viceversal01
28.03.08, 09:16
Tusk zablokuje druk książki o Wałęsie?
Wysłannik Donalda Tuska miał przekonywać Janusza Kurtykę, aby
wstrzymał prace nad publikacją – informuje „Rzeczpospolita”
Do spotkania doszło przed poniedziałkowym odlotem prezesa Janusza
Kurtyki do Izraela. Tajemniczy emisariusz Tuska miał nalegać, aby
Kurtyka powstrzymał publikację książki o kontaktach Lecha Wałęsy z
SB, którą przygotowują dwaj historycy IPN. Janusz Kurtyka jest za
granicą i nie udało nam się z nim skontaktować.
– O takim spotkaniu nic nie wiem i nie pochwalam takich metod –
mówi „Rz” Lech Wałęsa. I dodaje: – O publikacji nic nie wiem,
chociaż słyszałem, że w IPN coś kombinują.
We wtorek, 23 października tuż po wyborczym zwycięstwie Donald Tusk
rozmawiał w Gdańsku z Lechem Wałęsą. Po spotkaniu powiedział, że
chciał w ten sposób złożyć wyborczy meldunek bohaterowi, który
był „wielokrotnie dotykany upokorzeniami ze strony ludzi zawistnych,
małych, którzy chcieli zmienić polską historię zgodnie z własnymi,
małymi wyobrażeniami”. Tego samego dnia Sąd Apelacyjny w Gdańsku
uchylił wyrok nakazujący Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeprosić
Wałęsę za nazwanie go agentem SB.
Z informacji „Rz” wynika, że publikacja, która wzbudza tyle
politycznych emocji, jest już prawie gotowa. Znajdą się w niej
nieznane dokumenty z początku lat 70., które dotyczą kontaktów
Wałęsy z SB. To dzieło dwóch historyków IPN, Sławomira Cenckiewicza
i Piotra Gontarczyka. Obaj odmówili nam komentarza. – Nie chcę
niepotrzebnego szumu, bo zbyt dużo osób o to pyta w ostatnim czasie,
także polityków – powiedział jedynie Cenckiewicz. Nie wiadomo, czy
książka ukaże się w wydawnictwie IPN, bo nie ma jej w planie
wydawniczym na 2008 rok.
W przygotowaniu jest także inna książka, w której znajdą się
fragmenty akt dotyczące Wałęsy. To obszerny, liczący blisko tysiąc
stron tom dokumentów z lat 1970 – 1980 opisujących głównie opozycję
w Gdańsku i w Gdyni. Jego redaktorami są Sławomir Cenckiewicz i
Grzegorz Majchrzak. Książka miała być wydana do końca tego roku, ale
wciąż nie wiadomo, kiedy znajdzie się na półkach księgarskich. –
Wszystko zależy od doktora Cenckiewicza, dałem mu w tej sprawie dużą
autonomię – mówi dyrektor Biura Edukacji Publicznej Jan Żaryn.
Lech Wałęsa znalazł się w 1992 roku jako TW „Bolek” na liście
Macierewicza. W 2000 r. był lustrowany w trybie wyborczym. Sąd
uznał, że nie był agentem. Na tej podstawie w 2005 r. dostał status
pokrzywdzonego z IPN.
W najbliższych miesiącach Biuro Lustracyjne IPN uzupełni katalogi
dotyczące osób publicznych. Na razie jednak politycy PO oraz PiS w
tej sprawie są wyjątkowo zgodni: lustrację trzeba nie tylko
kontynuować, ale też rozszerzyć.
Wiem, że Cenckiewicz coś kombinuje. Jeśli to będzie nieprawda, to
spotkamy się w sądzie - Lech Wałęsa.
Pod obrady Sejmu wpłyną projekty PiS w sprawie nowelizacji ustawy
lustracyjnej oraz ustawy deubekizacyjnej. Politycy PO wstępnie
zadeklarowali, że są gotowi je poprzeć.
Na protektora IPN w nowej ekipie wyrasta Jarosław Gowin. Ostatnio
promował projekt edukacyjny IPN „Śladami zbrodni”, a o Kurtyce
wypowiada się w superlatywach: – Dobry zarządca, bezstronny
politycznie – wymienia Gowin w rozmowie z „Rz”. I zapewnia, że dla
rządu PO odbudowa pamięci historycznej ma duże znaczenie. Przed kim
więc miałby bronić IPN? Choćby przed nowym wicemarszałkiem Sejmu
Stefanem Niesiołowskim, który domagał się zamknięcia instytutu, a
naukowców w nim pracujących nazwał pseudohistorykami.
Źródło : Rzeczpospolita
Czy nasz "mędżec europy" ustrzegł sie przed ostateczną kompromitacją
jaką była by publikacja ksiązki na jego temat? Media polskojęzyczne
coś solidarnie milczą na ten temat a i GIWI obudzona codzienną kawą
zapewne wytnie ten post. :)