minderbinder1
02.09.03, 12:59
To dobra rzecz – tak przedstawiciele urzędów skarbowych komentują nowe
uprawnienia dla inspektorów podatkowych. Od wczoraj mogą oni bez zgody sądu
podglądać, chodzić z bronią, szperać w mieszkaniach i samochodach i zakładać
podsłuch w telefonach.
Na tym nie koniec. Zgodnie z prawem, inspektorzy zyskali także prawo
śledzenia i nagrywania prywatnych spotkań w miejscach publicznych. Agenci
fiskusa mogą również kontrolować korespondencje, także pocztę elektroniczną.
Słowem Wielki Brat czuwa!
Sami inspektorzy są zadowoleni: Nie tyle cieszy, ale uważam, że to jest dobra
rzecz. Obawiać się będzie ten, kto ma czego się obawiać. Tak naprawdę -
przekonuje RMF inspektor podatkowy z departamentu windykacyjnego lubelskiego
urzędu skarbowego.
Sprawa urzędników cieszy, pytanie tylko nie będą oni naużywali swoich
uprawnień. To pomysł iście totalitarny. To przypomina rozwiązania policyjne
systemów komunistycznych i faszystowskich - tak mówił Robert Gwiazdowski,
prawnik z Centrum im. Adama Smitha, gdy w październiku ubiegłego roku pomysł
Ministerstwa Skarbu po raz pierwszy ujrzał światło dzienne. Wtedy był to
tylko projekt, dziś marzenie Wielkiego Brata stało się rzeczywistością.
www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=58860