Marczuk zaprzecza

24.05.08, 15:02
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5241702.html
choc tylko częściowo w sumie - podsłuchy i "[działania] niezgodne z prawem"

Jeśli nie znajdą się twarde dowody, by by Kaziu. I jeśli to była gra na PO, a
PO w takiej sytuacji weźmie Kazia, to są frajerami...
    • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:04
      Marczuk jest człowiek braci - wszystko im zawdzięcza - nie będzie pluł na rękę
      która go karmiła
      • a.adas Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:41
        nawet sie zgadzam co do Marczuka

        jednak, jeśli IV RP mogła czegoś nauczyć, to nieufności wobec oskarżeń rzucanych
        lekką ręką, a wykraczających poza zwyczajną polityczną grę.

        Dla mnie to jasne - jak człowiek rzuca tego rodzaju słowa, to musi mieć mocne
        dowody. Inaczej niech spada na drzewo. Czy sie nazywa Kaczyński czy Ziobro czy
        Marcinkiewicz czy nawet Palikot

        Sorry, mam akceptować to co mi się nie podobało w kaczystanie, bo można w ten
        sposób dokopać temuż? Sorry, to nie ze mną...
        • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:47
          pamiętajmy,że bracia są nieufni do przesady - podsłuchy jak najbardziej możliwe
          • elwer-pancerfaust44 Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:53
            I nie zostały żadne ślady?Przecież służby ma w ręku Dowald,gdyby były jakieś
            kwity na potwierdzenie tych zarzutów to już by przeciekły do dziennikarzy a tym
            samym do opinii publicznej.Cienkie te zarzuty oparte na kaczym stylu:Wiem ale
            nie powiem czy są dowody.Żałosna gierka platfusów.
            "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
            wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
            czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
            • masuma Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 16:10
              Omijasz spryciarzu informację, że dowody pisemne SĄ
              i klepiesz dalej swoją mantrę?
              Ż a ł o s n e
    • masuma Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:05
      Kazio przecież zna prawo i chyba by nie podnosił sprawy,
      gdyby nie miał żelaznych dowodów?... A Marczuk?... Wystarczy prześledzić jego
      błyskawiczną karierę "wojskową". Coś za coś.
      • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:07
        przez całe polityczne życie związany z Kaczorami
      • a.adas Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:36
        Kaziu to... cienias i nie chodzi o asa w cieniu
        za szybki awans w hierarchii

        choć jest jedna sprawa - mniej więcej od wyborów samorządowych co rusz wbijał
        szpilę w PiS. Mniejszą lub większą. Nigdy jednak nie rzucał nazwiskami. Teraz to
        zrobił, i to jakim!
        • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:45
          Witold Marczuk, polityk bliski Lechowi Kaczyńskiemu, ostatnio szef wywiadu
          wojskowego, otrzymał w niedzielę nominację na generała. Tak szybko awansowali po
          1990 r. tylko kapelani wojskowi - podkreśla "Gazeta Wyborcza".

          - Czy możliwy jest awans z podporucznika na generała w ciągu dwóch lat? -
          zapytała "GW" byłego wiceministra obrony generała Stanisława Kozieja. - Ja tam
          niczego nikomu nie zazdroszczę, ale jest to zdarzenie niepokojące, to zupełnie
          łamie pragmatykę służbową - mówi Stanisław Koziej. Jego zdaniem może to być
          sygnał dla środowiska, że nie kwalifikacje wojskowe liczą się najbardziej.
          • masuma W 2 lata z porucznika w generała??? Marczuk 24.05.08, 15:51
            ma za co się odpłacić, to i się odpłaca.
            A może dostawał awanse za trzymanie przez 2 lata mordy w kubeł właśnie?
            Niedobrze się robi. Całą Polskę nam padliny obs*rały :-(((
    • masuma Jest dowód?... 24.05.08, 15:36
      - Słyszałem to w trzech niezależnych źródłach i pośrednio także od Marczuka -
      mówił Dziennikowi Marcinkiewicz. Według Dziennika Marczuk sporządził notatkę, w
      której miał napisać, że prezydent kazał zbierać informacje o byłym premierze.
      - Nie pamiętam, czy Marczuk, ale widziałem to także na piśmie - mówił Marcinkiewicz.
    • ayran to tak samo.... 24.05.08, 15:40
      ... jakby zaprzeczała Fotyga albo Szczygło. Takie zaprzeczenie nie świadczy o
      niczym, ani na tak, ani na nie.
    • trzymilionowy.post Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:43
      a.adas napisał:

      I jeśli to była gra na PO, a
      PO w takiej sytuacji weźmie Kazia, to są frajerami...

      Moim zdaniem nie powinni wogóle tego typka brać na poważnie
      ani się z nim w jakikolwiek sposób utożsamiać.
      Robią to pewnie ponieważ Kazik miał kiedyś niezłe notowania.
    • elwer-pancerfaust44 Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:46
      Schetynescu ujaj Marczuka i PiS rzucając kwity na stół!
      "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
      wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
      czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
      • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:50
        Sprawa dla prokuratora

        Pomińmy już więc uroczystą ceremonię z całowaniem szabli, jaką
        mogliśmy oglądać w niedzielę w Pałacu Prezydenckim. Marczuk przyjechał tam jako
        pułkownik i pan prezydent mógł sobie zrobić z niego generała, tak jak można było
        zrobić generała z biskupa Głódzia. Prawo jest tutaj bardzo elastyczne. Natomiast
        nasza największa wątpliwość jest taka, czy Marczuk miał prawo zostać pułkownikiem.

        Jak wiadomo, jeszcze dwa lata temu był podporucznikiem rezerwy
        Wojska Polskiego. Jednak obecnie nie jest żołnierzem, lecz funkcjonariuszem. To
        istotna różnica. Bo kierowana przez Marczuka Służba Wywiadu Wojskowego tylko z
        nazwy jest wojskiem. Nie podlega ona MON, a ścieżki awansu w tej służbie
        reguluje oddzielna ustawa dotycząca funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu
        Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego z dnia 9 czerwca 2006. Zgodnie z tą
        ustawą, awans od podporucznika do pułkownika powinien zająć 18 lat!

        Ustawa dokładnie opisuje, ile w danym stopniu trzeba przesłużyć,
        zanim będzie można wskoczyć na wyższy stopień. I tak zanim z podporucznika
        zostanie się porucznikiem, muszą minąć trzy lata, potem kolejne trzy, żeby być
        kapitanem, cztery trzeba czekać na majora, kolejne cztery na podpułkownika i
        znowu cztery na pełnego pułkownika. W szczególnym wypadku można ten okres
        skrócić, ale i tak najwyżej o połowę. Czyli Marczuk nawet jakby bardzo był
        zdolny, to pułkownikiem najwcześniej mógłby zostać w 2015 r. A dopiero później
        generałem.

        Tu nic nie mogłoby tego przyśpieszyć. Nawet szkolenia, jakie
        Marczuk miał odbyć po studiach w latach 70. Szkolony był – jak się dowiadujemy –
        w jakimś specjalnym trybie. Czy już wtedy został funkcjonariuszem? To mogło mieć
        wpływ na jego późniejszą karierę, a przecież ją robił w szeroko pojętym
        bezpieczeństwie, np. walczył z przemytem szefując Generalnej Inspekcji Celnej
        • semperignotus Re: Marczuk zaprzecza 24.05.08, 15:52
          kim jest Marczuk – generałem wojska czy SWW?

          – Z tego, co mówił minister Szczygło, jest funkcjonariuszem,
          czyli generałem SWW. Nie jest więc generałem Wojska Polskiego. Stąd moja
          wątpliwość, czy minister obrony narodowej mógł wystąpić do prezydenta z
          wnioskiem o mianowanie kogoś, kto nie jest żołnierzem zawodowym, na stopień
          generała. To jest moja pierwsza wątpliwość. A druga to ten szybki awans. Bo,
          według mediów, zaczął od podporucznika rezerwy Wojska Polskiego, a dwa lata
          później jest już generałem. Minister Szczygło twierdzi, że funkcjonariuszem. Ale
          jeżeli on jest generałem Wojska Polskiego, to jako taki musiał przed awansem
          spełniać liczne wymagania, nie tylko odpowiedni okres służby. Musiał np.
          spełniać określony poziom wykształcenia strategicznego. Trzeba ukończyć
          odpowiednie studia podyplomowe na Akademii Obrony Narodowej, trzeba znać co
          najmniej jeden język obcy itd. Jeżeli to wszystko nie zostało spełnione, to
          osoba, która wnioskowała o awans, mogła naruszyć art. 231 kodeksu karnego –
          przekroczenie uprawnień.

          Czyli Marczuk to same wątpliwości.

          – Dokładnie. Nie mówiąc o tym, że ustawy o SWW i SKW zostały
          złożone przez SLD do Trybunału Konstytucyjnego. To już podważa wiarygodność tych
          dokumentów prawnych. To wszystko należałoby wyjaśnić. Muszą zająć się tym
          prawnicy, konstytucjonaliści. Bo może się okazać, że minister obrony narodowej
          złamał prawo występując z wnioskiem o tę nominację.

          Jest w tym wszystkim jeszcze kwestia stylu. Jeśli Marczuk to formalnie nie
          żołnierz, a funkcjonariusz – czy jego awans jest przez to mniej bulwersujący?

          – Tak czy inaczej nastąpiła dewaluacja stopnia generalskiego. Bo
          co teraz powiedzieć o oficerach Wojska Polskiego, którzy brali udział w misjach
          zagranicznych, służyli w oddziałach międzynarodowych, brali udział w dużych
          ćwiczeniach, ponoszą odpowiedzialność za sprzęt, za ludzi itd., a stopień
          generała dostali w wieku czterdziestu kilku lat, po długiej służbie, bo dopiero
          wtedy wypełnili wszystkie wymogi?

          za Trybuna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja