Bywają bardzo sympatyczne potwory...

03.04.08, 13:59
... np. potwór z Loch Ness.

Dlatego trudno mi uwierzyć, żeby phemieh chciał tak ciężko obrazić potwory
przez porównanie do Kłamczyńskiego :)
    • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Bywają bardzo sympatyczne potwory... 03.04.08, 14:08
      wyjaśniło się. Premier myślał że to pani Maria dzwoni do męża
      • oszolom.polski Re: Bywają bardzo sympatyczne potwory... 03.04.08, 14:11
        Tak by o p. Marii nie mówił. Bądź co bądż jest 1000x inteligentniejsza (to
        akurat żadne osiągnięcie, ale zawsze) od wierchuszki PiS ze swoim mężem włącznie.
        • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Bywają bardzo sympatyczne potwory... 03.04.08, 14:13
          po 5 godzinach "negocjacji" niekoniecznie wiedzieli co mówią :D
    • zapijaczony_ryj Niesioł jak zobaczył pierwszy raz paskuda, to tak 03.04.08, 14:17
      się wystraszył, ze chciano dzwonić po pogotowie

      bi.gazeta.pl/im/8/3925/z3925538X.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja