buraque
11.04.08, 09:47
Nazywa się Stanisław Drabczyński, a oto jego świetny pomysł:
"Na kilku hektarach chce postawić 2,5-metrowe postaci z dziurą w
potylicy. Ubrane w mundury i opatrzone nazwiskami ofiar miałyby
przypominać 21 857 polskich jeńców wymordowanych przez Sowietów w
Katyniu, Charkowie i Miednoje. Modele szykuje rzeźbiarz Marian
Gołogórski, muzykę do filmowej wizualizacji skomponował Jan Kanty
Pawluśkiewicz.
- Gigantomania jest konieczna, aby zrozumieć, że doszło wówczas do
ludobójstwa - przekonuje Gołogórski. - Wchodząc w las postaci,
zwiedzający wyobrażą sobie ogrom zbrodni - wyjaśnia Drabczyński."
litości... myślałem, że po upadku koncepcji monstrualnej figury
Chrystusa w Tarnowie i nauczce ze Świątynią Opatrzności będzie
spokój.
miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5109240.html