qqazz
05.04.08, 18:30
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5091426.html
" Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski miał ostro zaatakować Niemcy i
Francję, a nawet grozić im podczas kolacji szefów MSZ w pierwszym dniu szczytu
NATO w Bukareszcie - donosi niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung"...
...- Tylko polski minister spraw zagranicznych Radek Sikorski wyszedł, jak
poinformowano, poza ramy tego, co w takim gronie powinno być dopuszczalne.
Miał on otwarcie grozić Francji i Niemcom - twierdzi dziennik.
- Jeśli Paryż i Berlin utrudnią albo pokrzyżują realizację "strategicznych
interesów" Polski na Ukrainie (w tym przyjęcie tego kraju do NATO i UE),
będzie to miało swoje konsekwencje. Polska ma "długą pamięć" - przytacza "SZ"
słowa, które miał wypowiedzieć polski minister."
Ciekawe ciekawe ile w tym prawdy, jezeli to prawda to nawet mi sie podoba pod
warunkiem że nasze stanowisko bedzie równie twarde w innych kwestiach.
pozdrawiam