"Zagubieni w lustrzanym odbiciu"

20.03.08, 15:18
Było o Oblężonej Twierdzy, to jest aneks.

Informacje o Pogranicznym Zaburzeniu Osobowości ("Borderline", BPD) skierowane
do ludzi dotkniętych BPD i ich bliskich.
BPD to przede wszystkim nadmierne, niestabilne emocje, a także niestabilność
myśli (popadanie w ekstrema, huśtawki nastroju i niestabilny, tj. chaotycznie
zmienny, stosunek do innych ludzi, siebie i wszystkiego wokół). Powodem BPD
jest zwykle poważne psychiczne/emocjonalne zaniedbanie dziecka lub
traumatyczne wydarzenie w dzieciństwie – co pozostawia trwały wpływ na układ
limbiczny, pamięć, emocje i postrzeganie własnego "ja". BPD wywołuje zmiany
biologiczne w mózgu podobne do zespołu stresu pourazowego, które powodują iż
człowiek jest nadwrażliwy, przesadnie nerwowy, nieufny, a czasem zbyt ufny.
Osoby z BPD mają słabą pamięć, kontrolę emocji i kiepskie poczucie własnej
tożsamości; są zwykle inteligentni, wrażliwi i mają duże możliwości empatii.
BPD mocno wpływa na osobowość człowieka, dezorganizuje życie i sprawia, że
staje się ono pełne niepokoju, nadwrażliwości, roztargnienia, chaosu,
skrajności, nadmiernych emocji, całkowitego braku emocji w innych chwilach,
miłości i nienawiści, rozczarowań, panicznego strachu przed opuszczeniem,
bliskimi relacjami i bliskością, działań impulsywnych, ryzykownych i prób
bezskutecznej ucieczki od samego siebie oraz aktów samo-destrukcyjnych
mających na celu powstrzymanie wewnętrznego, psychicznego bólu.



Nie pytajmy o to, co dolega Braciom. Spytajmy co im nie dolega.


    • zgred-zisko Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:21
      > jest zwykle poważne psychiczne/emocjonalne zaniedbanie dziecka lub
      > traumatyczne wydarzenie w dzieciństwie

      Czy takim "traumatycznym wydarzeniem" może być posiadanie brata bliźniaka?
      • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:26
        zgred-zisko napisał:

        > Czy takim "traumatycznym wydarzeniem" może być posiadanie brata bliźniaka?

        Myślę, że nie tylko. Ojciec komunista a matka opozycjonistka. Nie lubili się do
        tego stopnia, że teraz Bracia wypierają się, że w ogóle mieli ojca.
    • fury11 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:22
      Mnie intryguje, co chciał zrobić Kaczyński, kiedy wyskoczył w Sejmie
      do Katarasińskiej. I kiedy to zrobi...
      • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:28
        fury11 napisał:

        > Mnie intryguje, co chciał zrobić Kaczyński, kiedy wyskoczył w Sejmie
        > do Katarasińskiej. I kiedy to zrobi...


        "Zapach kobiety" go ściągnął na mownicę. Rzadko tego doświadcza.
        • fury11 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:32
          Myślisz, że marcuje? Nieee.... W TAKICH celach wystartowałby raczej
          do Fotygi
          • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:35
            fury11 napisał:

            > Myślisz, że marcuje? Nieee.... W TAKICH celach wystartowałby raczej
            > do Fotygi

            Zmuszasz mnie to tego, żebym napisała, że Alik marcuje a on nie chce być gorszy.
            Ale to tylko jedna z wielu teorii.
    • otelruk Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:36
      Moze oni sa zagubieni w trzech lustrach?
      Moze trzeci blizniak to ten "ksiadz" - bisnesmenn z Torunia ?
      (Wzrostem pasowaliby do siebie.)
      Ale dlaczego my obywatele musimy to znosic.
      Najlepiej odizolowac cala ta "Swieta Trojce " w zakladzie
      zamknietym, gdzie mogliby prowadzic swoje filozoficzne dysputy:
      "Nic co ludzkie nie jest mi obce" - Mysle wiec nniiee jestem"
      • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:43
        otelruk napisał:

        > Moze oni sa zagubieni w trzech lustrach?

        Swoim osobistym, braterskim, matczynym i znienawidzonym ojcowskim. w CZTERECH.
        > Moze trzeci blizniak to ten "ksiadz" - bisnesmenn z Torunia ?

