semperignotus
20.05.08, 21:23
Nikt do tej pory, żadna ekipa będąca u władzy, łącznie z lewicą Kwaśniewskiego
i Millera nie negowała roli Wałęsy w odzyskaniu niepodległości i wolności
społecznej, ani jego roli historycznej. Takiej weryfikacji dopiero spróbowała
dokonać ekipa Jarosława Kaczyńskiego. I czyni to, zza kulis, rękami Janusza
Kurtyki dalej. Dla mnie nie ma wątpliwości, że książka historyków IPN, oparta
o materiały SB – jest działaniem politycznym, niezależnie jak by się od tego
autorzy odżegnywali. Bo nie zamiar, czy pisanie o „prawdzie historycznej” jest
tu ważne – lecz intencje i rola, jaką książka ma spełnić w polityce
odbrązawiania czasów Okrągłego Stołu, przełomu 1989 roku i opozycji. Książka
jest nie zapisem prawdy – lecz zapisem intencji politycznych, do jakich ma służyć.
Działalność Cenckiewicz i Gontarczyka to nic innego jak pisanie, tworzenie
nowej polityki historycznej,
to działanie przeciwko sygnatariuszom Okrągłego Stołu, to, prymitywne
wprawdzie, ale jednak – narzędzie walki politycznej.
Azrael