi i trzyma się tego co myśli
      • haen1950 Re: TNS OBOP - Interesujące badanie 20.03.08, 10:01
        m.rycho napisał:

        > Przy tak durnej opozycji nie ma dla PO alternatywy.

        I długo nie będzie. Koalicji dla sprawowania władzy wystarczy nie
        kraść, nie brać łapówek, nie robić afer. Nieporadność zwalać na
        Kaczorka - rezydenta i Kaczora - PiS. Bo blokują. To wszystko.

        • nonno1 Re: To nie wszystko 20.03.08, 10:27
          Jeszcze warto nie obrażać wszystkich dookoła, nie otwierać coraz to
          nowych frontów, prezentować się jako umiarkowany środek.
          A praktyka pokazała, że jednostka biologiczna wspólnie z Lucyferem z
          Torunia nie jest do tego predysponowana.
          A co do faktycznego rządzenia, to też lepiej nie wychylać się
          zanadto z reformami i zmianami, bo to zawsze komuś się narazi.
          Stwierdzono, że reformy można robić dopiero wtedy, gdy kryzys tak da
          się społeczeństwu we znaki, że zgodzi się na bolesne środki. Tak
          było w 1989 roku i Mazowiecki z Balcerowiczem potrafili z tego
          skorzystać.
          Teraz nie ma atmosfery do zmian i reform. Kryzys oczywiście
          przyjdzie, bo coraz więcej rzeczy zepsuto i dalej się psuje, ale
          dopóki nie dostaniemy po tyłku, nie zgodzimy się na żadne radykalne
          zmiany. Tusk to wyczuwa i reformę ochrony zdrowia odwleka i
          zaklajsrowuje.
    • polnamyszka jaka Połowa Polaków???? Jaka? 20.03.08, 10:13
      W sondazu bralo udział 1000 osób wiec skoro 50 % popiera PO to nie
      mozna mowic i pisac ze to POLOWA POLSKI.
      1000 x 50 % = 500 osób z tego tez nie mozna wnioskowac czy mowili
      ankietowani prawdę.Sondaze trzeba umiec czytac a nie brac wszystko
      to co pisza NIEPOLSKIE MEDIA.
      • ross128 Gąsko, doucz się trochę o statystyce:) 20.03.08, 10:16
        I o tym co to jest poziom ufności i ekstrapolacja wyników:) To cię zabezpieczy
        przed bulogtliwym gorączkowaniem się i nadużywaniem CL:)
        • polnamyszka piszesz nie na temat 20.03.08, 10:52
          Kiedy zaczniesz pisac na temat i rozumiec treśc tego o co cie pytaja?
          KIEDY? ;P Takie masz zadanie na FK by odwracac uwagę od prawdy?
          • ross128 No właśnie gąsko:) 20.03.08, 11:05
            Kiedy zaczniesz rozumieć to co czytasz i na temat czego ochocz potem bełkoczesz?
            Możesz spróbować zacząć od tego:
            pl.wikipedia.org/wiki/Sonda%C5%BC
            pl.wikipedia.org/wiki/Przegl%C4%85d_zagadnie%C5%84_z_zakresu_badania_opinii
            To pozwoli ci zebrać jakieś podstawowe wiadomości co to jest sondaż i jak i
            dlaczego interpretuje się jego wyniki
      • ukos Kombinuj tak dalej! 20.03.08, 11:29
        polnamyszka napisała:

        > W sondazu bralo udział 1000 osób wiec skoro 50 % popiera PO to nie
        > mozna mowic i pisac ze to POLOWA POLSKI.
        > 1000 x 50 % = 500 osób z tego tez nie mozna wnioskowac czy mowili
        > ankietowani prawdę.Sondaze trzeba umiec czytac a nie brac wszystko
        > to co pisza NIEPOLSKIE MEDIA.

