a może za tą książką stoi Wałęsa?

22.06.08, 19:34
obserwując postawę forumowiczów przyszło mi do głowy, że za książką
Gontarczyka i Cenckiewicza może stać sam Wałęsa :)

no bo zobaczcie, od 1989 Wałęsa systematycznie rujnował swój autorytet
megalomania, otaczanie się podejrzanymi personami, kłamstewka, intrygi,
kompromitujące wypowiedzi, brak jakichkolwiek działań na rzecz reformy państwa
itd. - te wszystkie zachowania Wałęsy stopniowo odbierały mu poparcie. Jeszcze
w 1995 na chwileczkę jeszcze zebrał głosy postsolidarniściowców, ale było to
głosowanie przeciw Kwachowi a nie "za" Wałęsą.
Potem Wałęsa właściwie zniknął. Miarą upadku były wybory 2000 r. kiedy Wałęsa
dostał ledwie 1% głosów. Stał się obiektem drwin, żartów. Próbował jeszcze coś
zabłysnąć i zaczął się pokazywać z Kwachem. Nie na wiele się to zdało.

i nagle dzisiaj, dzięki książce IPN, Wałęsa wraca do obiegu publicznego.
Zaczyna się o nim mówić, robi się z nim wywiady.
Nagle znikąd objawiają się jego "fani", którzy do tej pory go wyśmiewali.
Następuje wysyp tych, którzy rzekomo "zawsze go szanowali". Przypomniał sobie
o nim Salon. Nagle w "głupku, prostaku i chamie" dostrzeżono męża stanu i
bohatera, w "kandydacie na dyktatora" - ofiarę.
Wszystko po to, by walczyć z lustracją.

można pomysleć, że gdyby książka o Wałęsie nie powstała, sam by ją napisał :)


    • jupiss Kiedy i gdzie Wałęsa będzie podpisywał tą książkę 22.06.08, 20:52
      ???????????????????????????????????????? ;)
    • etta2 Re: a może za tą książką stoi ks. Twardowski? 22.06.08, 20:55
      a może Jacek Soplica? A może....NIE. To dwa dupki, kacze sługusy,
      spłodziły tego gniota na zamówienie kaczorów. I jest to oczywista
      oczywistość.
    • camille_pissarro Re: a może za tą książką stoi Wałęsa? 22.06.08, 21:24
      nie, L.Wałęsa na jesieni da odpór i napisze własną książkę, już to
      zadeklarował.
    • kwirszyll Re: a może za tą książką stoi Wałęsa? 23.06.08, 00:31
      michal_polonus napisał:

      > obserwując postawę forumowiczów przyszło mi do głowy, że za książką
      > Gontarczyka i Cenckiewicza może stać sam Wałęsa :)
      >
      > no bo zobaczcie, od 1989 Wałęsa systematycznie rujnował swój
      autorytet
      > megalomania, otaczanie się podejrzanymi personami, kłamstewka,
      intrygi,
      > kompromitujące wypowiedzi, brak jakichkolwiek działań na rzecz
      reformy państwa
      > itd. - te wszystkie zachowania Wałęsy stopniowo odbierały mu
      poparcie. Jeszcze
      > w 1995 na chwileczkę jeszcze zebrał głosy postsolidarniściowców,
      ale było to
      > głosowanie przeciw Kwachowi a nie "za" Wałęsą.
      > Potem Wałęsa właściwie zniknął. Miarą upadku były wybory 2000 r.
      kiedy Wałęsa
      > dostał ledwie 1% głosów. Stał się obiektem drwin, żartów. Próbował
      jeszcze coś
      > zabłysnąć i zaczął się pokazywać z Kwachem. Nie na wiele się to
      zdało.
      >
      > i nagle dzisiaj, dzięki książce IPN, Wałęsa wraca do obiegu
      publicznego.
      > Zaczyna się o nim mówić, robi się z nim wywiady.
      > Nagle znikąd objawiają się jego "fani", którzy do tej pory go
      wyśmiewali.
      > Następuje wysyp tych, którzy rzekomo "zawsze go szanowali".
      Przypomniał sobie
      > o nim Salon. Nagle w "głupku, prostaku i chamie" dostrzeżono męża
      stanu i
      > bohatera, w "kandydacie na dyktatora" - ofiarę.
      > Wszystko po to, by walczyć z lustracją.
      >
      > można pomysleć, że gdyby książka o Wałęsie nie powstała, sam by ją
      napisał :)
      >
      >
      No co Ty. On by stal za jakas ksiazka? Przeciez on nawet nie wie co
      to jest ksiazka! Pewne jak w banku. Zna tylko jedna - ksiazeczke
      bankowa.
Pełna wersja