        A ja na przekór wszytskim znakom na niebie i ziemi uważam, że Kaczynscy nie są
        cyniczni. Oni są borderline.


        > (Wzrostem pasowaliby do siebie.)

        Nigdy nie widziałam Rydzyka z bliska. Jest tak obleśny, że gdybym na niego
        spojrzała to obawiam się żebym od razu oślepła.


        > Ale dlaczego my obywatele musimy to znosic.

        Dupokratyczny porządek nas do tego zmusza:-(


        > Najlepiej odizolowac cala ta "Swieta Trojce " w zakladzie
        > zamknietym, gdzie mogliby prowadzic swoje filozoficzne dysputy:
        > "Nic co ludzkie nie jest mi obce" - Mysle wiec nniiee jestem"

        pl.youtube.com/watch?v=tt7wRuXzLWk
        wyobraź ich sobie pośród..umarliby na widok czarnego geja z dreadami, nawet
        gdyby był ich osobistym kucharzem robiącym tluste pasztety z gęsi.
        • otelruk Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 15:54
          No tak zle to im nie zycze.
          A moze oni sami sa gejami ?
          Moze zazdroszcza, ze w przyszlosci inni geje beda mogli oficjalnie
          zyc z soba a oni nie ?
          Moze obaj kochaja nieszczesliwa miloscia "ksiedza - biznesmena,
          a ten z kolei nie wie ktorego wybrac.
          Niezbadane sa wyroki boskie..

          Moze oni sami sa gejami i zaz
          • fury11 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:02
            trauma z dzieciństwa - występ w filmie. Mieli chwilę popularności,
            nawet sławy, poczucie triumfu i ważności. Po czym mentalnie
            zatrzymali się w tym wieku. Reagują jak dzieci. Ktoś im tym filmem
            wyrządził chyba krzywdę - zwłaszcza że potem już gwiazdami nie byli
          • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 17:37
            otelruk napisał:

            > No tak zle to im nie zycze.

            Ja też im nie życzę wiecznej ospy ani Aids. Jaroslaw jako bierny gej ograniczył
            do minimum zachorowalność na Aids wśrod swoich braci.


            > A moze oni sami sa gejami ?

            Oni są debilami emocjonalnymi. To jest szczyt piramidy głupoty.

            >
    • wariant_b Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:06
      A czemu nie zwyczajna osobowość paranoidalna?

      -----

      Osobowość paranoiczna (paranoidalna) - zaburzenie osobowości,
      w którym występuje chłód emocjonalny, wycofywanie się z kontaktów
      z innymi, wrogość, nadmierna podejrzliwość, nadmierna wrażliwość na
      lekceważenie i krytykę, niezdolność do wybaczania urazy.

      Kryteria diagnostyczne (objawy)
      wrażliwość na niepowodzenia i odrzucenie,
      tendencja przeżywania długotrwale przykrości,
      podejrzliwość, ujmowanie obojętnych działań otoczenia jako wrogich lub
      pogardliwych,
      sztywne poczucie własnych praw,
      podejrzenia dotyczące wierności (partnerów i przyjaciół),
      przecenianie własnego znaczenia,
      pochłonięcie wyjaśnieniami wydarzeń.

      Cechy związane z osobowością paranoiczną według Blaney

      nieufność,
      podejrzliwość,
      czujność,
      cynizm
      rywalizacyjność (porównywanie się z innymi),
      poczucie krzywdy,
      zazdrość,
      nadwrażliwość na krytykę,
      przepełnienie złością,
      mściwość,
      ostrożność,
      niezachwiane przekonania,
      zazwyczaj brak poczucia humoru,
      dychotomiczne myślenie,
      samowystarczalność,
      zadufanie,
      przekonanie o własnej wyższości,
      usprawiedliwienie samego siebie.

      -----

      oczywiście z domieszką schizotypową

      -----


      Osobowość schizotypowa

      Osobowość schizotypowa - zaburzenie osobowości, w którym występuje
      wzorzec zachowań zdominowany społecznymi i interpersonalnymi
      deficytami naznaczonymi silnym dyskomfortem i ograniczoną zdolnością
      do zawierania bliskich znajomości i utrzymywania związków z innymi,
      a także zaburzeniami poznawczymi i percepcyjnymi, oraz dziwacznymi
      zachowaniami.

