dziwnym trafem PO radzi sobie ze strajkami

29.04.08, 09:10
najpierw byli celnicy potem lekarze teraz skarbówka i poczta. Jakoś
te strajki nie wypaliły tak do końca - dlaczego? Co takiego dzieje
się za kulismi że związki zawodowe ulegają rządowi i że zapowiadane
strajki okazują się klapą?
    • haen1950 Re: dziwnym trafem PO radzi sobie ze strajkami 29.04.08, 09:45
      To proste. Polityczna reprezentacja mafijnych struktur związkowych
      jest w rozsypce. PiS i SLD.

      Ludzie wiedzą, że nic nie wywalczą w ten sposób. Ale mogą stracić
      pracę, całkiem niezłą, jak ci lekarze w Radomiu.
      • basia.basia nie ma w tym nic dziwnego:) 29.04.08, 09:50
        haen1950 napisał:

        > To proste. Polityczna reprezentacja mafijnych struktur związkowych
        > jest w rozsypce. PiS i SLD.
        >
        > Ludzie wiedzą, że nic nie wywalczą w ten sposób. Ale mogą stracić
        > pracę, całkiem niezłą, jak ci lekarze w Radomiu.

        Michał Boni to świetny negocjator i to on właśnie rozładował napięcie
        w każdej z tych sytuacji. Chyba DZ opisał jego działania na tym polu.
        Z celnikami np. zagrał va banque - dostajecie od pierwszego podwyżkę w żądanej
        wysokości ale liczcie się z tym, że skarbówki każą się wam wytłumaczyć z
        pochodzenia zgromadzonego majątku:) Zadziałało:)
    • basia.basia polecam:) 29.04.08, 09:59
      66.102.9.104/search?q=cache:Snaj9Jt5HeQJ:www.rp.pl/artykul/107111.html+micha%C5%82+boni&hl=pl&ct=clnk&cd=23&gl=pl

      fragmenty:

      "Platforma nie zrezygnowała z fachowca od dialogu społecznego, eksperta CASE i
      byłego kolegi z KLD.

      – Chciałbym, żeby Michał Boni ciężko to odpracował
      – tłumaczył po spowiedzi Boniego Donald Tusk."

      "Boni jest głównym negocjatorem między rządem a pracownikami domagającymi się
      obiecanych przez PO podwyżek."

      "Boni był pierwszą osobą, która pojechała do ministerstwa Ewy Kopacz przejrzeć
      projekty mające zreformować służbę zdrowia. Decyzja była natychmiastowa: włączył
      się w prace i wyciszył konflikt. I tak zostało. To on, a nie minister zdrowia
      uczestniczył w posiedzeniach komitetu sterującego podczas białego szczytu."

      "Kiedy w styczniu tiry zakorkowały granice, Boni razem z szefem Służby Celnej
      prowadził z celnikami długie nocne rozmowy. O ich skuteczności protestujący do
      dziś opowiadają historie.

      – W najbardziej newralgicznym momencie obiecywano nam podwyżki, jednocześnie
      zapowiadając lustrację majątkową celników – mówi nam jeden z celników.
      Podziałało. Celnicy ruszyli do pracy, tiry odjechały. – 6 marca miał być protest
      pracowników PKP. I co, był?

      – pyta przewrotnie minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. – Razem z Michałem
      Bonim udało nam się porozumieć ze związkowcami."
      • haen1950 Re: polecam:) 29.04.08, 10:06
        Być może, warto sprawdzić majątki bonzów związkowych i ich
        najbliższej rodziny. Czy ze składek i pensji tylko pochodziły?
Pełna wersja