Remis niewiele zmienił

13.06.08, 07:10
Jak się przyjrzeć punktom i bramkom, to tylko trochę urządzała na
wygrana z Austrią dwoma bramkami. Wtedy i tak musielibyśmy wygrać z
Chorwacją większą różnicą bramek niż Niemcy z Austrią. Ale Austriacy
byliby out, stawka meczu żadna i wszystko byłoby załatwione po
niemiecku.

Teraz szansę mają i Austria i Niemcy. Mecz ma inną stawkę. Możemy
awansować nawet przy remisie pomiędzy nimi wygrywając wysoko z
Chorwacją. A Austriacy wcale nie są tacy słabi, jak tu pieprzą co
poniektórzy fachowcy.

W sumie te szanse zmalały nieznacznie po tym remisie, biorąc pod
uwagę wszystkie okoliczności. Chorwaci już odprężeni, awansowali,
trzeba grać do ostatniej minuty i wreszcie strzelać bramki. W dwóch
meczach tylko jedna, więc pretensje nie tyle do sędziego, co do
naszych napastników trzeba kierować.
    • jorge.martinez Re: Remis niewiele zmienił 13.06.08, 07:36
      haen1950 napisał:

      > Mecz ma inną stawkę. Możemy
      > awansować nawet przy remisie pomiędzy nimi wygrywając wysoko z
      > Chorwacją. A Austriacy wcale nie są tacy słabi, jak tu pieprzą co
      > poniektórzy fachowcy.

      Spójrz na tabelę. Austria musi wygrać z Niemcami. Niemców satysfakcjonuje remis.
      • haen1950 Re: Remis niewiele zmienił 13.06.08, 07:41
        A kto awansuje jeżeli stanie: Austria-RFN 0:0 i Polska-Chorwacja 3:0?
        • kel62 Niemcy n/t 13.06.08, 08:33

        • haen1950 Niemcy? 13.06.08, 08:44
          Polska 4 punkty i bramki 4:3. Niemcy 4 punkty i bramki 3:2.

          Czy przy równej różnicy strzelonych bramek najpierw liczy się
          bezpośredni mecz, czy też większa ilość strzelonych? Bo sam nie wiem.

          • kel62 Re: Niemcy? 13.06.08, 08:48
            Oczywiście, że bezpośredni mecz. Widzę, że nie tylko na polityce się
            nie znasz...

            Paradoksalnie, remis z Austrią jest korzystniejszy dla Polski niż
            wygrana. Dlaczego? Przeanalizujmy:

            1. Sytuacja pierwsza, wczorajszy mecz Polska-Austra konczy sie 1:0
            dla Polski. W poniedzialek pewne jest tylko jedno - Austria odpada.
            Bo nawet jak wygra z Niemcami to Polska i Chorwacja sa przed nią
            niezalezni od wyniki ich meczu. Tak wiec zdemotywowana Austria lekko
            przegrywa z Niemcami ktorzy graja jak lwy o awans. W drugim meczu
            niczego jeszcze pewna Chorwacja gra mecz z Polska jak mecz o
            wszystko. W efekcie wygrywaja na pewno niemcy, a drugi mecz nie ma
            znaczenie, choc raczej wygrywa Chorwacja.
            2. Sytuacja druga, wczorajszy mecz Polska Austria konczy sie 1:1.
            W efekcje Chorwacja juz awansowala, a z pozostalych trzech druzyn
            kazda na szanse na awans. Co sie dzieje? Super zmotywowana Austia
            gra przed wlasna publiczonscia mecz z Niemcami wierzac w to, ze jak
            wygraja to awansuja. I na pewno szanse na wygrana sa wieksze niz w
            poprzednim przypadku. W drugim meczu spokojna o awans Chorwacja gra
            z Polska ktora musi wygrac. Chorwacja ma juz i ta ma zapewnione
            pierwsze miejsce w grupie i NIC tego nie zmieni. Zaden wynik.

            Z psychologicznego punktu widzenia, ten gol Austrii wczoraj wszystko
            diametralnie zmienil.... na naszą korzysc.
            • haen1950 Re: Niemcy? 13.06.08, 09:51
              Nie musisz być banalnie pisowskim chamem, doceniam twoją znajomość
              regulaminu. Czyli 4:0 dla Polski w meczu z Chorwacją załatwia sprawę
              przy remisie Austrii z Niemcami. Najpierw różnica bramek, potem
              bezpośredni mecz, na końcu większa ilość strzelonych bramek. Kiedyś
              było inaczej.

              Osobiście uważam, że najpierw powinien być bezpośredni mecz. To
              trochę ukróci kombinacje pod stolikiem.

              Tym niemniej uważam, że ten szmatławy karny wzmocnił rywalizację.
              Być może Słowianie znowu wspólnie skopią tyłki Niemcom.
              • kel62 Re: Niemcy? 13.06.08, 09:54
                Jesteś niegrzeczny bo cię prawda zabolała? Więcej czytajcie
                towarzyszu to i żyłki nie będziecie musieli napinać.
                • haen1950 Re: Niemcy? 13.06.08, 10:02
                  Jestem niegrzeczny tylko i wyłącznie wobec chamstwa. Na tym forum
                  zapamiętano mnie dlatego, że dokładnie i precyzyjnie przewidziałem
                  skalę wygranej platformy w październikowych wyborach.

                  Np: chcesz wiedzieć co będzie na Podkarpaciu? Jezeli frewencja
                  przekroczy 15%, to platfus wygra bezapelacyjnie. Poniżej 10% wygra
                  pisiorek, to skutek agitacji proboszczów.
                  • kel62 Re: Niemcy? 13.06.08, 10:05
                    Wytknięcie nieuctwa kojarzysz z chamstwem? Co na to i na temat
                    twojej bufonady twierdzi twój psychiatra?
              • oszust1 haen, zlituj się... 13.06.08, 09:57
                Przy remisie Austrii z Niemcami, cokolwiek by się nie wydarzyło w meczu Polski z
                Chorwacją, wchodzą Niemcy, bo, jeśli i Polska, i Niemcy będą miały po 4 punkty,
                to Niemcy wygrali mecz z Polską. Najpierw zawsze bezpośredni mecz. Koniec dywagacji.

                Zresztą o czym my mówimy, dostaniemy od rezerw Chorwacji 3:0 i będzie spokój.
                • haen1950 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 10:16
                  O qrwa, zapóźniony jestem. Świat poszedł naprzód. Poddaję się. Na
                  swoje usprawiedliwienie mam, że za burdelem w polskiej piłce nie
                  nadążałem. Ze starych marek tylko Legia Warszawa funkcjonuje.
                  • kel62 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 10:22
                    Na
                    > swoje usprawiedliwienie mam, że za burdelem w polskiej piłce nie
                    > nadążałem.

                    Za światową jak widać też nie skoro nie znasz podstaw regulaminu. Ty
                    pewnie nadążasz tylko za lewackim postępem. Masz już chłopaka?
                    • haen1950 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 10:33
                      Ja ci coś wyjaśnię, pisowska cioto. Przyznać się do słabości
                      regulaminowych to żadna ujma.

                      Ale na pewno wietrzę dziadostwo i smród od dupy z wazeliną w twoim,
                      zboczonym środowisku. To schyłkowa ideologia i szmatławi osobnicy.
                      Już taki Lipiec gnije w więzieniu wśród wyborców Tuska. To, co oni z
                      nim wyprawiają pozostawiam twojej wyobraźni. I będzie gnił dalej.

                      Jesteś skończonym, zaprojektowanym durniem. Przegracie wszystko.
                      • kel62 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 10:36
                        Ależ ci piana z pyska poszła, masz nerwy strzaskane, nie
                        zazdroszczę...
                        Ziółka pijasz?
                        • haen1950 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 11:05
                          Jak widzisz, z aliantami nie ma lekko. Daj mi do dyspozycji twoich
                          wodzów, zaraz im Norymbergę urządzimy.

                          Ale jedno muszę przyznać - nasze polskie dziwki w niczym nie
                          przypominają Hitlera & Co. Na widok krwi Blidy cioty dały dupy.

                          Idźże do qrwy nędzy z takimi przywódcami, zas.ranymi, strachliwymi i
                          płaczacymi o zmiłowanie nad ich zagrabionym majątkiem.
                          • kel62 Re: haen, zlituj się... 13.06.08, 11:10
                            Ale cię fqrw trzyma, nawet wątki mylisz...
            • andrzejg Re: Niemcy? 13.06.08, 12:00
              kel62 napisał:

              >
              > Paradoksalnie, remis z Austrią jest korzystniejszy dla Polski niż
              > wygrana. Dlaczego? Przeanalizujmy:
              >

              Trochę naciagane wywody.

              Korzystniejsza sytuacja jest , gdy wicej zalezy od nas, a nie innych.

              Po remisie mamy taka sytuację,ze dla awansu jest potrzebne
              zwycięstwo Austriaków nad Niemcami, nasze zwycięstwo nad Chorwatami
              i ti w dodatku korzystniejszym stosunkiem bramek...uff, duzo tych
              zaleznosci.

              Gdybyśmy wygrali wystarczyłoby zwycięstwo nad Chorwatami niezaleznie
              od wyniku meczu Austri-Niemcy i wysokości wygranej.

              Nie liczyłbym na odpuszczenie meczu przez Chorwatów.

              A.
Pełna wersja