Gość: hybryda
IP: 216.51.32.*
25.05.01, 21:05
Niby jestesmy dumnym narodem, chcemy byc silni, marzy nam sie niepodleglosc w
pelnym tego slowa znaczeniu... a tu masz! Ruski walna w stol, postrasza nas
troche i juz padamy na kolana i przepraszamy za podniesiony leb. Ruscy mowia do
nas jezykiem imperialistycznego chama a my mu na to pozwalamy. Ale o co chodzi?
Oczywiscie o gaz - juz zgadzamy sie na nowa rure, juz sciskamy sie i pijemy
wodke...i co? Nowa nitka swiatlowodu? Nowe idiotyczne umowy godzace w polski
interes? Ponoc uczymy sie na bledach, ale na pewno nie w polityce, nie gdy
negocjator_ten_ktory_sprzedaje_ojczyzne widzi zielone szeleszczace, ktore
dostanie za zdrade wlasnego narodu. Nigdy sie nie nauczymy, a Ruscy bede nas
walili i kazali mowic dziekuje....Wstyd!