Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucją RP

07.05.08, 15:34
Zrezygnowano z wprowadzenia do tekstu Traktatu Lizbońskiego zasady
pierwszeństwa prawa UE wobec praw krajowych, jednak w Deklaracji nr 17
wskazano, że prawo przyjęte przez UE na podstawie Traktatów ma pierwszeństwo
przed prawem Państw Członkowskich na warunkach ustanowionych przez
orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
CZYLI ZROBIONO RZECZ GORSZĄ OD PLANOWANEJ, albowiem orzecznictwo Europejskiego
Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu dawno uznało prymat prawa unijnego nad
prawem narodowym Z NARODOWYMI KONSTYTUCJAMI WŁĄCZNIE.

ŻEBY NIE BYĆ GOŁOSŁOWNYM:
"ważność przepisów wspólnotowych lub skutki, jakie wywołują one

wewnątrz państwa członkowskiego, nie mogą być podważane przez zarzut
niezgodności z prawami podstawowymi lub zasadami

zawartymi w Konstytucji danego państwa."
Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości 1970-12-17, C 11/70

Internationale Handelsgesellschaft mbH przeciwko Einfuhr- und Vorratsstelle
für Getreide und

Futtermittel

Powyższe pozostawiam bez komentarza, gdyż fakty mówią za siebie.

Klaudiusz Wesołek


    • tegyvuoja.draugyste Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 15:51
      Poniżej są wybrane artykuły Konstytucji rozsądniejszej od Unijnej Konstytucji i Obejściowego Traktatu:

      Konstytucja Wolnego Miasta Gdańska

      z 17 listopada 1920 roku

      Wolne Miasto nie ma prawa przyznawania orderów lub nadawania odznaczeń honorowych.
      Żadnemu gdańskiemu obywatelowi nie wolno przyjmować tytułu lub orderu.
      Przydomki arystokratyczne mogą stanowić tylko część nazwiska i już nie mogą być przyznawane.
      Żaden obywatel nie może być wydany obcemu rządowi dla dochodzenia i wymiaru kary.

      Art. 78. Tajemnica poczty, telegrafu i telefonu jest nienaruszalna. Wyjątki ustalić może tylko ustawa.

      Art. 79. Każdemu zapewnia się, w ramach granic prawnych, wolność wypowiedzi ustnej, pisemnej lub innej. Prawo to nie może być naruszone przez układy pracownicze lub zatrudnienia. Nikt nie może być poszkodowany za stosowanie tego prawa.

      Art. 81. Naczelnym obowiązkiem i naturalnym prawem rodziców jest wychowanie potomstwa, pod kontrolą wspólnoty państwowej, na sprawnych fizycznie, psychicznie i społecznie ludzi.

      Art. 83. Młodzież należy strzec przed wyzyskiem i zaniedbaniem moralnym, fizycznym i psychicznym. Zastosowanie przymusowej opieki społecznej może być nałożone jedynie poprzez ustawę.

      Art. 84. Każdemu obywatelowi przysługuje, bez specjalnej zgody, prawo do pokojowego, niezbrojnego gromadzenia się.

      Art. 87. Obowiązkiem każdego obywatela jest obrona konstytucji przed bezprawnymi atakami.

      Art. 93. Urzędnicy służą ogółowi a nie jednej partii. Urzędnikowi przysługuje wolność przekonania politycznego i prawo dowolnego zrzeszania się. Prawa te są nienaruszalne.

      Art. 95. Nauczyciele i nauczycielki szkół publicznych są bezpośrednimi urzędnikami państwowymi, co nie ma wpływu na koszty utrzymania szkół.

      Art. 97. Społeczności religijne, stanowiące publiczno prawne stowarzyszenia mają prawo do pobierania podatków od swoich członków.

      Art. 100. Niedziele oraz święta uznane przez państwo pozostają dniami wolnymi od pracy, chronione są dla odnowy zdrowia.

      Art. 103. Nauka jest obowiązkowa. Wykonanie obowiązku szkolnego obejmuje naukę w szkole podstawowej w ciągu ośmiu lat szkolnych, dalsze dokształcanie lub naukę w szkole zawodowej, przez młodzież męską i żeńską do 18 roku życia.

      Art. 105. Szkoły prywatne, zastępujące szkoły publiczne, wymagają zgody państwa i podlegają ustawie państwowej. Udzielenie zgody dla szkoły prywatnej może nastąpić tylko pod warunkiem równego jej poziomu ze szkołą publiczną, pod względem celowości, wyposażenia i stopnia wykształcenia wykładowców oraz jeżeli nie będzie miał miejsca podział uczniów według stanu posiadania rodziców. Zgoda na powstanie prywatnej szkoły nie może być udzielona, w wypadku braku dostatecznego zabezpieczenia gospodarczego i prawnego nauczycieli.

      Art. 108. Wychowanie obywatelskie jest przedmiotem szkolnym. Każdy uczeń otrzymuje po zakończeniu obowiązku szkolnego kopię konstytucji.

      Art. 109. Pomniki kultury, historii, natury i przyrody są pod nadzorem i opieką państwa. Obowiązkiem państwa jest przeciwdziałanie wywozowi dzieł sztuki za granicę.

      Art. 111. Ziemia wraz ze swoimi zasobami chroniona jest prawem przed każdym nadużyciem. Każdej rodzinie w Wolnym Mieście Gdańsku zapewnia się wolność wyboru miejsca osiedlenia lub wykonywania zawodu, zgodnie z jego przygotowaniem. Szczególną opieką objęte są rodziny wielodzietne, inwalidzi wojenni i pracy. Nie wypracowany wzrost wartości majątkowej, powstały bez wkładu pracy i kapitału na nieruchomości, ma służyć ogółowi.

      Art. 115. Robotnicy i pracownicy umysłowi powołują ze swojego grona, odrębnie dla robotników i pracowników umysłowych, rady pracownicze, których zadaniem jest współpraca ogółu zatrudnionych z przedsiębiorcami w sprawach regulacji płac i warunków pracy.

      pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_Wolnego_Miasta_Gda%C5%84ska
      www.danzig-online.pl/grenze/konstytucja.html
    • babaqba Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 17:03
      Tylko racz zauważyć, że fakt, iż stanowiący prawo jest akurat
      Polakiem, w niczym nam, Polakom nie pomaga. Polskie prawo jest
      bezwzględne, ciężkie i nielitościwe dla nas, jemu poddanych. Wszystko
      co dobre, przyszło do nas z Unii, wszystko co złe uchwalono na
      Wiejskiej i Miodowej. Trudno wierzyć państwu polskiemu, które własną
      konstytucję ma za nic, jak to widzieliśmy na przykładzie
      niekonstytucyjnego wmuszenia nam konkordatu wraz z wielomiliardowymi
      "skutkami budżetowymi". Prawo polskie ogranicza nas, zabrania nam,
      nie pozwala - w tysiącu miejsc i spraw, w których obywatele innych
      państw Europy cieszą się wolnością. Ale to wolność nie dla Polaków.
      Symptomatyczny jest opór przed przyznaniem nam praw podstawowych (z
      Karty Praw Podstawowych). Prawa dobre dla Czecha czy Niemca, wg
      polskich władz nie mogą być przyznane Polakom. Czyżby obawa, że
      Polacy przestaliby być bezwolnymi poddanymi?

      Zauważ, że polscy okupanci co chwilę okrawają prawa nam dane: a to
      policja może wejść do każego domu "na legitymację" - jak niegdyś
      gestapo. A to prokuratura może buszować sobie po kontach bankowych.
      Już niedługo wsadzą wszystkich do pierdla, bo narzędzia gwałtu każdy
      nosi przy sobie. Powoli buduje tu się następna żelazna kurtyna,
      więzienie nadwiślańskie. Przynależność do Unii tę budowę spowalnia,
      stąd tak wściekłe ujadanie biskupów, ale proces postępuje. Przykładem
      polskiego prawa dla Polaków są "areszty wydobywcze" - lata za kratami
      bez wyroku czy procesu. Ot, takie rodzime popłuczyny po metodach
      Berii.

      Unia to jedyna siła, która nas ratuje przed powstaniem nad Wisłą
      klerykalno-nacjonalistycznego obozu pracy. Winniśmy jej za to
      wdzięczność i wsparcie. Bo jak widać, dla Polaków można wiele zrobić,
      ale z Polakami - nic.
      • tornson I o to chodzi!!Miałem napisać post podobnej treści 07.05.08, 19:20
        ale że przedmówczyni już to uczyniła, podpisuję się jedynie pod tym obiema rękami!
        Dodałbym do tego jedynie jeden dokument zwany Kartą Praw Podstawowych, który
        gwarantuje obywatelom Unii Europejskiej cały pakiet praw obywatelskich i
        socjalnych, oczywiście politykerzy POPiSu robią wszystko by Polacy tych praw
        byli pozbawieni.
        Dlatego im więcej w sprawach Polaków będzie miała do powiedzenia Bruksela, a
        mniej Warszawa, tym lepiej dla nas!
    • gipsyroad Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 17:13
      Nie bronie tego co jest dziś w Polsce. Polskiej Konstytucji bronię dla zasady
      ...mniej więcej tak jak niektórzy w okresie rewolucji francuskiej, choć
      Bourbonów za bardzo nie lubili, to dla zasady krzyczeli "vive le Roy"...
    • kali301 Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 19:08
      Po to pojechał do Lizbony ten oto:

      rtoip.ovh.org/trash/ktl.swf
      • elwer-pancerfaust44 Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 19:26
        Gdyby 1 kliknięcie przyspieszyło choć o sekundę odejście tego człowieka z
        urzędu,to by Polacy wyklikali go w 5 minut.
        "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
        wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
        czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
    • viceversal01 Chcieliście PO? to macie ! 07.05.08, 19:46
      • tornson Nie bredż, PO to banda Eurosceptyków trochę tylko 07.05.08, 20:18
        mniej radykalnych niż PiS, wystarczą trzy słowa:
        "Karta Praw Podstawowych"
        • elwer-pancerfaust44 Re: Nie bredż, PO to banda Eurosceptyków trochę t 07.05.08, 20:25
          Śmiesznie powiedział dziś minister Sikorski na zarzut lewicy że Polska odeszła
          od KPP.Powiedział że PO jest za kartą tylko wymiksowała kilka punktów
          umożliwiających odwołanie się do europejskich trybunałów sprawiedliwości.To tak
          jakby pozwolić na strzelanie ale przedtem zabierając broń palną.
          "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
          wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
          czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
    • opornik4 Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 07.05.08, 22:05
      Byly marszalek Sejmu - Jozef Zych,dzis w Superstacji TV,
      przyznal,iz sprawa odszkodowan dla wysiedlonych Niemcow,
      nie zostala,tak naprawde pozytywnie dla Polski zalatwiona.
      Rzad niemiecki,powinien wziac te roszczenia na siebie.
      Szczerze przyznaje,ze poniewaz w Niemczech mieszkam z cala rodzina
      - nie palam entuzjazmem dla takiego rozwiazania.
      Polacy sa sobie sami winni,podpisujac traktaty w sposob
      nieprzemyslany,majac przed oczyma mityczna kase obiecana przez
      Bruksele.
      Teraz,prawdopodobnie juz wkrotce,przyjdzie wam za ten brak
      roztropnosci zaplacic.
      No coz,trzeba bylo sluchac tych,ktorzy ostrzegali.
      Dla jasnosci,glos rozsadku byl gloszony nie tylko przez
      srodowiska zwiazane z Radiem Maryja.
      Ponizej,zamieszczam obszerne fragmenty publikowane
      nawet w takim szmatlawcu jak - "Fakty i Mity".


      "Jak rozpętaliśmy II wojnę światową"

      Jest czerwiec 2003 roku. W"Faktach i Mitach" ukazuje się
      artykuł "Drang nach Osten" zapowiadający lawinę niemieckich
      roszczeń wobec Polski. "To bzdura. Nie ma żadnego problemu
      z niemiecką własnością polskich ziem zachodnich"uspokaja
      w odpowiedzi premier Leszek Miller. Dziś Millera już nie ma,
      a problem dramatycznie pęcznieje.
      Dwa kolejne artykuły w naszym tygodniku "FiM"
      (24 i 25/2003) miały w sobie coś z kasandrycznego wieszczenia:
      zapowiadały nadciągające kłopoty, w które nikt, niestety, nie chciał
      wierzyć. Przypomnijmy,co pisaliśmy wówczas: "Aby zrozumieć, z jak
      poważną sprawą mamy do czynienia, cofnijmy się do roku 1929.
      Wówczas to stała się rzecz zdumiewająca i być może brzemienna
      w skutkach aż do dziś. Zapadł wtedy precedensowy wyrok przeciwko
      Polsce, ogłoszony przez Stały Trybunał Sprawiedliwości
      Międzynarodowej. Sędziowie uznali, że wywłaszczenie pewnego
      niemieckiego właściciela fabryki w Chorzowie było sprzeczne
      z prawem międzynarodowym. Fabryka została mu zwrócona"
      Trybunał ukuł wówczas doktrynę prawną, która niezmiennie obowiązuje
      do dziś. Brzmi ona w skrócie tak: prawo własności jest święte
      i żadne porozumienia międzynarodowe (i lokalne) nie mogą pozostawać
      w sprzeczności z tą zasadą. Jakby tego było jeszcze mało, istnieje
      pewien mało znany list polskiego ministra spraw zagranicznych
      Krzysztofa Skubiszewskiego do Hansa-Dietricha Genschera
      (1991rok)."Rząd Rzeczypospolitej oświadcza, że perspektywa
      przystąpienia RP do Wspólnoty Europejskiej stwarzać będzie rosnące
      możliwości obywatelom niemieckim do osiedlania się w Polsce".
      Niemcy zrozumieli to natychmiast we właściwy sobie sposób: możemy
      wracać na nasze stare ziemie i do naszych odebranych majątków"
      To ich przekonanie umocnił dodatkowo kanclerz Schröder
      ("zdeklarowany" przyjaciel Polski), który podczas zjazdu
      tzw.Wypędzonych powiedział mało u nas znane zdanie:
      "Radzę wam,siedźcie cicho, póki Polska nie wejdzie do Unii, potem
      sama nam wpadnie w łapy". Jakby tego było jeszcze mało, w tym samym
      czasie komisarz UE Günter Verheugen (kolejny"przyjaciel" naszego
      kraju)oświadczył, że dopuszcza możliwość roszczeń majątkowych
      ziomkostw niemieckich wobec Polski. To były wówczas
      w przededniu "unijnej akcesji" kwestie mało rozpowszechnione,
      bo wstydliwie pomijane przez rząd i oficjalne media.

      ..Polski MSZ uspokaja, że mamy przecież traktaty z Niemcami o dobrym
      sąsiedztwie i współpracy. Oczywiście... tylko, że w roku 1934
      mieliśmy z tym samym krajem traktat o nieagresji. I co z niego
      wyszło?
      Minister Anna Fotyga odpowiada na to, że czasy się zmieniły, że jest
      Unia Europejska i nowy światowy porządek. Skoro tak, to jak należy
      tłumaczyć mało w Polsce znaną uchwałę Bundestagu z 1998 roku, która
      stwierdza wprost, że kwestie własnościowe "wypędzonych"wymagają
      zadośćuczynienia.
      Trybunał w Strasburgu stanie więc przed niełatwym zadaniem i finał
      sprawy niekoniecznie "jak tego chce rząd Polski " musi zakończyć się
      odrzuceniem roszczeń.

      ..pozostaje jeszcze sprawa inna, dużo bardziej
      niebezpieczna. Otóż jak bumerang wraca kwestia wysiedlania Niemców
      z Polski w końcówce lat sześćdziesiątych i w latach
      osiemdziesiątych. Nazywało się to wówczas "łączeniem rodzin"
      i polegało na tym, że obywatelom polskim, którzy wykazali swoje
      niemieckie korzenie, pozwalano na wyjazd
      z PRL (paszport w jedną stronę) pod warunkiem sprzedania swojego
      polskiego majątku nieruchomego. Powiernictwo podnosi dziś (nie bez
      cząstkowej racji),
      że opuszczająca wówczas Polskę ludność (być może nawet milion osób),
      w zamian za obietnicę paszportu zmuszana była do wyprzedawania
      swojej własności za ułamek jej wartości. Dziś Pruskie Powiernictwo
      oraz rozmaite stowarzyszenia "wypędzonych" żądają urealnienia
      tamtych kwot. Niestety, Trybunał Praw Człowieka może w tym przypadku
      przyznać im rację. Niektórzy specjaliści od prawa międzynarodowego
      twierdzą nawet, że jest to pewne!"


      www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml

      Podpisanie Traktatu,otwiera teraz Niemcom droge do zwrotu
      utraconej wlasnosci.
      Czyli - "Sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo".




      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 08.05.08, 09:44

        Dodatkowym problemem jest to, że weszliśmy do UE bez uregulowania
        kwestii własnościowych. Polacy przejęli poniemiecki majątek ale nie
        są właścicielami tylko użytkownikami wieczystymi itp. Kaczyński
        twierdził, że wejść do UE możemy dopiero po uregulowaniu tych
        spraw...
    • pisz_pan_na_berdyczow Re: Traktat Lizboński-prawo unijne nad Konstytucj 08.05.08, 21:56
      To co? Wszyscy sie zgadzaja ba wcielenie do Megapanstwa?
      • tornson Jestem ZA!! 08.05.08, 22:33
        pisz_pan_na_berdyczow napisał:

        > To co? Wszyscy sie zgadzaja ba wcielenie do Megapanstwa?
        Wszystko lepsze niż reżim POPiSu!
Pełna wersja