A co będzie Kagan jak Bóg istnieje.

IP: 157.25.121.* 07.01.02, 11:53
Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi o
królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie
Kagan?
    • Gość: Kagan Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.vic.bigpond.net.au 07.01.02, 13:05
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi o
      > królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie
      > Kagan?

      Jakiego boga masz na mysli?
      Postaw krzyzyk obok wlasciwej nazwy:
      A. Jeszu (Jezus) zwany Chrystusem (Mesjaszem)
      B. Trojca Swieta Chrzescijan
      C. Bog Ojciec Czhrzescijan
      D. Duch Sw. Chrzescijan
      E. Miriam (Maryja, matka Jeszu) - de facto bog polskich katolikow
      F. Jahweh (Jehowa, JHWH albo YHVH)
      G. Allach
      H. Ahura Mazda
      I. Ahriman
      J. Inny bog (wstaw nazwe) _________________________
      A wtedy pociagniemy dyskusje dalej...
      Kagan
      • Gość: Crotalus Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: 157.25.121.* 07.01.02, 13:22
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
        >
        > > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi o
        > > królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bed
        > zie
        > > Kagan?
        >
        > Jakiego boga masz na mysli?
        > Postaw krzyzyk obok wlasciwej nazwy:
        > A. Jeszu (Jezus) zwany Chrystusem (Mesjaszem)
        > B. Trojca Swieta Chrzescijan
        > C. Bog Ojciec Czhrzescijan
        > D. Duch Sw. Chrzescijan
        > E. Miriam (Maryja, matka Jeszu) - de facto bog polskich katolikow
        > F. Jahweh (Jehowa, JHWH albo YHVH)
        > G. Allach
        > H. Ahura Mazda
        > I. Ahriman
        > J. Inny bog (wstaw nazwe) _________________________
        > A wtedy pociagniemy dyskusje dalej...
        > Kagan

        Byle jaki. Jakiś Bóg.

        • Gość: Kagan Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.vic.bigpond.net.au 07.01.02, 14:33
          Crotalus:
          Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi
          o królewnie Marysi, czy jak jej tam (SIEROTCE - Kagan).
          Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie Kagan?

          Kagan:
          Jakiego boga masz na mysli?
          Postaw krzyzyk obok wlasciwej nazwy:
          A. Jeszu (Jezus) zwany Chrystusem (Mesjaszem)
          B. Trojca Swieta Chrzescijan
          C. Bog Ojciec Czhrzescijan
          D. Duch Sw. Chrzescijan
          E. Miriam (Maryja, matka Jeszu) - de facto bog polskich katolikow
          F. Jahweh (Jehowa, JHWH albo YHVH)
          G. Allach
          H. Ahura Mazda
          I. Ahriman
          J. Inny bog (wstaw nazwe) _________________________
          A wtedy pociagniemy dyskusje dalej...
          Kagan

          C: Byle jaki. Jakiś Bóg.
          K: Jak "byle jaki", to mnie taki NIE interesuje.
          Zdefinuj, co rozumiesz przez pojecie "Bog".
          Jakie ma On atrybuty, jak go mozna znalezc, jak odroznic od falszywych
          bogow...
          Kagan
          • Gość: waw Re: Crotalus wpadłeś, odpuść sobie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 14:48
            • Gość: Kagan Re: Crotalus wpadłeś, odpuść sobie IP: *.vic.bigpond.net.au 07.01.02, 15:10
              Gość portalu: waw napisał(a): "Crotalus wpadłeś, odpuść sobie".

              K: Ty to zauwazyles szybko, ale czy on NA TO wpadnie?
              Ciekawe...
              Pozdr.
              Kagan
          • Gość: Crotalus Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: 157.25.121.* 07.01.02, 15:53
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Crotalus:
            > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi
            > o królewnie Marysi, czy jak jej tam (SIEROTCE - Kagan).
            > Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie Kagan?
            >
            > Kagan:
            > Jakiego boga masz na mysli?
            > Postaw krzyzyk obok wlasciwej nazwy:
            > A. Jeszu (Jezus) zwany Chrystusem (Mesjaszem)
            > B. Trojca Swieta Chrzescijan
            > C. Bog Ojciec Czhrzescijan
            > D. Duch Sw. Chrzescijan
            > E. Miriam (Maryja, matka Jeszu) - de facto bog polskich katolikow
            > F. Jahweh (Jehowa, JHWH albo YHVH)
            > G. Allach
            > H. Ahura Mazda
            > I. Ahriman
            > J. Inny bog (wstaw nazwe) _________________________
            > A wtedy pociagniemy dyskusje dalej...
            > Kagan
            >
            > C: Byle jaki. Jakiś Bóg.
            > K: Jak "byle jaki", to mnie taki NIE interesuje.
            > Zdefinuj, co rozumiesz przez pojecie "Bog".
            > Jakie ma On atrybuty, jak go mozna znalezc, jak odroznic od falszywych
            > bogow...
            > Kagan


