haen1950
05.05.08, 08:18
Jestem właśnie po porannych zakupach. Faktycznie, baltonowski
bochenek kosztował za Balcerowicza 2 zł, za Kaczorów 2.20, za Tuska
już 2.40zł.
Własciwie te 40 groszy urosło za prezesa Skrzypka. To nie ulega dla
mnie wątpliwości.
Kaczorek krzyczy, za inflację odpowiada Tusk. Chce zwołać radę
gabinetową, jakby ruskie na granicach stali. Będzie chłostał i
rozliczał rząd, jak za kolejki w przychodniach.
Więc ja temu zawodowemu przygłupowi tłumaczę - ty poproś na winko
pana Balcerowicza i on ci dokładnie opowie, jaka jest różnica
pomiędzy inflacją a deflacją. I kto za to odpowiada.