haen1950
13.06.08, 07:10
Jak się przyjrzeć punktom i bramkom, to tylko trochę urządzała na
wygrana z Austrią dwoma bramkami. Wtedy i tak musielibyśmy wygrać z
Chorwacją większą różnicą bramek niż Niemcy z Austrią. Ale Austriacy
byliby out, stawka meczu żadna i wszystko byłoby załatwione po
niemiecku.
Teraz szansę mają i Austria i Niemcy. Mecz ma inną stawkę. Możemy
awansować nawet przy remisie pomiędzy nimi wygrywając wysoko z
Chorwacją. A Austriacy wcale nie są tacy słabi, jak tu pieprzą co
poniektórzy fachowcy.
W sumie te szanse zmalały nieznacznie po tym remisie, biorąc pod
uwagę wszystkie okoliczności. Chorwaci już odprężeni, awansowali,
trzeba grać do ostatniej minuty i wreszcie strzelać bramki. W dwóch
meczach tylko jedna, więc pretensje nie tyle do sędziego, co do
naszych napastników trzeba kierować.