bryt.bryt
14.05.08, 22:44
Oczywiscie sprawa akcji ABW i zajscia z ekipa TVP.
Urbanski protestuje.
Pisze do Cwiakalskiego, m.in. cos takiego:
"(...)domagamy się uzasadnienia prawnego opisanych powyżej zdarzeń. Zważywszy
na postępowanie funkcjonariuszy ABW, którzy wielokrotnie dopuścili się
złamania prawa, żądamy wyciągnięcia wobec nich surowych konsekwencji(...)"
Czyli Urbanski chce zobaczyc podstawe prawna, a jednoczesnie stwierdza, ze
takiej podstawy nie bylo i chce ukarania winnych. A jesli Cwiakalski odpowie,
ze prawo nie zostalo zlamane? Co wtedy? Urbanski napisze do Tuska skarge na
Cwiakalskiego? Bo przeciez chodzi tylko o to, zeby ktos na urzedzie
potwierdzil to, co Urbnskiemu podpowiada solidna prawnicza wiedza i znajomosc
obiektwynych faktow.
www.rp.pl/artykul/134291.html