      Osobowość schizotypową charakteryzują: poczucie, że jest się
      przedmiotem szczególnej uwagi – że wszystko odnosi się do nas; duża
      koncentracja na sobie; myślenie „magiczne”; dziwaczne doznania
      percepcyjne; niekonsekwentne i nielogiczne zachowania, myślenie oraz
      mowa; częste gubienie wątku i kwieciste wypowiedzi; chłód
      emocjonalny; doszukiwanie się we wszystkim ataku na siebie; wycofanie
      się z kontaktów społecznych z powodu lęku; przejściowo mogą
      występować objawy psychotyczne.
      • wariant_b Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:11
        Ale to jeszcze nie wszystko:

        -----

        Psychopatia, osobowość dyssocjalna, osobowość antyspołeczna to
        zaburzenie struktury osobowości o charakterze trwałym, dotyczące
        2 – 3% każdego społeczeństwa. Zaburzenie to wiąże się z obecnością
        trzech deficytów psychicznych: lęku, uczenia się i relacji
        interpersonalnych.

        Pospiszyl wyróżnia w psychopatii:

        deficyt lęku - defekt emocjonalny polegający na braku przyswajania
        odruchów moralnych i braku empatii;
        deficyt uczenia się – dominujące w typie impulsywnym zachowania
        agresywne;
        upośledzenie związków – relacje oparte na przydatności innych do
        własnych celów, płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym,
        ignorowanie konwencji społecznych;
        cierń psychopatyczny – zubożone życie psychiczne, kompensowane przez
        narcyzm – wyczulenie na przejawy niedoceniania.

        Socjopatia to trwałe zachowania antyspołeczne, pojawiające się
        w wieku dorastania, trwające w okresie dorosłości, w kilku różnych
        obszarach.

        Udoskonalenie metod badania mózgu spowodowało wydzielenie swoistej
        kategorii osobowości nieprawidłowej, uwarunkowanej nabytym, zwłaszcza
        w okresie płodowym, okołoporodowym lub we wczesnym dzieciństwie,
        uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Osobowość nieprawidłową
        o podłożu organicznym nazywamy encefalopatią lub charakteropatią
        (tj. organicznymi zaburzeniami charakteru).

        • fury11 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:13
          O cholera - cały ja!
          • wariant_b Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:24
            fury11 napisał:
            > O cholera - cały ja!

            Ja, Rosław?
            • fury11 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 16:26
              teeeeeż.... Jestem trzecim bliźniakiem!!!!!
              • siostra.bozenka Z ojca Rajmunda 20.03.08, 17:45
                znienawidzonego komunisty?

                zastanawiam się dlaczego znienawidzony przez konusów TvN24 nigdy nie zadał
                pytania bliźniakom jak wspominają swojego ojca. Są zbyt subtelni. Konusy góra.
          • siostra.bozenka :-))))))) 20.03.08, 17:39
            fury11 napisał:

            > O cholera - cały ja!
            \\wezmę cię na zielono, a co mi tam:-))))
        • woda.woda Boże ... 20.03.08, 16:29
          "2 – 3% każdego społeczeństwa"

          Że też ...
          • wariant_b Re: Boże ... 20.03.08, 16:32
            Na szczęście ilość wyborczo podprogowa.
            • woda.woda Re: Boże ... 20.03.08, 16:34
              Chwilowo nadprogowa.
              Widac był niski próg.
        • dystans4 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:01
          Dodajmy jeszcze: niewrażliwość na zagrożenia i skłonność do wciągania siebie i otoczenia w sytuacje ekstremalnie fatalne w skutkach. Zwykle objawy te łagodzą się po czterdziestym roku życia, ale bywają okresy remisji, bywają i wyjątki. (Nie potrafię podać źródła, ale tak było napisane).

          Pozdrowienia
          • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:10
            dystans4 napisał:

            > Dodajmy jeszcze: niewrażliwość na zagrożenia i skłonność do wciągania siebie i
            > otoczenia w sytuacje ekstremalnie fatalne w skutkach. Zwykle objawy te łagodzą
            > się po czterdziestym roku życia, ale bywają okresy remisji, bywają i wyjątki. (
            > Nie potrafię podać źródła, ale tak było napisane).
            >
            > Pozdrowienia
            Nie musisz podać źródła. Jesteś wystarczająco wiarygodny.
            • dystans4 Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:26
              Zawstydziłem się.
              Ale przypomniała mi się jeszcze jedna sentencja, charakteryzująca, tak myślę, drogi awansu:
              Per rectum ad astra!
              (taka jest wersja oryginalna przysłowia). Dziś oglądamy jego oryginalną interpretację.
    • paczula8 'Projekcja'... jasno i przystepnie, polecam :) 20.03.08, 17:42
      pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
    • siostra.bozenka Re: 'Projekcja'... jasno i przystepnie... 20.03.08, 17:58
      proj-ect napisał:

      > Jarosław K.