        Jasne, te 500 osób to uczestnicy światowego (media wszak NIEPOLSKIE)
        spisku przeciwko PiS. Wszystko po to, żeby zaszkodzić Jarusiowi, ale
        on się przecież nie da i już przed wyborami to sondażowe
        sprzysiężenie zdemaskował.
      • bolszewicka_swinia Jak to jaka? Jaruzelska :-) 20.03.08, 12:22
        ,,Pułkownik Kwiatkowski i towarzysz Mauzer

        Kim są ci, którzy odpowiadają za stan polskiej socjometrii? Aby się
        tego dowiedzieć, cofnijmy się o 20 lat, do tajemniczej postaci
        pułkownika Kwiatkowskiego. Nie tego z komedii Kazimierza Kutza. O
        ile filmowy Kwiatkowski podawał się za oficera UB, to twórca
        powołanego w stanie wojennym CBOS płk Stanisław Kwiatkowski (dziś
        znacznie bardziej znany jest jego syn – były prezes TVP Robert
        Kwiatkowski) usytuowany był w hierarchii władzy PRL znacznie wyżej.

        Urodzony w 1939 r. guru polskiej socjometrii od 1973 r. był doradcą
        ministra obrony Wojciecha Jaruzelskiego. Pozostał nim także, gdy
        Jaruzelski został premierem. Doradca Jaruzelskiego miał za sobą
        publikacje wychwalające szybki rozwój Związku Radzieckiego,
        wygrywającego gdy chodzi o ekonomiczny rozwój ze Stanami
        Zjednoczonymi.

        Stan wojenny stał się okazją do tego, by Kwiatkowski mógł
        kontynuować swój zawodowy rozwój w nowej instytucji.

        W pierwszym numerze "Biuletynu CBOS" (1/85) Kwiatkowski tak opisywał
        początki tego ośrodka: "Z zamiarem powołania takiej instytucji
        noszono się już od dawna. Stało się to jednak właśnie w czasie
        trwania stanu wojennego, co w połączeniu z faktem, że uchwałę w tej
        sprawie podpisał prezes Rady Ministrów generał armii Wojciech
        Jaruzelski, ma swoją wymowę. Z urzędu opiekę nad "noworodkiem"
        sprawują od początku szef Urzędu Rady Ministrów i przewodniczący
        Komitetu Społeczno-Politycznego Rady Ministrów".

        Odnotowywał, że centrum "ma obowiązek pośredniczyć – jak się zwykło
        mówić – między władzą a społeczeństwem". Stwierdzał też, że
        "działalność Centrum ma być w swoich założeniach usługowo-użytkowa w
        stosunku do potrzeb rządu".

        Jakie poglądy reprezentował pułkownik? W wydanej w 2003 r. książce
        "Szkicownik z CBOS-u" Kwiatkowski przedrukowuje swój artykuł z pisma
        "Tu i teraz" z 2 marca 1982 r. Ale ze skrótami. Pułkownik pomija
        pewien niewygodny dziś fragment, w którym – dziesięć tygodni po
        pacyfikacji kopalni Wujek – wyrażał swą aprobatę dla pomysłu walki z
        opozycją przy użyciu broni palnej: "Zgadzam się w ocenie co do
        konieczności przeciwdziałania kontrrewolucji. Nigdy zresztą nie było
        wątpliwości w sytuacjach skrajnych, gdy przeciwnik sięgnął po władzę
        i gdy zorganizowaną opozycję przełamywano przy pomocy wszystkich
        środków, którymi dysponuje socjalistyczne państwo. Zawsze, kiedy
        wymiana zdań przechodziła w wymianę strzałów, «głos zabierał
        towarzysz Mauzer»".

        Główna myśl Kwiatkowskiego była jednak inna: oprócz robienia użytku
        z towarzysza Mauzera z opozycją trzeba walczyć także intelektualnie.
        Pułkownik postulował, by opozycję "pozbawiać bazy społecznej", zaś
        opozycjonistów "dyskwalifikować politycznie, obnażać ukryte
        intencje, rozbijać logicznie. Tak przecież rozprawił się Lenin z
        empiriokrytykami".

        Zarówno współpracownicy, jak i przeciwnicy podkreślają, że
        Kwiatkowski wyróżnia się nieprzeciętną inteligencją. Zbigniew Maj,
        dziś pracujący w OBOP, mówi wprost: – Pracowałem w dziewięciu
        firmach w tej branży i powiem panu, że prezes Kwiatkowski był z
        moich szefów najbardziej światłą osobą.

