porannakawa20
14.05.08, 16:58
"Sam Kaczyński przyznaje, że przyjaźni się z Jedlińskim i bywał
częstym gościem na organizowanych przez niego imprezach. Relacje z
Józefem Rodziewiczem, który niegdyś był studentem Kaczyńskiego,
prezydent określa dziś jako „bliskie stosunki”. Przyznaje, że i u
niego bywa częstym gościem. Marka Głuchowskiego, który uchodzi za
nieformalnego doradcę prezydenta w sprawach gospodarczych, Kaczyński
nazywa tylko „dobrym kolegą”. Ale w 2006 r., gdy Głuchowski został
przewodniczącym rady nadzorczej państwowego banku PKO BP, pojawiła
się informacja, że nominację tę zawdzięcza właśnie poparciu
prezydenta."
Więc te wszystkie akcje PiS to na zasadzie - Łapaj złodzieja - głośnym
krzykiem, samemu pozostajac w układzie lody kręcącym?