      Musiałby mieć czym ugryźć. Tym co nam prezentuje nie zrobi krzywdy nawet jajecznicy.
    • rosario_t Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:14
      Fajny wątek.Ale na psychiatri sie nie znam.
      • siostra.bozenka Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:16
        rosario_t napisała:

        > Fajny wątek.Ale na psychiatri sie nie znam.

        Ja też lubię wodkę z toniciem, dlatego się rozumiemy:-)
        • rosario_t Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 18:27
          siostra.bozenka napisała:

          > rosario_t napisała:
          >
          > > Fajny wątek.Ale na psychiatri sie nie znam.
          >
          > Ja też lubię wodkę z toniciem, dlatego się rozumiemy:-)


          Chyba sie nie rozumiemy , bo wódki z tonikiem nie cierpię.
          Szkoda.
          • of.woman.born Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 20:41
            rosario_t napisała:


            >
            > Chyba sie nie rozumiemy , bo wódki z tonikiem nie cierpię.
            > Szkoda.

            To że ty udajesz ze nie pamietasz, to nie znaczy ze iini nie pamietają.
            Nawalilas sie jak szpadel dwa dni temu i wszystkich obrazalas. Jak sie do tego
            przyznasz to bedzie pierwszy krok do tego zeby sie skutecznie leczyc.
            • wariant_b Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 20:52
              Z tego wcale nie wynika, że tonic.
              • of.woman.born Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 20:55
                wariant_b napisał:

                > Z tego wcale nie wynika, że tonic.

                Być może nic z tego ni wynika. Wiesz co jest ważne? rozmawiamy ze sobą dwa lata,
                byłeś łaskaw mnie prez ten czas 100 razy skrytykować a nie wiem jak masz na
                imię. Nie to żeby mnie to obchodziło.
                • wariant_b Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 20.03.08, 23:24
                  No wiesz Ty!, lubię Cię, traktuję jak ... tfu, córkę, obluzgałem
                  góra dziesięć razy i to głównie za giwienie, a potem przestałem,
                  bo i tak nie skutkowało. Co to jest wobec wieczności?

                  PS.
                  Co się tyczy GINU z toniciem, to czemu nie?, owszem, owszem.
                  Twoje zdrowie!
            • rosario_t Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 21.03.08, 00:12
              of.woman.born napisała:

              > rosario_t napisała:
              >
              >
              > >
              > > Chyba sie nie rozumiemy , bo wódki z tonikiem nie cierpię.
              > > Szkoda.
              >
              > To że ty udajesz ze nie pamietasz, to nie znaczy ze iini nie
              pamietają.
              > Nawalilas sie jak szpadel dwa dni temu i wszystkich obrazalas. Jak
              sie do tego
              > przyznasz to bedzie pierwszy krok do tego zeby sie skutecznie
              leczyc.
              >
              >

              Po pierwsze , nie dwa dni temu, tylko prawie tydzień.Po drugie sie
              nie nawalilam, bo po jednej butelce wina to ja nawalona nigdy nie
              bylam.Po trzech moze bym była , ale tyle nie wypijam.
              Po drugie łaskawie choroby psychicznej ani alkocholizmu mi nie
              wmawiaj , bo gdyby tak bylo , dawno bym sie leczyła.

              Innych alkoholi poza winem nie pijam , chyba ze koniak ale to raz na
              trzy lata , bo takich , ktore lubie w Polsce jeszcze nie ma.A nie
              pijam tego czego nie lubię.

              Po czwarte owszem poobrażałam wszystkich dookoła , zapomniałam ze tu
              ludzie tacy pamiętliwi.Po za tym nosilam sie z zamiarem ze juz na
              forum pisac nie będę.
              • rosario_t Re: "Zagubieni w lustrzanym odbiciu" 21.03.08, 00:32
                Po piate , szuste i siódme: nienawidzę wszelkiego rodzaju
                manipulacji - nic na to nie poradze ani nie uwazam tego za chorobę.
                • sie-zaloguj po szUste.. 21.03.08, 04:13
                  piaf.e vel marga.f napisały:

                  > ...nienawidzę wszelkiego rodzaju
                  > ortograficznej manipulacji
Inne wątki na temat:
Pełna wersja