semperignotus
22.05.08, 19:35
Wmarcu 1992 roku dziennikarz “Nowej Europy” wkręcił się na zebranie partyjnego
aktywu PC i nagrał innego Kaczyńskiego. Prezes mógł sobie pozwolić na
szczerość: “Rzeczywiście, była sprzedaż akcji firmom, które są czerwone. Czy
to jest sojusz, czy zdrada? Otóż w Polsce pieniądze są tylko w jednym ręku.
Kiedy chcieliśmy stworzyć z Telegrafu wielki tygodnik, to trzeba było sięgnąć
po pieniądze, które realnie istnieją. (…). Gdybyśmy przyjęli założenia czysto
moralne, tobyśmy nigdy niczego nie mieli. Spotykalibyśmy się jak dawniej na
Puławskiej w 50 osób, Centrum dawno by nie było, a Geremek by tu rządził”.
więcej o odnowicielach moralnych z pis
wyborcza.pl/1,75480,522.....czasy.html