Dodaj do ulubionych

Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne bagno

27.06.08, 14:13
bylo. Polowa z nich dzialala na dwa fronty. Klamali jak z nut.
Swietna szkola i przygotowanie do obecnej dzialanosci politycznej.

PZPR mozna wszystko zarzucic ale oni przynajmniej stali na jasnych
pozycjach i ich otwarcie bronili, czesto twardo ale bylo jasne o co
im chodzi. Poza Swiecikim i Balcerowiczem nikt nie udawal kogos
innego niz to czym byl i co reprezentowal. Do tego potrzebny jest
pewien kregoslup moralny i poczucie przyzwoitosci, ktorych
solidaruchy nie mialy i miec nigdy nie beda. Przynaleznosc do 10
partii (czasel lacznie z PZPR), 5 zon i frazesy o moralnosci to u
nich normalka.
Nie dotyczy to tylko Bolka, czy Geremka, Michnika czy Kuronia,
Kolakowskiego. Powiem szczerze, gdybym ja przez 10 lat do PZPR i to
czsto w najgorszym stalinowskim okresie, a pozniej by mi sie
odwidzialo (szczerze) to nie mial bym tupetu i bezczelnosci zazarcie
walczyc z tym ustrojem. Tacy ludzie najlepiej powinni sie usunac,
wypisac sie z partii i zajac sie jakas normalna praca bo to co
zrobili swiadczy o jakims niezrownowazeniu psychicznym i sa tak
wiarygodni jak marszalek Paulus w radzieckim komitecie
antyfaszystowskim.
Powiem szczerze choc jestem socjalista to wole juz takiego
Maciarewicza czy Rydzyka. Ich poglady sa byc moze zupelnie inne niz
moje ale przynajmniej czlowiek wie na czym stoji.

Dwoch rzeczy zaluje w zyciu, jedna z nich jest fakt glosowania na
Solidarnosc w 1989.
Obserwuj wątek
      • grzegorzlubomirski Walesa do PZPR nie nalezal o dostal w 1972 27.06.08, 14:45
        potem nastepne w 1983 bo mial duza rodzine. Zajmowal cale pietrow
        bloku.

        Moi rodzice tez nie nalezeli a mieszkanie dostali, ojciec mial 25
        lat, mam 19. nie zdazyli sie zaluzyc.

        Z reszta w latach 70 zbudowano okolo 8 mln mieszkan a czlonkow parii
        bylo troche ponad 2 mln, powiedzmy ze nawet 1 mln z nich nie mail
        mieszkan to i tak wiekszsoc przypadla "spoleczenstmu".

        Moj ociec w partii nie byl i chodzil nawet w mundurze do kosciola,
        byl pulkownikiem w wojsku.

        Z reszta o skali tego terror w PRLu swiadczy chocby fakt chlania
        wodki Bolka, Michnika, Kuronia z Kiszczakiem i Urbanem itp.
        Tam gdzie bylprawdzimy terror jak w Hiszapni, Argentynie, RPA cos
        tekiego jest niedopomyslenia.
        • woda.woda Czy 27.06.08, 14:48
          ja napisałam, że mieszkania dostawali tylko członkowie partii?
          Nie.
          Członkostwo w PZPR znacznie jednak ułatwiało i przyspieszało
          otrzymanie mieszkania.

          Nie mówiąc już o tym, że kierownicze stanowiska zarezerwowane były
          wyłacznie dla członków partii - jeśli więc ktos miał ambicje
          rozwijać się zawodowo lub objąć wyższe stanowisko - do partii się
          zapisywał :)

          Czysta koniunktura, Grzegorzu Lubomirski :)
          • grzegorzlubomirski Totalna bzdura. W PRLu tacy ludzie jak Kurski 11 l 27.06.08, 14:57
            at studjow, czy Gosiewski, nawet dluzej nie mieli by szans.
            Przynalznosc do parti proponowano zdolnym i wyrozniajacym sie ale
            rzadziej niz obcenie forowano miernoty tylko ze wzgledu na
            przynaleznosci. Poza tym do partii nie mozna bylo wstapic od tak
            sobie, jak obecnie. To mialo byc niby wyroznienie, czyl zadnje
            przeszlosci kryminalnej, okres kandydacki, moralnie stalo to duzo
            wyzej niz wszytko obecnie.
            • woda.woda :))) 27.06.08, 14:58
              > Przynalznosc do parti proponowano zdolnym i wyrozniajacym sie

              No cóż, nigdy nie dyskutuję z czyjąś wiarą :)
              • taziuta Re: :))) 27.06.08, 15:03
                woda.woda napisała:

                > > Przynalznosc do parti proponowano zdolnym i wyrozniajacym sie
                >
                > No cóż, nigdy nie dyskutuję z czyjąś wiarą :)

                Myślę, że było i tak i tak, każdy ma swoje (różne) doświadczenia :)
                  • taziuta Re: :))) 27.06.08, 15:24
                    woda.woda napisała:

                    > Ocxzywiście, ja nie przeczę, że w PZPR byli równiez ludzie ideowi.
                    > Sama znałam jednego :)

                    Było też wiele świń. Znałem niejedną... :)
                    • woda.woda Re: :))) 27.06.08, 15:28
                      Wiesz?
                      Pamiętam w 90 roku - gdy ten ideowy komunista, bardzo przyzwoity
                      zresztą człowiek - bał się bardzo, że nadszedł czas, gdy będzie
                      wisiał "zamiast liści"...

                      I jak go zapewniałam, że to nieprawda, że nadszedł czas, gdy będzie
                      liczyć sie tylko to, kto jaki jest.

                      Taka byłam naiwna...
                      • taziuta Re: :))) 27.06.08, 15:34
                        woda.woda napisała:

                        > Wiesz?
                        > Pamiętam w 90 roku - gdy ten ideowy komunista, bardzo przyzwoity
                        > zresztą człowiek - bał się bardzo, że nadszedł czas, gdy będzie
                        > wisiał "zamiast liści"...
                        >
                        > I jak go zapewniałam, że to nieprawda, że nadszedł czas, gdy
                        > będzie liczyć sie tylko to, kto jaki jest.
                        >
                        > Taka byłam naiwna...

                        No fakt, tylko "to", to za mało, chociaż różnie bywa, jak kto ma
                        szczęście. No tak, czyli jednak "to, jaki jest" plus szczęście... :)
                          • taziuta Re: :))) 27.06.08, 15:43
                            woda.woda napisała:

                            > Rzecz w tym, że wówczas nie miałam pojęcia, na czym
                            > polega "polskie piekło".

                            Ja też...

                            Pamiętam jak byłem oburzony i wściekły na Wałęsę za "wojnę na górze".
                            Dziś wiem, że inni szatani też byli tam czynni... :)
                      • paczula8 Re: :))) 27.06.08, 21:58
                        woda.woda napisała:

                        > Wiesz?
                        > Pamiętam w 90 roku - gdy ten ideowy komunista, bardzo przyzwoity
                        > zresztą człowiek - bał się bardzo, że nadszedł czas, gdy będzie
                        > wisiał "zamiast liści"...
                        >
                        > I jak go zapewniałam, że to nieprawda, że nadszedł czas, gdy
                        będzie
                        > liczyć sie tylko to, kto jaki jest.
                        >
                        > Taka byłam naiwna...

                        Powiesili go? przyjmij wyrazy współczucia ...
                        :)
                        • taziuta Nic nie rozumiesz, Paczulo... :( 28.06.08, 13:53
                          paczula8 napisała:

                          > woda.woda napisała:
                          >
                          > > Wiesz?
                          > > Pamiętam w 90 roku - gdy ten ideowy komunista, bardzo przyzwoity
                          > > zresztą człowiek - bał się bardzo, że nadszedł czas, gdy będzie
                          > > wisiał "zamiast liści"...

                          > Powiesili go? przyjmij wyrazy współczucia ...
                          > :)

                          Strasznieś zabawa, Paczulo! :(
                          Dzisiaj wiemy, że to były nieuzasadnione strachy, ale spróbuj się
                          wczuć, zrozumieć tamte obawy...

                          P.S.
                          Mój brat uzyskał w rok 1989 azyl polityczny w Danii. Jako komuch,
                          któremu w Polsce groziło obwieszenie na latarni przez bandy Wałęsy.
                          Fakt autentyczny - taka panowała atmosfera nie tylko w Polsce...
                          • paczula8 Re: Nic nie rozumiesz, Paczulo... :( 30.06.08, 17:23
                            taziuta napisał:

                            > paczula8 napisała:
                            >
                            > > woda.woda napisała:
                            > >
                            > > > Wiesz?
                            > > > Pamiętam w 90 roku - gdy ten ideowy komunista, bardzo
                            przyzwoity
                            > > > zresztą człowiek - bał się bardzo, że nadszedł czas, gdy
                            będzie
                            > > > wisiał "zamiast liści"...
                            >
                            > > Powiesili go? przyjmij wyrazy współczucia ...
                            > > :)
                            >
                            > Strasznieś zabawa, Paczulo! :(
                            > Dzisiaj wiemy, że to były nieuzasadnione strachy, ale spróbuj się
                            > wczuć, zrozumieć tamte obawy...

                            Wiem, że były nieuzasadnione. Ale Woda napisała: "Taka byłam
                            naiwna... ", a to sugeruje, ze do jakiegos powieszenia ani chybi
                            doszło :)

                            > P.S.
                            > Mój brat uzyskał w rok 1989 azyl polityczny w Danii. Jako komuch,
                            > któremu w Polsce groziło obwieszenie na latarni przez bandy Wałęsy.
                            > Fakt autentyczny - taka panowała atmosfera nie tylko w Polsce...

                            Twój brat, jako komuch, się bał? To dobrze, tak własnie powinno
                            być ... dzięki temu mógł wczuć się i zrozumieć obawy tych, którzy
                            bali się przez 45 lat ...
                            mój wujek, w ramach represji stracił rękę.
                • lech.niedzielski Re: :))) 28.06.08, 15:42
                  taziuta napisał:

                  > woda.woda napisała:
                  >
                  > > > Przynalznosc do parti proponowano zdolnym i wyrozniajacym sie
                  > >
                  > > No cóż, nigdy nie dyskutuję z czyjąś wiarą :)
                  >
                  > Myślę, że było i tak i tak, każdy ma swoje (różne) doświadczenia :)
                  Yes
              • grzegorzlubomirski inna jest rzecz ze wielu odmawialo, ale taki byl 27.06.08, 15:08
                zamiar. Przyciagnac zdolnych, wyrozniajacych sie. Kazda organizacja
                tak robi. Pisze o probie a nie o rezultacie, ze rzeczywscie tak
                bylo. Ze czesto byla inaczej, szczegolnie w koncowej fazie to druga
                sprawa.
                Dodowdem na to jest fakt, ze wielu wibitnych profesorow, w moijej
                dziedzinie maialo przeszlosc w PZPR (historia, filozofia). Ciekawe
                jest tez w w latach 80 z PZPR wystapili, a mimo to dalej byli wysoko.
            • lech.niedzielski Re: Totalna bzdura. W PRLu tacy ludzie jak Kurski 30.06.08, 08:35
              grzegorzlubomirski napisał:

              > at studjow, czy Gosiewski, nawet dluzej nie mieli by szans.
              > Przynalznosc do parti proponowano zdolnym i wyrozniajacym sie ale
              > rzadziej niz obcenie forowano miernoty tylko ze wzgledu na
              > przynaleznosci. Poza tym do partii nie mozna bylo wstapic od tak
              > sobie, jak obecnie. To mialo byc niby wyroznienie, czyl zadnje
              > przeszlosci kryminalnej, okres kandydacki, moralnie stalo to duzo
              > wyzej niz wszytko obecnie.
              Fakt.
          • erg_samowzbudnik Re: Czy 27.06.08, 19:03
            woda.woda napisała:

            > ja napisałam, że mieszkania dostawali tylko członkowie partii?
            > Nie.
            > Członkostwo w PZPR znacznie jednak ułatwiało i przyspieszało
            > otrzymanie mieszkania.
            >
            > Nie mówiąc już o tym, że kierownicze stanowiska zarezerwowane były
            > wyłacznie dla członków partii - jeśli więc ktos miał ambicje
            > rozwijać się zawodowo lub objąć wyższe stanowisko - do partii się
            > zapisywał :)
            >
            > Czysta koniunktura, Grzegorzu Lubomirski :)

            Za to teraz wskazany jest przynajmniej pokropek, lub msza w intencji.
          • elwer-pancerfaust44 Re: Czy 28.06.08, 03:06
            Wałęsie bycie opozycjonistą nie przeszkodziło otrzymać mieszkanie.Zresztą w
            latach 70 jaki on miał staż pracy w stoczni że był anty-PRL a mimo to otrzymał
            lokal zakładowy?Urodzony w 1943 miał najwyżej okres zatrudnienia z 5 lat.Zresztą
            fachowiec z niego po 2-letniej wiejskiej zawodówce,naprawiacz wózków
            akumulatorowych jakim to on był cenionym stoczniowcem?
          • lech.niedzielski Re: Czy 30.06.08, 16:35
            woda.woda napisała:

            > ja napisałam, że mieszkania dostawali tylko członkowie partii?
            > Nie.
            > Członkostwo w PZPR znacznie jednak ułatwiało i przyspieszało
            > otrzymanie mieszkania.
            >
            > Nie mówiąc już o tym, że kierownicze stanowiska zarezerwowane były
            > wyłacznie dla członków partii - jeśli więc ktos miał ambicje
            > rozwijać się zawodowo lub objąć wyższe stanowisko - do partii się
            > zapisywał :)
            >
            > Czysta koniunktura, Grzegorzu Lubomirski :)
            ?!
                  • grzegorzlubomirski Nie ja i nikt inny. Z mojego postu wynika ze 27.06.08, 15:23
                    calkowita obiektynosc jest niemozliwa, czyli poznanie prawdy takze,
                    nie jest mozliwe gdyz wymaga ona calkowietej obiektywnosci,
                    niezaangazoania. Prawda w tym sensie jest refleksja, ktora dazy do
                    umowlnienia sie wszelkich wplywow i interesow. Indywidualnie mozemy
                    to osiaganc byc moze w mistyce religijnej lub medytacji buddyjskiej,
                    lecze w sensie spolecznym zawsze pozostaniemy uwiezeni w naszej
                    materialnej subietywnosci. Usunac ja moze spoleczenstow bez klas i
                    interesow, wtedy Prawda zaczenie mowic sama za siebie. Prawda u
                    Marksa czy Lacana czy Freuda nie jest cos zo mozna jak obiekt zbadac
                    i stwierdzic jej zgodnosc z rzeczywistoscia. Tam Prawda moze zaczac
                    mowic, a to co powie tego teraz nie wiemy.

                    Mimo to my w naszym spoleczenstwie caly czas mamy przedmiotowa wizje
                    prawdy, ktora sama jest ze soba sprzeczna, jako rzecz, ktora mozemy
                    jakos potraktowac, uzyc, cos z nia zrobic. Marksizm jest jedyna obok
                    psychoanalizy refleksja ktora nie mowi co jest prawda, lecz w ktorej
                    Prawda zaczyna mowic. Marks nie mowi jak ma wygladac spoleczenstwo,
                    lecz jak nie ma zeby Prawda sie sama odnalazla.
                    • woda.woda A tu 27.06.08, 15:26
                      sie zgodzimy, że nia ma czegos takiego, jak Prawda :)

                      Prawdą może być suma doświadczeń - ale jakaż to prawda?
                      I czyja?
                      • paczula8 Re: A tu 27.06.08, 22:08
                        woda.woda napisała:

                        > sie zgodzimy, że nia ma czegos takiego, jak Prawda :)

                        ??? A cóz to znowu za teoria?
                        Prawda istnieje. I nalezy dążyć do jej poznania. Przynajmniej
                        próbowac się do niej zblizyć...


                        >
                        > Prawdą może być suma doświadczeń - ale jakaż to prawda?

                        Suma doswiadczdeń, to jest suma doswiadczeń, a nie żadna prawda.
                      • lech.niedzielski Re: A tu 30.06.08, 12:24
                        woda.woda napisała:

                        > sie zgodzimy, że nia ma czegos takiego, jak Prawda :)
                        >
                        > Prawdą może być suma doświadczeń - ale jakaż to prawda?
                        > I czyja?
                        Won !
              • lech.niedzielski Re: I na co to jest przykład? 27.06.08, 15:11
                woda.woda napisała:

                > Dlaczego uważasz, że jestem moralnie miałka?
                Do Ciebie nic nie mam. Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ja uważam
                tęcałą "S" za jeden wielki syf.
                Tzw. wolność dał nam Gorbaczow i tyle. Gdyby on bie rozp... Sojuza
                to chooj byłby z tego, anie demokracja.
                  • woda.woda Aha. 27.06.08, 15:15
                    Mam takie wrażenie, że nie jest możliwe, aby w Polsce coś powstało,
                    co nie jest - jak to wdzięcznie określasz - "syfem" :)
                    • lech.niedzielski Re: Aha. 27.06.08, 15:27
                      woda.woda napisała:

                      > Mam takie wrażenie, że nie jest możliwe, aby w Polsce coś
                      powstało,
                      > co nie jest - jak to wdzięcznie określasz - "syfem" :)
                      Nasz radiomaryjny naród tak powierzchownie kocha i tak zwierzęco
                      nienawidzi.
                  • lech.niedzielski Re: I na co to jest przykład? 27.06.08, 15:23
                    woda.woda napisała:

                    > Też uwaząm, że nie docenia się roli Gorbaczowa.
                    >
                    > Zgódźmy się więc może, że autorami wolności są i Gorbaczow, i
                    > wielki bunt Polaków pod nazwą "Solidarność" - co ty na to?
                    Bunt Polaków spowodowany brakami w zaopatrzeniu. Brak szynki w
                    sklepach spowodował wzrost patriotyzmu i katolicyzmu w Narodzie.
                      • lech.niedzielski Re: I na co to jest przykład? 27.06.08, 15:29
                        woda.woda napisała:

                        > Bunt Polaków spowodowany biedą i upokorzeniem - owszem :)
                        > Czy taki bunt to coś złego?
                        >
                        > Wzrost katolicyzmu? Nie sądzę. Katolicyzm zawsze miał się nieźle.
                        >
                        Upokorzony Naród darmowymi studiami, mieszkaniami czy wczasami w
                        FWP ?
                        Jak akurat urodziłem się w tym feralnym 1980 roku i uwżam za
                        największy syf to całe solidaruszo-prawicowe goowno. Jak na b.
                        ministranta przystało.
                          • lech.niedzielski Re: I na co to jest przykład? 27.06.08, 15:44
                            woda.woda napisała:

                            > > Jak akurat urodziłem się w tym feralnym 1980 roku
                            >
                            > To może spytaj rodziców, jaką biedę mieli robotnicy i rolnicy.
                            Moi starzy byli zwykłymi robolami. I są zdania, że normalne życie
                            skończyło się dla nich w 1990 roku !
                            Nigdy do niczego (oprócz Sodalicji - moja Matka) nie należeli.
                            Amen.
                              • lech.niedzielski Re: I na co to jest przykład? 27.06.08, 15:56
                                woda.woda napisała:

                                > Tak, tez spotkałam sie z robotnikami, którzy lepiej czuli się
                                > przed '89 rokiem.
                                >
                                > Przypominam sobie szwaczkę, która nie mogła po '90 roku znaleźć
                                > pracy w zawodzie, bo umiała szyć tylko lewy rękaw.
                                >
                                >
                                To jest Wasz problem, że mając świadomość tego iż Solidarność
                                oszukała miliony Polaków i własciwie tylko zrobiła dobrze cwaniakom
                                i Amerkńcom(bazy) próbujecie metodą Chruszczowa ("a w Amerikie to
                                niegrow bijut !!!") ocukrzyć to gó...
                                Żegnam.
                              • grzegorzlubomirski No to i tak byla w czyms lepsza ode mnie 27.06.08, 16:16
                                bo ja nie potrafie uszyc zadnego rekawa.

                                Kiedys papiez Jan XXIII tak powiedzial do zebranych biznesmenow i
                                politykow. "Nie lekcewazcie zadnego z tych na dolach spolecznych bo
                                kazdy z nich potrafi robi duzo lepiej przynajmniej jedna rrzecz niz
                                wy".
                                Wyzszosc morlana komunistow polaga na tym ze dla nich kazdy czlowiek
                                jest tyle samo wart niezaleznie od tego do czego jest urzyteczny w
                                danej chwili. Papiez wiedzial ze jego sluchacze nie zrozumieja tej
                                prostej chrzescijanskie zasady i dlatego dal taki przyklad.

                                Wasze dno morlane polega na tym ze wykorzystaliscie ta szwaczke do
                                protestow, strajkow, zmiany ustroju a potem jej mwoicie ze jak umie
                                szyc tylko jeden rekaw to niech sobie radzi sama. Jestem spokojnym
                                czlowiekiem ale slysze takie ....restwo to mnie szlag bierze. Na tym
                                polega zupelny brak moralnosci solidaruchow.
                                • woda.woda Hmmmm... 27.06.08, 16:51
                                  > Wasze dno morlane polega na tym ze wykorzystaliscie ta szwaczke

                                  Chyba nie liczysz na powazne traktowanie twojej osoby?
                                  • grzegorzlubomirski Widzisz, zaczynasz rozumiec z jak niskich pozycji 27.06.08, 17:05
                                    w sensie moralnym postrzegasz pewne sprawy.

                                    Choc chyba kazdy system morlany wymaga pewnej slepoty na ciepienie.
                                    Czym system bardziej wymagajacy tym wiekszej slepoty wymaga.

                                    Zwolennicy socjalizmu po Stalinie mowili; tak to co sie stalo to
                                    bylo straszen ale mimo tego.....

                                    Podobne obecnie: gdyby ktos zobaczyl polslepe swinie stojace w
                                    bezruchu i na sile karmine w chlewach po to zeby byc zabitym na
                                    miesa dla czlowieka, ktory po objedzie wchodzi na forum i pomstuje
                                    ze Bolek byl niemoralny bo cos tam podpisal?

                                    W kazdej rzeczywistosci jest pelno ciepienia, nie wiemy tylko za
                                    kotre kots w przyszlosci bedzie chcial nas rozliczac.
                                      • bard333 wodo.... 28.06.08, 02:20
                                        możesz sobie pogratulować... To dzieki Tobie i wielu Tobie podobnym wprowadzono grubą kreskę, to Ty i Tobie podobni gadasz cos o wykresleniu przeszłości i patrzeniu w przyszłość. Razem z nadredaktorem próbujesz cywilizowac komuchów, a ich uzywilizować sie nie da!!!

                                        Juz nie mówie o radykalnych pociagnieiciach, ale choćby o takich jak w NRD, a my co mamy...??? Ano mamy komuchów wychwalających ten peerelowski syf i tą zbieranine bandziorów, ruskich wasali... PZPR...

                                        Pewnie pamiętasz tamte czasy, puste haki w sklepach, kolejki po byle badziew (sam stałem trzy dni za telewizorem kolorowym, byłem chyba z dwunasty, przywieźli trzy. Dwa pani sprzedała pod ladą, jeden sprzedali ludziom...;)))) dyskutuj z nimi dalej, pozwalaj by pluli na Twoje idee...

                                        brak słów...:((
                                        • elwer-pancerfaust44 Re: wodo.... 28.06.08, 02:28
                                          Ale te komuchy były głupie,gdyby zgodnie z prawami wolnego rynku ustalili ceny
                                          telewizorów na poziomie 5 letnich zarobków,dziś by nikt nie wspominał o ich
                                          braku.Tak samo z innymi towarami.Prawda?
                                          • bard333 to chyba inne prawa znamy...;)) 28.06.08, 03:11
                                            powiedz jakim cudem w pół roku po upadku tej cudownej komuny (oczywiście czsyto teoretycznym, bo te bydlaki tylko poszły krok dalej, a społeczeństwo jak było prze nich pomiatane, tak zostało do dzis...)więc powiedz mi czemu to chwile po jej upadku w sklepach raptem było pełno towaru i problem to był ze zbytem, a nie z kupnem???

                                            Czemu kiedys za jakąś krzywą szafą robili zapisy i to z wielką łaską na dwa lata do przodu,

                                            wolnośc przede wszyskim!!! w każdej postaci i w każdym aspekcie, a reszta ułoży sie sama...:))
                                            • grzegorzlubomirski Nawet sie nie osmieszaj, takimi pytaniami 28.06.08, 14:14
                                              Sa zasadniczo dwa metody dystrybycji dobr, poprzez mechanizm cenowy
                                              lub poprzez regalamentacje, obydwie sa stosowona rowniez w krajach
                                              zachodnich czy USA. Np: bilety na ipmrezy soportowe, w celu
                                              umozliwienia zobacznia danego meczu szerokiej publicznosci ustalana
                                              jest cena, kotra moze zaplacic wiekszosc ludzi, lecz poniewaz
                                              wiekszosc nie moze przyjechac na mecze ze wzgledu oczywistych,
                                              ustalane sa kontyngenty, dla kazdego kraju czy regionu itp; prosta
                                              reglamentacja. Spekulacja takimi biletami jest karana prawnie.
                                              Dotyczy to takze wielu innych dziedzin lacznie z sektorem
                                              energetycznym, paliwowym, rolinctwem itp. Zasadniczo reglamentacja
                                              powinny byc obiete wszelkie nieodnawialne zasoby, np: surowce.
                                              Inna relamentacja sa np: kwoty przydzielane panstwom ne emisje CO2.

                                              Podobnie bylo z cenami w PRLu. Ich uwolnienie spowodowalo
                                              kilkukrotny ich wzrost i o pranajo ograniczenie konsumpcji. Np:
                                              obecnie kosumuje sie tylko 70% tej ilosci miesa jaka sie kosumowalo
                                              w PRLu gdy bylo ono na kartki. Na rynek weszly kurczaki i ryby,
                                              ktore w PRLu byly postrzegane jako cos gorszego. Obecna produkcja
                                              miesa w Polsce nie jest nawet polowa tego co sie produkowalo za
                                              PRLu. Technologia tez poszala do przodu, obecnie jestesmy w stanie z
                                              1 kg miesa zrobic 4 razy wiecej produktow niz w latach 80. Mowi sie
                                              ze obecnie w 1 kg szynki jest 17% miesa.
                                              • taziuta Znam to z autopsji! :) 28.06.08, 14:31
                                                grzegorzlubomirski napisał:

                                                > Sa zasadniczo dwa metody dystrybycji dobr, poprzez mechanizm
                                                > cenowy...

                                                Rzeczywiście, zdaje się, że Bard to jakiś niedouczony młodzik... :)

                                                Miałem szczęście obserwować ten proces, i w nim uczestniczyć.
                                                Wystarczyło uwolnić handel zagraniczny, a ludzie sami sprowadzili
                                                wszystko to czego inni ludzie potrzebowali. :)
                                  • lech.niedzielski Re: Hmmmm... 27.06.08, 18:10
                                    woda.woda napisała:

                                    > > Wasze dno morlane polega na tym ze wykorzystaliscie ta szwaczke
                                    >
                                    > Chyba nie liczysz na powazne traktowanie twojej osoby?
                                    Ty woda jesteś zerem. Sorry. Jesteś "mniej niż zero".
                      • grzegorzlubomirski Upokorzenie????? w latach 80 i 90 byly publikowane 27.06.08, 16:09
                        badania socjologiczne na temat samooceny ludzi z roznych grup
                        spolecznych. Zasadniczo na zachodzie ludzie oceniali sie w
                        zaleznosci od miejsca w hierarchi spolecznej jakie zajmowi popartego
                        oficjalna propaganda kapitalityczna, czyli przedsiebiroca zdradzal
                        wysoka samoocene nizsza farmer, potem anuczyciele, najnizsza
                        robitnik, sprzataczka itp.

                        otoz w krajach socjalistycznych gdzie tez przeprowadzona takie
                        badanie rownolegle, najwyzsza samoocene prezentowali robotnicy,
                        pozniej calal intligencja nauczycielska, potem kadra manadzerska-
                        kierownicza, chlopi i na koncu urzednicy.

                        nie musze dodawac ze w ciagu ostatnich 20 lat wszystko wrocilo do
                        normy z nowu przedsiebirocy i managerowie czuja sie najlepiej.

                        I kto tu jest upokorzony? nikt bo taki jest naturalny stan ze robol
                        ma sie czuc gorzej niz kapitalista.
    • elwer-pancerfaust44 Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 27.06.08, 14:58
      Powstający front ocalenia czci,honoru i legendy Wałęsy(Solidarności?)w istocie
      jest montowany dla obrony tych intelektualistów i polityków,którzy w minionych
      latach bezkrytycznie budowali legendę Wielkiego Elektryka.Muszą czuć sie
      głupio,gdy czytają u Cenckiewicza i Gontarczyka,że ich idol kapował dla
      esbecji.Łyso czują się zapewne faceci,którzy w roku 1989 zostali posłami i
      senatorami dzięki temu,że Wałęsa sie z nimi sfotografował"(by Henryk Schulz).
      • lech.niedzielski Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 27.06.08, 15:13
        elwer-pancerfaust44 napisał:

        > Powstający front ocalenia czci,honoru i legendy Wałęsy
        (Solidarności?)w istocie
        > jest montowany dla obrony tych intelektualistów i polityków,którzy
        w minionych
        > latach bezkrytycznie budowali legendę Wielkiego Elektryka.Muszą
        czuć sie
        > głupio,gdy czytają u Cenckiewicza i Gontarczyka,że ich idol
        kapował dla
        > esbecji.Łyso czują się zapewne faceci,którzy w roku 1989 zostali
        posłami i
        > senatorami dzięki temu,że Wałęsa sie z nimi sfotografował"(by
        Henryk Schulz).

        Zwłaszcza ci którzy całowali go po rękach i chcieli być jego
        kierowcami !
    • tornson No cóż, solidarusze gnojki zabezpieczyły się 27.06.08, 15:16
      na każdą ewentualność. Jakby komuna nie padła to przyznaliby się do swej
      agenturalnej działalności i uważaliby siebie za bohaterów walki z
      kontrrewolucją, a jak komuna padła to mają się jeden z drugim za wielkich
      wojowników o wolność i demokrację.
      Może rzeczywiście otwarcie akt i totalna lustracja to nie byłby taki zły pomysł,
      wyszłaby na jaw cała prawda o naszych podwórkowych "freedom fighters". Ostatnio
      ocaliło ich SLD, które w uwaleniu lustracji nie miało żadnego interesu bo UB nie
      werbowało swoich. Ale może rzeczywiście już czas by solidarusze karpie same
      podłożyły łby na lustracyjną wigilię...
      • grzegorzlubomirski Ja uwazam ze bycie agentemw przypadku czlonka PZPR 27.06.08, 15:36
        nie jest moralnie tak zle jak w przypadku solidarucha. Solidaruch
        wchodzil bomiem w konflikt moralny, ktory robil z niego moralna
        kaleke. PZPRowiec walczyl o to samo tylko niemorlanymi srodkami.

        Uwazam jenak ze ta cala UB i po 1957 SB byly zupelnie niepotrzebne,
        podobnie jak cenzura. Uwazam to za najwieksze absurdy PRLu, no ale
        co zrobic. Nie wynikaly one z zadnej mysli komunistycznej czy
        socjalistycznej, po prostu w PRLu kopiowano to co znano z wczesniej
        istniejacego panstwa burzuazyjnego.

        Nastepnym bledem byl system jednopartyjny. Paradoksem bylo to ze jak
        kots chcial zalozyc partie komunistyczna to nie mogl.
        No ale coz, kot nie popelnia bledow?
        • tornson Re: Ja uwazam ze bycie agentemw przypadku czlonka 28.06.08, 00:03
          grzegorzlubomirski napisał:

          > nie jest moralnie tak zle jak w przypadku solidarucha. Solidaruch
          > wchodzil bomiem w konflikt moralny, ktory robil z niego moralna
          > kaleke. PZPRowiec walczyl o to samo tylko niemorlanymi srodkami.
          To fakt.

          > Uwazam jenak ze ta cala UB i po 1957 SB byly zupelnie niepotrzebne,
          > podobnie jak cenzura. Uwazam to za najwieksze absurdy PRLu, no ale
          > co zrobic. Nie wynikaly one z zadnej mysli komunistycznej czy
          > socjalistycznej, po prostu w PRLu kopiowano to co znano z wczesniej
          > istniejacego panstwa burzuazyjnego.
          > Nastepnym bledem byl system jednopartyjny. Paradoksem bylo to ze jak
          > kots chcial zalozyc partie komunistyczna to nie mogl.
          > No ale coz, kot nie popelnia bledow?
          To nie było aż takie proste. Dopuścić do wielopartyjnego systemu i rozwiąć UB to
          w mig pojawiłyby się miliardy amerykańskich $$$$$ na wsparcie lokalnych
          pachołków i "kolorowe rewolucje" które zrobiłyby z nas podporządkowany Zachodowi
          bantustan.
          System wielopartyjny owszem, ale tajne służby powinny zostać wręcz wzmocnione.
          Pełna wolność zrzeszania się w dowolnej partii, wolność słowa jak najabrdziej,
          ale jeśli tajne służby wykryłyby że któraś partia czy gazeta finansowana jest z
          zagranicy to bezwzględna kara, włącznie z czapą w ekstremalnych przypadkach
          (jesli Wawrzecki dostał karę śmierci za głupią kiełbachę to tym bardziej
          należałaby się ona za zdradę stanu w warunkach zimnej wojny).
      • lech.niedzielski Re: No cóż, solidarusze gnojki zabezpieczyły się 28.06.08, 15:48
        tornson napisał:

        > na każdą ewentualność. Jakby komuna nie padła to przyznaliby się
        do swej
        > agenturalnej działalności i uważaliby siebie za bohaterów walki z
        > kontrrewolucją, a jak komuna padła to mają się jeden z drugim za
        wielkich
        > wojowników o wolność i demokrację.
        > Może rzeczywiście otwarcie akt i totalna lustracja to nie byłby
        taki zły pomysł
        > ,
        > wyszłaby na jaw cała prawda o naszych podwórkowych "freedom
        fighters". Ostatnio
        > ocaliło ich SLD, które w uwaleniu lustracji nie miało żadnego
        interesu bo UB ni
        > e
        > werbowało swoich. Ale może rzeczywiście już czas by solidarusze
        karpie same
        > podłożyły łby na lustracyjną wigilię...
        Fakt.
    • etta2 Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 27.06.08, 15:22
      O rany, ale komuszek, jaki czerwoniutki, haha.
      "...> PZPR mozna wszystko zarzucic ale oni przynajmniej stali na
      jasnych pozycjach i ich otwarcie bronili,..."
      Jako synuś PZPRowca (bo tatulo - wojskowy, to tak musiało być)
      pojęcia bladego nie masz, jak żył przeciętny Kowalski. W twojej
      rodzinie zaopatrywano się w specjalnych sklepach (za żółtymi
      firankami), co pewnie miło wspominasz, bo to miłe, gdy inni sterczą
      w ogonach, a TY nie musisz. O dobrodziejstwie otrzymania mieszkania
      lepiej nie mów, wiesz ILE LAT SIĘ CZEKAŁO od momentu pełnej wpłaty
      do spółdzielni? Ja na telefon czekałam 20 lat, bo "nie było
      linii"!!!! Że nie wspomnę o schyłku tego "raju", gdy żarcie było na
      kartki, również mydło, papierosy, słodycze i alkohol. A wiesz, jak
      się kupował sobie garnitur pracownik KW PZPR w moim mieście? Dane z
      tzw. "pierwszej ręki". Dzwonił taki dupek do kierownika sklepu
      i...polecał dokonanie przeceny na określony fason i rozmiar. I choć
      zarabiał duuuzo więcej nić Kowalski, to chamidło z własnej kasy nie
      kupił, tylko "na krzysia". Nie jest to dno moralne?????
      I TY ośmielasz się nazywać dnem ludzi, którzy umożliwili nam
      wszystkim wyrwanie się z zaścianka komuny: szarzyzny, beznadziei,
      biedy i poniżania? W kwestii ilości żon...policzyłeś żony
      Cyrankiewicza? Jaroszewicza?
      W każdym środowisku trafi się ktoś, kto z moralnością i etyką bywa
      czasem na bakier. Nie można jednak powiedzieć, że Solidarność to
      dno, a PZPR to okaz moralności. Ja bym raczej powiedziała, że na
      odwrót: PZPRowcy służyli OBCEMU MOCARSTWU I TO JEST DNO.
    • w111mil wstretny antysemito!!! 27.06.08, 22:09
      grzegorzlubomirski napisał:
      >gdybym ja przez 10 lat do PZPR i to
      > czsto w najgorszym stalinowskim okresie, a pozniej by mi sie
      > odwidzialo (szczerze) to nie mial bym tupetu i bezczelnosci
      zazarcie
      > walczyc z tym ustrojem.
      • lech.niedzielski Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 28.06.08, 17:27
        elwer-pancerfaust44 napisał:

        > Solidarność i 3 jej główne Regiony w 1980:Gdańsk Lech W
        (Bolek?).Szczecin:M
        > Jurczyk(?).Jastrzębie:J Sienkiewicz i Rozpłochowski(wiadomo-
        SB).KPN:L Moczulski
        > autor owiedzenia:płatni zdrajcy pachołki rosji(uznany przez Sąd
        Najwyższy kłamc
        > ą
        > lustracyjnym).No coments!

        Wszyscy historyczni przywódcy SOLIDARNOŚCI konfidentami ?!!!
          • lech.niedzielski Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 29.06.08, 13:34
            elwer-pancerfaust44 napisał:

            > Znam sprawę ze Śląska.W Jastrzębiu(3 miasto porozumień
            sierpniowych 1980)okazał
            > o
            > się że J Sienkiewicz był agentem SB.W Gdańsku i Szczecinie
            przywódcy(?)mają
            > szemraną i wątpliwą przeszłość.Czy to nie dziwne?
            Ależ to nie jest dziwne.
            Kolejne pokolenia będą babrać się w agenturzez CBA i ABW.
            Ile to będzie uciechy ... .
              • lech.niedzielski Re: Ta Solidarnosc i inne KPN to jednak moralne b 29.06.08, 13:49
                elwer-pancerfaust44 napisał:

                > Kolejne pokolenia będą się dziwić że największy polski
                opozycjonista LW nie
                > przesiedział(?)ani 1 dnia w więzieniu,nie liczę 48 godzinnych
                aresztów ani
                > internowania w stanie wojennym w rządowym ośrodku wypoczynkowym
                (Arłamowo).Nie
                > miał ani jednego wyroku sądowego!!
                To fakt. Ja myślę, że my pochłonięci bieżącymi durnotami nie
                jesteśmy w stanie zrobić tzw. kroku do tyłu i popatrzeć na to z
                szerzej perspektywy.
                Tak jak to Ty zrobiłeś.
                Pozdr.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka