zapijaczony-ryj
01.05.08, 19:16
Oczywiście nie przyznał tego tego otwarcie, bo za wielki buc i hipokryta z
niego który nigdy by sie na to nie zdobył.
Tak jak przez dwa miesiące nie przyznawał się do tego, ze przegrał wybory i
bolą go zwieracze od kopa którego zainkasował od narodu.
Jednak nawet idiota i PiSdak zrozumie, ze jak ktoś mówi, ze jego stan zdrowia
się poprawia to znaczy, ze był chory.
Może być też tak, ze najbardziej wybitny z innych po prosty palnął, lub mu
się to wymsknęło i teraz żałuje, albo po prostu nie zdawał sobie sprawy z tego
jak większość Polaków ma dość jego i jego brata.
Innymi słowy w PiS będzie można teraz mówić oficjalnie o tym co do tej pory
było tajemnicą Poliszynela.
Król jest nagi i to podwójnie.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5172505.html