        Sondaże pieczone w mundurkach

        W czasach telewizyjnych spikerów w mundurach także stworzony przez
        Kwiatkowskiego w 1982 r. CBOS współtworzyli dobrani przez niego
        wojskowi. Kwiatkowski zabrał ze sobą z gabinetu ministra obrony
        Halinę Hałajkiewicz, którą wspomina jako "pierwszego pracownika z
        legitymacją CBOS". To Hałajkiewicz redagowała "Biuletyn CBOS".
        Zajmowała się też pisaniem raportów z badań.

        Na wojsku Kwiatkowski oparł też jego lokalne struktury, o czym pisze
        w "Szkicowniku": "Wpadłem na pomysł, że najszybciej i sprawniej
        będzie, jeśli koordynatorami wojewódzkimi zostaną, przynajmniej
        doraźnie, oficerowie z Wojskowych Poradni Psychologicznych".
        Zbigniew Maj wspomina: – Na początku koordynatorzy to byli
        pracownicy wojska. Oni wynajmowali ankieterów i dostarczali nam
        wyniki. Nie zawsze byli to fachowcy wysokiej klasy. Ci, co
        ewidentnie się nie nadawali, później odeszli.
        Jak Kwiatkowskiego traktowała władza? On sam pisał w "Polityce"
        (4.04.1987): "Kiedyś, w początkach działalności Centrum Badania
        Opinii Społecznej zdarzało się, że pytano mnie o sprawy, które jedno
        z ministerstw nazywa wewnętrznymi. Mylono mój mundur z innym
        mundurem, a badania opinii, z innego rodzaju służbą państwową".

        Młodzież, partia, Pentor

        Kwiatkowski zadowolony był z efektów swej pracy. W 1985 r. meldował:
        "Jak sądzę, mogę liczyć, że Obywatel Generał uzna zadanie za
        wykonane". Z notatek umieszczonych w "Szkicowniku": "Kończę rok 1985
        w przekonaniu, że wywiązałem się z zadania, jakie otrzymałem w
        okresie stanu wojennego". Proponuje, że w tej sytuacji może podać
        się do dymisji. Kwiatkowski znalazł godnego następcę: "Nadmieniłem,
        że nareszcie znalazłem odpowiedniego zastępcę ds. badań: dr
        Eugeniusz Śmiłowski «może kandydować na następcę dyrektora»" –
        odnotował.

        Śmiłowski na uznanie zasłużył zapewne jako publicysta związanego z
        ZSMP pisma "Pokolenia", w którym opublikował artykuł "Młodzież–
        partia–społeczeństwo", czyli relację z konferencji "naukowej"
        zorganizowanej w Pokrzywnej przez "Komitet Wojewódzki PZPR w Opolu
        przy współpracy Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu
        przy KC PZPR" ("Pokolenia" 6/83).

        Obecnie Śmiłowski jest prezesem Pentora. Przypomnijmy: ośrodka,
        który opublikował sensacyjny sondaż z Cimoszewiczem jako liderem.

        Jaruzelski jak zawsze najlepszy

        Także inni byli współpracownicy Kwiatkowskiego odgrywają dziś w
        ośrodkach badania ogromną rolę. Elżbieta Lenczewska-Gryma jest dziś
        Liderem Sektora Badań Medialnych w OBOP. W biuletynach CBOS pisała o
        nastrojach wśród nauczycieli, podkreślając ich poparcie dla władzy:
        "Spośród instytucji i grup funkcjonujących w życiu publicznym
        nauczyciele skłonni byli obdarzyć największym zaufaniem Sejm,
        wojsko, rząd i Radę Państwa (3/4 badanych), następnie związki
        zawodowe, PRON i PZPR (2/3 badanych), nieco rzadziej Kościół i
        milicję (w obu przypadkach po 57%) i najrzadziej opozycję polityczną
        (co 10 badany)" (Biuletyn CBOS 7/86, test pisany razem z Elżbietą
        Kościesza-Jaworską).

        Obecny kolega Lenczewskiej z OBOP Zbigniew Maj poddawał szczegółowej
        analizie sondaż sformułowany tak: "W wyborach do rad narodowych
        wzięło udział 75 proc. obywateli. To dużo czy mało?". Dalej padało
        pytanie, komu to zawdzięczamy oraz kto zyskał na takiej frekwencji.
        I padały odpowiedzi – wśród nich "władza" oraz "partia".