            Przypuśćmy, że Bóg jest jeden i nie ma innych. Nie posiada żadnych norm
            moralnych, bo moralność go nieobowiązuje. Nie jest ani dobry, ani zły. Po prostu
            jest. I nagle ktoś przez całe życie mówi, że go nie ma. Co się wtedy dzieje, gdy
            ten który mił, że go nie ma staje w końcu w jakiś sposób na jego drodze.
            • Gość: Kagan Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:41
              Gość portalu: Crotalus napisał(a):

              > Gość portalu: Kagan napisał(a):
              >
              > > Crotalus:
              > > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi
              > > o królewnie Marysi, czy jak jej tam (SIEROTCE - Kagan).
              > > Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie Kagan?
              > >
              > > Kagan:
              > > Jakiego boga masz na mysli?
              > > Postaw krzyzyk obok wlasciwej nazwy:
              > > A. Jeszu (Jezus) zwany Chrystusem (Mesjaszem)
              > > B. Trojca Swieta Chrzescijan
              > > C. Bog Ojciec Czhrzescijan
              > > D. Duch Sw. Chrzescijan
              > > E. Miriam (Maryja, matka Jeszu) - de facto bog polskich katolikow
              > > F. Jahweh (Jehowa, JHWH albo YHVH)
              > > G. Allach
              > > H. Ahura Mazda
              > > I. Ahriman
              > > J. Inny bog (wstaw nazwe) _________________________
              > > A wtedy pociagniemy dyskusje dalej...
              > > Kagan
              > >
              > > C: Byle jaki. Jakiś Bóg.
              > > K: Jak "byle jaki", to mnie taki NIE interesuje.
              > > Zdefinuj, co rozumiesz przez pojecie "Bog".
              > > Jakie ma On atrybuty, jak go mozna znalezc, jak odroznic od falszywych
              > > bogow...
              > > Kagan
              >
              >
              > Przypuśćmy, że Bóg jest jeden i nie ma innych. Nie posiada żadnych norm
              > moralnych, bo moralność go nieobowiązuje. Nie jest ani dobry, ani zły.
              > Po prostu jest. I nagle ktoś przez całe życie mówi, że go nie ma.
              > Co się wtedy dzieje, gdy ten który mił, że go nie ma staje w końcu w
              > jakiś sposób na jego drodze.
              K: NIC! Kazdy idzie swoja droga. Prawdziwy Bog NIE jest upierdliwy,
              nikomu sie NIE narzuca, NIKOGO NIE sadzi, a wiec ani NIE karze,
              ale tez i NIE wynagradza, bo po co mu ten caly kram?
              Kagan
              • Gość: Kagan Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 02:59
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                andrzejg napisał(a):
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):
                Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi
                o królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak
                to bedzie Kagan?

                Jeżeli Boga nie ma i w związku z tym i życia po smierci:
                Wierzący i niewierzący są w tej samej sytuacji.
                Zycie doczesne i koniec.Tyle ich co sie naużerali za tego żywota.

                Jeżeli Bóg jest i w związku z tym i życie po smierci:
                Wierzący jak spędził swoje życie odpowiednio ,będzie nagrodzony.
                Niewierzący jest przegrany , chyba że przed śmiercią się nawróci.

                K: STOP!
                Timothy 3;12, Hebrews 12:6 "The godly will be persecuted"!
                2 Corinthians 4:4 "Satan is God of this world", czyli ze
                kogo mamy sluchac, ktorego Boga: "tego", czy "tamtego" swiata?
                Bog jest zazdrosny (Exodus 20:5), przynosi choroby (Numbers 11;33),
                pamieta grzechy, nawet jesli byly przebaczone (Exodus 34:6-7),
                jest msciwy (Genesis 4:15), jest wojownikim i palacym wszystko
                ogniem (Exodus 15:3 itd.). Ponadto w/g Jan 5:22 Bog NIE jest sedzia...
                Wiec?

                Wniosek:
                NIE ma znaczenia, czy Bog, jest czy go tez NIE ma...
                Jesli Go NIE ma, to wiara jest strata czasu.
                Jesli jest, to j.w., bo Bog NIE jest sedzia, jego natura jest
                NIEznana i praktycznie NIEpoznawalna: NIE wiadomo, czego On naprawde
                chce, co Mu jest naprawde mile, a co nie...
                Ale wiadomo tez, ze jest zazdrosny, msciwy i potrafi byc
                okrutnym, w tym karac tych, co mu jak najlepiej sluzyli (np. Mojzesza)...
                Kagan


                --------------------------------------------------------------------------------


    • andrzejg Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. 07.01.02, 16:45
      Gość portalu: Crotalus napisał(a):

      > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi o
      > królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bedzie
      > Kagan?

      Jeżeli Boga nie ma i w związku z tym i życia po smierci:
      Wierzący i niewierzący są w tej samej sytuacji.
      Zycie doczesne i koniec.Tyle ich co sie naużerali za tego żywota.


      Jeżeli Bóg jest i w związku z tym i życie po smierci:
      Wierzący jak spędził swoje życie odpowiednio ,będzie nagrodzony.
      Niewierzący jest przegrany , chyba że przed śmiercią się nawróci.

      Wniosek.
      Lepiej wierzyć na zapas.To jest komfortowa sytuacja.
      Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy.
      Jeżeli Bóg jest , zyskujemy.

      Pozdrawiam
      • Gość: Crotalus Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.pl 07.01.02, 17:01
        andrzejg napisał(a):

        > Gość portalu: Crotalus napisał(a):
        >
        > > Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi o
        > > królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak to bed
        > zie
        > > Kagan?
        >
        > Jeżeli Boga nie ma i w związku z tym i życia po smierci:
        > Wierzący i niewierzący są w tej samej sytuacji.
        > Zycie doczesne i koniec.Tyle ich co sie naużerali za tego żywota.
        >
        >
        > Jeżeli Bóg jest i w związku z tym i życie po smierci:
        > Wierzący jak spędził swoje życie odpowiednio ,będzie nagrodzony.
        > Niewierzący jest przegrany , chyba że przed śmiercią się nawróci.
        >
        > Wniosek.
        > Lepiej wierzyć na zapas.To jest komfortowa sytuacja.
        > Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy.
        > Jeżeli Bóg jest , zyskujemy.
        >
        > Pozdrawiam

        Nie wystarczy tylko wierzyć. A w życiu napewno dużo tracimy, gdy naprawdę
        wierzymy.

        • Gość: Jacal Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 07.01.02, 20:13
          Jak jest, to trafie najprawdopodobnie w to samo miejsce,co Jezus, czy Stalin
          Jak nie, to zgasne w podobny sposob, jak przy anastezji, lub po zgaszeniu
          lampki nocnej.W osady boskie raczej nie wierze, bo sam Bog ustalil bardzo
          twarde reguly zycia na tej ziemi dalekie od milosci, gdzie by przezyc czlowiek
          musi balansowac pomiedzy zlem i dobrem( nawet nikt nie wie co to naprawde jest -
          takie subiektywne gdybania)ze zdecydowanym przechylem w strone tego pierwszego.
          Bez tych basniowych i wyimaginowanych przez zastraszona niepewnym losem ludzka
          fantazje biblijnych przekazow zycie wyglada jak powyzej, czyli to jest
          autentyczna biblia, slowo boze. Slowo bez zadnej ludzkiej ingerencji i
          interpretacji.Ten Bog pokazuje nam na codzien jakie ustanowil prawa i jak zyc,
          by przezyc W tym tkwi jedyna prawda ichoc to smutne,nie ma innej.
          Jacal
          • Gość: rzaba Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.dip.t-dialin.net 07.01.02, 20:56
            Jak to ktoś powiedział: Jak pana boga nie ma, to chwała bogu, ale jak bóg jest,
            to niech nas ręka boska chroni!
            Ale taka nawiasem mówiąc to co napisał andrzejg jest zbliżone do zdania jednego
            z większych filozofów, on też wykalkulował sobie, iż lepiej jest nie ryzykować
            potępienia wiecznego kosztem grzesznego życia doczesnego.
            • Gość: Kagan Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:44
              Gość portalu: rzaba napisał(a):

              > Jak to ktoś powiedział: Jak pana boga nie ma, to chwała bogu, ale jak bóg jest,
              >
              > to niech nas ręka boska chroni!
              > Ale taka nawiasem mówiąc to co napisał andrzejg jest zbliżone do zdania jednego
              >
              > z większych filozofów, on też wykalkulował sobie, iż lepiej jest nie ryzykować
              > potępienia wiecznego kosztem grzesznego życia doczesnego.

              Ten filozof to musial byc z narodu koszernego...
              Wszedzie tylko widzial interesy, nawet po smierci...
              Kagan
              • Gość: # Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 00:58
                To był Blaise Pascal (tzw. zakład Pascala), Kaganku...
                Pozdarawiam :-)
                # (Kratka)

                P.S. Le coeur a ses raisons, que la raison ne connait pas...
                • Gość: Kagan Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 01:07
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > To był Blaise Pascal (tzw. zakład Pascala), Kaganku...
                  > Pozdarawiam :-)
                  > # (Kratka)
                  >
                  > P.S. Le coeur a ses raisons, que la raison ne connait pas...

                  K: Dobrze wiedzialem, ale wolalem, aby kto inny nazwal tego tchorza
                  po imieniu!
                  Jego ojciec byl urzednikiem podatkowym, wiec mogl byc "kosher".
                  Sam Blazej mial sklonnosci do sekciarstwa w ramach katolicyzmu.
                  Obie te cechy wskazuja, ze Pascal najprawdopodobniej mial zydowskich
                  badz chazarskich przodkow, co by dobrze tlumaczylo jego wyrachowanie...
                  Ale Pan Bog sie NIE dal NA TO nabrac, i wiadomo jest, ze Pascal
                  sie gotuje w kotle dla tych, co chcieli oszukac Pana Boga...
                  Kagan
                  • Gość: # Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 01:16
                    Wiesz, bardzo mi się podoba Twoja postawa :-)
                    "Kto szuka prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział" - to bardzo do Ciebie
                    pasuje! A wiesz może kto to powiedział?
                    # (Kratka)

                    P.S. Czy deszcze, które zapowiadali w Australii pomogły w walce z pożarem?
                    • Gość: Kagan Re: Bóg się rodzi, moc truchleje IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 04:12
                      Gość portalu: # napisał(a):

                      > Wiesz, bardzo mi się podoba Twoja postawa :-)
                      > "Kto szuka prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział"
                      - to bardzo do Ciebie pasuje! A wiesz może kto to powiedział?
                      > # (Kratka)
                      >
                      > P.S. Czy deszcze, które zapowiadali w Australii pomogły w walce z pożarem?
                      K: Jesli przez "Boga" rozumiesz przyczne tego, ze cos jest, zamiast np.
                      zupelnego niebytu, to TAK! Ale jesli szukasz tzw. boga osobowego,
                      to bladzisz...
                      I co za "deszcze w Australii"? To tak samo jak "deszcze w Europie"!
                      Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Owszem, spadly pod Sydney (ok. tysiaca
                      kilometrow od Melboure) i ugasily wiekszosc pozarow w Nowej
                      Poludniowej Walii (taki stan, cyli panstwo, bardziej zreszta niepodlegly
                      niz Polska)...
                      Kagan
        • Gość: Kagan Re: A co będzie Kagan jak Bóg istnieje. IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:58
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):

          andrzejg napisał(a):
          Gość portalu: Crotalus napisał(a):
          Właśnie? Jak to będzie. Powiesz mu: Pan tu nie stał. Tylko nie mów mi
          o królewnie Marysi, czy jak jej tam. Przypuśćmy, że Bóg istnieje. Jak
          to bedzie Kagan?

          Jeżeli Boga nie ma i w związku z tym i życia po smierci:
          Wierzący i niewierzący są w tej samej sytuacji.
          Zycie doczesne i koniec.Tyle ich co sie naużerali za tego żywota.

          Jeżeli Bóg jest i w związku z tym i życie po smierci:
          Wierzący jak spędził swoje życie odpowiednio ,będzie nagrodzony.
          Niewierzący jest przegrany , chyba że przed śmiercią się nawróci.

          K: STOP!
          Timothy 3;12, Hebrews 12:6 "The godly will be persecuted"!
          2 Corinthians 4:4 "Satan is God of this world", czyli ze
          kogo mamy sluchac, ktorego Boga: "tego", czy "tamtego" swiata?
          Bog jest zazdrosny (Exodus 20:5), przynosi choroby (Numbers 11;33),
          pamieta grzechy, nawet jesli byly przebaczone (Exodus 34:6-7),
          jest msciwy (Genesis 4:15), jest wojownikim i palacym wszystko
          ogniem (Exodus 15:3 itd.). Ponadto w/g Jan 5:22 Bog NIE jest sedzia...
          Wiec?

          Wniosek:
          NIE ma znaczenia, czy Bog, jest czy go tez NIE ma...
          Jesli Go NIE ma, to wiara jest strata czasu.
          Jesli jest, to j.w., bo Bog NIE jest sedzia, jego natura jest
          NIEznana i praktycznie NIEpoznawalna: NIE wiadomo, czego On naprawde
          chce, co Mu jest naprawde mile, a co nie...
          Ale wiadomo tez, ze jest zazdrosny, msciwy i potrafi byc
          okrutnym, w tym karac tych, co mu jak najlepiej sluzyli (np. Mojzesza)...
          Kagan
      • Gość: Ktos Do andrzejg ... wiara z wyrachowania .... IP: 131.137.84.* 07.01.02, 22:28
        Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ??

        Pzdr.
        • Gość: Jacal Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania .... IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 08.01.02, 00:36
          Ktos, ty masz leb (bez ironii)!!!!!
        • Gość: Kagan Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania .... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 00:43
          Gość portalu: Ktos napisał(a):

          > Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ??
          >
          > Pzdr.

          Oczywiscie ze OSZUSTWEM!
          Ale BOG sie NA TO N I E da nabrac!
          Kagan
          • Gość: N Re: Do Kagan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.02, 04:03
            Wszelkie rozwazanie jakie sa tu prowadzone to ludzkie fantazje,checi i
            pragnienia to kreowanie Boga i jego atrybutow na obraz ludzki.Poniewaz jest
            Pan na tym forum opiniotworczy chcialbym aby wyrazil Pan swoje zdanie przy
            nastepujacych zalozeniach:Bog to nazwa umowna a jego atrybuty to wytwor
            ludzkiej fantazji.Bog to sila dzieki ktorej istnieje to co nas otacza i my
            sami (to ostatnie jednak nie jest juz takie pewne)Bog w zaden sposob nie
            ingeruje w funkcjonowanie tego co "stworzyl"(dotyczy rowniez
            czlowieka).Czlowiek to odpad poprodukcyjny w procesie stwarzania(z punktu
            widzenia funkcjonowania przyrody jednostka zbedna).
            Moje uwagi nie maja na celu nikogo obrazic.
            • Gość: Kagan Re: Do Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 08.01.02, 04:07
              Gość portalu: N napisał(a):

              Wszelkie rozwazanie jakie sa tu prowadzone to ludzkie fantazje,checi i
              pragnienia to kreowanie Boga i jego atrybutow na obraz ludzki.Poniewaz
              jest Pan na tym forum opiniotworczy (???) chcialbym aby wyrazil Pan
              swoje zdanie przy nastepujacych zalozeniach:
              Bog to nazwa umowna a jego atrybuty to wytwor ludzkiej fantazji.
              K: najprwadopodobniej TAK!

              Bog to sila dzieki ktorej istnieje to co nas otacza i my
              sami (to ostatnie jednak nie jest juz takie pewne)
              K: wedlug wierzacych TAK, ale dla reszty NIE..

              Bog w zaden sposob nie ingeruje w funkcjonowanie tego co "stworzyl"
              (dotyczy rowniez czlowieka).
              K: TAK!

              Czlowiek to odpad poprodukcyjny w procesie stwarzania (z punktu
              widzenia funkcjonowania przyrody jednostka zbedna).
              K: NIE! Czlowiek jest tez zwierzeciem, wiec czescia przyrody!

              Moje uwagi nie maja na celu nikogo obrazic.
              K: I hope...
              • Gość: N Re: Do Kagan IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.02, 21:44
                W czesci dotyczacej czlowieka jako "odpadu"rodzi sie pytanie:wprawdzie
                czlowiek jako zwierze jest czescia przyrody ale nie spelnia zadnej pozytecznej
                funkcji,nie uczestniczy w wymianie jak rosliny,nie oczyszcza srodowiska jak
                niektore zwierzeta itd.jest destrukcyjny,niszczycielski i
                samowyniszczajacy .Bez czlowieka przyroda funkcjonuje bez zaklocen natomiast
                np.bez drapieznikow caly system ulegnie zalamaniu stad moja uwaga o
                nieprzydatnosci czlowieka w przyrodzie a jesli tak jest to jego byt jest
                powiedzmy kaprysem "bogow" albo wypadkiem w procesie stwarzania lub ewolucji
                badz wymiennie tak jednego jak i drugiego.
        • andrzejg Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania .... 08.01.02, 05:11
          Gość portalu: Ktos napisał(a):

          > Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ??
          >
          > Pzdr.


          Są myśli filozofa , wyrażone moimi słowami.Myślę ,że nie zagubiłem sensu
          jego przemyśleń.
          To nie jest moje motto życiowe.

          Obserwując moje otoczenie , myślę ,że jest to myśl przewodnia dla wielu.
          Dla tych co wierzą bo środowisko , bo mama i tata , bo wypada ze względu na swoje
          dzieci i chce się być autorytetem , bo mają nowy ciuch itd.


          Pozdrawiam

          • Gość: Ktos Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (2) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.01.02, 06:34
            andrzejg napisał(a):

            > Gość portalu: Ktos napisał(a):
            >
            > > Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ??
            > >
            > > Pzdr.
            >

            andrzejg: {
            Są myśli filozofa , wyrażone moimi słowami.
            }
            Ktos: {
            1. Mysli ktorego filozofa ??
            2. Najlepiej jakbys mogl przytoczyc cytat. Moze zdarzyl sie wypadek i cos tam ci
            nie wyszlo i troche wypaczyles sens ???
            }

            andrzejg: {
            Myślę ,że nie zagubiłem sensu jego przemyśleń. To nie jest moje motto życiowe.
            }
            Ktos: {
            Jeszcze raz: najlepiej zacytuj to motto
            }

            andrzejg: {
            > Obserwując moje otoczenie , myślę ,że jest to myśl przewodnia dla wielu.
            > Dla tych co wierzą bo środowisko , bo mama i tata , bo wypada ze względu na swo
            > je dzieci i chce się być autorytetem , bo mają nowy ciuch itd.
            }
            Ktos: {
            Tu nie bardzo widze o co ci chodzi ???
            }

            > Pozdrawiam
            >

            Pozdrawiam i ja .......
            • andrzejg Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (2) 08.01.02, 06:58
              Gość portalu: Ktos napisał(a):

              > andrzejg napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Ktos napisał(a):
              > >
              > > > Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ?
              > ?
              > > >
              > > > Pzdr.
              > >
              >
              > andrzejg: {
              > Są myśli filozofa , wyrażone moimi słowami.
              > }
              > Ktos: {
              > 1. Mysli ktorego filozofa ??
              > 2. Najlepiej jakbys mogl przytoczyc cytat. Moze zdarzyl sie wypadek i cos tam c
              > i
              > nie wyszlo i troche wypaczyles sens ???
              > }

              Przyznam się szczerze ,że nie pamiętam którego i mam nadzieję ,że istotę
              uchwyciłem.
              Jeżeli jednak zafałszowałem to wyprowadź z błędu.Wtedy być może stanę się autorem
              nowej myśli.


              >
              > andrzejg: {
              > Myślę ,że nie zagubiłem sensu jego przemyśleń. To nie jest moje motto życiowe.
              > }
              > Ktos: {
              > Jeszcze raz: najlepiej zacytuj to motto
              > }
              >

              Uczciwość.



              > andrzejg: {
              > > Obserwując moje otoczenie , myślę ,że jest to myśl przewodnia dla wielu.
              > > Dla tych co wierzą bo środowisko , bo mama i tata , bo wypada ze względu n
              > a swo
              > > je dzieci i chce się być autorytetem , bo mają nowy ciuch itd.
              > }
              > Ktos: {
              > Tu nie bardzo widze o co ci chodzi ???
              > }

              To było odniesienie do oszustwa które przytoczyłeś powyżej.



