Gość: Tomson
IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl
03.09.03, 21:01
dzisiejszy ustrój? Przyjżyjmy się czynnikom które spowodowały strajki i
paraliż kraju na początku lat 80-ych. Weźmy za przykład najważniejsze
solidarnościowe postulaty:
"Wprowadzony zostanie postulat stosowania doboru kadr kierowniczych na
zasadach kwalifikacji i kompetencji - zarówno członków partii jak i
bezpartyjnych"
I co mamy dziś z tego postulatu? Każda kolejna partia będąca u władza obsadza
państwowe stanowiska swoimi ludźmi, szczególnie gustowała w tym
spadkobierczyni Solidarności AWS, za której to rządów wymiana kadr według
klucza partyjnego spowodowała ruinę niemalże wszystkich państwowych firm.
"Obniży się wiek emerytalny kobiet do 50, a mężczyzn do 55 lat"
Dziś wprowadza się ustawy mające podwyższyć do 60 lat.
"Określi się podstawowe minimum socjalne na podstawie badań odpowiednich
instytutów. Badania te zostaną udostępnione opinii publicznej."
W IIIRP istnieje pojęcie minimum socjalnego na poziomie niższym potrzeby
biologicznego przeżycia, a 60% ludzi żyje poniżej tego minimum. A nawet w
czasach sklepów jedynie z octem na pułkach i braku papieru toaletowego nikt
nie słyszał o dzieciach mdlejących z głodu na lekcji czy o emerytowanych
nauczycielach grzebiących w śmietnikach.
"Zwiększone zostaną moce wykonawcze na inwestycje służby zdrowia, poprawie
ulegnie zaopatrzenie w leki. Uruchomi się podwyżki płac wszystkich
pracowników służby zdrowia i przygotuje program rządowy dla poprawy stanu
zdrowia społeczeństwa. Do tego mieszkania dla samotnych pielęgniarek i
podniesienie normy na leki dla jednego leczonego."
Dziś służba zdrowia umiera, zamyka się kolejne zadłużone szpitale, a do w
doprowadzeniu służby zdrowia do tego stanu najwięcej zasługi należy przypisać
naszemu solidarnościowemu AWSowi. Kolejki do lekaża są dłuższe niż kiedyś po
papier toaletowy, a by dostać się do specjalisty trzeba czekać dużo dłużej
niż kiedyś po telewizor czy pralkę. Na leki stać tylko nielicznych
(codziennie umiera kilka osób z powodu braku dostępu do leków). Lekaże
zarabiają mniej haniebnie mało, a pielęgniarki czasami miesiącami czekają na
pensje. A zwalczona całkowicie przez zbrodniczy ustrój komunistyczny gruźlica
znów staje się chorobą społeczną.
"Działalność radia i telewizji oraz prasy powinny służyć wyrażaniu
różnorodności myśli, poglądów i sądów. Powinna ona podlegać społecznej
kontroli."
Dzisiaj 90% mediów jest w rękach obcego kapitału i służą swym właścicielom, a
nie społeczeństwu. W miejsce dawnej cenzury powstała autocenzura, bo
dziennikarze sami wiedzą o czym mogą pisać, a o czym nie. A każde bez wyjątku
medium (łącznie z tym forum) prześciga się w kościelnej cenzurze.
Uwczesny rząd zagwarantował prawo do strajków. Dzisiaj w prywatnych firmach
nikt nie strajkuje i nie domaga się praw pracowniczych bo wyleciałby na zbity
pysk, a na jego miejsce czeka stu innych. W supermarketach trzeba pracować
nawet w niedziele a ludzie pracujac po kilkanaście godzin dziennie dostają
tyle co za pracę na pół etatu.
Tak więc to o co walczyła Solidarność dziś jest zapewniane w dużo mniejszym
stopniu niż przed strajkami. Więc jak nazwać taki ustrój który jest jeszcze
gorszy od komuny?