Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie

14.05.08, 22:44
Oczywiscie sprawa akcji ABW i zajscia z ekipa TVP.
Urbanski protestuje.
Pisze do Cwiakalskiego, m.in. cos takiego:

"(...)domagamy się uzasadnienia prawnego opisanych powyżej zdarzeń. Zważywszy
na postępowanie funkcjonariuszy ABW, którzy wielokrotnie dopuścili się
złamania prawa, żądamy wyciągnięcia wobec nich surowych konsekwencji(...)"

Czyli Urbanski chce zobaczyc podstawe prawna, a jednoczesnie stwierdza, ze
takiej podstawy nie bylo i chce ukarania winnych. A jesli Cwiakalski odpowie,
ze prawo nie zostalo zlamane? Co wtedy? Urbanski napisze do Tuska skarge na
Cwiakalskiego? Bo przeciez chodzi tylko o to, zeby ktos na urzedzie
potwierdzil to, co Urbnskiemu podpowiada solidna prawnicza wiedza i znajomosc
obiektwynych faktow.

www.rp.pl/artykul/134291.html
    • semperignotus Re: Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie 14.05.08, 23:03
      misjonarze specjalni z PIS wtargnęli na posesję bez pozwolenia
      nie słuchali wezwań policji
      nie chcieli opuścić terenu działania
      to co miało ABW zrobić ?
      nie było też zadnego zatrzymania
      • ofiara_systemu Wyglada na to że jak nie wpuszczę TVPis do domu 14.05.08, 23:31
        to będę się musiał wylegitymować ...
        • semperignotus Re: Wyglada na to że jak nie wpuszczę TVPis do do 14.05.08, 23:32
          i jeszcze wytłumaczyć
    • basia.basia Ale heca:) 14.05.08, 23:33
      www.abw.gov.pl/index@option=com_content&task=view&id=34&Itemid=174.html
      "Funkcjonariusze ABW mogą w zakresie określonym prawem m.in:

      *
      Wydawać polecenia określonego zachowania się
      *
      Legitymować osoby
      *
      Zatrzymywać osoby
      *
      Przeszukiwać osoby i pomieszczenia
      *
      Dokonywać kontroli osobistej
      *
      Przeglądać zawartość bagaży, a także ładunków w transporcie lądowym,
      powietrznym i wodnym
      *
      Żądać pomocy od instytucji państwowych, organów administracji rządowej i
      samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców prowadzących działalność w
      zakresie użyteczności publicznej
      *
      Zwracać się o niezbędną pomoc do innych (...) przedsiębiorców, jednostek
      organizacyjnych i organizacji społecznych, jak również zwracać się w nagłych
      wypadkach do każdej osoby o udzielenie doraźnej pomocy, w ramach obowiązujących
      przepisów prawa.



      Funkcjonariusz ABW może zastosować środki przymusu bezpośredniego, ale tylko w
      przypadku niepodporządkowania się wydanym zgodnie z prawem przez niego poleceniom."
      • semperignotus Re: Ale heca:) 14.05.08, 23:36
        brakuje dopisku - nie dotyczy funkcjonariuszy ani misjonarzy specjalnych PIS
        • basia.basia Re: Ale heca:) 14.05.08, 23:46
          semperignotus napisał:

          > brakuje dopisku - nie dotyczy funkcjonariuszy ani misjonarzy specjalnych PIS

          :)))))))

          Jak będą dalej podskakiwać to mogą zostać oskarżeni
          o utrudnianie czynności procesowych a przecież prawo zobowiązuje ich do pomocy -
          w tym przypadku mieli po prostu przestać przeszkadzać i godnie się oddalić:)

          Mamy tutaj obraz tego jak działało to towarzystwo. Trzeba było zdjąć Wąsacza czy
          jednego chirurga to się dawało cynk a ekipa TVP zjawiała się bez zbędnej zwłoki.
          • semperignotus Re: Ale heca:) 16.05.08, 11:18
            on sam zadaje pytania i sam sobie odpowiada

    • wujaszek_joe niezależny jak Urbański :) 14.05.08, 23:44
      takie media publiczne to gorsze niż dom publiczny
      • semperignotus Re: niezależny jak Urbański :) 14.05.08, 23:49
        płacze biedaczyna że nie będzie kasy na opluskwianie ludzi
        bo przecież na tym misja TVPIS polegała i polega
      • bryt.bryt Re: niezależny jak Urbański :) 15.05.08, 10:06
        wujaszek_joe napisał:

        > takie media publiczne to gorsze niż dom publiczny

        Chyba jednak nie.
    • basia.basia Urbanski (TVP)się doigra ... 15.05.08, 17:19
      No i okazuje się, że wiadomej ekipie TVP mogą być postawione
      zarzuty:) Za utrudnianie czynności procesowych:)

      Słuchałam dzisiaj konferencji prasowej prokuratury prowadzącej sprawę
      a był też rzecznik ABW. Okropnie tego ostatniego naciskała dziennikarka od
      Gargasowej, bo jej się wydaje, że ABW powinno się było wylegitymować oraz, że
      teren nie był zabezpieczony (więc niby mieli prawo wtargnąć), i że dziennikarzy
      zrewidowano i zabrano im co nie co. Doczekała się odpowiedzi, że ABW nie ma
      obowiązku się opowiadać a oni pchali się drzwiami i oknami (dosłownie) mimo
      wezwań do opuszczenia posesji a jeszcze na dodatek filmowali czynności procesowe
      bez zgody prokuratury i istniało domniemanie, że nagrali
      coś, o czym nie powinni wiedzieć z zamiarem rozpowszechnienia.

      I jest klops:)

      Mnie to bardzo bawi ale też mam Schadenfreude, że wyszły na jaw metody stosowane
      niedawno przez PiS. Najśmieszniejsze jest gardłowanie Macierewicza, że
      dziennikarze mieli prawo robić to co robili, bo mieli prawo nie wiedzieć, że to
      ABW a przecież to on z samego rana poleciał do telewizji i opowiadał publicznie,
      że u Bączka jest ABW!!! I to za jego sprawą tam się znaleźli:)
      • bryt.bryt Re: Urbanski (TVP)się doigra ... 15.05.08, 20:21
        basia.basia napisała:

        (...)
        > Najśmieszniejsze jest gardłowanie Macierewicza, że
        > dziennikarze mieli prawo robić to co robili, bo mieli prawo nie
        > wiedzieć, że to ABW a przecież to on z samego rana poleciał do
        > telewizji i opowiadał publicznie, że u Bączka jest ABW!!! I to za
        > jego sprawą tam się znaleźli:)

        To jest chyba dosc istotna sprawa. Ja uwazalem, ze do TVP zadzwonila zona
        Baczka, a tu okazuje sie, ze ona wypraszala ekipe z wlasnego domu. To by obalalo
        teorie, ze mieli oni tam pelnic role swiadka przy przeszukaniu. A Macierewicz
        jako informator "Misji specjalnej" gwarantuje, ze ci ludzie wiedzieli, po co tam
        jechali. Czyli wejscie na teren pomimo braku oznak przeszukania bylo ich
        swiadomym wyborem, swiadomym zlamaniem prawa.
        Co wiecej - z powyzszego wynika, ze TVP nie miala zadnych podstaw do dzialania
        dziennikarskiego w obronie interesu publicznego. Zona Baczka nie czula sie
        zagrozona w swoich prawach, ale oni wraz z Antonim widzieli swoje.
        • basia.basia Re: Urbanski (TVP)się doigra ... 16.05.08, 00:47
          bryt.bryt napisał:
          >
          > To jest chyba dosc istotna sprawa. Ja uwazalem, ze do TVP zadzwonila zona
          > Baczka, a tu okazuje sie, ze ona wypraszala ekipe z wlasnego domu. To by obalal
          > o
          > teorie, ze mieli oni tam pelnic role swiadka przy przeszukaniu. A Macierewicz
          > jako informator "Misji specjalnej" gwarantuje, ze ci ludzie wiedzieli, po co ta
          > m
          > jechali. Czyli wejscie na teren pomimo braku oznak przeszukania bylo ich
          > swiadomym wyborem, swiadomym zlamaniem prawa.
          > Co wiecej - z powyzszego wynika, ze TVP nie miala zadnych podstaw do dzialania
          > dziennikarskiego w obronie interesu publicznego. Zona Baczka nie czula sie
          > zagrozona w swoich prawach, ale oni wraz z Antonim widzieli swoje.
          >

          ww6.tvp.pl/7038,20080513714226.strona
          Macierewicz wtargnął do programu prowadzonego przez panią Dobrosz-Oracz -
          program się zaczął
          o 8:15 >>>

          "JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ
          - Dołączył do nas pan poseł Antoni Macierewicz. Mamy taką informację, że trwa w
          tej chwili przeszukanie ABW w mieszkaniu pana Piotra Bączka, członka komisji
          weryfikacyjnej. O co chodzi?

          ANTONI MACIEREWICZ
          - Wiem tyle, co Pani. Od godziny trwa rewizja u pana Piotra Bączka, pod
          Warszawą, tam gdzie mieszka za Górą Kalwarią w gospodarstwie domowym. Pan Piotr
          Bączek był rolnikiem, jest bardzo wybitnym analitykiem spraw bezpieczeństwa po
          wyższych studiach w Toruniu, jest autorem bardzo znanego podręcznika dotyczącego
          tajemnicy państwowej i jest członkiem komisji weryfikacyjnej. I ta rewizja jest
          oczywistą kontynuacją prowokacji, która została rozpoczęta, była ona opisywana w
          „Gazecie Polskiej”, później w „Dzienniku”."

          Zaczęła się awantura, w trakcie której Macierewicz powiedział m.in.:

          "Takie są rzeczywiste intencje obecnej ekipy, ze by, że tak powiem, przywrócić w
          pełni możliwości władzy WSI i żeby zablokować działania komisji weryfikacyjnej."

          "To jest ekipa, która jest w pełni na usługach najgorszych elementów struktur
          komunistycznych, elementów, które słusznie zostały uznane przez całe
          społeczeństwo, tej służby, która słusznie została uznana za godną jedynie
          rozwiązania i likwidacji."

          "Wchodzicie w buty komunistów, realizuje ich scenariusz Wam opisany."

          "Chce jeszcze raz powtórzyć, ze jest to zwieńczenie bardzo długiego procesu od
          objęcia władzy przez pana Tuska, procesu przywracania z powrotem władzy WSI i
          represjonowania ludzi, którzy walczyli o niepodległość i którzy działali na
          rzecz zbudowania nowych, niepodległych struktur państwa polskiego."

          Potem>>>

          "JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ
          - Próbowałam się połączyć z przyjacielem pana Piotra Bączka, który jest na
          miejscu. Wcześniej mówił, że funkcjonariusze są tam od szóstej rano, rozpoczęli
          przeszukanie dopiero jak on dotarł, ale też niewiele więcej wie."

          "JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ
          - Czy Pan się w jakiś sposób kontaktował z szefem komisji weryfikacyjnej? Może
          on ma więcej informacji w tej sprawie?

          ANTONI MACIEREWICZ Z tego co wiem, to niestety nie ma. Telefonowałem do premiera
          Olszewskiego, jest powiadomiony o tej sytuacji."

          JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ Próbowałam się połączyć z przyjacielem pana Piotra Bączka,
          który jest na miejscu. Wcześniej mówił, że funkcjonariusze są tam od szóstej
          rano, rozpoczęli przeszukanie dopiero jak on dotarł, ale też niewiele więcej
          wie. Wiem, że to nie jest Pana resort, ale może Pan coś słyszał."
          -------------------------------------------------------

          Ta ostatnia wypowiedź prowadzącej program (o przyjacielu Bączka) jest
          niezmiernie interesująca, bo kontaktować się musiała przed programem czyli już
          koło ósmej wiedziała o wizycie ABW u Bączka. Wiedziała też, że na miejscu jest
          jego przyjaciel i to z nim miała kontakt.
          Ekipa Gargasowej dotarła na miejsce koło dziesiątej
          - w czasie rozmowy w studio oni byli już w drodze.

          A przyjacielem pana Bączka jest pan Rdesiński z TVP, który się zjawił u niego
          jako forpoczta.

          Tu link z salonu24:
          amyniechcemy.salon24.pl/74433,index.html
          i mamy taki opis - wrzucam do następnego postu, bo tu się nie chce zmieścić:)
          • basia.basia cd - akcja ekipy TVP 16.05.08, 00:48
            "ABW u Bączka - oczami Rdesińskiego

            Piotr Bączek powiedział IAR, że czuje się zastraszony działaniem prokuratury i
            organów nadrzędnych nad ABW, a dzisiejsza rewizja miała związek z wczorajszym
            postanowieniem prokuratury w sprawie domniemanego ujawnienia aneksu do raportu z
            likwidacji WSI. Bączek twierdzi, że nie odczuł żadnych nacisków ze strony
            funkcjonariuszy, a samo przeszukanie odbywało się w sposób kulturalny. Jak
            relacjonuje, do jego domu o 6 rano weszło 5 funkcjonariuszy, a potem dojechało
            kolejnych trzech.