              >
              > > Pozdrawiam
              > >
              >
              > Pozdrawiam i ja .......

              Andrzej
              • Gość: Ktos Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (3) IP: 131.137.84.* 08.01.02, 15:54
                andrzejg napisał(a):

                > Gość portalu: Ktos napisał(a):
                >
                > > andrzejg napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Ktos napisał(a):
                > > >
                > > > > Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszust
                > wem ?
                > > ?
                > > > >
                > > > > Pzdr.
                > > >
                > >
                > > andrzejg: {
                > > Są myśli filozofa , wyrażone moimi słowami.
                > > }
                > > Ktos: {
                > > 1. Mysli ktorego filozofa ??
                > > 2. Najlepiej jakbys mogl przytoczyc cytat. Moze zdarzyl sie wypadek i cos
                > tam c
                > > i
                > > nie wyszlo i troche wypaczyles sens ???
                > > }
                >
                andrzejg:{
                Przyznam się szczerze ,że nie pamiętam którego i mam nadzieję ,że istotę
                uchwyciłem. Jeżeli jednak zafałszowałem to wyprowadź z błędu.Wtedy być może stanę
                się autorem nowej myśli.
                }
                Ktos: {
                OK, nawet jezeli nie pamietasz - nie ma sporawy. Ja moje originalne pytanie:

                "Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa wiara a nie oszustwem ?"

                kieruje w takim razie prosto do tego samego filozofa.
                Jesli niechcacy popelniles blad w interpretacji to nie moge cie z tego bledu
                wyprowadzic bo nie znam oryginalnej mysli !! - to chyba jasne. Moge sie probowac
                domyslac tej mysli ale ... w tym przypadku wole nie zgadywac.
                }

                >
                > >
                > > andrzejg: {
                > > Myślę ,że nie zagubiłem sensu jego przemyśleń. To nie jest moje motto życiowe.
                > > }
                > > Ktos: {
                > > Jeszcze raz: najlepiej zacytuj to motto
                > > }
                > >
                >
                andrzejg:{
                Uczciwość.
                }
                Ktos:{
                Nie rozumiem znowu: co "uczciwosc" ma wspolnego z tym naszym glownym tematem ??
                }

                >
                >
                >
                > > andrzejg: {
                > > > Obserwując moje otoczenie , myślę ,że jest to myśl przewodnia dla wie
                > lu.
                > > > Dla tych co wierzą bo środowisko , bo mama i tata , bo wypada ze wzgl
                > ędu n
                > > a swo
                > > > je dzieci i chce się być autorytetem , bo mają nowy ciuch itd.
                > > }
                > > Ktos: {
                > > Tu nie bardzo widze o co ci chodzi ???
                > > }
                >

                andrzejg:{
                To było odniesienie do oszustwa które przytoczyłeś powyżej.
                }
                Ktos:{
                Znowu, nie widze zwiazku z tematem ..........
                }


                >
                >
                >
                > >
                > > > Pozdrawiam
                > > >
                > >
                > > Pozdrawiam i ja .......
                >
                > Andrzej

                Pzdr. ...........
                • andrzejg Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (3) 08.01.02, 16:38
                  Wybacz , ale teraz to ja nie rozumiem o co Ci chodzi.

                  Moja wypowiedź dotyczyła pytania w wątku.
                  Nasunęło mi się , przytoczyłem swoimi słowami i jedyne
                  co mam sobie do zarzucenia ,że nie poprzedziłem tego zwrotem:
                  'jak ktoś to powiedział'.

                  Domagasz się znajomości filozofa , kóry to powiedział.Nie pamiętam.
                  Nie będę zmyslał i nie chce mi się szukać.
                  Pamiętam sens i to mi wystarczy.

                  Piszesz że skierujesz pytanie do tego filozofa.
                  Nie ma sprawy , możesz sobie z nim pogadać .Ja Ciebie nie rozumiem.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Ktos Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (4) IP: 131.137.84.* 08.01.02, 17:46
                    Andrzej !!

                    Oto fragment twego postu:

                    "Wniosek.
                    Lepiej wierzyć na zapas.To jest komfortowa sytuacja.
                    Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy.
                    Jeżeli Bóg jest , zyskujemy."


                    Moje pytanie ("Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa czy oszustwem")
                    odnosi sie dokladnie to tego twego powyzszego fragmentu. I jesli ty ten swoj
                    fragment przytoczyles w oparciu o mysl jakiegos tam filozofa to oczywiscie
                    pytanie moje odnosi sie tez posrednio do mysli tego filozofa.

                    Chyba zgodzisz sie ze mna, ze ten twoj powyzszy fragment zaleca wiare z
                    wyrachowania, tak ?? Jesli tak to uwazasz, ze taka wiara z wyrachowania jest
                    prawdziwa ??

                    No, mysle ze sprawy sie uporzadkowaly.

                    Pozdrowienia
                    • andrzejg Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (4) 08.01.02, 19:45
                      Gość portalu: Ktos napisał(a):

                      > Andrzej !!
                      >
                      > Oto fragment twego postu:
                      >
                      > "Wniosek.
                      > Lepiej wierzyć na zapas.To jest komfortowa sytuacja.
                      > Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy.
                      > Jeżeli Bóg jest , zyskujemy."
                      >
                      >
                      > Moje pytanie ("Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa czy oszustwem")
                      > odnosi sie dokladnie to tego twego powyzszego fragmentu. I jesli ty ten swoj
                      > fragment przytoczyles w oparciu o mysl jakiegos tam filozofa to oczywiscie
                      > pytanie moje odnosi sie tez posrednio do mysli tego filozofa.
                      >
                      > Chyba zgodzisz sie ze mna, ze ten twoj powyzszy fragment zaleca wiare z
                      > wyrachowania, tak ?? Jesli tak to uwazasz, ze taka wiara z wyrachowania jest
                      > prawdziwa ??
                      >
                      > No, mysle ze sprawy sie uporzadkowaly.
                      >
                      > Pozdrowienia

                      Wszystko jasne.

                      Nie jest prawdziwa , tak samo jak nie jest prawdziwa wiara ze strachu przed
                      karą ,w nadziei uzyskania nagrody czy też na pokaz.
                      Wniosek.Bóg tego nie uzna i nic nie zyskujemy.
                      Widzisz , oświeciło mnie.
                      Następny wniosek filozof się mylił , chyba że myślał o swoim Bogu.
                      A ty o którym mówisz?

                      Andrzej
                      • Gość: Ktos Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (5) IP: 131.137.84.* 08.01.02, 20:48
                        andrzejg napisał(a):

                        > Gość portalu: Ktos napisał(a):
                        >
                        > > Andrzej !!
                        > >
                        > > Oto fragment twego postu:
                        > >
                        > > "Wniosek.
                        > > Lepiej wierzyć na zapas.To jest komfortowa sytuacja.
                        > > Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy.
                        > > Jeżeli Bóg jest , zyskujemy."
                        > >
                        > >
                        > > Moje pytanie ("Tylko czy wiara z wyrachowania jest prawdziwa czy oszustwem
                        > ")
                        > > odnosi sie dokladnie to tego twego powyzszego fragmentu. I jesli ty ten sw
                        > oj
                        > > fragment przytoczyles w oparciu o mysl jakiegos tam filozofa to oczywiscie
                        >
                        > > pytanie moje odnosi sie tez posrednio do mysli tego filozofa.
                        > >
                        > > Chyba zgodzisz sie ze mna, ze ten twoj powyzszy fragment zaleca wiare z
                        > > wyrachowania, tak ?? Jesli tak to uwazasz, ze taka wiara z wyrachowania je
                        > st
                        > > prawdziwa ??
                        > >
                        > > No, mysle ze sprawy sie uporzadkowaly.
                        > >
                        > > Pozdrowienia
                        >
                        > Wszystko jasne.
                        >
                        > Nie jest prawdziwa , tak samo jak nie jest prawdziwa wiara ze strachu przed
                        > karą ,w nadziei uzyskania nagrody czy też na pokaz.
                        > Wniosek.Bóg tego nie uzna i nic nie zyskujemy.
                        > Widzisz , oświeciło mnie.
                        > Następny wniosek filozof się mylił , chyba że myślał o swoim Bogu.
                        > A ty o którym mówisz?
                        >
                        > Andrzej

                        ************************

                        Czytajac ten twoj wniosek "Jeżeli Boga nie ma , nic nie tracimy. Jeżeli Bóg jest,
                        zyskujemy" mialem wrazenie, ze ty sam stosujesz sie do tego zalecenia. No ale
                        teraz widze, ze tak nie jest. Dla jasnosci chce tez powiedziec, ze jakie ty
                        zajmujesz stanowisko w tej kwestii jest twoja intymna sprawa i nie mnie wplywac
                        na to jak ty myslisz; tym bardziej ,ze moje wlasne stanowisko nie jest jeszcze
                        wykrystalizowane, niestety.

                        Pytasz mnie o ktorym Bogu ja mowie ?? Z powodu podanego ciut powyzej trudno mi na
                        to odpowiedziec. A o jakim Bogu myslal filozof - tylko on sam chyba wiedzial. A
                        do wiary z wyrachowania ja tez chyba nigdy sie nie przekonam.

                        Pozdrowienia ...........
                        • andrzejg Re: Do andrzejg ... wiara z wyrachowania (5) 08.01.02, 20:55
                          Na forum wszystkim ogłaszam się jako wątpiący.
                          Nawet pozwoliłem sobie na żart w stosunku do stern-de: wątpię więc jestem

                          Pozdrowienia
                          • Gość: # Re: Do Ktoś ... wiara z wyrachowania IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 00:58
                            Tym filozofem był Blaise Pascal (mój post do Kagana).
                            Chodzi to o tzw. "zakład Pascala": zakładając wiarę w Boga nic nie tracimy a
                            możemy wiele zyskać - życie wieczne.

                            Pozdrawiam
                            # (Kratka)
                            • Gość: Kagan Re: Do Ktoś ... wiara z wyrachowania IP: *.arts.monash.edu.au 09.01.02, 03:31
                              Gość portalu: # napisał(a):

                              > Tym filozofem był Blaise Pascal (mój post do Kagana).
                              > Chodzi to o tzw. "zakład Pascala": zakładając wiarę w Boga nic nie tracimy a
                              > możemy wiele zyskać - życie wieczne.
                              >
                              > Pozdrawiam
                              > # (Kratka)

                              Wiem... Napisalem o jego prawdopodobnie koszernym pochodzeniu i wyrachowaniu.
                              Mysle, ze jednak P. Boga NIE oszukal...
                              Kagan
                              • Gość: # Re: Do Ktoś ... wiara z wyrachowania IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 01:47
                                Wg Ciebie nie oszukał bo Bóg nie istnieje...
    • chaladia Nic nie będzie 08.01.02, 18:03
      Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że istnieje jakaś Siła Sprawcza,
      która stworzyła życie na ziemi. Czy nim sterujei ocenia nasze zachowanie, to
      inna sprawa, czy zechce się interesować każdym poszczególnym bytem - jeszcze
      inna.
      Jeżeli tej Siły nie ma, jak twierdzi Kagan - to nic się nie stanie.
      PT Wierzący okażą się tylko frajerami na dcarmo wyrzucającymi pieniądze na tacę
      i marnującymi swój czas na modlitwach.
      Jeżeli jest (twierdzę, że jest - trochę dlatego, że chyba jest to bardziej
      prawdopodobne, ale zwłaszcza dlatego, że głupio tak czuć się przypadkowym
      pomiotem czytego przypadku) - to prawdopodobieństwo tego, że jakakolwiek z
      naszych religii trafia w oczekiwania tej Siły odnośnie formy i treści oddawania
      Jej czci jet pomijalne nawet w porównaniu z szansą na trafienie "6" w Toto-
      Lotka w potrójnej kumulacji.
      A czy Siła Sprawcza w ogóle się tym przejmie, jak my jej oddajemy cześć, to też
      wątpliwe. Za to całkiem prawdopodobne, że jeżeli powołano nas do życia, to
      powinniśmy żyć jak najlepiej. Nie potrafię niestety określić, jakie przepisy
      religijne aplikują się do tego "jak najlepiej.
      • Gość: Kagan Re: Nic nie będzie IP: *.vic.bigpond.net.au 10.01.02, 03:03
        chaladia napisał(a):

        Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że istnieje jakaś Siła Sprawcza,
        która stworzyła życie na ziemi.
        K: Tylko w bardzo posrednim sensie, czyli ze (jak juz pisalem) istnieje
        (ustniala?) jakas tajemnicza "sila" (Demiurg, Kreator?), ktora spowodowala,
        ze COS istnieje, zamiast NICZEGO. Obecnie nauka uwaza, ze wszechswiat powstal
        jako wynik kwantowego, stochastycznego procesu, niejako ex nihilo,
        co jednak JEST dopuszczalne przez fizyke kwantowa. Pytanie jest tylko:
        czy taki efekt jest mozliwy tylko w skali mikro, czy tez jest mozliwy
        rowniez w skali makro... Jedno jest pewne w 100%: ta "sila" NIE ma
        osobowosci, przynajmniej w takim sensie, jak my ja mamy...
        Stad tzw. Boga osobowego na pewno NIE MA!

        Czy nim steruje i ocenia nasze zachowanie, to inna sprawa, czy zechce się
        interesować każdym poszczególnym bytem - jeszcze inna.
        K: Raczej sie NIE interesuje, a juz NA PEWNO NIE kieruje ani NIE
        ingeruje...

        Jeżeli tej Siły nie ma, jak twierdzi Kagan - to nic się nie stanie.
        PT Wierzący okażą się tylko frajerami na dcarmo wyrzucającymi pieniądze
        na tacę i marnującymi swój czas na modlitwach.
        Jeżeli jest (twierdzę, że jest - trochę dlatego, że chyba jest to bardziej
        prawdopodobne, ale zwłaszcza dlatego, że głupio tak czuć się przypadkowym
        pomiotem czytego przypadku) - to prawdopodobieństwo tego, że jakakolwiek z
        naszych religii trafia w oczekiwania tej Siły odnośnie formy i treści
        oddawania Jej czci jet pomijalne nawet w porównaniu z szansą na trafienie
        "6" w Toto-Lotka w potrójnej kumulacji.
        K: Tez racja...

        A czy Siła Sprawcza w ogóle się tym przejmie, jak my jej oddajemy cześć,
        to też wątpliwe. Za to całkiem prawdopodobne, że jeżeli powołano nas do
        życia, to powinniśmy żyć jak najlepiej. Nie potrafię niestety określić,
        jakie przepisy religijne aplikują się do tego "jak najlepiej.
        K: Ja tez. Stad przyjmuje etyke swiecka, bez sankcji metafizycznej,
        ktora to sankcje uwazam za byt zbedny, wiec CIACH go brzytwa mojego
        ulubionego Occama!
        Kagan z pozdr.
        • Gość: Kagan Re: Nic nie będzie... IP: *.vic.bigpond.net.au 13.01.02, 12:22
          I tyle...
          • pius01 Z Kagana juz nic nie będzie... 28.01.02, 04:31
            Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
            Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
            zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda
            byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow,
            tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
            Co Wy na to?
            Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
            Hej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja