camille_pissarro
15.05.08, 09:05
z prawdą - eufemistycznie rzecz ujmując.M.Gorbaczow w wywiadzie do
jednej ( bodajze naszych gazet, cytowano w TVN24 ) jednoznacznie
wyraził opinię , ze ZSRR nie miał najmniejszego zamiaru
interweniowania w Polsce A.D. 1981.
Tym samym cieniutka linia obrony "ślepowrona" i jego zagorzałych
wielbicieli rozsypala się jak domek z kart.Ilez to juz razy pisłaem
na tym forum, ze jegomość z herbem "Ślepowrona" nie zostal
rozliczony za udział Polski w inwazjii na Czechosłowację w 1968,
wypadki grudniowe na Wybrzezu w 1970 oraz wprowadzenie stanu
wojennego w 1981, i że to przede wszystkim wina budowniczych III RP
a głównie ich guru, który zawsze bronił W.Jaruzelskiego a nawet
pomagał generałowi w przekładzie jego książki na francuski;-))
==> Uważam, że III RP nader łagodnie obeszła się z "ludźmi honoru" -
za dowód niech posłuży poniższy ekscerpt:
"Jeśli ktoś myśli, że Wojciech Jaruzelski większość czasu po 1989 r.
spędził w sądach i prokuraturach, jest w błędzie. Generał przez ten
czas brylował, odbierał odznaczenia (najczęściej w Rosji), jeździł
na międzynarodowe spotkania, udzielał dziesiątków wywiadów. Pisał
książki. W promocji francuskiego tłumaczenia jednej z nich pomagał
mu Adam Michnik. Czołówka polityków polskiej lewicy fetowała
generała najuroczyściej. Z okazji 80. urodzin Aleksander Kwaśniewski
wyprawił mu uroczysty obiad w Pałacu Prezydenckim."
Całość poniżej:
www.dziennik.pl/polityka/article173818/III_RP_zbyt_laskawa_dla
_Jaruzelskiego.html -