            Według moich informacji [poprawione 15:43], żona Piotra Bączka poinformowała
            Antoniego Macierewicza za pomocą telefonu komórkowego, gdy tylko w domu pojawiła
            się ABW, a dopiero szef komisji weryfikacyjnej przekazał tą informację TVP. Na
            miejsce wysłano znajomego Piotra Bączka, czyli redaktora Filipa Rdesińskiego,
            który powiedział mi, że ekipa TVP pojawiła się na miejscu około godziny 10. Nie
            niepokojeni przez nikogo weszli do mieszkania przez niezabezpieczony garaż i
            piwnicę. Dopiero w środku zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy ABW, którzy
            jednak odmówili wylegitymowania się i wyjaśnienia co tam robią. Dziennikarze nie
            zgodzili się więc na opuszczenie mieszkania i czekali na rozwój wydarzeń.
            Została wezwana policja. ABW domagało się, aby odebrała ekipie TVP sprzęt i
            notatki. Policjanci nie widzieli jednak po temu podstaw, relacjonuje Rdesiński.

            Trzeba zaznaczyć, że najprawdopodobniej funkcjonariusze ABW mogli domagać się
            opuszczenia przeszukiwanego mieszkania na podstawie Art. 224 § 2 ustawy Kodeks
            Postępowania Karnego z dnia 6 czerwca 1997 r. i Art. 23 § 1 ustawy o ABW i AW z
            24 maja 2002 r., na które to uprawnienia się jednak nie powołali. Rdesiński
            stwierdził, że samo posiadanie kurtki z napisem „ABW” na plecach nic nie
            oznacza, bo: „kurtkę może mieć każdy”.

            Około godziny 13 przyjechał wyższy rangą funkcjonariusz z prokuratorskim nakazem
            zatrzymania sprzętu powołując się na ustawę o ABW i AW. Dziennikarz TVP
            twierdzi, że funkcjonariusze zagrozili wtedy użyciem siły, jeśli dziennikarze
            dobrowolnie nie oddadzą sprzętu. Gdy próbował zadzwonić do swojej przełożonej -
            Anity Gargas, brutalnie wyrwano mu z rąk telefon, a operatorowi kamerę.
            Funkcjonariusze ABW kazali dziennikarzom się rozebrać ze spodni i podkoszulków
            po czym dokonali dokładnego przeszukania. Pracownikom TVP odebrano jedno z dwóch
            nagrań z kamery, notatki, telefony i pamięci komputerowe „Pendrive” ( Co jest o
            tyle interesujące, że nic nie wiadomo o skonfiskowaniu jakichś komputerów, bez
            których „Pendrive” jest bezużyteczny). Drugie nagranie udało się Filipowi
            Rdesińskiemu ukryć w dosyć intymnych okolicach i zostało przeoczone przez
            funkcjonariuszy. Chyba, że prawdziwa jest informacja jakoby, funkcjonariusz ABW
            powiedział, że odstępują od naprawdę dokładnego przeszukania: „bo nie mają
            rękawiczek”, czego jednak Pan Rdesiński nie potwierdza.

            Spekuluję, że nakaz zatrzymania sprzętu i nagrań, został wydany na podstawie
            Art. 35 § 1 ustawy o ABW i AW, zobowiązującego ABW do ochrony danych mogących
            posłużyć identyfikacji funkcjonariuszy agencji.

            Po całym zajściu dziennikarzom zwrócono tylko telefony i wypuszczono. Nie mam
            informacji, czy zostało wydane pokwitowanie za zabrany sprzęt. Filip Rdesiński
            natychmiast udał się do podstawionego w międzyczasie wozu transmisyjnego i
            wysłał ocalone nagranie do TVP.

            Podsumowując trzeba zadać sobie pytanie: Ile warte są służby, które nie potrafią
            zabezpieczyć przeszukiwanego budynku, chronić tożsamości swoich funkcjonariuszy,
            ani korzystać z ustawowych uprawnień? Znaczące jest, że opisując perypetie z
            ABW, Filip Rdesiński był wyraźnie rozbawiony nieporadnością naszych służb...
            specjalnej troski.
            Reakcja Macierewicza

            Antonii Macierewicz błyskawicznie dowiedział się o trwającym przeszukaniu u
            swojego byłego współpracownika i członka komisji weryfikacyjnej WSI Piotra
            Bączka. Jak się dowiedziałem w korytarzach TVP mówi się, że wpadł jak szalony do
            TVP tuż przed programem „Kwadrans po ósmej”, prowadzonym przez Justynę
            Dobosz-Oracz i szybko zrelacjonował sytuację, na co prowadząca miała „chwycić
            się za głowę”."
            • bryt.bryt pendrive 16.05.08, 10:04
              "(...)Pracownikom TVP odebrano jedno z dwóch nagrań z kamery, notatki, telefony i pamięci komputerowe „Pendrive” (co jest o tyle interesujące, że nic nie wiadomo o skonfiskowaniu jakichś komputerów, bez których „Pendrive” jest bezużyteczny).(...)"

              Duzo tu ciekawych informacji. Ale mnie rozbawilo to, co cytuje wyzej. Moje wyobrazenie o pamieci pendrive jest takie, ze jest to niezalezne narzedzie, ktore mozna uzyc w niemal dowolnym komputerze. Ale moze czegos nie kumam ...?
    • etta2 Re: Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie 15.05.08, 20:31
      Nie darmo się mówi, że tonący brzytwy się chwyta. Bul, bul,
      bulllll...
      • semperignotus Re: Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie 15.05.08, 20:42
        Ten arcyknyp Kaczyński uważa, iż arcyskandalem było przepędzenie z miejsca akcji
        ABW tzw. dziennikarzy „Misji specjalnej" z tzw. telewizji publicznej. Mamy tu
        klasyczne pomieszanie pojęć.
        Po pierwsze: ludzie, którzy wykonują tak brudną robotę polityczną, na polityczne
        zamówienie i na rozkaz niszczą innych ludzi, ludzie którzy grzebią się w gó..e
        z taką lubością jak ci z „Misji", nie powinni być nazywani dziennikarzami i za
        takich nie powinni być uważani. W związku z tym poniższa myśl towarzysza
        Kaczyńskiego, nie ma najmniejszego sensu. A konus ten powiedział:
        „To, co zrobiono z dziennikarzami, to jest arcyskandal. Sądzę, że środowisko
        dziennikarskie powinno w tej sprawie wykazać bardzo daleko idącą solidarność, bo
        gdybyśmy my coś takiego zrobili, gdyby to było za naszych rządów, to dzisiaj
        byłaby w Polsce ogromna burz."
        Oni nie są dziennikarzami, wiec nie ma mowy o skandalu.
        • etta2 Re: Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie 15.05.08, 20:50
          Arcyskandal, to dopiero będzie, jak ten arcystrateg wyląduje w
          pierdlu za swoje "rządy". Juz czuć smród. TVPiS nie transmituje
          posiedzenia komisji śledczej, haha. Gdzie ta misja? To chronienie
          kuprów, bo wyłazi i "prawo" i "sprawiedliwość" w wydaniu kaczek.
          Idzie na dobre. Pomalusiu, powolusiu, konsekwentnie, zgodnie z
          prawem i...bul, bul, bul.
          • semperignotus Re: Urbanski (TVP) - domaga sie, ale juz wie 15.05.08, 20:54
            Po drugie: były premier z zawodu dziad, myli się również istotnie w kolejnej
            kwestii. Bo nie należy cieciu mówić w trybie przypuszczającym „gdybyśmy my coś
            takiego zrobili"... Wyście towarzysze nie takie rzeczy robili i nie ma sensu
            nawet tego przypominać, bo każdy rozgarnięty i coś kumający człowiek doskonale
            pamięta wasze standardy prawa, sprawiedliwości, oraz nieprzebrane pokłady buty i
            chamstwa. Więc jeśli mowa o jakiejś solidarności, to takiej, w myśl której
            solidarnie i konsekwentnie będziemy was tępić
          • basia.basia A ja pamiętam jak to JarKacz... 16.05.08, 00:13
            zaraz po wyborach mówił, że niech sobie będą komisje w sprawie Blidy i w sprawie
            nacisków ale... muszą być jawne:)))))

