Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
05.01.02, 10:33
Zima jest rzeczą normalną i nie powinna być katastrofą.
Drogowcy przyzwyczaili nas do tego, że w Polsce śnieg jest kataklizmem.
Kilka lat temu byłem w zimie w Schwarzwaldzie . Jechaliśmy wieczorem przez
góry. Zaskoczyła nas śnieżyca. Komunikaty radiowe mówiły o ataku zimy. Udało
nam się dojechac do celu po białych drogach. Następnego dnia rano przeżyłem
szok : wyszedłem na górską drogę, którą przyjechaliśmy i była ZUPEŁNIE
CZARNA,BEZ ŚLADU LODU ! Mój gospodarz był bardzo zdziwiony, że mnie to dziwi.
Drogowcy wyjeżdżają tam bowiem od razu, kiedy zacznie sypać.
Miejscowość leżała na wysokości ok.900 m.n.p.m. , a droga przypominała
zakopiankę.
I jeszcze jedno : ostatni atak zimy rozpoczął się wieczorem 1 stycznia. Mój
znajomy , który mieszka koło bazy drogowców zauważył, że rozpoczęli oni pracę 2
stycznia o 6 rano, kiedy prawie wszystko było już zawiane !
Zwyczajnie 99% drogowców nie pracowała, bo przecież było święto.