        Elżbietę Gorajewską, rzecznik odpowiedzialności zawodowej w OFBOR
        (wcześniej była jej prezesem), cytowaliśmy na początku tekstu. Jej
        postawa przestaje dziwić, gdy przeczytamy jej artykuły z lat 80. W
        jednym z biuletynów obecna szefowa AGB Nielsen Media Research
        dowodziła, jak popularny w społeczeństwie jest generał Jaruzelski:
        "Respondenci wybierając z listy zawierającej nazwiska zarówno
        działaczy państwowych i partyjnych, jak i ludzi związanych z
        Kościołem, działaczy b. "Solidarności" – tych ludzi, którzy darzą
        sympatią, najczęściej wskazują na gen. W. Jaruzelskiego – 71,7% i
        kardynała Glempa – 68,7%". Z badań wynikało, że zdaniem Polaków
        Jaruzelski przyczynił się do "zachowania suwerenności Polski" (miało
        tak twierdzić 72 proc.) oraz "zapobieżenia wojnie bratobójczej" (aż
        83,1 proc.). Gorajewska konkludowała: "Niekwestionowane są więc dwa
        osiągnięcia rządu generała Jaruzelskiego: zaopatrzenie rynku i
        spokój społeczny" (1–2/86).

        W innym numerze (3/85) opublikowała tekst "System społeczno-
        polityczny kraju w ocenie młodzieży szkolnej". Pisała w nim:
        "Rejestrujemy natomiast spadek krytycyzmu badanych w ocenie 40-
        letniego dorobku ustroju socjalistycznego w Polsce. (...) Zauważamy
        również stosunkowo wysokie – zwłaszcza w 1985 r. – na tle innych
        instytucji
    • haen1950 Żle doczytałem. Rydzyków jest więcej. 20.03.08, 10:18
      Po 2 proc. badanych odpowiedziało, że wobec Platformy
      > odczuwa odrazę, pogardę i nienawiść.

      To znaczy, że jest ich ok 6%. Byłem optymistą. Nawalonych jest
      więcej i Jaruś jednak musi dbać o interesy swojego patrona z Torunia.
    • haen1950 CBOS - Kiedy Tuskowi i koalicji przestanie rosnąć? 20.03.08, 11:05
      punkty mniej niż w lutym), identyfikuje się z rządem, a niespełna
      jedna piąta (19 proc., o 2 punkty mniej niż miesiąc temu), zalicza
      się do jego przeciwników - wynika z najnowszego sondażu CBOS.

      Poprawiły się opinie o działalności rządu. Rezultaty jego pracy są
      dobrze oceniane przez ponad połowę ankietowanych (55 proc., o 5
      punktów więcej niż w lutym), a krytykowane - przez co czwartego
      respondenta (25 proc., o 3 punkty mniej niż miesiąc temu).

      Zaufanie do prowadzonej przez rząd polityki gospodarczej deklaruje
      57 proc. ankietowanych (o 4 punkty więcej niż w lutym). W
      skuteczność działań obecnego gabinetu w sferze gospodarki nie wierzy
      27 proc. badanych.

      Nieco zwiększyła się akceptacja premiera. Zadowolenie z tego, że
      Donald Tusk kieruje Radą Ministrów, wyraża 62 proc. respondentów (o
      3 punkty więcej niż w lutym). Co czwarty ankietowany, 25 proc. jest
      niezadowolony z szefa rządu".

      That's the Question. Gdzie jest granica wzrostu notowań?
      • wanda43 Re: CBOS - Kiedy Tuskowi i koalicji przestanie ro 20.03.08, 11:21
        Jak by nie patrzyl, to jakies 25% jest wrogo nastawiona do rządu PO, ale to
        wcale nie znaczy, ze wszyscy oni popierają PiS i szefa sekty torunskiej.
        • haen1950 Re: CBOS - Kiedy Tuskowi i koalicji przestanie ro 20.03.08, 12:14
          Tym niemniej, te 20% żelaznego elektoratu ciągle kręci się wokół
          PiS. Dopiero rydzykowa secesja może to poważnie ruszyć. A ich
          faktycznie, do 10% może być.

          I tu tkwi zapewne przyczyna fanaberii i wolt Kaczorów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja