Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarskie...

07.07.08, 15:34
...w dzisiejszym numerze "Wprost".

Pisałem wczoraj, jeszcze przed lekturą artykułu we "Wprost", nie
chcę się powtarzać:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=81783535&a=81809889
Artykuł właściwie niczego nie wyjaśnia, co najwyżej stawia dalsze
pytania.
Jeśli rewelacje red. Baliszewskiego przyjąć za dobrą monetę, to w
dalszym ciągu aktualne są pytania, które zadałem pod powyższym
linkiem. Mianowicie, albo mocodawcy zamachowców chcieli doprowadzić
do zmian w polityce rządu RP na uchodźctwie w pożądanym przez siebie
kierunku, działając przy tym w nieświadomości tego, że Generał
zamierzał jakieś radykalne zmiany, bądź nie mogąc zatrzymać
uruchomionej machiny, albo wręcz przeciwnie, starali się do tych
zmian niedopuścić. To ostatnie oznaczałoby, że owi mocodawcy musieli
być bardzo dobrze poinformowani, bo sprawa była świeża i czasu było
bardzo mało. To wskazuje jednoznacznie na Brytyjczyków, tzn. kręgi
oficjalne lub (co mniej prawodopodobne) - kręgi rządowe polskie,
dotychczas popierające gen. Sikorskiego. Wariant pierwszy wskazuje
jednoznacznie na opozycję polską. Ale jest też możliwe, że
zadziałały oba czynniki na raz: to jest, bezpośredni wykonawcy
działali w przekonaniu, że usuwając Generała "popchną" sprawę w
kierunku zmian, zaś Brytyjczycy im trochę pomogli (bo działali po
presją czasu) nie chcąc dopuścić do zmian zapowiadanych przez
Sikorskiego.
Oczywiście, to tylko spekulacje...
    • ka12332 Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 15:58
      baliszewski to sensat.
      dziwię się tvn-owi że robi z nim film na ten temat. tvn schodzi na psy kumając
      się z takimi "historykami"



      • gandalph Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 16:51
        ka12332 napisał:

        > baliszewski to sensat.
        > dziwię się tvn-owi że robi z nim film na ten temat. tvn schodzi na
        psy kumając
        > się z takimi "historykami"
        >
        >
        >
        Na czym opierasz tę opinię? Masz lepsze źródła informacji?
        Bo ja nie i dlatego muszę polegać na tym, co się ukazuje. Mogę co
        najwyżej nieścisłości czyli, krótko mówiąc, że coś się kupy nie
        trzyma. Baliszewski z wykształcenia, o ile wiem, jest rzeczywiście
        historykiem...
        • bubba49 Re:baliszewski wierzy że wówczas alianci liczyli-- 07.07.08, 18:09
          z polskim rządem na uchodztwie,a aliantom potrzebne było mięso armatnie.A po co ówczesna opozycja miała by generała zabijac,bez sensu
          • semperignotus Re:baliszewski wierzy że wówczas alianci liczyli- 07.07.08, 19:01
            Co prawda Sikorski odgrażał się ,ze faszoli sanacyjnych należy rozliczyć , ale
            do końca wojny było daleko
          • gandalph Re:baliszewski wierzy że wówczas alianci liczyli- 07.07.08, 20:04
            bubba49 napisał:

            > z polskim rządem na uchodztwie,a aliantom potrzebne było mięso
            armatnie.A po co
            > ówczesna opozycja miała by generała zabijac,bez sensu
            Przecież w artykule jest w miarę wyraźnie napisane, że ktoś chciał
            radykalnie zmienić kierunek polityki władz polskich na uchodźctwie
            usuwając generała Sikorskiego, tzn. taka jest jedna z wersji
            wyjaśnienia. Po co? No właśnie, po to! A co zamiast "linii
            Sikorskiego", to już inne pytanie.
            Ewentualnie, ale to już mój domysł, taki zamiar miał Sikorski, a
            ktoś chciał mu w tym przeszkodzić...
        • chateau Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 20:20
          To prawda, że Baliszewski jest z wykształcenia historykiem. Chluby swojej
          uczelni nie przynosi, Daenikem był przynajmniej hotelarzem i oprócz pisania
          kosmicznych pierdół miał jakieś "normalne" źródło utrzymania.

          Sposób sklejania przez Baliszewskiego faktów i pogłosek, budowanie wniosków na
          podstawie hipotez, przytaczanie jako faktów niesprawdzonych doniesień,
          pomawianie osób nieżyjących o współpracę z obcymi wywiadami bez należytego
          sprawdzenia źródeł - to jak najgorzej świadczy o Baliszewskim.
          • gandalph Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 20:36
            chateau napisał:

            > To prawda, że Baliszewski jest z wykształcenia historykiem. Chluby
            swojej
            > uczelni nie przynosi, Daenikem był przynajmniej hotelarzem i
            oprócz pisania
            > kosmicznych pierdół miał jakieś "normalne" źródło utrzymania.
            >
            > Sposób sklejania przez Baliszewskiego faktów i pogłosek, budowanie
            wniosków na
            > podstawie hipotez, przytaczanie jako faktów niesprawdzonych
            doniesień,
            > pomawianie osób nieżyjących o współpracę z obcymi wywiadami bez
            należytego
            > sprawdzenia źródeł - to jak najgorzej świadczy o Baliszewskim.
            Może i tak, ale czy rzeczywiście nie sprawdził? Nie wiem. Z jego
            artykułu za wiele się nie dowiedziałem, ponad to, o czym wiedziałem
            wcześniej. Jednakże coś jest na rzeczy, co zauważył już wcześniej
            Zb. Stańczyk:
            www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/07-12-02/pp-09-13-02.html
            Obawiam się, że na temat II W. Św. więcej nie wiemy niż wiemy, a
            wiele nieznanych dotąd faktów mogłoby nas zdziwić, gdyby wyszły na
            jaw...
            • chateau Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 20:50
              Ano właśnie. Wystarczy przeczytać rozmowę ze Stańczykiem i dowolną publikację
              Baliszewskiego, żeby poczuć różnicę.
              • gandalph Re: Dariusza Baliszewskiego rewelacje gibraltarsk 07.07.08, 21:01
                chateau napisał:

                > Ano właśnie. Wystarczy przeczytać rozmowę ze Stańczykiem i dowolną
                publikację
                > Baliszewskiego, żeby poczuć różnicę.
                Oczywiście, że jest różnica. Artykuł we "Wprost" jest przeznaczony
                dla tzw. "masowego odbiorcy",który nawet jeśli czyta, to
                niekoniecznie myśli, a jeśli myśli, to niekoniecznie analizuje...
                (to uwaga natury ogólnej).
                Zaś "Dziennik" ma zupełnie inny krąg odbiorców.
                M.in. dlatego nie odsądzałbym Baliszewskiego od czci i wiary, moge
                nawet podziwiać, że z uporem drąży temat, choć sam artykuł mnie
                rozczarował, bo spodziewalem się czegoś więcej.
Pełna wersja