andrzejg
31.03.08, 08:31
"Polityk PiS tłumaczy też, że pozwalał korzystać z komputera również
kilku znajomym, którzy chcieli sprawdzić e-mail.
- Nie sprawdzałem, co było w ich poczcie, bo nie mam zwyczaju czytać
cudzej korespondencji."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5072075.html
albo GW przeinaczyła jego wypowiedź.
Jednak załózmy ,że ten tekst oddaje sens wypowiedzi Ziobry.
Wynika z niej ,ze kilka osób miało skonfigurowane konta na
Outlook Express, albo innym programie, bo w ten sposób staje
sie prawdziwa ta część wypowiedzi o szlachetności Ziobry i
nie sprawdzaniu cudzej poczty. Cos tu Ziobro kręci. Logiczniejszym
byłoby sprawdzanie poczty bezpośrednio na swoich kontach, ale
po tym na laptopie ślad by mie został.Czyli co? Laptom Ministra
Sprawiedliwości słuzył do ogólnego uzytku sporego grona ludzi?
Dla mnie jest to łgarstwo
A.