Nawet przygłup RAZ zaczął myśleć

28.06.08, 09:18
"Tym bardziej że – i to jest druga istotna sprawa – spór o „Bolka”
pozwala Donaldowi Tuskowi ustawić się w wygodnej pozycji
niezaangażowanego. Stronami są tutaj ludzie Michnika i Kaczyńscy.
Obecny premier może zaś przedstawiać się jako polityk nowych czasów,
którego te starocie interesują w nieznacznym stopniu. Nie będąc
uważany za stronę w kłótni, występuje w swej ulubionej roli
uosobienia zdrowego rozsądku.

Zbiera punkty i u stronników III RP, odwiedzając Wałęsę i mówiąc o
swych zastrzeżeniach wobec książki, i u jej przeciwników,
podkreślając znaczenie wolności badań naukowych i to, że nie można
krytykować pracy, której się nie czytało. A przy tym zręcznie
punktuje rywala, informując na przykład, jakoby w 1991 r. obiecywał
mu on oddanie całej władzy nad gospodarką w zamian za pomoc w
obaleniu Wałęsy, którego krótko wcześniej sam wspierał. Nie sposób
znaleźć dowodów, czy to zdarzenie miało miejsce czy nie, ale bez
wątpienia opowieść Tuska doskonale pasuje do budowanych przez
piarowców potocznych stereotypów jego i Jarosława Kaczyńskiego."

Sprawa się wypala. Nie udało się wciągnąć Tuska i platformy w
absurdalny konflikt, zamienia się w zwyczajną pyskówkę pomiędzy
Kaczorami i Wałęsą. Mnie się napisało o tym od razu, gdy Tusk
powiedział "No comments" o nieprzeczytanej książce.

Ale RAZ się myli. Awantura będzie miała swój dalekosiężny skutek
polityczny. A będzie nim całkowita izolacja polityczna środowiska
Rydzyka, Kaczyńskich i PiS. Komorowski już zajął się budową
wspólnego frontu wszystkich przeciwko Kaczorom.
    • doc.torov Re: Nawet przygłup RAZ zaczął myśleć 28.06.08, 09:38
      haen1950 napisał:


      > Komorowski już zajął się budową
      > wspólnego frontu wszystkich przeciwko Kaczorom.

      Zeby sie nez zes...
      Obściskiwanie się Tuska z chudym Kamińskim oraz
      akcje dezinformujące PiSu, w rodzaju
      "pływających notebooków" zrobiły swoje.
      Ludzie zdążyli zapomniec o wyczynach Ziobry
      i Kaczyńskich.
      Front był już zbudowany w trakcie wyborów i krótko po.
      Tusk go rozwalił, bo ciągle liczył na koneksje
      u Prezydenta.
      (No to dostał kablującą na niego w USA Fotygę).

      • haen1950 Link do całości 28.06.08, 09:59
        www.rp.pl/artykul/154600.html
        Wiesz, odbierać Kaczorom awanturę i konflikt to też sposób na
        pozbawienie ich racji bytu.

        Wydaje mi się, że najważniejszy jest spokój i konsekwencja. A
        najlepsze rezultaty osiąga się zabierając złotówki i zabawki. Nikt
        nie zadaje się z przegranymi golasami.
        • doc.torov Re: Link do całości 28.06.08, 10:04
          haen1950 napisał:

          > A najlepsze rezultaty osiąga się zabierając złotówki
          > i zabawki.

          Nie sposób się nie zgodzic. Tylko że SLD Platforma
          jest do tego za słaba. To było przeciez widac gołym.
          Tusk liczył na przyzwoitośc - NIE MA juz przyzwoitych
          w polityce, po odejściu Balcerowicza, Mazowieckiego,
          i kilku innych, głownie z UW.
          • haen1950 Re: Link do całości 28.06.08, 10:33
            Zauważ rozumowanie tego zawodowego kręta. Kaczory nie mają z tym nic
            wspólnego, bo im to dzisiaj nie na rękę. Co się zresztą okazało.

            Zapomina tylko o tym, że Kaczory zamówiły sobie ten paszkwil u
            Kurtyki ze dwa lata temu, szykując się na wieloletnie rzadzenie
            państwem i mediami. Z takimi gnojkami jak RAZ. To miał być ich
            certyfikat, biblia, racja stanu i rządu, ideowy fundament.

            Niedobrze się robi, jak się czyta tych pisowskich głupoli i ich
            wypociny.
Pełna wersja