Gość: Palnick
IP: *.stenaline.com
21.09.03, 02:53
Nie przepadam za tym konserwatywnym, kontrowersyjnym człowiekiem ale to co
wyprawiają z nim watykańscy szarlatani zaczyna budzić moje współczucie. Ten
stary człowiek wyraźnie traci już kontakt z rzeczywistością. Ma problemy z
mową, sprawia wrażenie, że nie bardzo rozumie gdzie sie znajduje, ledwie
czyta podsuwane teksty.
Czy Polacy, tak zakochani w tym człowieku, nie mogliby zadbać o to, żeby
anonimowi animatorzy Watykanu i bezwładnego starego człowieka dali mu
wreszcie spokój !?
Jak to mozliwe, że walczy sie o należyte traktowanie koni transportowanych na
rzeź do Włoch a nikt nie sprzeciwia się dręczeniu Wojtyły transportowanego w
odwrotnym kierunku; w różne odległe miejsca!? JP II sprawia wrażenie
udręczonego, otępiałego, zmęczonego człowieka. Czy ma on jakieś prawa
jako "osoba ludzka"? Czy też bedą go obwozić, jak kobietę z brodą tak długo
aż im w końcu padnie w samolocie, w czasie mszy - gdziekolwiek.
Nie wolno dręczyć psów. Tygrys musi mieć odpowiednio duzy wybieg. A papież?
Czy on stanowi wyłącznie dobro marketingowe? Czy tak długo jest uzyteczny,
jak długo będą płacić za jego oglądanie?
Czasem żałuję, że istnieje tylko Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt a
Towarzystwa Przyjaciół Człowieka ani widu, ani słychu.