semperignotus
09.04.08, 06:18
Rymanowski nigdy nie ukrywał swoich sympatii politycznych .Zawsze było mu
blisko do Semki czy Walendziaka .
Wczoraj zaprosił Kalisza by ten się tłumaczył w sprawie porwanego.
Rodzina zabitego wręcz oskarżyła Kalisza o złe i niestosowne zachowanie .
Kalisz tłumaczył
-dopiero co został ministrem
- nie znał dobrze szczegółów
ale przyjrzał się sprawie i powołał specjalną grupę .
Rodzina zmarłego uważa pewnie ,że przyjmowanie przez ministra to normalna
procedura .
Ciekawe ,czy rodzina Olewnika miała przyjemność rozmawiać z ministrem Zbig Z.
Wszak przez 2 lata sprawy był ministrem.