            A widzimy, że ta Kempa staje na głowie aby tylko wszystko utajnić i jeszcze
            Urbański jej z pomocą
            przychodzi i posiedzenia ko0misji nie są transmitowane!
            Widziałam jak dzisiaj lała krokodyle łzy z tego powodu:))) To dopiero hipokryzja
            w wykonaniu wodza i jego żołnierki!!!

            etta2 napisała:

            > (...)
            TVPiS nie transmituje
            > posiedzenia komisji śledczej, haha. Gdzie ta misja? To chronienie
            > kuprów, bo wyłazi i "prawo" i "sprawiedliwość" w wydaniu kaczek.











            • semperignotus Re: A ja pamiętam jak to JarKacz... 16.05.08, 06:25
              dyżurni ludzie na posterunku wykonują partyjne działania
    • hummer Przecież już mu Basia odpowiedziała 16.05.08, 11:23
      bryt.bryt napisał:

      > Oczywiscie sprawa akcji ABW i zajscia z ekipa TVP.
      > Urbanski protestuje.
      > Pisze do Cwiakalskiego, m.in. cos takiego:
      >
      > "(...)domagamy się uzasadnienia prawnego opisanych powyżej zdarzeń. Zważywszy
      > na postępowanie funkcjonariuszy ABW, którzy wielokrotnie dopuścili się
      > złamania prawa, żądamy wyciągnięcia wobec nich surowych konsekwencji(...)"

      "Udają idiotów/tki, bo nie wierzę, że nie znają ustawy
      o ABW, która mówi:

      "Art. 35. 1. W związku z wykonywaniem swoich zadań Agencje zapewniają ochronę
      środków, form i metod realizacji zadań, zgromadzonych informacji oraz własnych
      obiektów i danych identyfikujących funkcjonariuszy tych Agencji.

      2. Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych funkcjonariusze Agencji
      mogą posługiwać się dokumentami, które uniemożliwiają ustalenie danych
      identyfikujących funkcjonariusza oraz środków, którymi posługuje się przy
      wykonywaniu zadań służbowych.

      3. Osoby udzielające Agencji pomocy przy wykonywaniu czynności
      operacyjno-rozpoznawczych mogą posługiwać się dokumentami, o których mowa w ust. 2.

      4. ABW, z zastrzeżeniem ust. 5, na wniosek upoważnionych organów, służb i
      instytucji państwowych, sporządza i wydaje dokumenty uniemożliwiające ustalenie
      danych identyfikujących funkcjonariuszy i pracowników tych organów, służb lub
      instytucji oraz osób udzielających im pomocy przy wykonywaniu czynności
      operacyjno-rozpoznawczych, a także prowadzi centralny rejestr tych dokumentów.

      5. Dokumenty i znaki identyfikujące osoby posługujące się nimi jako
      funkcjonariuszy lub pracowników organów, służb lub instytucji państwowych, o
      których mowa w ust. 4, wydają odpowiednio te organy, służby lub instytucje.""
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=79630676&a=79631598
      • bryt.bryt zalosny Urbanski 16.05.08, 11:28
        Urbanski dziala jak nawiedzony. Chyba chce miec konflikt ze wszystkimi. Moze to jest jakies rozwinienie zarzadzania przez kryzysy stosowanego przez J.Kaczynskiego?
        Sprawa z wczoraj - przerwal transmisje z obrad komisji, a teraz pojawia sie glosy, ze to dzialanie na zasadzie: "mam mniej z abonamentu, wiec bedzie mniej misji na ekranie, a decyzja o tym, co obcinac nalezy do mnie".
        • basia.basia Re: zalosny Urbanski 16.05.08, 23:04
          bryt.bryt napisał:


          > Sprawa z wczoraj - przerwal transmisje z obrad komisji, a teraz pojawia sie glo
          > sy, ze to dzialanie na zasadzie: "mam mniej z abonamentu, wiec bedzie mniej mis
          > ji na ekranie, a decyzja o tym, co obcinac nalezy do mnie".
          >

          A ja się zapoznam, ze stenogramem ważne w którym momencie transmisja została
          przerwana - co się wcześniej działo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja