haen1950
22.03.08, 06:37
Co łączy te strajki? Polityka i ogromne szkody, jakie wyrządziły.
Przyczyny protestu były mętne, do rozwiązania w jeden dzień
negocjacji.
Protest lekarzy radomskich sięgnął absurdu. Szantażując przepisami
unijnymi chcieli normalnie płacenia za dzień wolny po dyżurze.
Mniejsza o to, czy przespanym w pidżamie i pościeli, czy nie, ale na
pewno nie byli to zagłodzeni przez okrutne państwo i wyzyskiwani
niewolnicy systemu. Odeszli od łóżek pacjentów i prysnął czar
przysięgi Hipokratesa. Już nigdy nikt nie bedzie sam z siebie
wpychał im forsy do kieszeni fartucha za wykonywaną misję ze
współczuciem dla ich bezinteresowności.
Dziś związki zawodowe to praktycznie jeden krzykacz i dziesięciu
głupich. Przypominają walkę band mafijnych o wpływy i opłaty za tzw.
opiekę i bezpieczeństwo. Socjalne. Bonzowi związkowi każą sobie
płacić i z budżetu i od swoich podopiecznych.
Rząd Tuska to pierwszy, który postawił się mafii związkowej. Bo
dzieli się ona na czarną (pod opieką PiS i Kaczorów) i czerwoną,
były składnik wszystkich koalicji postkomuchów. Solidarność i OPZZ.
Tusk obrywa równo, od jednych i od drugich. Na razie wygrywa, ale
jak długo to potrwa? Czy połączone przeciw rządowi mafie znowu okażą
się zwycięskie i uwalą wszelkie reformy chorego systemu budżetowego?
Bo to żywotny interes ich bonzów i politycznych protektorów.