Obrońcy LW potwierdzają, że był kapustą

22.06.08, 16:00
W hurze przyjaciół broniących Wałęsy słychać: "przecież o tym wszyscy
wiedzieli" oraz "dlaczego SB nie posłużyła się tymi papierami żeby go
skompromitować". Czyli sami potwierdzają, że był, bo po co SBecja miałaby go
kompromitować skoro wszyscy wiedzieli.
    • polobolo2 macie miliony donoscicieli. w kazdej rodzinie 22.06.08, 16:02
      jest ktos ckto kapowal, polak. polska specjalnosc to szmalcowizna ,
      granatowe mundurki, miliony w PZPR i SB, za czasow Potopu radosnie
      sprzedawaliscie sie nawzajem. potem za zaborow.
    • zdybex Re: Obrońcy LW potwierdzają, że był kapustą 22.06.08, 16:04
      Jedynie SB-cja milczy bo pojęcie etyki i profesjonalizmu zna. A gdyby otwarli
      jadaczki to o różnych zrobiloby się nieciekawie.. Zawodowcy.
    • elwer-pancerfaust44 Re: Obrońcy LW potwierdzają, że był kapustą 22.06.08, 16:20
      W 93 Wałęsa wyrzucił z gdańskiego UOPu Hodysza(oficer SB który pomagał
      Solidarności),a w 95 blok w Gdańsku gdzie mieszkał wyleciał w powietrze.Hodysz
      cudem przeżył,ale póżniej przy rozbiórce bloku;asystowali; ludzie Wałęsy i
      Milczanowskiego.Mówi wam to coś?
      • platformiarz Re:Możee warto ten wątek podjąć... 22.06.08, 16:27
        Czasami też o tym myślę. Ale, żeby tyle ludzi zginęło prze kwity Bolka. A może
        był to zamach na Hodysza? Nie, nie chce mi się wierzyć. Ale te myśli są natrętne...
        • elwer-pancerfaust44 Re:Możee warto ten wątek podjąć... 22.06.08, 16:33
          a w 81 na Wujku były potrzebne ofiary?/A na wojnie biją króle,a na wojnie giną
          chłopy(M Konopnicka).W/g Stalina:Śmierć jednej osoby to tragedia,ale jeżeli tych
          ofiar są tysiące to tylko statystyka!
        • polobolo2 wy kwity macie na miliony, polaki 22.06.08, 16:43
          twoj tata nie donosil? Pewny jestes?
      • zdybex Re: Obrońcy LW potwierdzają, że był kapustą 22.06.08, 16:37
        Hodysz to był taki bohater co pracował w Wydziale 2 SB w sekcji 3 - RFN, Byl
        tak tepy, ze przeniesiono go do sekcji tzw sprawozdawczej - 8, gdzie robil za
        ksiegowego wyplat z funduszu operacyjnego na kawy w kawiarniach. I tu byl za
        tepy więc trafił do wydziału Śledczego, gdzie nic nie robił, bo nie bylo
        śledztw, poza staniem w kolejce do bufetu w oczekiwaniu na obiad . I tak mu
        słuzba leciała. Wiedział o której stolówkę otwieraja, znal parudziesięciu
        facetów ale o podziemiu to tyle ile mial kartofli w piwnicy.. W jego pokoju nr
        13 rozmawiano z Wałesa bodaj w 1982 roku. . Ściagnięto nawet kandelabr z 15
        zarówkami, bo przez jedyne okno tzw, weneckie inaczej niewiele byloby mozna
        nagrać. Rozmowę nagrano. Musi być taśma a rozmowa odbyła sie w pokoju Hodysza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja