frank_drebin
25.06.08, 22:50
"Lesław Maleszka w roli dziennikarza to skrajny przypadek używania pióra przez
osobę niegodną. Ale nie znaczy to, że nie ma on prawa wykonywać swojej
profesji. Tyle tylko, że inni powinni wiedzieć, z kim mają do czynienia. Bo
choć dziennikarstwo jest zawodem wolnym, a dziennikarzem może być każdy, to
słowa nie każdego dziennikarza znaczą tyle samo - pisze w DZIENNIKU Piotr
Najsztub, dyrektor kreatywny w Edipresse Polska."
www.dziennik.pl/opinie/article197808/Maleszka_ma_prawo_pisac_jesli_znajdzie_wydawce.html
Czyli wg Najsztuba mam wiedziec, czy jakis dziennikarz byl na przyklad
kapusiem SB. Co oczywiscie wiaze sie z lustracja dziennikarzy tez.
A jeszcze niedawno ten sam Najsztub wyglaszal plomienne tyrady przeciw
lustracji i uwazal, ze dziennikarze powinni byc oceniani tylko wg tego co i
jak pisza i mowia:
wyborcza.pl/1,79328,3970942.html
Oni sa glupsi niz myslalem. Naprawde sadza, ze ludzie nie maja pamieci a
internet w Polsce to jest dostepny jedynie w paru "redakcjach" ...